@kotlet_schabowy nie dam ci być ostatnim. Dołączam do spóźnialskich którzy już nikogo, ale co zrobić, nie mogłem napisać nie czytając tego co chciałem: Ohayo Nippon/Mazzi - są japońskie dziwy (reklama z sephirothem), są kryminalne akcenty (Mario i meta, grożenie bombą). Dane o top 10 w Japonii są dla mnie lekko szokujące, że aż tak silna jest pozycja Nintendo względem Sony. Jak to wytłumaczyć? Dobre bo polskie/Kroolik - wszystko git, przeczytane z zaciekawieniem, nawet się uśmiechnąłem na wieść o akcji reklamowej KFC, aczkolwiek nic nie znalazłem na ten temat na YT. James Bond/Czartoryski - na wstępie pytanie, czy to nowy felietonista, czy gościnny występ? Dlaczego nie może być krótkiego objaśnienia w jakiejś małej ramce? Fajnie wiedzieć kto coś pisze, czy to dziennikarz, fan gier, badacz uniwersum Bonda itp. Co do tekstu - spodziewałem się historii Bonda, powstawania książki lub ogólnych danych o uniwersum, a tu w zasadzie od razu o grach. No i dobrze, prosto z mostu, inna formuła niż najczęściej występująca w PE (gry najczęściej jako wisienka na torcie ogólniejszego zagadnienia). Sam tekst wydaje się ok, uniwersum aż tak mnie nie grzeje, żebym wnikliwie czytał o grach sprzed ponad 30 lat, więc trochę pobieżnie przeleciałem te fragmenty, ale już końcówkę o bardziej współczesnych odsłonach już przeczytałem wyraz po wyrazie. Tata też czyta/materiał partnera - super panowie, super, świetna akcja i fajnie was poznać od tej innej, prywatnej strony. FH6/HIV - doceniam kunszt gry i nie mam się do czego przyczepić w recenzji, ale sam raczej nie skorzystam, pewnie b chciał, ale wchodzenie w kolejną wielką piaskownice na którą nie będę miał czasu to nie będzie dobry pomysł. Z Forzą miałem do czynienia z jedynką na Xboxa pierwszego i to była świetna zabawa, może kiedyś jak wyjdzie nowe FM na PS5 (pewnie małe szanse), to wtedy spróbuję. Batman/Muszyński - na początek nie wiedziałem o co tyle szumu, potem forumek mi wskazał, że warto się zainteresować tą grą, a teraz potwierdził mi to autor recenzji. Wszystkiego się dowiedziałem, nie mam się do czego przyczepić, daję plusa. 007/Roger - trochę rzadko widuję ostatnio recenzje Rogera, może lekko szkoda, bo potrafi w to. Ostatnio nakręciłem się na tę grę i upewniłem się, że to obowiązkowy tytuł, aczkolwiek poczekam na jakąś promkę. Mina the hollower/Konsolite - już co nieco o grze słyszałem, na pewno będę ją miał na uwadze, ale póki co raczej taka ciekawostka dla mnie. Yoshi/Majk - ogólnie traktowałem grę jako ciekawostka, ale wyłapałem w tekście, że jest potężne replayability oraz, że gra jest bardzo pomysłowa. Dodatkowo w audycji Gramy Na Maxa recenzent też bardzo się cieszył z pomysłów, jakie są w grze. Także skłania mnie to do dodania tytułu do wishlisty, natomiast cena dosyć absurdalna, zdecydowanie poczekam na promki. Muminek/Komodo - oj bardzo mnie zachęcił autor do zagrania, tyle że i tak pewnie zacznę od włóczykija. Jakoś tęskno mi do takiej przyjemnej gry, po tych wszystkich hardkorowych wyzwaniach. Zero Parades/Ranafe - w Disco niestety nie miałem jeszcze przyjemności grać, na pewno kiedyś nadejdzie ten dzień. Dlatego z zaciekawieniem przeczytałem o kolejnej ich grze, zwłaszcza zachęca wysoka ocena. Fajnie że Ranafe ponownie napisała recenzję do PE, mam nadzieję że będzie częściej gościć na łamach. Tales of Arise/Aysnel - dzięki za recenzję, nie znałem akurat, a że super mi się gra w rpgi na S2 to chętnie sprawdzę opisywaną grę. Directive 8020/Mazzi - słyszałem że gra nieco zawiodła i recenzja chyba to potwierdza. Faktycznie statyczna kamera robiła robotę w Until Dawn, dziwna decyzja że zmianą. Mixtape/Ostasz - jestem team "grałem, podobało mi się, nie mam bólu du.py o wysokie oceny". Sam dałbym takie 7/10 (bardzo dobrze się bawiłem i rozumiem zamysł gry), ale gdybym miał zrecenzować mixtejpa to chyba lepiej bym wszystkiego nie ujął. Myślę że ta recenzja to dobra zachęta, żeby samemu się przekonać. I doceniam że pojawiły się aż dwa 3 grosze, również zaxa z jego oceną, uważam, że z du.py są jego argumenty (żenujące dialogi, what? Czego się mamy spodziewać po dialogach nastolatków?), ale dobrze aby czytelnicy mieli jakąś alternatywną opinię. PS: miałem taką refleksję, że nie kojarzę poprzednich recenzji Ostasza, właśnie przeczytałem HP i faktycznie. Gratulacje debiutu! Echo w kodzie/Majk - garść ciekawostek o powstawaniu muzyki do gier 30-40 lat temu i różnych inspiracjach i zrzynkach od innych artystów. Ja chyba jestem głuchy, odpaliłem te Lip up fatty, na którym miał się wzorować znany utwór z Cannon Fodder I kurcze ja w ogóle nie słyszę podobieństwa. Złole/Kochaniec - interesujący tekst, skupia się na kilku bardziej znanych grach jako podstawie do przemyśleń. Z uwagi na to w co sam grałem to siłą rzeczy najbardziej porusza mnie historia gangu w RDR2, trzeba przyznać że piękna i nieco smutna historia. Aż zacząłem się zastanawiać jak wyglądały poszczególne dekady xix wieku na dzikim zachodzie pod kątem band, stosunków społecznych. Nieco skojarzeń i wyobrażeń mam (Deadwood, Krwawy Południk), ale dalej trochę to wszystko chaotyczne dla mnie. Głaskanie psa/Adamus - tekst zostawiłem sobie prawie na koniec (tego samego dnia oddaję tekst do druku na forum!) z uwagi na lajtowy vibe, w sam raz na obecne upały. Przyjemny tekst. I tak, pogłaskałem swoje kotki! Gotham City/Graba - masa ciekawostek na temat owego miasta, chyba nie miałem świadomości że to tak szczegółowo ktoś skonstruował. Jak coś to może ktoś by się wziął za Kaczogród w kolejnym takim felietonie? Księżyc/Buczyński - bardzo fajny tekst, taka synteza tego co się działo po programie Apollo. Uwaga do fragmentu o wpływie pełni księżyca na nastrój oraz na liczbę narodzin dzieci. Nie mogę wyłapać z kontekstu tekstu, czy to jest napisane z przymrużeniem oka, na zasadzie że ludzie w taki coś wierzyli historycznie, czy też sam autor w to wierzy i pisze swoje poglądy. Zgrentgen - redaktorzy podzielili się po równo na entuzjastów i bardziej rozczarowanych, także załapały się różne spojrzenia na grę. Niezmiennie cieszy powrót tej rubryki i trzymam kciuki, żeby ukazywała się co miesiąc. Lost Odyssey/Kubica - muszę to w końcu powiedzieć, te making of jrpg od Kubicy to mój ulubiony kącik. Kojarzę grę jak przez mgłę, Kubica mi ją teraz sprzedał. Jeśli by powstał jakiś remaster na PS5 albo switcha 2 to na bank biorę. BAKA/Konsolite - o, fabuła bardzo interesująca, podobają mi się takie nietypowe ujęcia, co się dzieje z drużyną po pokonaniu final bossa. Dodane do obejrzenia na prime, ale nie mam Crunchyroll, a o dziwo na netflixie mintego nie wyszukuje, może już usunęli. Super Pisario - wyważony głos, nawet nie o samej grze Mixtape, ale o aferze wokół niej. W zasadzie trochę nie ogarniam, jak taka gra może wywoływać skrajne emocje. Powtórzę się, grałem, podobało mi się, czas zdecydowanie nie był stracony. Nie wiem dlaczego hejterom tak się palą du.py, tak jakby taka gra zabierała im przestrzeń na ich ulubiony typ gry. A przecież tak nie jest. Replay - instant classic. Potrzebowałem takie działu, nieco dłuższe opinie niż 3 grosze, a do tego mam pewność, że autor tekstu mógł sobie na spokojnie pograć, przejść, a nie pędzić, aby tylko coś skrobnąć do wspomnianych groszy. Jestem 3 x tak i czekam na kolejne. DZT Wynurzenia cymbała/HIV - jakoś nie prosiliśmy, a chyba potrzebowaliśmy takiej rubryki, po bandzie, bez cenzury, kulisy branży oraz sama historia autora, która wydaje się być po prostu ciekawa. Skoro jest na ostro to i ja sobie pozwolę na ostry komentarz, w sprawie CD Projekt i multipli - to trzeba mieć jakiś autyzm społeczny, żeby tak rozegrać sytuację w nowym miejscu pracy, zwłaszcza w korpo. Nie chodzi o wchodzenie ludziom w D, ale to jest normalna społeczna sytuacja - jesteś swieżak, to jak nie jesteś jakiś geniusz ze znanym nazwiskiem, to siedzisz cicho, obserwujesz i uczysz się wewnętrznej struktury, relacji, kto jest kim. Ja w robocie staram się być bezkonfliktowy i z każdym jako tako dobrze żyć. ile ja spraw dzięki temu załatwiłem (jednocześnie słuchając bardziej buntowniczych obok siebie jak to się w tej firmie nic nie da załatwić i nikt nie chce pomóc). Także trochę na własne życzenie przekreśliłeś swoją karierę, ale mam nadzieję, że twój model się sprawdził i pognał cię w nowe, ciekawe rejony. Nie ukrywam, czekam na kolejne odcinki :) Fabularna tawerna/Zax - znowu Mixtape. Nie zgadzam się z tezą autora, że bohaterowie nie dojrzewają, uważam że końcówka to jednak jest w jakiś sposób dojrzewanie do nowej sytuacji. Po drugie, dlaczego niby za każdym razem ma być jakaś sztampa z wielką przemianą bohaterów? Dlaczego niby mają przechodzić jakąś wielką zmianę charakterów? To w końcu jest raptem jeden dzień z życia. Savepoint/Walkiewicz - moi znajomi się śmieją przy mnie, że wyszedł tylko jeden film Mortal Kombat, a to dlatego że zawsze chce ich namówić na ten pierwszy, wybitny, a dwójkę skrzętnie omijam. Oczywiście oglądałem, ale jest to o tyle traumatyczne, że w moich wspomnieniach to był mój pierwszy film oglądany w kinie, brat mnie zabrał. I już wtedy coś mi nie grało. Ból jest do tego stopnia, że do dzisiaj nie oglądałem tych nowych, po reboocie. Powoli dojrzewam do decyzji o obejrzeniu, również niesławnej dwójki. Co do Street Fighter - chętnie bym obejrzał ponownie, chyba nigdy nie powtarzałem seansu od czasów dzieciństwa. DZT - czy jest szansa żeby Norby częściej pisał, czy to tylko jeden wyjątek? Mielu - trzeci raz w numerze wątek gry Mixtape, co tylko pokazuje, jak rozpoznawalna i kontrowersyjna jest to gra. Propaguję szerokie spojrzenie na pojęcie gry. Story mode/Adamus - trzeźwa ocena podejścia do gier, ja chyba mam podobnie, fajnie zagrać w nowe, innowacyjne tytuły, jednocześnie szansa zagrania w Silent Hill 2 w dzisiejszych standardach było przeżyciem niecodziennym. Większość z nas ma raczej pojemne mózgi i docenia różnorodność, może poza tymi, co sami chcą się szufladkować (patrz płaczki w temacie Mixtape). Norby - fajnie że pismo daje szansę weteranom, trochę jak akcja aktywizacji emerytów w zakładach pracy. Oczywiście to głupi żarcik, sam felieton bardzo ok i dziwię się że jakoś nikt wcześniej nie poruszył tak oczywistego tematu, czyli zanikaniu imprezowych gier. Ja do dzisiaj nie mam pojęcia dlaczego zniknęło to jesteś ty, wiedzą to potęga itp. To były jedyne gry, w które grali znajomi, totalnie nie grający w gry video, w pewnym momencie odpalenie tych gierek to był już rytuał, tak jak wcześniej planszówki. Po odejściu Marcellusa jakoś odruchowo szukam myśli przewodniej i stylu autora, bo po poprzedniku zawsze było wiadomo czego się spodziewać. Oczywiście po jednym tekście nie sposób tego stwierdzić. Ciekawe jaki pomysł na na to Norby, czy po prostu co miesiąc zbiór luźnych przemyśleń na losowy temat. Graczpospolita/Mazzi - garść ciekawostek, przeczytałem z zainteresowaniem, brak zapychaczy. I nawet nie było badań o pozytywnym wpływie grania na życie! OGDG/Mazzi - przeczytałem z zaciekawieniem, dobra rozkminka na temat charakterności głównych bohaterów. Wyobrażam sobie, że to mógłby być obszerniejszy tekst do hardkoru, na 4 strony. Okiem maniaka/Roger - ciężko coś mądrego napisać na tak ciężkie tematy. Mogę tylko to, że sam zbliżał się do tej magicznej bariery, nas szczęście na pogrzebie żadnego rówieśnika z paczki czy z rodziny jeszcze nie byłem, ale trendy zdrowia, badań i różnych schorzeń to u nas się zaczął po 30-tce. Na nowotwory itp. mamy mały wpływ, ale zdrowy tryb życia prowadzić zawsze warto. Współczuję też sytuacji dziennikarskiej i takiej orki, która zmusza do pracy nawet w trudnych zdrowotnie sytuacjach, no niefajnie ten świat jest skonstruowany.