Skocz do zawartości

Mr. Shiva

Użytkownicy
  • Postów

    105
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mr. Shiva

  1. Dokładnie, nadawałem się tylko do grania w gierki, więc sobie w PE siedziałem i zarabiałem te kilkaset złotych, akurat na chipsy było.
  2. W dużym skrócie - dla zabawy. Ekipa (Kali, Myq, Norby i cała reszta) była naprawdę zacna, sporo imprezowaliśmy i dobrze się bawiliśmy. A to że bzinesowo to była komedia, to już inna sprawa:).
  3. Zawsze byłem i będę osobą, która lubi ironie. Nie masz Roger pojęcia o redakcji z tamtych czasów, szefostwie, to wydaje się grzecznie byłoby milczeć. Nikt się nikomu nie żali, trochę rozrywki jest, wątek żyje, więc w sumie nie ma czego się czepiać. Ale co mnie "wasza redakcja" interesuje? Piszemy o redakcji pod trio Fenix, Aju, Sciera, a nie o was, więc ponawiam prośbę jak wyżej - nie udzielaj się, bo ciebie to nie dotyczy.
  4. Po pierwsze dzieciaku się nie żalę, tylko punktuję komedię tej redakcji. Na ratkę za samochód musiało być, to obetniemy pół pensji redaktorom. A jakieś grosze pamiętam, bo nie mogę do dziś uwierzyć, że ci frajerzy nawet 20-30 zł potrafili udawać, że nie ma tematu:). Po prostu dobrze się tym bawię, nie wiem jak ty:).
  5. Grałeś i super, że o ty mówisz. Kupię magazyn, któergo red. nacz. dumny jest z tego, że kradł, bo "takie były czasy". Nie żalę się, tylko pokazałem tym wpisem fenixa i jego świtę - bandę złodziejów, których tylko interesowało, by spłacić ratkę za ówczesne V40. Ty tylko fakty.
  6. Haha, spoko 65 1500 1142 1011 4004 9077 0000 - nota bene to to samo konto, jakie miałem wtedy w tym 1999r. Ale teraz poważnie, naprawdę do dziś nie rozumiem mentalności tych gości, oszczędzali 20-30 zł na oddaniu za coś, za co sami mieli zapłacić. Taki jeden robił później wałki na VAT, generalnie melina. PS. Dave - dokładnie, pasji nie zabili, bo kupiłem zaraz po rozstaniu trzy currenty, w Fifę grałem, ale jako redakcja/pracodawca byli takimi ch..., że szkoda już akurat ten temat rozwijać.
  7. Nie no, lepiej udawać, że wszystko było ok. Z tymi piratami to przegięcie takie, że oni zaślepieni w maksymalizacji zysku do dziś mi są winni (Fenix w kajeciku na pewno ma) za odesłanie poprzez PKP gry oryginalnej, którą sam załatwiłem i na której premierze byłem. "Rezerwowe Psy" się to nazywało, jak patrzę w Google. Wyobraźcie sobie, że te typy do dziś mi nie oddali 20 czy 30 zł bo już trudno to pamiętać za odesłanie im tego ekspresem do 3gr, gdzie specjalnie biegłem na stacje PKP. Mailem przypominane (1999r.) było trzykrotnie.
  8. Roger nie znamy się, ale tekst gościa, który jest red. nacz. magazynu konsolowego w Polsce i wprost pisze, że grał na piratach, bo takie były czasy, to komedia. To nie była końcówka XXw., tylko tarcia z nimi miałem 2005-2006r., gdzie bez problemu można było wszystko legalne załatwić. To mnie było stać na japońca za kilka stówek i jakoś go jednak ściągałem , a ci bezceremonialnie na tych przysłowiowych Verbatimach. Do dziś mam przecież archiwum maili - Ściera mi pisał, że jak nie chcę grać na piratach, to nic do recenzji nie dostanę (!). Myślałem wtedy, że padnę ze śmiechu, zresztą do dziś się nic nie zmieniło w tej kwestii.
  9. Kiedyś w PE napisałem, co oczywiście ten cep usunął, że gdyby mógł, to sprzedałby matkę. To idealne podsumowanie HIV`a.
  10. No ja Verbartimów nie miałem i tłumaczyłem Ścierze, że nie tędy droga. Geneza odpowiedzi była taka, że jak nie chcę, to nie dostanę recek, co było już szczytem żenady tego gościa:). A pseudo-admin nadal blokuje moje wpisy.
  11. Zaznaczmy, że nawet nowy zarząd ukrywa moje posty: Zgłoś odpowiedź Napisano teraz · Ukryte
  12. Dokładnie tak było. Tylko takie postacie jak Ściery, Aje i przede wszystkim Fenixy były głuche na zmianę wizerunku. Czujecie klimat, że wydaję na nowego Winninga do recenzji z Japonii za 5-6 stów, czyli równowartość wypłaty po odliczeniu jednodniowych spóźnień? OK, można być pasjonatem, ale jednak to że szefostwo spłaca leasing za samochody po 150-200 tys., a tobie zabierają kasę gdzie tylko się da, żeby było na ratkę - wkurzało:).
  13. Dychę chciałem dać Halo, zresztą później życie to zweryfikowało, bo gra do dziś dnia jest kultową. Ale Ścierki nie zaakceptowały, bo "Shiva to PeCeciarz", a pamiętam to do dziś, dorwałem X-a i zniknąłem na trzy dni i napisałem, że to musi być 10. Oczywiście zmienili na 9, "eksperci":).
  14. Tak, to ja, a do Midgarda (teraz Coco) czasem jeszcze zaglądam. Nie ma w sumie żadnej historii w moim odejściu, po prostu płacili grosze, naliczali jakieś spóźnienia z d... wzięte i fakt był taki, że grasz tydzień, zasuwasz potem nad tekstem, a ci płacą 50 groszy. Ale najbardziej mnie u nich wk... to, że mimo zmiany (już się zaczęło lepiej dziać w Polsce) nadal jechali na piratach i oburzenie, że im to wytykałem. Sam Winning Eleven ściągam z Japonii za 5 czy 6 stówek, a cały magazyn leci na piratach.
  15. Gry po odejściu z PE przestały interesować, za dużo tego było, jedynie co to kupiłem sobie ówczesne current-geny i grałem w Fifę, zresztą czasem pykam po dziś dzień:) aktualnie na czwórce. Nie wiem w ogóle po co to odgrzebuję, ale ktoś mi linka wkleił i po prostu szczytem żenady jest, że zarzuca mi się, że kiedykolwiek coś kopiowałem od kopiarza nr 1 Butchera (IGN/Gamespot).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...