Josh
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Josh
-
OMG, przecież to ta laska z Intergalactic
OMG, przecież to ta laska z Intergalactic
-
GTA VI
Poczekam na jakieś materiały z Intercwelic, lepiej się plusują
-
własnie ukonczyłem...
Spokojnie, to nie Naughty Dog, ani Ubisoft, oni potrafią w postacie. Osobiście nie jestem też fanem trzymania w tajemnicy i traktowania jako legendy bohaterów z takim potencjałem, mogliby z nim odjebać najlepsze DMC.
-
własnie ukonczyłem...
Ten ostatni film to chyba powstał tylko po to, żeby ta łysa baba z Intergalactic mogła wkurwić też fanów MK.
-
007 First Light
Jak ktoś po tych wszystkich trailerach nastawiał się na pozbawioną błędów i drewna produkcję AAAAAAAAA, no to chyba sam sobie zrobił krzywdę, bo nawet przez 0.5 sekundy się na to nie zapowiadało. Sorry, to nie Naughty Dog z tymi swoimi mistrzami kodu jebiącymi 23 godziny na dobę oraz Druckmannem stojącym nad nimi z batem. Ale jako tytuł AA,1/2A to wyszło naprawdę spoko. Po pierwszych dwóch godzinach miałem o tym Bondzie naprawdę kiepskie zdanie, na szczęście im dalej w grę, tym jest lepiej. Gdyby jeszcze tylko deweloper miał trochę więcej szacunku do inteligencji gracza (te zagadki xD ) i przesunął lekko suwaczek z "cinematic" na "full-gameplay" experience...
-
własnie ukonczyłem...
Mortal Kombat 1 Nadrabiania w ramach Plusa gier, których normalnie bym nie ruszył, ciąg dalszy. Dawno już nie miałem do czynienia z bijatyką 1on1, a ostatnim "Mortalem" w jakiego grałem było Injustice 2, a tak to długo, dłuuuuugo nic (może MK4 jeszcze na pierwszym pleju i chwilę w Shaolin Monks na PS2). Tym bardziej zaskoczyło mnie, że gra jest dosyć rozbudowana jeżeli chodzi o mechaniki. Wiadomo, to nie Tekken, ale i tak można się nieźle pobawić różnymi rodzajami combosów, chwytów, odepchnięć, podcinek, technik specjalnych unikatowych dla każdej postaci, a nawet na chwilę przyzwać na pomoc drugiego ziomka. Ten specyficzny rodzaj animacji bohaterów mocno mnie ubawił, bo zgodnie z tradycją serii bolki poruszają się po arenie jakby ktoś im wsadził szczotkę od kibla w dupę, ale że tutaj grafika jest już mocno podrasowana, to wywołuje to dziwny dysonans Nie traktuję tego jednak jako minus, a wręcz przeciwnie. Tryb fabularny naprawdę fajnie zrobiony, miałem z niego więcej funu niż z oglądania ostatnich filmowych MK, widać napracowanie, jest brutalnie ale też często śmiesznie. Spoko że deweloper nie zrobił z tego jakiejś mrocznej i poważnej przygody tylko bardziej slapstickową naparzankę a'la Looney Tunes dla dorosłych. Samo story też niezłe jak na tego typu grę, ciekawie się ogląda przygody znanych bohaterów po wielkim resecie, czasem w kompletnie nieoczekiwanych rolach. Areny są bardzo ładnie wykonane, mają pełno detali i ruchomych obiektów, dźwiękowo też wysoka półka. Jedyny problem jaki mam z tą grą, to kiepsko zbalansowany poziom trudności: na normalu przeciwnik tępo stoi i czeka na oklep, z kolei na hardzie odwala takie combosy, że często w trakcie po prostu odkładałem pada, bo wiedziałem, że już nawet nie dam rady odzyskać kontroli nad postacią. Zupełnie jakby między normalem, a hardem powinno być coś jeszcze... very hard nawet nie próbowałem i nie mam zamiaru, bo podejrzewam że to już zabawa wyłącznie dla największych wymiataczy. Tak, żeby siedzieć przy tym tytule dziesiątki czy setki godzin masterując co się da, to by mi się nie chciało, ale na parę godzin wrócić do tego świata, chwilę poobijać ryje, pooglądać absurdalne animacje fatality i sprawdzić co tam u Johnny'ego albo Sub-Zero to jak najbardziej było warto.
-
007 First Light
Trzeba zapytać koksiki z Gearsów
-
własnie ukonczyłem...
Wszyscy się śmiali z Ninja Theory i ich DmC, ale jedną rzecz zrobili lepiej niż kiedykolwiek zrobił Capcom: osobna kampania dla Vergila zamiast powtarzania nim tych samych misji, które przerabialiśmy wcześniej innymi postaciami. Lokacje też im wyszły lepiej niż w DMC4 czy 5, ZERO backtrackingu i walczenia po kilka razy z tymi samymi bossami. Akurat taki remake pierwszego DMC rozgrywający się w dojebanym, next-genowym zamku przytuliłbym chętniej niż DMC6 zrobione w ten sam deseń co Piątka. Ale chyba każdy by się ucieszył najbardziej z prequela przedstawiającego losy Spardy: najbardziej tajemniczy wątek z całej sagi, który przez te wszystkie lata został ledwo muśnięty.
-
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Zmiana języka w ustawieniach konsoli i masz oryginalny VA.
-
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Dlatego napisałem, żeby dali MOŻLIWOŚĆ wyłączenia tego :) Niech sobie domyślnie będzie pod casuali ta farba, ale jak ktoś chce pograć normalnie, jak w stare Tomby to powinien mieć jakiś wybór, a dla dewelopera dodanie jednego suwaczka więcej w opcjach raczej nie powinno stanowić jakiegoś gigantycznego problemu. To samo powinno być w RE4R i w zasadzie w każdym tytule w którym to gówno się pojawia.
-
własnie ukonczyłem...
Słyszałem, że niezłe crapidło, raczej nie wezmę nawet jak będzie latać za 5zł :)
-
własnie ukonczyłem...
The House of the Dead: Remake Nigdy nie byłem wielkim fanem celowniczków i ten tytuł raczej nie sprawi, że nim zostanę. Może gdybym chociaż miał pistolet to wrażenia byłyby lepsze, bo jednak granie w takie gry bez jakiegoś GunCona, to jak granie w Dark Souls bez maty do tańczenia: bezsens. Dzięki bogu udało mi się wyrwać ten hit za całe 11zł, inaczej musiałbym ponarzekać na krótki czas gry (40 minut i możesz odłożyć pada), małą ilość bossów i beznadziejne walki z nimi czy kiepską grafikę z najbardziej krzywymi mordami NPCów od czasu Star Wars Outlaws. Za to muzyka jest świetna i fajnie się maltretuje te biedne zombiaki rozrywając je ołowiem na kawałeczki, podejrzewam że replay-ability też jakieś istnieje, o ile ktoś ma ochotę pograć na wyższych poziomach trudności albo wyżyłować jakieś rekordy. Spróbowałem też szarpnąć w Time Crisis, ale tutaj odbiłem się momentalnie, bo w porówaniu do THotD gra wymaga bardzo dużej precyzji, czego niestety Dual Sense nie zapewnia (nie, motion controls w Dual Sense nie zastąpi pistoletu), niemniej zaskoczył mnie cover system w tej grze i to lata zanim w ogóle w czyjejś głowie zrodził się pomysł na kill.switch lub Gearsy
-
Konsolowa Tęcza
- własnie ukonczyłem...
Substance z tego co pamiętam oferował wpiździesiąt misji VR i dodatkowe story ze Snakiem.- Fajne dupeczki na Sonce Fajne dupeczki na Xie
Fajne dupeczki na Sonce Fajne dupeczki na Xie- Wreszcie trochę ciszy i spokoju na forum, bez kolejki można wejść do dowolnego tematu
Wreszcie trochę ciszy i spokoju na forum, bez kolejki można wejść do dowolnego tematu coś napisać- Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Czy to jest naprawdę tak trudne dla deweloperów, żeby dać możliwość wyłączenia tego gówna w opcjach?- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Nie no, akurat z tymi hentajowymi gierkami to sobie zażartowałem Nic mi się nie pojawiło na liście, ale mam inny problem: zjebała mi się zakładka z ukrytymi grami (Hidden Games), jak wchodzę w nią żeby coś schować to kompletnie nic mi się nie wyświetla. To samo jak wchodzę w tę zakładkę poprzez moje konto na stronie playstation.com, pokazuje się tylko takie info Wiem, że to nie jest jakaś super popularna funkcja, ale lubię kiedy moja lista jest czysta i niezawalona niesplatynowanym syfem- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Mi tylko takie coś wyskoczyło, musi być jakiś glitch w systemie- Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Brawo, jak się uczyć to od najlepszych- Senua
Pierwsze DMC chyba zawsze będzie wysoko dla każdego. Najmroczniejszy klimat w serii, najlepszy design przeciwników, eksploracja w stylu starych Residentów, totalnie badassowy soundtrack bez żadnego gejowego wokalu. Jeżeli ploty o remaku się potwierdzą (słyszałem różne wersje, że ma być albo remake DMC albo DMC3) i uda im się to wszystko odtworzyć ale z systemem walki z Piatki, to dostaniemy najlepszą odsłonę ever.- Senua
Vergila też skopali :( Najlepiej się nim grało w DMC3, bo jeszcze nie był taki mocny, w Czwórce już był zbyt OP, ale w Piątce przegięli pałę po całości. W ogóle nie trzeba się nim starać w trakcie gry, jego ciosy zadają zbyt duże obrażenia przeciwnikom, a styl napełnia się momentalnie. W ruchu wygląda to niesamowicie, ale wystarczy chwycić pada, żeby przekonać się jak z biegiem czasu spłycili granie tym madafaką.- Senua
W piątym Devilu największym problemem są lokacje, strasznie nudne i mało klimatyczne, a jak wchodzi drzewo to jest jeszcze gorzej. No i słabo że po prostu chodzisz w nich z punktu a do b, bez dodatkowych atrakcji, gdzie w pierwszym DMC dało się trochę pływać i błądzić po korytarzach, w DMC3 trafiały się sporadyncze łamigłówki, a w DmC pojawił się nawet platforming. Wiadomo, że system walki w takich grach jest najważniejszy, ale fajnie jeżeli poza klepaniem demonów gierka oferuje nieco więcej. IMO: Dante's Awakening > DMC > DmC > DMC5 > DMC4 > DMC2 Devil od Ninja Theory pamiętam, że był nieźle gnojony przy premierze, głównie przez ultrasów DMC od Capcomu, ale mi siadła ta gra strasznie, a jeszcze bardziej przy okazji Definitive Edition, które poprawiło prawie wszystko. Dwa razy splatynowane, jakby wypuścili remaster to bym wbijał trzeci raz trofea.- Senua
Tymczasem leniuszki z Naughty Dog, które od ostatniego pokazu Intergalactic nie robiły nic poza piciem kawy i wpierdalaniem bezglutenowych ciasteczek- Senua
Trzeba przyznać, że nieźle na tym wyszli. - własnie ukonczyłem...