Mam tak codziennie:
ILE WYDAJECIE NA FAJKI MIESIĘCZNIE?!!!
U MNIE TO CHYBA OKOŁO 1000ZŁ
Kurwa. Rok temu se mówiłem, że czas przestać.
A tu po roku, znowu z uśmiechem na ryju, dalej żyję.
Ze zczarniałymi płucami i rakiem pewnie.
Da się to rzucić bez psychiatry i leków albo plastrów?
ILE WYDAJECIE NA ALKOHOL MIESIĘCZNIE?
U MNIE TO JAKIEŚ 2000 ZŁOTYCH!
Kurwa. Rok temu se mówiłem, że czas przestać.
A tu po roku, znowu z uśmiechem na ryju, dalej żyję.
Ze zmarszczoną wątrobą pewnie.
Da się to rzucić bez psychiatry i leków albo wszywki?
Biały dym widzę w tym tęczu:
