Treść opublikowana przez Figaro
- Fallout 4
-
Uncharted: The Nathan Drake Collection
Port z Vity na PS4 na zadowalającym poziomie wymagałby faktycznego wkładu pracy i podniesienia kosztu produkcji, co konkretnie gryzie się z ideą wydawania remasterów.
-
Doom
W jaki sposób Doom 4 może zarządzić? - Usuńcie przeładowywanie. - Mniej korytarzów, więcej dużych obszarów z 10tkami przeciwników. - Kolorowe klucze i drzwi (potwierdzone) - Brak limitu ilości posiadanej broni (potwierdzone) - Flaki, demony, piekło, tajemnicze bazy szatana - taki chcę setting. - Minimalistyczna fabuła, minimum cutscenek - Rockowa muzyka w tle - BRAK YEBANYCH WAYPOINTÓW, OBJECTIVÓW, WALLHACKÓW KU.RWA Prawie na nic tak nie czekam na E3 jak na nowego Dooma. W ogóle to usuńcie czwórkę z nazwy tematu. Eksaaaajt.
-
Uncharted: The Nathan Drake Collection
Bez GA oczywiście.
-
Uncharted: The Nathan Drake Collection
Trójka najlepsza. Przynajmniej starali się by tereny strzelankowe były różnorodne i z różnymi punktami taktycznymi (np. level wodny).
-
Uncharted: The Nathan Drake Collection
Tak.
- SPLATOON
- Rime
-
Mad Max: Fury Road [2015]
żaba pls
- E3 2015 (zakaz CW i spamu/chatu)
- E3 2015 (zakaz CW i spamu/chatu)
- E3 2015 (zakaz CW i spamu/chatu)
- E3 2015 (zakaz CW i spamu/chatu)
-
Yooka-Laylee
Nieźle, ludzie krytykują pracę kilku osób zrobioną przez dwa miesiące [*] Spokojnie, ta gra zarządzi. Ja to wiem. Ja to czuję. dat animation
-
Mad Max: Fury Road [2015]
A puszczali gdzieś na świecie ten film w IMAXie?
-
Konsolowa Tęcza
Oczywiście na prawdziwym N64 i CRTku? Choć granie na emulatorach mi na ogół nie przeszkadza, to jeśli chodzi o N64 to właśnie nie dałbym rady grać inaczej niż piszesz. Pewnie przez kontroler. N64 szczególnie cierpi na emulatorach, nie tylko przez inny kontrolerach. Grafika też wydaje się inna. Ostrzejsza. Gorsza.
- Fallout 4
-
Nintendo 3DS
No dobra, jak się już pochwaliłem w odpowiednim temacie, w domciu mam 3DSa XL (bez New) z Zeldunią MM i AC. Co warto zakupić? No więc: - Mam chrapkę na sprawdzenie o co to całe halo z Monster Hunter. Którą warto ograć? - Czy Paper Mario Sticker jest takie złe? Mam okazję zgarnąć za 8 dyszek z pudełkiem. - Kto mi sprzeda Mario 3D Land? - Co jeszcze warto ograć? Który Layton? Jakieś perełki?
-
Konsolowa Tęcza
Oczywiście na prawdziwym N64 i CRTku? Co do RE 4, polecam wersję Wii.
-
Mad Max: Fury Road [2015]
Będę szczery - już od dawna traciłem wiarę w filmy. Te nowe. A potem obejrzałem pierwszego Hobbita. I kompletnie przestałem oglądać filmidła (w skrócie chodzi o CG). Ale coś mnie tknęło z tym Mad Maxem. Stwierdziłem że trzeba obejrzeć chociaż jeden film w 2015 roku xD i poszedłem na Maksia. Film rozp.ierdala. Seksualna orgia w mym ucieszonym odbycie. Oglądać tylko w kinie. PS. Ludzie krytykujący, że Max to idiota - puknijcie się w czoło.
-
własnie ukonczyłem...
A wiecie, że w RE 4 jest dynamiczny poziom trudności? Ha, to teraz wiecie. Będąc na bani... wakacjach, miałem troszkę więcej czasu na popykanie. W końcu co jest drugą najlepszą rzeczą tuż po psioczeniu na gierki...? Czytanie psioczeń innych graczy na temat gierek. No dobra, a co jest trzecią? Dokładnie, granie w te gupie gierki. Deus Ex: HR - Początek tak mnie odepchnął, że byłem blisko sprzedania tytułu. Śmierdziało nijakowatością (jest takie słowo? Od teraz jest) na kilometr, a mój niezmącony umysł nie miał czasu na takie pierdoły. Niemniej z godziny na godzinę, z jednego ugrade'u do drugiego, z jednego cichego zabicia do drugiego nie-aż-tak-bardzo-cichego zabójstwa, gra mnie jakoś wciągnęła. I po skończeniu było mi smutno, że to koniec. Super gra. To doceniam w grach - wolność w dokonywaniu decyzji NIE poprzez głupie drzewko dialogów (chociaż to też jest), tylko przez faktyczne działanie w gameplayu. Nie rozumiem ochów i achów nad soundtrackiem. South Park: Kijek Prawdy - Znakomita gra, oczywiście. Bardzo przyjemna, niezobowiązująca zabawa. Irytujące zacinki przy autosavie. Polecam. Okami HD - Równe 50 godzin na liczniku. Oczywiście cudowna gra. PRAWDZIWA PRZYGODA. Ktoś może powiedzieć, że 50 godzin to za dużo i giera się zbytnio przeciąga. Fakt, ale to gra gdzie jest to faktycznie 50 GODZIN CONTENTU. A gdzie Skyward Sword miał 25 godzin contentu rozciągniętego w 40. Genialny art style i świat w którym chcę żyć. W dodatku sporo przekonań życiowych, które przeplatają się w grze, pokrywa się z moimi. Dzięki, Kamiya. GTA 4: Lost and Damned - Nie lubię GTA 4. Doceniam realistyczny model jazdy i otoczkę świata, ale nudne misje, brak checkpointów i pewna propaganda w sprawie kręgli, to wszystko sprawiło, że tytułu nie ukończyłem. Niemniej ostatnio w sklepie zobaczyłem oba dodatki za 25 zł i coś mi w majtkach drgnęło. Jednak wizja jeżdżenia po mieście i słuchania radia czasem wygrywa. Także ukończyłem Lostów i bardzo podobał mje się klimat. Naprawili checkpointy - już nie muszę ku.rwa jechać z A do B bo mnie w idiotyczny sposób zabili. Ale czemu nie wraca mi amunicja po śmierci? Łatwo ją zużyć, a zdobywanie nowej nie jest takie łatwe w tym dodatku. No i sterowanie postacią jest dalej zyebane, tak samo jak w podstawce czy RDR. Rockstar jeszcze musi się wiele nauczyć w kwestii tworzenia gier. Oni dalej nie wiedzą, czy chcą robić realistyczną opowieść czy faktycznie grę video. Sterowanie głównym bohaterem to KATORGA KU.RWAAA. Niemniej spoko giera, niebawem odpalam Geja Tonego <łapka> Yakuza 3 - Męska telenowela. Polecam, Iza Małysz.
-
Zakupy growe!
Akurat dzisiaj nabyte Przypadek?
-
Fallout 4
Też mnie ten trailer rozczarował. I bynajmniej nie chodzi o techniczne kwestie. Gra wygląda ładnie - ale technicznie. Niemniej... Styl jest tylko poprawny. Brakuje trochę spójności, jakiegoś punktu zaczepienia, jakim w trójce był ten posmak zieleni i wszędobylski brud. W NV była to paląca oczy i skórę pustynia i klimat Vegas. A tu Boston... Nijaki Boston. Opadła mi ekscytacja. Wyczuwam zero świeżych pomysłów. Pies? Łał. To samo będzie z Deus Exem, gdzie twórcy też zbytnio zakleszczą się w bezpiecznym terytorium, bojąc się wyjść poza wytarte schematy danej serii. Przykra sprawa - nową generacją będą rządzić nowe IP. Te stare i lubiane w większości podupadną z powodu braku jakiegoś wyznaczonego, NOWEGO kierunku. Niemniej czekam na E3. Może zaskoczą czymś.
- The Order:1886
-
Konsolowa Tęcza
Mam odwagę przypuszczać, że w najbliższej dekadzie czeka nas nowa fala gier AAA, twórcy gier niezależnych od wielkich wydawców, którzy osiągnęli sukces komercyjny, będą tworzyć tytuły z coraz to droższymi production values, coraz częściej ci twórcy będą mieli do dyspozycji zestawy narzędzi niedostępne dla nich wcześniej. Gdzieś po drodze zacznie się zatracać ich niezależność (np. tak jak teraz No Man's Sky będzie wydawane pod skrzydłami Sony, a Cuphead - Microsoftu) i zastąpią na rynku masowym dzisiejszych dużych graczy. Heh, a przynajmniej chciałbym, żeby tak się stało. Heh, śmieszne bo wczoraj pomyślałem dokładnie o tym samym przy oglądaniu trailera No Man's Sky. Wygląda to na to, że indie gierki mogą stać się nowym AA. Oby.