Cześć :) Nie mam wielkiego doświadczenia z serią. Dotychczas ograłem Resident Evil 4 na Wii, bawiąc się przy niej całkiem nieźle. Potem skusiłem się na piątą część na pc. Gra wydała się mi nierówna. Względem poprzedniczki oprawa wizualna stałą na wyższym poziomie, jednak sama rozgrywka momentami była jakby lekko toporna, a gra wywarła na mnie słabsze wrażenie od czwórki. Moment ze schodami oraz ostatnim bossem trochę frustrował. W każdym razie po tych dwóch grach przeszedłem najnowszą część. No i tu mam mieszane uczucia. Rozdziały z Leonem były przyjemnością, dynamiczne, lekkie, konkretne. Poziomy z Grace mnie mocno zmęczyły. Permanentne ukrywanie się przed potworem, bardziej pasywa forma rozrywki, regularne odwiedzanie poprzednich miejsc, to nie moja bajka. Zastanawiam się czy całkowicie odpuścić serię czy są części, które mogą mi podejść? Znajomy wspominał, że 6 jest jak 4, która doczekała się remake. Poza tym gdzieś obiło się mi, że remake trójki nastawiony jest na akcję, natomiast remake2 już nie. Czy to prawda?