Opublikowano 2 godziny temu2 godz. No tak, zwyczajowo jak jedna ekipa ma 4 celne strzały na bramkę, a druga ma 2 celne strzały (dwa), to ma sens mówić, że NIE ISTNIAŁA. Nie ma tu przesady na siłę w ogóle. Mecz był wyrównany, Kepa dał wygraną za darmo (ale jak to Kepa, przecież Arsenal wystawił najmocniejszą jedenastkę?!) i Man City wróciło do bronienia się, dobrze że im wyszło. Tyle prawdziwy mecz, ale przede wszystkim jest to zabawne, że granie wyrównanego meczu z Manchesterem City jest teraz jakąś kompromitacją rekordową. No bo ogólnie mnie rozwala, że są dwie beki niby.Tottenham: może spaść z ligi, pierwszy raz od dekad, drugi raz od czasów wojny - przy ogromnym dochodzie, spaść z ligi, być na dnie, przy tylu znacznie mniejszych klubikach radzących sobie.Arsenal: MOŻE nie zaliczyć najlepszego sezonu ever i wygrać wszystkiego lol BEKA.Liga z jakiegoś powodu w ogóle zrobiła się ciekawsza. Po latach dominacji Man City i 6/7 tytułów, stałej czołówki, stałych spadków, teraz może się toczyć inna walka o mistrza, nie wiadomo kto walczy o trzecie miejsce, mistrz ma kryzys (i fenomenalnego Ngumohę, swoją drogą - CO ZA MECZ 17-latka, jaką on ma jakość z piłką). West Ham i Tottenham mogą spaść, dwa z najbogatszych klubów Anglii. Na dnie Wolves, a nie żaden beniaminek. A w drugiej lidze dominuje Coventry, którego dawno w Premier League nie było. Niektórzy się bali, że z powodu pieniędzy liga się zrobi bardzo stabilna, ale za bardzo tak nie jest.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.