Treść opublikowana przez MEVEK
-
LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
Chyba bede musial odswiezyc cała kinematografie Batka zanim usiade do gry aby dobrze siadlo A pingwin jest ?
-
własnie ukonczyłem...
Ostatnio ogralem RE1, 2 i 3 wiec miałem małe odświeżenie i otwarcie strupów na nowo. Poszedlem za ciosem i oto mamy kolejny Resident poskromiony. Z tym ze ten chodził za mną niczym kiedyś Veronica aby ja ukonczyc w 100%. Tam sie udalo to i tu również. Ogolnie nie pomyslalbym ze postawie RE0 wyzej od Veronici w swoim prywatnym rankingu a to sie dzieje. Swietne pomysly i patenty ktore poteguja klimacik tej ze produkcji. Wlasnie cisne dodatki. Chyba przeczekam premiere 007
-
własnie ukonczyłem...
Resident Evil Zero - tak, jak wspomniałem wcześniej jest to jedna z nielicznych części z serii której jeszcze nie ograłem. Krótkie wprowadzenie fabularne dla ciekawskich - gdzieś w lesie nieopodal Racoon City na dobę przed wydarzeniami z Resident Evil, dochodzi do rozbicia się śmigłowca należącego do Bravo Team w której skład wchodzi pierwsza protagonistka Rebecca Chambers (jedyna ocalała z tej katastrofy). To właśnie ten wrak śmigłowca odnajduje zespól Alpha w intrze do pierwszej części gry z serii. Drugą postacią grywalna jest Billy Coena (były porucznik piechoty morskiej usa, skazany za rzekome zamordowanie cywili na misji w Afryce), którego spotykamy w pierwszej lokacji gry - w pociągu unieruchomionym niedaleko miejsce katastrofy śmigłowca. Od tej poty oboje sa zdani tylko na siebie w tym pełnym grozy koszmarze. Bez większych ogródek zabrałem sie za tego wymagającego klasyka, okrzykniętego przez fanów serii jako koszmar - trudny i toporny, przez swoje znane archaizmy i na to właśnie liczyłem. Seria Resident Evil od samego początku słynie ze swojej toporności, archaiczności która jest jej chlebem powszednim, fundamentem klimatu. To za to ją tak mocno uwielbiamy, a przynajmniej takie jest moje zdanie. Chwila na przyzwyczajenie sie do kontroli naszych bohaterów i lecimy w teren. Muzyczka sprawnie buduje napięcie o nadchodzącym zagrożeniu, lokacje ślicznie wygładzone w odświeżonej wersji na konsole 8 generacji, a sterowanie tez delikatnie poprawione manewrując analogiem. Nie jest idealnie ale już bliżej współczesnym rozwiązaniom. Znacząca zmiana w tej części jest porzucenie skrzyni na przedmioty dokręcając nam śrubę jeszcze bardziej. Zatem zarzadzanie ekwipunkiem wskakuje nam tutaj na nowy poziom. Kiedy ekwipunek sie zapełni wywalamy niepotrzebne nam w danej chwili przedmioty prosto na glebę dookoła nas. Będą one tak sobie leżeć do ponownego przez nas podniesienia. W żadnym wypadku nie przepadają a mapa ułatwia nam ich dokładne rozmieszczenie. Przez większości czasu mamy dostęp do wszystkich lokacji z małymi wyjątkami. Sytuacjami kiedy nie możemy wrócić póki nie odblokujemy skrótu do poprzedniej, odciętej od nas lokacji. Tutaj trzeba sie pilnować, bo możemy znaleźć sie w sytuacji bez wyjścia, gdzie będziemy zdani wyłącznie na partnera. Ostatecznie nawet pod koniec gry jestesmy w stanie wrócić do samego początku i zebrać porzucone tam zapasy. Nic nie przepada. Oryginalny pomysł. To na co ja chciałem zwrócić tutaj szczególna uwagę to mechanika gry, która skupia sie na współpracy dwóch głównych postaci, których kontrolujemy w czasie rzeczywistym: Rebeccą i Billym. Każde z nich ma swoje unikatowe zdolności i umiejętności, które wykorzystane w odpowiedni sposób pozwolą nam przejść dalej w głąb wyprawy. W dowolnym momencie możemy przełączać sie miedzy postaciami wciskając , lecz tylko jednego kontrolować. Wówczas drugą postacią steruje AI, któremu również możemy wydawać proste polecenia, jak rasowemu psu: zostań, trzymaj sie blisko, atakuj. Mowie wam... mnóstwo kombinacji alpejskich i rozkminiania: gdzie, co i w jakiej kolejności zrobić. Prawdziwa zabawa zaczyna sie w tedy kiedy nasi bohaterowie musza sie rozdzielić w poszczególnych sekcjach fabularnych. I w tedy znów drapiesz sie po głowie, aby odpowiednio przygotować swojego pupila do zaistniałej sytuacji. Naprawdę świetne zaimplementowane patenty, zagadki i łamigłówki a sama rozrywka zdecydowanie wyróżnia sie na tle pozostałych części. Wyśmienicie sie bawiłem biegając w te i nasad podnosząc wcześniej porzucone przedmioty, szykując się do następnej konfrontacji z wrogiem. Nierozłączny element przetrwania w tym gatunku. W skrócie sam miód i esencja Residenta która wciąż, ekscytuje o ile akceptuje sie ten styl rozrywki i jej nierozłączne archaizmy. Głównymi bossami, jak to w serii bywa, po raz kolejny sa gigantyczne zmutowane bestie, które wymagają od nas wystrzelenia odpowiednio dużej liczby ołowiu i trochę biegania. Na wiekszosc z nich taktyka ta jest wystarczająca, o ile mamy dobrze dobrany ekwipunek. Jest za to taki jeden osobnik, który wymaga od nas nieco więcej uwagi, gdyż jego ruchy sa nieco chaotyczne i losowe. Dodatkowo, po utracie części życia wzywa wsparcie lotnicze, ktore dość sprawnie wprowadza dodatkowy chaos na arenie, utrudniając potyczkę. Jedno z trudniejszych, jak nie najtrudniejsza walka w grze właśnie z reguły na chaotyczny przebieg walki. Tutaj warto tez wspomnieć, iz inne, mniejsze mutanty posiadaja unikatowe ataki stunujace, czyniąc nas kompletnie bezbronnymi podczas swojego ataku. Zwłaszcza w grupach. Dlatego, kiedy tylko możemy powinniśmy walczyć razem z pomocą naszego kompana. Walka w pojedynkę jest bardzo ryzykowna. Bardzo łatwo sie o tym przekonać wypuszczając w teren w pojedynkę. Długo zwlekałem z ograniem tej części i niezmiernie sie cieszę ze w końcu mi się to udało. Nie byłbym sobą gdybym nie spróbował. Mógłbym się odbić i porzucić, a tu proszę mile zaskoczenie. Na tyle pozytywne ze juz zabieram sie za platynę a ta jest ponoć wymagającą. Pora zacisnąć żeby i lecieć po trupach. Ode mnie 8/10 bo uwielbiam kombinatorstwo w tej serii, a zadne gadanie o tym nie jest w stanie mi to popsuć. Ostatecznie gameplay sam to zweryfikował. Kolejne perełka w moim portfolio. Do następnego
-
LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
Prawdziwy gracz umie spojrzec prawdzie w oczy i sie przyznac sprawie
-
Resident Evil Zero
Dokladnie.. jedna winda i tyle kombinacji. W to umieja tylko królowie z Capcomu
-
Wrzuć screena
Resident Evil Zero
-
Resident Evil Zero
@Josh pomocy W kolejce linowej zostawilem zapasy i jedna z glownych broni. Jestem na etapie kompletowania kwasu do baterii. Bedzie jeszcze mozliwosc odzyskania mojego drogocennego sprzetu z tej kolejki co? aha, daleko jeszcze do napisow ? wszystko sie da. Rozkminilem to
-
LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight
Zapodaj kilka fotek w odpowiednim temacie. Skoro nie gram to chociaz naciesze oko
-
Zakupy growe!
Własnie dotarła (figurka)
-
Resident Evil Zero
Zostawilem dzisiaj Billiego w save roomie i poszedlem sobie mloda pozwiedzac gorne pietro budynku. Po dluzszej chwili krotkofalowka sie odpala i wzywa pomocy. Przelaczam na niego a tam pelno krwi a ziom sobie stoi jak nigdy nic Fajna akcja. Nawet nie wiedzialem ze ktos tam z nim byl w tym pokoju.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Moze na nadchodzacym state of play. Skoro Sony idzie na srebrny ekran to musza miec jakies asy w rekawie
-
Całe przedstawienie trafi nawet na srebrny ekran Grubo !!!
Całe przedstawienie trafi nawet na srebrny ekran Grubo !!!
-
Resident Evil Zero
Wlasnie sobie z nim walcze. Granatnik nie jest najlepszy wlasnie ze wzgledu na precyzje strzalu. Ale nic.. po próbuje wszystkiego po trochu. Reedycja.. Juz padł od kul ogniowych
-
Przeglądarki internetowe
Kurka wodna.. od kilku tygodni sporadycznie wywala mi błąd: najczesciej podczas ogladania filmikow YTuba. Zastanawiam sie co to moze byc ? Na szybko tylko w googla wpisalem bo specem nie jestem. Sprawdze na innej przegladarce tez.
-
Resident Evil Zero
Doslownie takie wrazenie odnioslem zaczynajac gre. Billy jako facet ma wiecej pary w lapach, jak i zycia. Najlepiej sie nadaje na pierwszy ogien i przede wszystkim z bossami. Nie wiem tylko co czesciej stosowac: strzelanie w glowe czy po nogach ? Strzelajac z shotguna czasem mi chybia i potrzebuje kolejnego strzalu na dobitke. Nie zawsze ten leb odpadnie przy 1 strzale. Za to strzelajac, po kolanach kosi je pieknie. Nie wiem co bardziej skuteczne? Rebeca chwilowo sluzy mi za chodzaca skrzynie na itemki. Czasem odda jakis trzal ale tylko jak jej pozwole
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Mumia: Film Lee Cronina - oceny w przedziale 6.5 zachecily nas do obejrzenia tego projektu, lecz dlugo to nie trwalo. Gdzies po 30 minutach spojrzelismy na siebie z zonka i jednoglosnie stwierdzilismy ze szmira. Dzis sprobuje przez to dalej przebrnac, ale nie wiem czy dam rade. Straszny kupsztal
-
GTA VI
Ja mam nadzieje ze gierka bedzie dobrze sie sprawowac na slimce bo nie mam zamiaru sie przesiadac na pro dla jednej produkcji. Poza tym mam cicha nadzieje na gładką przesiadke na nowa generacje konsol z przeniesieniem danych i upgradu do nowych standardow. Ciekawe jak to w praktyce ogarna krawaciarze z R*
-
Wrzuć screena
O mamusiu jakie to jest wyczesane Kiedy premiera na pleyce
-
Właśnie zacząłem...
Ja z kolei wziąłem sie za Resident Evil Zero Jedna z nielicznych części z serii której jeszcze nie skończyłem. Strasznie meczą mnie te archaizmy jak i rozrzucanie wszystkiego po lokacjach, ale co tam.. dla tej serii zacisnę żeby i pójdę po trupach do napisów końcowych, a nawet samej platyny. Mnóstwo kombinacji alpejskich = tona zabawy i harce do rana. Będzie ciężko ale nikt też nie mówił, ze będzie łatwo
-
Pan Złota Rączka - czyli, co dziś zmąciłeś?
Wiesz... wcześniej kremowałem "małego" i za hu.ja nie mogłem złapać dobrego uchwytu. Papier ani szmatka nie pomogła. A te silikonowe rękawiczki z lidla dobrze dopasowane. Nie będę żabki używał do kranu bo zaraz cos poszarpie (z reszta juz to zrobiłem co zresztą widać na 3 fotce ), z tym ze tego nie bedzie widac. No i nie wiem czy nie będzie ciekło wiec na razie na luźno łapą przyłapałem
-
Pan Złota Rączka - czyli, co dziś zmąciłeś?
W końcu wziąłem sie za kran. Cały czas ciekł bez względu na to której wylewki używałem. Jak sie okazało problemem nie były uszczelki czy oringi tylko wężyk do wody pitnej który uległ pęknięciu od starości domniemam - 7 lat służył. Stracił swoja sprężystość. Zrobił sie twardy i w końcu pękł pod ciśnieniem wody. Nie chciałem używać kleju bo to woda pitna nim płynie. Mogłem zastosować łącznik wężyków ale te z reguły sa bardzo grube. Została mi jedna opcja. Zamontować węższy wewnątrz tego grubszego wężyka. Udało sie. Dość ciasno wszedł wiec powinno trzymać na lata
-
Wrzuć screena
Jezeli obraz jest satysfakcjonujacy dla Ciebie to git malina. Ja sie wypowiadam na podstawie tego co widze. A wlasnie ten srodkowy screen rzucil mi sie w oczy i przypomnial o Metrze 2033 ktory wygladał dosc podobnie na mojej starej Bravi Lcd. Ciemny obraz wyprany z detali. Stare czasy do ktorych nie chce juz wracac. Pamietam ze zamienilem w tedy tego soniacza na Panasonica w technologii plazmowej. Od tamtej pory zwracam uwage na detale. Inaczej czerpanie radosci z grania mija sie z celem. Wazne ze jestes zadowolony, bo fotki ewidentnie potrafia wprowadzic w blad.
-
Wrzuć screena
Hdr w nocy chyba dalej lezy bo na srodkowej fotce nie widac w ogole detali. Czy tak po prostu grasz?
-
Platinum Club
Zamówiłem jakiś czas temu za 39.99 jurkow i sie tak zastanawiam czy to jest ta właśnie wersja? Tyle dodatków w cenie, czy to możliwe
-
Platinum Club
https://lowcygier.pl/przeglady-ofert/gdzie-kupic-mouse-p-i-for-hire-najtaniej-przeglad-ofert-na-pudelkowe-i-cyfrowe-wydanie-gry/