Treść opublikowana przez Perez
-
Prenumerata i cena PSX Extreme
Wszystkie informacje o prenumeracie dostępne są tutaj - http://www.ppe.pl/prenumerata.html Wydruk - aktualnie nie jest dołączany do ostatniego egzemplarza. Koszt - cena rocznej prenumeraty to 79 zł (obecnie nie ma zniżki dla przedłużających).
-
PSX Extreme #169
Temat o dodatkowych stronach i zmianie ceny wyszedł ze strony czytelników. Na razie nie ma takiego planu, tym samym nie planujemy takich ankiet. Ot, po prostu dyskutujemy, jaki efekt może mieć taki ruch. Reklama - kampania billboardowa była na WP i Interii, spot tv w 4FunTV. Niespożyte siły widzę . Kalendarium - jest to jakiś pomysł, ale raczej w sezonie ogórkowym. W najbliższym numerze nie byłoby na to miejsca. Felietony - są na razie stałe cykle, ale jak widać po ostatnich numerach - chętnie również publikujemy teksty czytelników. Kącik filmowy - pamiętaj, że to wciąż jedna strona . Wrzucić pigułę = odpadnie minimum jedna recenzja. Tabelki - staramy się je dodawać (vide Deus Ex). W mniejszych recenzjach taka tabelka czasami ograniczałaby miejscu przeznaczone na - nazwijmy to - tekst właściwy. Ale w większych recenzjach powinny się pojawiać. Ależ nie milknij, namawiam do pisania . Dzięki!
-
PSX Extreme #169
OK, postaram się w miarę możliwości zwięźle, bo to już ten moment, że dyskusja zaczyna być o niczym. O ja pierniczę :ph34r: Znowu manipulujesz bo nie stwierdzam nigdzie z całą pewnością ile oszczędzacie. Dałem przykładowe liczby z zaznaczeniem że strzelam (aczkolwiek rozsądnie) i tyle. A na jakiej podstawie mogę mówić o oszczędnościach? Na podstawie gorszej jakości papieru. Jeśli zamiast droższego papieru wybiera się tańszy, to jest to oszczędność. Koniec kropka. Zaczyna mnie to męczyć, najpierw wmawiasz uparcie, że rezygnacja z priorytetu nie oznacza opóźnień (już odpuściłem dyskusję bo każdy wie jak jest) a teraz jeszcze próbujesz przekonać, że tańszy i słabszy papier nie oznacza oszczędności. No daj spokój. Nawet jeśli (zatem sytuacja zmyślona całkowicie na potrzeby dyskusji, żeby znowu nie było...) ponosicie koszt druku na gorszym papierze równy temu poprzedniemu na lepszym papierze to owszem, nie ma mowy o zwiększeniu przychodu magazynu, ale nadal jest to zmiana mająca na celu zwiększenie zysku i wprowadzenie oszczędności (a o tym przecież piszę, a Ty o to się czepiasz) kosztem klienta, a w dodatku świadczyłoby o gorszym radzeniu sobie na rynku niż poprzedni wydawca. a) priorytet - teraz popatrz na swój post i zastanów się, kto manipuluje: "rezygnacja z priorytetu nie oznacza opóźnień (już odpuściłem dyskusję bo każdy wie jak jest)" - moje ulubione "bo jak mi się tak wydaje, to z pewnością każdemu innemu też". Pytam więc po raz kolejny - gdzie masz te opóźnienia? Czy w temacie o prenumeracie są dziesiątki postów o problemach z dostawą? Czy masz dostęp do skrzynki mailowej prenumeraty? Ja mam i gwarantuję Ci, że zgłoszeń o opóźnieniach jest nie więcej niż przy priorytecie. Więc nie wmawiam uparcie, tylko otwarcie mówię - zmiana z priorytetu na list zwykły nie pociągnęła za sobą opóźnień w dostawie pisma. b) oszczędności - ależ ja nie stwierdzam, że ich nie ma (choćby prenumerata), tylko zlituj się - to nie jest tak, jak sobie wymyślasz "tu odjąć 20 gr, przemnożyć przez 12 miesięcy i bach - 80 tysięcy do przodu". Dałem Ci przykład z różnymi drukarniami - jeśli to do Ciebie nie przemawia, to wybacz - nie będę tłumaczył w nieskończoność. I w ogóle tekst "Dałem przykładowe liczby z zaznaczeniem że strzelam (aczkolwiek rozsądnie) i tyle" - to mi wyjaśnij po co to? Żeby sobie pospekulować? Bez żadnych danych - o koszcie druku, o nakładzie (bazujesz na tym, że ktoś, coś tam kiedyś zapowiedział), formie dystrybucji (istnieje też coś takiego, jak umowa z kolporterem). Zrozum - mówiąc o oszczędnościach, nie możesz bazować jedynie na cenie wydruku jednego egz. w kontekście papieru, bo składa się na to wiele zmiennych. A skąd wiesz, czy redakcja jednak tych podwyżek nie dostała? Bo Kali tak zażartował? A gdy jednak dziennikarze dostali podwyżkę? Wtedy automatycznie koszt produkcji zwiększa się - bierzesz to pod uwagę? Mogę Ci tak w nieskończoność wymieniać kolejne składniki, pytanie tylko po co... Dalej sobie wymyślisz jakieś hasło i będziesz twierdził, że tak jest, bo "każdy wie jak jest". Jasne, jeśli odpisuję komuś na posty, w których opiera się na domysłach, to oczywiście manipuluję. Tak jak napisałem na początku nie mam zamiaru dalej w to brnąć. I już zdecydowanie nie czepiam się słówek... Jeśli tak świetnie poszło Ci ze słownikiem w przypadku hasła "treść", to jeszcze rzuć okiem na hasło "nakład" - bo zdecydowaine to nie jest czepianie się słówek, tylko pomylenie pojęć. Jaki sens dyskutowac, skoro dla Ciebie nakład to sprzedaż, a dla mnie nakład to ilość wydrukowanych egz. Różnica chyba jest, no nie? Tyle. Jeśli będziesz chciał pogadać o tej "lipie" i "mierności" w PE - serdecznie zapraszam. W tematy finansowe dalej nie będę brnął.
-
PSX Extreme #169
O masz, teraz wyszedł jeszcze ze mnie manipulator . Policzyłem najpierw, ostrożniej, dla 30tys. nakładu i zapomniałem poprawić wynik, dzięki za sprawdzenie Nie wiem oczywiście jakie były wcześniejsze warunki i nie ma to znaczenia. Można jednak mówić o różnicy między jakością papieru (tj. między obecnym a podobnym do poprzedniego) w obecnej drukarni. Nie dajesz żadnych konkretów, a że taka różnica w papierze wynosi mniej niż 20 groszy nie uwierzę. Uważam swoje szacunki za bardzo rozsądne i zachowawcze. Jak to nie ma znaczenia? Zakładasz, że nowy wydawca, zmieniając papier, oszczędza w stosunku do poprzednika, ale nie mają dla Ciebie znaczenia poprzednie warunki - więc do czego się odnosisz? Na jakiej podstawie możesz mówić o oszczędnościach? Konkretów dać nie mogę z prostej przyczyny - są to kwestie umów. Tyle że nie ja mam tutaj dawać konkrety tylko jeśli już to Ty, w sytuacji, gdy z całą pewnością stwierdzasz, że tyle i tyle kasy oszczędzamy. I znowu założenie . Twoje oczywistości nie do końca mają przełożenie na to, co dzieje się na rynku (pomijam zupełnie kwestię PE, mówię ogólniej). Reklamodawca, który X lat współpracuje z wydawcą nie rzuci się w ramiona nowemu wydawcy, który zaproponuje mu nowe (wyższe) stawki. Druga rzecz - cena reklamy nie do końca zależy od nakładu, bo wtedy można byłoby trzaskać 100 000 i z miejsca powiedzieć "mamy taki nakład, chcemy 10x więcej niż wcześniej". Pewnie, że jest to (nakład) okazją do dyskusji, ale reklamodawcy też mają swoje budżety. A z tym, że wszystko drożeje? Teoretycznie tak, praktycznie np. niektórzy reklamodawcy widzą obecnie większy potencjał w sieci. Manipulujesz... Jasne jest że nie liczy się sam nakład, a to ile się faktycznie sztuk sprzedaje. Nikt normalny nie robi przecież nakładu który się nie sprzeda w znacznej części. Można więc powiedzieć, że nakład (w sensie ilości sprzedanych egzemplarzy) decyduje o cenie reklamy. W Internecie cena reklamy też zależy od ilości wyświetleń i popularności danej strony. Poza tym nigdzie nie piszę, że nowy wydawca ma od razu podnosić cenę za reklamy tylko z racji takiej, że jest nowym wydawcą, nie wiem dlaczego to sobie tak upodobałeś. Jeśli już to miałem na myśli przejmowanie większej części rynku dzięki reklamom i zwiększonemu nakładowi. Co jest oczywiście pozytywne, ale nie wmawiaj mi, że zwiększając nakład nie zwiększy się cena reklamy bo pęknę ze śmiechu Oczywiście przez jakiś czas nawet przy zwiększonym nakładzie można utrzymać starą cenę reklamy (większa konkurencyjność) ale to nie ma znaczenia bo prędzej czy później "większy nakład" = "droższa reklama". Nadto upraszczasz i manipulujesz by zdyskredytować argumenty, a to nie działa. Nakład to nakład, ilość sprzedanych sztuk to ilość sprzedanych sztuk, więc skrót myślowy "nakład (w sensie ilości sprzedanych egzemplarzy)" jest nie na miejscu. I nie wiem, gdzie ta moja manipulacja? Odniosłem się do Twojej wypowiedzi, że "cena reklamy zależy od nakładu magazynu" - proszę więc precyzyjniej się wyrażać, bo nie będę zgadywał, czy nakład to to, ile drukujemy, czy - wg Ciebie - ile sprzedajemy. Druga rzecz - ja się jedynie odniosłem do Twojego stwierdzenia, że poniesione koszty np. na druk, możemy zrekompensować, podnosząc ceny reklam i wyjaśniam Ci, że tak to nie działa. Trzecia rzecz - ja niczego nie upraszczam, już jaśniej nie napiszę . Nie moja wina, że posługujesz się w kontekście sprzedaży terminem (nakład) zarezerwowanym dla czego innego. Reasumując - z przyjemnością podyskutuję dalej, gdy przedstawisz konkrety. Na razie poruszasz się w sferze finansów, druku itd., a naprawdę wątpię, abyś wiedział, jak sytuacja wygląda w PE. Rozumiem, że to tak fajnie pospekulować, rzucić kilka liczb, ponarzekać... I jeśli ktoś tu upraszcza, to bez urazy, ale jesteś tą osobą Ty. Dyskutowanie na zasadzie "bo mi się wydaje", "bo sobie obliczyłem", "bo pewnie jest w tym ziarenko prawdy" - sorry, ale to nie są argumenty. Może inaczej, bo tak o tych oszczędnościach na papierze było... Masz dwóch wydawców - A - działa na rynku wiele lat i ma ekstra umowę z drukarnią. B - jest nowy, wchodzi dopiero na rynek. B bierze słabszy papier, żeby nie wpakować się na początku w koszta. Wg Twojego rozumowania, B oszczędza w stosunku do A - w końcu słabszy papier, 20 gr itd. itd. Pomyślałeś o tym, że np. A, dzięki wieloletniej współpracy może mieć korzystniejsze warunki i de facto w niższej cenie mieć coś lepszego? Kuriozalne? Niekoniecznie. Spójrz np. na rynek sprzętu komputerowego. Nowa firma musi dłuuuugo pracować na solidne rabaty w hurtowni, płacąc za ten sam sprzęt więcej niż stary kontrahent. Uprzedzając - AD MUSIC nie jest nowym wydawcą, też ma swoje uzgodnienia. Po prostu chcę Ci wyjaśnić, że to nie jest takie proste, że bierzesz dwóch wydawców i ich koszty na druk obliczasz jedynie na podstawie ceny papieru. A potem na forum rzucasz kwotami rzędu 70-80 tys. zł, bo tak sobie obliczyłeś .
-
PSX Extreme #169
Domyślam się się że nie majątek Zatem są to dla wydawnictwa groszowe sprawy a dla prenumeratorów problem, bo na pewno szansa że magazyn przyjdzie na czas się zmniejszyła. Tego nie da się zaprzeczyć. A to ciekawy sposób dyskusji - "tego nie da się zaprzeczyć" . Tak, oszczędności wielkie nie są, ale jeśli są i jest taka możliwość, to czemu z tego nie skorzystać. I tak - da się zaprzeczyć. Pisałem raz, powtórzę - mamy baaaardzo sporadyczne sygnały o opóźnieniach w dostawie prenumeraty. W 95 proc. dociera przed lub w dniu premiery pisma. Zresztą, w związku ze zmianą sposobu wysyłki, przyspieszyliśmy też jej termin, dzięki czemu wychodzi wcześniej. Nie wiem jakie ceny ma papier, na pewno jednak aktualny jest tańszy niż poprzedni. Zakładając że dzięki tej zmianie druk numeru jest tańszy o 20 gorszy (absolutnie strzelam, coś czuję że jest to nawet sporo większa różnica) daje to, przy nakładzie 35tys. (zakładam że już zwiększyliście), oszczędność 6tys. złotych miesięcznie, 72 tysiące złotych rocznie. Zawsze coś Co do nakładu, to oczywiście zakładam iż niesie to za sobą tańszy druk i większy przychód z reklam. Nie bardzo rozumiem więc argument. Tutaj wybacz, ale znowu poruszamy się w klimatach "na pewno". Na pewno skąd wiesz? Wiesz, jakie warunki miał poprzedni wydawca w poprzedniej drukarni (jeśli śledzisz zmiany, to wiesz, że PE drukuje się aktualnie gdzie indziej)? Strzelam, że raczej nie wiesz. Tak samo nie wiesz, jakie obecnie są warunki, jak zmienia się cena papieru. Rzucasz 20 gr... (swoją drogą mi wychodzi - wg Twojego liczenia - 7 000 zł oszczędności). Rzuć 50 gr, to z marnych 72 tys. (a w sumie 84 tys.) zrobi się - uwaga! - 210 tys. Przemawiają liczby, no nie? Tyle że to bajka . Jeśli nie dostali podwyżki od 11 lat, nawet o poziom inflacji, to chyba normalne dla pracowników że nowy wydawca byłby okazją do rozsądnych negocjacji. Nic w tym bezczelnego, ani "mentalnie polskiego" (tfu tfu). Dla mnie bezczelne by było gdyby pracodawca utrzymywał ciągle tę samą pensję. Ale moment, to o czym teraz rozmawiamy? Nowy wydawca jest od ~5 miesięcy, a nie 11 lat. Skąd wiedza, że aż od tylu lat nie było zmian w stawkach? A już na marginesie - opierasz się na żartobliwej wypowiedzi Kaliego, także znowu wróżenie z fusów. No nie no, nie rozmawiajmy na poziomie gimnazjalnym. Oczywiste jest (mam nadzieję) że cena reklamy zależy od nakładu magazynu. Równie oczywiste jest, że nakład musi być dostosowany do popytu. Poza tym nie wydaje mi się abyście mieli stały koszt reklamy od dekady. Wszystko stopniowo drożeje, no poza pieniądzem I znowu założenie . Twoje oczywistości nie do końca mają przełożenie na to, co dzieje się na rynku (pomijam zupełnie kwestię PE, mówię ogólniej). Reklamodawca, który X lat współpracuje z wydawcą nie rzuci się w ramiona nowemu wydawcy, który zaproponuje mu nowe (wyższe) stawki. Druga rzecz - cena reklamy nie do końca zależy od nakładu, bo wtedy można byłoby trzaskać 100 000 i z miejsca powiedzieć "mamy taki nakład, chcemy 10x więcej niż wcześniej". Pewnie, że jest to (nakład) okazją do dyskusji, ale reklamodawcy też mają swoje budżety. A z tym, że wszystko drożeje? Teoretycznie tak, praktycznie np. niektórzy reklamodawcy widzą obecnie większy potencjał w sieci. Praktycznie co miesiąc wyrażałem konkretne, konstruktywne uwagi na temat magazynu. W tym miesiącu też mogę napisać, bo parę tych "lip" jest. Jest potrzeba to i błędy będą wytknięte. Załatwione I takie coś jest wartościowe. Bo to mnie, jako konsumenta już zaznajomionego z marką, nie dotyczy. Nic mi to nie daje. Ruch oczywiście dobry. A widzisz, też nie do końca. Wydatek na reklamę zwiększa szansę na to, że tytuł pozna więcej osób. Niby dla Ciebie nic, ale dla tytułu to nowi czytelnicy, większy zasięg, możliwość zwiększenia nakładu, a co za tym idzie - reklama, większy zysk, możliwość rozwoju, możliwość wysyłania dziennikarzy na ciekawe eventy i nagle ten stały czytelnik, dla którego reklama nic nie znaczy, dostaje lepsze materiały.
-
PSX Extreme #169
No, no, to się dowiedziałem ciekawych rzeczy . Wiesz jaki "zysk" przyniosła zmiana z priorytetu na list zwykły? Bo możemy my obracamy się w różnych rzeczywistościach i dla Ciebie wydawca zaoszczędził jakieś tysiące złotych miesięcznie - zapewniam Ciebie, że nie. Tutaj wniosek był prosty - płacenie poczcie większej kasy za to, że mooooże wyrobi się i dostarczy pismo na czas po prostu mijało się z celem. Po dwóch miesiącach widać, że tych opóźnień w dostawie jest bardzo mało. Papier - a skąd wiesz, o jakie ceny chodzi? . Pomijam już zupełnie fakt, że sam w którymś z postów pisałeś o zwiększeniu nakładu, to rzecz jasna drukarnia charytatywnie drukuje, bo się bardzo lubimy. Uwierz, nie wszystko jest takie proste, jak może się wydawać. Załóżcie związek zawodowy Jeśli na serio nie było podwyżki w tym wieku no to lipa rzeczywiście. Wydawnictwo robi was tak samo jak czytelników - zwiększając zyski kosztem czytelników (papier, prenumerata) i redaktorów (brak podwyżek). Trzeba było wywalczyć coś przy okazji przejęcia, a nie teraz prosić po forach No tak, polska mentalność. Przychodzi ktoś nowy, to od ręki powinien dać najlepiej ze 100 proc. podwyżki. Rozumiem żart i ironię, ale tutaj znowu piszesz o rzeczach, o których nie masz większego pojęcia. A zauważ, że często jest tak, że ten "nowy" potrafi zrobić rewolucję i niekoniecznie mam tu na myśli podwyżki. A emotikonki widział? Dobrze wiem że żartował. Założyć jednak można iż faktycznie tej podwyżki nie otrzymali więc również trochę żartobliwie odpisałem o związku Oferują dużo więcej treści za mniejszą cenę, a i ta treść bywa o wiele wyższej jakości niż ta w PE. No bo wybacz, ale tyle lipy widzę w PE że aż się czasami odechciewa na to patrzeć. Wzrostu kosztu czego? Druku i dystrybucji? Na pewno jest, ale zadaniem wydawnictwa jest to neutralizować przez podnoszenie ceny reklamy w magazynie i zwiększanie nakładu. Natomiast koszt pracowników jak widać jest obniżany poprzez brak wprowadzanych podwyżek. Bo brak corocznej podwyżki, choćby o poziom inflacji, to faktyczny spadek pensji. Zresztą wobec faktu że PE w samej sprzedaży jest bardziej zyskowne od pozostałych tytułów wydawnictwa świadczy o tym, że cena jest wystarczająco wysoka wobec ponoszonych kosztów i nie widzę jakichkolwiek racjonalnych przesłanek aby miała być jeszcze wyższa. Ekhm, chyba nie do końca wiesz, o czym piszesz. Uważasz, że to tak działa? Że przychodzi wydawca, podnosi ceny reklam i wszyscy są happy (zwłaszcza reklamodawcy, którzy przez X czasu mieli takie a takie warunki, w domyśle płacili mniej, bo przecież nie zrównoważysz kosztów dodatkowymi obniżkami...)? Nakład - a co ma do tego nakład? Po pierwsze można go podnieść, ale to koszt. Po drugie nie podniesiesz go o 200%, bo to też tak nie działa. Gdyby tak było, to np. "Uwarzam Rze" (dobrze przyjęte na rynku), nie drukowałoby 250 tys., tylko od razu z milion... Racjonalną przesłanką o podwyżce może być dodanie dodatkowych stron. Nikt tu nie mówi o podwyżce na zasadzie "no wiecie, wszyscy podnoszą, wszystko drożeje, no to trzeba i u nas". Skąd ten pomysł? Uważasz że losowo wygenerowane znaki mają większy sens niż połowa tych znaków ułożona w sensownej kolejności? Ja nie Treść to treść, dość jasne określenie. Piszesz o "treści", ale ja jakoś jej w Twoich postach nie widzę. Ot, trochę spekulacji i tekstów w stylu "mierna jakość" czy "tyle lipy widzę w PE że aż się czasami odechciewa na to patrzeć" - to może czas właśnie na tę treść i coś konkretnego, a nie "bo mi się wydaje" . Tak bez urazy, ale poruszasz wiele kwestii, o których wątpię, abyś miał pojęcie (nie mówię ogólnie, bo rynkiem prasy można się interesować; mówię w odniesieniu do konkretnego wydawcy i tytułu), a gdy już masz okazję bezpośrednio wytknąć błąd, to się kończy na "tyle lipy". PS Nie wspominasz też choćby o reklamach, które same się nie zrobiły i nie wyemitowały.
-
PSX Extreme #169
Panowie, ale mnie przekonywać nie trzeba . Ja to rozumiem i dla mnie też żadna zmiana, ale wiem, że cena dla wielu ma duże znaczenie. To trochę na zasadzie, że szlugi, browar czy karta do telefonu może kosztować tyle i tyle, bo bez tego jak bez ręki, ale żeby pismo miało zdrożeć - no nie ma takiej opcji. Ile przecież jest narzekań, że gry drogie, że płyty z muzyką drogie, ale wydać kilka stówek w miesiącu na fajki/browar to nie problem. Żeby była jasność - temat był i jest omawiany. Trzeba po prostu wziąć pod uwagę wiele rzeczy i tak jak wspominałem - przemyśleć, co na takich dodatkowych stronach powinno się znaleźć, aby czytelnik wiedział, iż wzrost ceny pociągnął za sobą wartościowe zmiany.
-
PSX Extreme #169
Dla wielu kluczowa jest cena. Dla Ciebie to "tylko" 2 zł, a dla niektórych to "aż" dwa złote, i w ogóle po co podnosić, skoro było dobrze. Dużo zależy również od contentu - dodać, załóżmy 16 stron (kwestie technicznie, np. 6 stron nie dodasz, bo nie da się tego wydrukować), to trzeba też je czymś zapełnić. Reklamy? Na pewno nie na całość, bo wtedy to by dopiero był - "cenę podnieśli, a nic nie dali" . Ogólnie jest to jakaś opcja, ale na pewno nie na "już", "teraz". Aczkolwiek chętnie zapoznam się z Waszymi opiniami na ten temat .
-
PSX Extreme #169
Ale co jest tym topem? Czy nieźle oceniane "O północy w Paryżu" Alenna nadaje się do zajawiania w magazynie dla graczy? Jasne, jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może czyta tylko pisma gamingowe, to i też chciałby mieć info o filmach, ale idąc tym tokiem, należałoby odpalić kilka kącików. Bo w czym film jest lepszy od muzyki, książki, a może gotowania, które bije rekordy popularności... Oczywiście przesadzam, ale ogólnie chodzi mi o to, że są odpowiednie miejsca do tego, aby dany kącik znalazł swoje miejsce. Co do bolda - tak, takie moje osobiste zdanie. Podkreślam - osobiste . Kupując tygodnik opinii, nie szukam tam przepisów kulinarnych. Kupując magazyn motoryzacyjny, nie oczekuję tam recenzji gier (a jeśli już, to na zasadzie - jest gra, w której mamy takie i takie auto; i analogicznie - jest film, który powstał na bazie tej czy tej gry lub odwrotnie - to jeszcze potrafię zrozumieć). Czytając PE wolę kolejną stronę listów, nowy kącik (nie wiem, strzelam, sportowy), recenzję średniej gry czy felieton.
-
PSX Extreme #169
"Lubię muzykę i sport i nie lubię przebijać się przez dziesiątki wiadomości na portalach..." Sorry za ironię, ale to tak trochę działa. Mając pod ręką multum opcji, ciągle szukamy jeszcze wygodniejszych, byle tylko ograniczyć swoje zaangażowanie. Uważasz, że 4-5 opisów w ciągu miesiąca (przy najmniej kilkunastu premierach) to wystarczająca liczba? Czy te 4-5 opisów sprawi, że będziesz na bieżąco? Wydaje mi się, że wtedy trzeba byłoby oddać pod Kącik filmowy chociaż ze 3-4 strony (opisać wartościowe premiery miesiąca i jeszcze DVD/Blu-ray). A to przenikanie - przesada. Ile mamy tych przenikający się produkcji? W 90 proc. przypadków mamy kooperację "dobry film - słaba gra" lub "dobra gra - beznadziejny film". Ile np. w sierpniu mieliśmy tych "przenikających się" światów lub ile mamy ich w październiku, żeby zachęcić gracza...
-
PSX Extreme #169
A może ankieta w stylu "Kącik filmowy czy dodatkowa strona na recenzję" lub "Kącik filmowy czy dodatkowa strona listów"... Spokojnie, jedna strona w zupełności wystarczy.
-
PSX Extreme #169
Tak prywatnie, to zupełnie się nie zgadzam. Kącik filmowy jest tak samo uniwersalny, jak kącik muzyczny czy sportowy. Osobiście nie widzę sensu upychania recenzji filmów w piśmie stricte konsolowym. Rozumiem jeszcze filmy na bazie gier, ale tak? Przecież takie recenzje są wszędzie, dosłownie wszędzie - od bezpłatnego "Metra" po "Film" czy wiele innych pism, gdzie przewijają się cykle "W tym miesiącu polecamy". Równie dobrze można dorzucić "kącik muzyczny" czy "kącik filmowy".
-
PSX Extreme #169
My się na takie co nie nastawiamy . Okładka - trudno, aby była inna, w przypadku, gdy recenzujemy taki tytuł i to przed premiera. Ale przyznam, że zastanawialiśmy się, czy nie dać może Fantastic Pets . Reklama - nie ma się co dziwić, że dystrybutor chce odpowiednio grę zareklamować. Recenzja - tutaj akurat Kali dał ocenę taką, jak uznał za zasadną. A że Deus Ex zbiera praktycznie wszędzie świetne recenzje - cóż, to po prostu bardzo dobra gra, na tyle, że nawet Norbit postanowił zrobić swoja reklamę w takim klimacie .
-
PSX Extreme #169
O masz, to żeś się rozkręcił! Odniosę się do tego, o czym mam pojęcie . - 3 gr - my też jesteśmy jak najbardziej "za", tutaj jednak decyduje dany tytuł. Jeśli jest szansa, żeby ograło go kilka osób - to jak najbardziej. Czasami jednak (ot, choćby Deus Ex), jedynie recenzent ma czas, aby ograć i ocenić. O takie 3 gr łatwiej, gdy gra już wyszła, a nie koliduje to z wyjściem numeru lub - jak choćby z L.A. Noire - premiera gry wypada zaraz/przy premierze pisma i jest czas na ogarnie (ale wtedy robi się opóźnienie). - firmware, nowe funkcje - to jest do zrobienia, chociaż z tym jest trochę jak z newsami - możemy opisać, a 2-3 dni później znowu coś wypuszczą i nie ma opcji zmiany, więc w piśmie wyjdzie coś nieaktualnego. W zależności od tematu. - tutoriale techniczne - do przemyślenia i zrealizowania - testy - to jak najbardziej do zrealizowania (ot, choćby w najblizszym numerze będzie test ) - rankingi gier - może, w zależności od miejsca w piśmie - małe recenzje - j.w. Można w to się bawić w sezonie ogórkowym, ale gdy naprawdę jest czym zapełnić strony, to szkoda na to czasu (naszego i waszego) - poradnik - na pewno nie przy opcji rozbijania tego na miesiące; moooże z tym coś sie uda w przyszłości - autorzy - na razie chyba nie ma powodów do narzekań? - plakat - tutaj znaczenie ma też kwestia techniczna (klejenie pisma); może, kiedyś, nie wiem - smartfony, tablety - też w zależności od miesiąca; można, gdy nie ma innych materiałów, bliższych konsolowej braci - kącik FPS - do przemyślenia - wywiady - to jak najbardziej, chociaż aż tylu osób do przepytywania nie ma (mówiąc w kontekście naszego kraju) - konkursy - były, są i będą, ale raczej nie w ramach comiesięcznej tradycji Co do reszty - cena, jak sami widzicie, ma się dobrze. Skład, grafika - cieszymy się, że się podobają . Aczkolwiek w tym elemencie cały czas wprowadzamy mniejsze/większe zmiany.
-
PSX Extreme #169
Dzięki. Od razu jednak mówię, że z tym będzie raczej trudno. Cały czas zastanawiamy się nad funkcjonowaniem newsów, aby były one wartościowe dla czytelnika. W obecnej formie, choćbyśmy zamykali stronę z newsami na samym końcu, to i tak mija kilka dni, nim numer trafi do sprzedaży. Tworzenie kolejnego działu z newsami ze świata, które byłyby średnio świeże - niekoniecznie ma sens. Ohayo broni się tym, że to jednak Japonia, a o niej w sieci jest znacznie mniej (może inaczej - jest dużo, ale ani po angielsku, ani tym bardziej po polsku). W każdym razie propozycję mamy na uwadze .
-
PSX Extreme w formie epub/ebook
Yyy? A to ciekawe, skąd taki wniosek.
-
Wypruj Zg(red.)a- czyli pytania do redaktorów PE.
Ściera, po zmianie wydawcy, udał się na zasłużony urlop . Postanowił, po 14 latach, trochę odpocząć od PE. Jest, żyje, ma się dobrze, po prostu na razie odpoczywa od PE. Uprzedzając ewentualnie pytania - czy wrócić i kiedy? Nie wiem.
-
PSX Extreme #169
Pozwolę sobie ewentualne dyskusje o spoilerach skierować do tematu, który powstał... przedwczoraj.
-
PSX Extreme #169
Grzbiet jest ze względu na rodzaj łączenia stron, tj. klejenie (kiedyś były szyte).
-
Poradnik Extreme
Z racji, iż póki co nie ma planu reaktywacji Poradnika, temat odpinam. Gdyby coś się w temacie działo - podepnę ponownie.
-
Poradnik Extreme #12
Z racji tego, że na razie nie ma planu w reaktywowaniu Poradnika, temat odpinam.
-
PSX Extreme #169
Zapowiedź . TyskiPL, coś się rozpędził .
-
PSX Extreme w formie epub/ebook
Zgadzam się w zupełności . Precyzując: - część pierwsza - to jest kluczowe - "przemyśleć". Słusznie zauważasz, że zdarzały się inicjatywy, które niekoniecznie wypalały. A mówię, rzucić się na coś, żeby tylko to mieć, bo może kiedyś będzie super, to jednak mija się z celem, w sytuacji, gdy wiążą się z tym znaczące koszty. - część druga - Play rzuciłem przykładowo, bardziej w kontekście tego, w jakie wydatki można się wpakować. Jestem przekonany, że czytelnicy PE doskonale rozumieją mechanizmy korzystania z iPadów etc. Chodzi mi bardziej o wspomniany koszt - można go znać, co nie zmienia faktu, że trzeba go ponieść. A nie jest tak, że miesięcznik w sprzedaży "mobilnej" nagle będzie kosztował o połowę mniej .
-
PSX Extreme w formie epub/ebook
MrSatan, spokojnie, tak jak wspominałem - ten temat już jest dyskutowany. Po prostu chcę ostudzić zapał niektórych, że to tak hop i już. Pewnie, że dystrybucja cyfrowa się rozkręca i zdajemy sobie z tego sprawę, ale - powtarzam - to dopiero kiełkuje i warto mierzyć siły na zamiary. Takie coś odpalić, żeby tylko mieć i móc powiedzieć "tak, można nas kupić w sieci", to jednak mija się z celem. Piszesz o pakietach i telefonach - wszystko fajnie, tylko znowu nie do końca . Ostatnio czytałem o proteście klientów Playa, bo im ogromne rachunki przyszły. Powód? Wszyscy rzucili się właśnie na te wspomniane telefony za złotówkę (bo Android), ale nikt nie wpadł na to, żeby wykupić pakiet danych, a Android zżera tego masę, zwłaszcza, gdy się odpowiednio go nie skonfiguruje (wiem, bo korzystam i np. taka aplikacja pogodowa potrafi w ciągu dnia łączyć się 10 razy, żeby pobrać dane). Sprzedaż e-wydań? Tutaj nie musimy wróżyć z fusów, bo możemy bazować na danych z ZKDP (odsyłam https://www.teleskop.org.pl/zkdp/index.jsp?p=publicData). Choćby ta wspomniana Polityka: styczeń - 1 498 luty - 1 428 marzec - 1 424 kwiecień - 1 373 maj - 1 200 czerwiec - 799 Widać więc, że dramatycznych spadków nie ma (chociaż dwa ostatnie miesiące to jednak znaczna obniżka), ale trudno też mówić o jakimś boomie. Zwracam uwagę na fakt, iż w przypadku PE mówimy o miesięczniku, a te też inaczej się traktuje. Mobilna sprzedaż gazet codziennych ma się całkiem nieźle, ale to też wynik tego, że ludzie chcą mieć dostęp dzisiaj, teraz, bo i od tego są gazety. Miesięcznik to miesięcznik - nie traktuje o sprawach bieżących, o giełdzie, gdzie jutro może być zupełnie coś innego. Powtarzam - temat jest dyskutowany i nam znany . Po prostu trzeba przeanalizować wiele kwestii. A mi chodzi jedynie o zwrócenie uwagi, że to nie jest tak "ooo, oni mają, to czemu wy nie macie...".
-
PSX Extreme w formie epub/ebook
Skwituję to ironicznym uśmiechem . Oczywiście wszystko jest łatwe, proste i co najważniejsze tanie - tak by się chciało. Inna kwestia, co dla kogo jest tanie... I porównywanie PE z Polityką jest ciut na wyrost. Nie narzekamy na sprzedaż, bo ma się bardzo dobrze, ale porównujesz nas z tygodnikiem, który ma sprzedaż na poziomie 130 tys. I ciekawostka, wiesz ile Polityka rozprowadziła e-wydań w czerwcu? Około 800. Gdzie zauważ, mają nowości co tydzień, czyli de facto jeden numer ściąga z sieci ok. 200 osób. Widzisz procentowe odbicie? 800 e-wydań na 130 000 egz. rozprowadzonych "normalnie" (procentowo wychodzą takie liczby, że szkoda nawet podawać). W przypadku Newsweeka jest dość podobnie (500 e-wydań do 105 000). Wprowadzenie PE do sprzedaży - nazwijmy to - mobilnej, faktycznie nie jest trudne (wyspecjalizowane firmy w ciągu 1-2 miesięcy zrobią odpowiednie oprogramowanie), ale niekoniecznie jest tanie. Druga sprawa - sprzedaż naprawdę mobilna, ma sens właśnie w kontekście posiadaczy iPada, iPhone'a czy systemów z Androidem. Ja osobiście na tablet niekoniecznie sobie pozwolę (cena robi swoje), bo i ogólnodostępna sieć u nas jeszcze w powijakach, a wydawanie kasy na aplikacje, łącznie się z siecią, pobieranie zawartości itd., sprawi, że wydam 2-3x tyle, co wyniesie mnie zakup PE w kiosku. Oczywiście, proszę mnie źle nie zrozumieć, ale wydaje mi się, że jednak grupa czytelników PE, którzy mogą sobie pozwolić na zakup np. tabletu, jest jednak mniejsza od tej grupy, która kupuje Politykę czy Newsweeka. Żeby była jasność - oczywiście temat był poruszany i nikt tu nie mówi, że "nie ma szans", "nigdy w życiu". Raczej chodzi o trochę kalkulacji i przygotowania. Wszystko w swoim czasie .