Jump to content

ogqozo

Senior Member
  • Content Count

    18715
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

ogqozo last won the day on August 16 2016

ogqozo had the most liked content!

Community Reputation

5099 Diamentowy Pies

1 Follower

About ogqozo

  • Rank
    Użytkownik ogqozo edytował ten tytuł minutę temu
  • Birthday 06/02/1988

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Jarosław
  • Zainteresowania:
    Bomby, budziki, baltazar, biblia, baptysta, Baltimore, bazar, burza

Kontakt

  • GG:
    9067453

Recent Profile Visitors

14002 profile views
  1. No taka jest gadka z niektórymi fanami. - GameFreak nic nie robi z serią, nie umieją nawet umieścić 1100 pokemonów w grze, mimo że mają te same assety i animacje, prosta sprawa, nic się nie dzieje z serią, to samo od 20 lat bez ulepszeń, tylko zabierają, nic nie dorobili w grze, jadą na marce i poza tym pozwalają grze zdychać! - ej no ale nie, sporo się zmieniło, seria ewoluuje, pod względem prezencji jednak zupełnie nowa sprawa, sporo nowych rzeczy zrobili przez te 3 lata - OJ SORRY że oczekuję od nowej konsoli wielkiego przełomu i perfekcji NIE NO PO CO MIEĆ WYMAGANIA Na Metacriticu oczywiście już dziś tysiące ocen i średnia ocen 3,4/10, Dave dość sporo paczek powysyłał przed premierą i wszyscy już komentują jaki to ubogi jest postgame itd.
  2. Mam nadzieję, że zabiorę się za granie za tydzień, gdy będę miał czas. Na razie powiem tyle. Jest to bardzo zabawne zobaczyć dosłownie pierwsze kilka minut tej gry i pomyśleć o tych wszystkich komentarzach, że podobno nic się nie zmieniło od czasów 3DS-a i w sumie GameFreak musiał tylko pyknąć lekki retusz na starych assetach, w sumie to jak różnica między FIFA 15 a 16. No nie, sporo się zmieniło. Gra wykonała kolejny spory krok w pewnym kierunku pod względem prezencji, ale też widać niemal od startu, że także pod względem wygody i obsługi rozgrywki. Jaki content za tym będzie stał, to zobaczymy.
  3. ogqozo

    Behemoth

    Kolejna lista dekady, tym razem Loudwire. Znowu Behemoth na pierwszym miejscu! https://loudwire.com/best-metal-albums-decade-2010-2019/
  4. Ogólne uzasadnienie istnienia wszystkich tych edycji jest oczywiste - utrzymują pewną obecność marki Pokemon na rynku pomiędzy kolejnymi faktycznie nowymi edycjami co 3 lata, i do tego przynoszą kasę przy minimalnych nakładach środków. Tylko że nie widzę w tym nic nowego, żeby jakoś nagle narzekać. Żadna z tych edycji, od Yellow po Ultra Sun/Moon, nie wnosiła bardzo wiele, a akurat US/UM nie są poniżej przeciętnej relatywnie dla całej serii. Basior, gra może być cienka. To inna sprawa. Ja zupełnie biorę pod uwagę, że może być średniacko, może byc niedorobienie. Ja pod pewnymi względami bym się określił jako fan serii, a jednak, jak tak pomyślę, to naprawdę nie byłem bardzo wciągnięty w żadną z pierwszych części na nowej konsoli. Sun/Moon i Black/White to jedyne edycje od czasów GBC, które mnie naprawdę szalenie wciągnęły i były w pełni warte zakupu. Forumowicze może widzą, że pierwszy raz jestem faktycznie w temacie pokemonów aktywny, a to ze względu na to, jak mi się podobały Sun/Moon (które nawet nie wiedziałem, kiedy wyszły, ograłem jakiś czas po premierze). Ale to inna sprawa - opinie pisane w taki sposób tu wiele nie mówią, bo widać po samym języku komicznie mocno, że ich autorom bardzo zależało od dawna na tym, by było tragicznie.
  5. Pojawiły się jakieś tam recenzje The Stretchers i wygląda na to, że przynajmniej do co-opa gra naprawdę jest bardzo fajna. Ten tryb wypuszczenia uważam więc za dziwaczny, ale hej, żeby była to pierwsza dziwaczna rzecz na Switchu. http://www.nintendolife.com/reviews/switch-eshop/stretchers
  6. Sebas. No, mniej więcej o tym mówię. Eksperci którzy zawsze lepiej od GameFreak wiedzą, co kto z jakim budżetem mógłby spokojnie zrobić, i tryhardowanie żeby zrobić z wszystkiego jakąś tragedię (Ultra Sun jako "ostateczna edycja" to kompletny upadek serii? Hmmm, no wcale nie było tak zawsze z Yellow, Crystal, itd... ale okej, nazwijmy Black 2 "sequelem", wcale nie na siłę, żeby to brzmiało jak jakieś straszne wydarzenie typu "dokąd ten świat zmierza" a nie po prostu wypełnienie kalendarza dodatkową wersją której nikt nie musi po nic kupować). Co do ludzi jęczących wiecznie, jaki ten GameFreak najgorszy, "ech ten GameFreak" itd. Dziwnym trafem, nikt inny jak GameFreak nie zrobił takiej serii jak Pokemon. Najbardziej dochodowa marka gier w historii, a jakoś nikomu się nie udało jej zerżnąć. Mimo że GameFreak wszystko robi fatalnie, gry mają wszystkiego za mało, są za drogie, wyglądają okropnie, nic nie robią nowego w kolejnych częściach, grafika gorsza niż na GameCube'ie, w rozgrywce żadnych innowacji od 1997 roku, historia denna, poziom trudności denny, framerate denny, itd., to po tylu latach nadal dosłownie nikt nie może czegoś podobnego zrobić lepiej. I niech nikt mi nie mówi, jak oni próbują, że marka wszystko określa, że jadą na nazwie itd. Jest masa przykładów w świecie gier, że zrzyny z jakiejś gry okazują się lepsze i bardziej popularne od tej pierwszej, pionierskiej gry, i brak marki im w tym nie przeszkadza (w ostatniej dekadzie przykłady to choćby współczesne formuły roguelite, metroidvanii, karcianek online, moba czy battle royale). Przez te 20 lat masa popularnych marek została dawno zapomniana. Tylko akurat tej najgorzej robionej serii, Pokemon, nikt nie jest w stanie jakoś ani trochę oddać nawet w przybliżeniu. Mimo że zdaniem internautów na Redditcie itd. jest to bardzo proste i tanie. Tylko z Pokemonami ludzie zamiast po prostu "przesiąść się" na lepsze gry i się cieszyć to tylko chodzą po internecie i płaczą, że chciwy GameFreak nie dał Furretta. Najbliżej z dużych gier jest nadal Persona, gdzie person jest w ostatniej części jakoś 200, są w ciul mniej szczegółowo przedstawione w ruchu i w świecie gry, a jakoś wszyscy gadają o samej grze i nie widzę nigdzie jęków, że np. Nyarlathotep, który był w "If" na SNES-ie, nie jest w ogóle obecny w P5 (jak Atlus śmie mnie tak okradać???), ani że Atlus mając taki budżet powinien z tego zrobić open worlda wygladającego co najmniej jak RDR2 z personami latającymi po świecie, i tak dalej. Jakoś wszyscy rozumieją z Personą, że to inna perspektywa i nie za bardzo by się dało to zrobić.
  7. Być może te gry są niedopracowane i słabe, no ale od ludzi którzy od miesięcy nie ukrywają, że ich jedynym pragnieniem w życiu jest jęczenie i wymyślanie wszystkiego, ja się tego nie dowiem. W sensie, o, wow, no dziwne że ich zdaniem gra jest słaba, nie spodziewałem się po poprzednim tysiącu komentarzy jak to GameFreak ich oszukał chciwie. Na Sun/Moon też jęczeli jakie to okropne, więc wiele mi to nie mówi. Ten język użyty w tym poście mdr. Jakaś firma może truć ludzi czy zdemolować kraj i język komentatorów nie jest tak zawzięty. Rozmiar histerii jaka się toczy w wielu miejscach internetu że w grze jest TYLKO CZTERYSTA Pokemonów to jakaś abstrakcja, która mi przypomina, że to inny typ człowieka, daleki ode mnie. Jeśli komuś aż tak przeszkadza ten tragiczny fakt, to inne rzeczy też mu mogą przeszkadzać. Wiele osób cały czas np. wydaje się przekonanych, że zrobienie tysiąca pokemonów to żadna praca, ot kopiuj wklej z 3DS-a, w końcu rozdzielczość 240 a 720 to żadna różnica, samo się robi. Gra zajmuje i tak 10 GB, ale tylko dlatego że GameFreak jest złe w optymalizacji, oni eksperci by to zmieścili w 100 MB, i tak dalej. No nie da się opinii tej grupy brać poważnie. Trzeba poczekać na wypłynięcie normalnych opinii.
  8. ogqozo

    Serie A

    Konflikt w Napoli wydaje się coraz bardziej nierozwiązywalny. Piłkarze mają dość agresywnej postawy właściciela i kibiców, ale ci uważają, że przecież to oni są klubem i to wobec nich należy być lojalnym. Wygląda na to, że liczni gracze szukają nowych klubów. Odejście Mertensa i Callejona, liderów buntu, to chyba pewnik, a za nimi pójść może wielu innych graczy, jak Insigne i Koulibaly. Także Zieliński, Milik i Allan mają być zainteresowani odejściem. Pytanie, jak to wpłynie na ich postawę na boisku. Moim zdaniem, Napoli nie zaczęło nagle jakoś koszmarnie grać, ale widać ogólne perturbacje. Zespół wygrał tylko 1 mecz na ostatnich 6. W ostatniej dekadzie, Napoli było zdecydowanie drugą siłą we Włoszech, kończąc 7 razy na podium i unikając kryzysów. Chyba szybko z tym poszło. Napoli jest na 7. miejscu i może być ciężko walczyć z Atalantą, Romą czy Lazio o miejsce w LM.
  9. Gdybym miał wymienić piłkarza, który najbardziej demolująco grał w tym sezonie w dobrej lidze ORAZ w LM, to obok Lewandowskiego i Benzemy pewnie bym wymienił Mahreza. Kontrowersyjna decyzja, niepotwierdzona wynikiem, choć ja widząc ten mecz nie wiem, czy by wiele zmieniła. Bernardo należał do najlepszych w tym spotkaniu. Liverpool niby ma szczęście do takich wyrównanych meczów, ale to już jest demolka. Bilans 11-1-0, a grali już z wszystkimi ekipami, które określiłbym jako faworytów do miejsc 2-8 (może ktoś by umieścił np. Wolves zamiast Sheffield czy Man United). Leicester zdobył więcej goli i stracił mniej niż oni, mdr. A Guardiola, cóż. Nie ma lepszej rozrywki, niż widok Guardioli przegrywającego. I te komentarze, highlighty. Co roku gdy odpada z LM, a teraz już jesienią, gdy odpada z ligi. Ogólnie obaj trenerzy dali show godny swoich ekip. (pipi)a no.
  10. Ja wiem, grają zupełnie inaczej niż za Ranierego. Teraz Leicester gra piłką, nie boi się ryzyka rozgrywania od obrony, chce dużo podawać i szybko walczyć o odzyskanie piłki. Mieli więcej posiadania piłki niż Arsenal... Grają jak duży klub - i, co może nadal najbardziej fascynujące, mają do tego piłkarzy, chyba bardziej niż Arsenal czy Manchester United. Kiedy wiele klubów zastanawia się, czy może używać "dziesiątki", w sumie Leicester gra trochę tak, jakby mieli dwie, i żyje. Bo za nimi jest Ndidi, który robi za dwóch. Cała trójka Ndidi-Tielemans-Maddison jest do pozazdroszczenia. Tak samo jak boczni obrońcy. To było dzisiaj widać. Jak to np. działa, że taki Leicester dostaje Ricardo Pereirę, który miał za sobą kapitalną grę w lidze portugalskiej i francuskiej, a Manchester United za w sumie niewiele mniejszą kasę ściągnął na prawą obronę tylko Diogo Dalota? Skład Leicester nadal jest dość młody, poza Vardym, Evansem i Schmeichelem wszyscy to młodzi gracze, a jednak udało się znaleźć topową jakość na tak wiele pozycji. Dzisiaj hicior sezonu. "Nigdy nie czułem przed meczem, że go nie wygram, nie czułem się underdogiem, i nie zacznę" - mówi Pep Guardiola. Ale pierwszy raz od dawna, chyba faktycznie Man City nie jeste faworytem meczu, który ma zagrać. Liverpool wygrywa jak leci, obojętnie, co się wydarzy. Cityzens mają kolejne kontuzje: Edersona, Davida Silvy, oczywiście nadal Laporte'a i Sané. W razie porażki... City będzie za Chelsea i Leicester! Ale to by było dziwne. Czy wyścig o tytuł się dziś przeważy, czy odwróci?
  11. No właśnie NIE WIADOMO, czy jest jakaś dobra czy wcale nie. Normalnie gry mają recenzje itd. Tutaj zaś, gra wyszła i nikt nie wie, na co się nastawiać. A gry są dość drogie i zużywają sporo czasu wiele osób przecież nie wyda takiej kasy w ciemno na zasadzie "a zobaczymy czy będzie fajne". Więc tym bardziej nie ma opinii... Więc tym bardziej nikt jej nie kupuje... Ja jestem gupi, nie rozumiem idei wydawania gier w ten sposób. Nawet jeśli w końcu osiągnie się jakiś hype "word of mouth", to w przypadku małych gier często brak hype'u dokładnie na moment premiery kładzie ich sprzedaż w ogromnej mierze. Nie wiem jaka taka z tego korzyść. Widocznie wizjonerskie Nintendo coś w tym widzi. Parę osób, które coś grają, sugeruje, że gra jest naprawdę fajna. Tym dziwniejsze, bo jakby N chciało po cichu się pozbyć zalegającego w jelitach balastu, za którego produkcję wybulili, to w sumie mój mały mózg by to bardziej ogarniał.
  12. ogqozo

    Behemoth

    Consquence of Sound zrobiło listę najlepszych metalowych albumów dekady i na pierwszym miejscu umieściło kapelę Papieża Polaka. https://consequenceofsound.net/2019/11/top-metal-albums-of-the-2010s/full-post/ Niestety jest to dziwna lista bo umieszczono na niej "Heaven Upside Down" Marylina Mansona, a jedynym albumem Mastodona jest "The Hunter".
  13. Po popisowym występie Gerarda Deulofeu, Watford w końcu wygrał mecz! Oczywiście z Norwich, bo z kim innym. Teraz powinno być z górki i 17. miejsce nie wydaje się aż tak poza zasięgiem. Dziś kolejne starcie na dole, bo Everton gra z Southampton. Obaj trenerzy powinni ten mecz traktować jako być może ostatni i ogólnie zadziwia mnie, że u bukmacherów w kursach "kto pierwszy wyleci' Emery znajduje się na jednej półce z nimi. Emery jedzie dziś do Leicester, na rozgrzewkę przed jutrzejszym hitem sezonu, i, hm, nie jest faworytem. Klimat zapowiada brak Ozila, a może nawet o graniu trójką stoperów, co oczywiście wystarczy fanom do linczowania go. Wygląda na to, że Granit Xhaka może już więcej nie zagrać w Arsenalu i zostać oddany w styczniu.
  14. ogqozo

    Bundesliga

    Najwięcej mówi się obecnie o Arsene'ie Wengerze. Sam Francuz powiedział, że zaoferowano mu pozycję, ale podobno mowa tylko o kontrakcie do końca tego sezonu, co chyba niezbyt mu pasuje. Bayern jest zakochany w ten Hagu, ale ten, jeśli przyjdzie, to raczej latem. Dziwna nieco sprawa. Wenger jako tymczasowe rozwiązanie to jak dla mnie sprawa dość niepewna w tym momencie. Po cichu, świat wydaje się ignorować, jak kompletnym stealem byłoby dla Bayernu, gdyby z kolei faktycznie udało im się zatrudnić Ralfa Rangnicka, który jest przepotężną personą w historii Bundesligi XXI wieku i obecnie ma bardzo fajną pracę szefa całego działu sportu w firmie Red Bull. Przed dzisiejszym meczem z Dortmundem, sytuacja jest mało klarowna i może potrwać jeszcze tydzień. Bayern, mimo kontuzji trzech środkowych obrońców, zapewne nadal jest dziś faworytem w klasyku, ale oczywiście Dortmund ma zawsze spinę na to spotkanie i jeśli jakimś cudem wygra, to Bawarczycy dopiero zaczną panikować, mając być może i 7 punktów straty do lidera oraz pozycję w środku tabeli. Tak więc zastępczy trener Hans Flick ma dziś spore brzemię na barkach, by wycisnąć z ekipy pewny rezultat.
  15. Okej. Zostawcie to Nintendo, żeby zrobili coś, co brzmi jak prima aprilis. Tym razem okazuje się, że Nintendo postanowiło wydać nową grę twórców Little Nightmares, i ta gra to zabawna pozycja do co-opa (albo jednej osoby: lewy joycon/prawy jocyon niczym w Brothers) pokazująca perypetie pary ratowników, rozwiązujących zagadki, próbujących przejść proste linie bez walnięcia pacjentem w kowadło i rozbijających się ambulansem po wszystkim dokoła. I postanowili tę grę wydać 8 listopada bez żadnej zapowiedzi ani info, po prostu ją wrzucając na eShopa. Oczywiście.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.