Jump to content


ogqozo

Senior Member
  • Content Count

    18415
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

ogqozo last won the day on August 16 2016

ogqozo had the most liked content!

Community Reputation

4974 Diamentowy Pies

1 Follower

About ogqozo

  • Rank
    Użytkownik ogqozo edytował ten tytuł minutę temu
  • Birthday 06/02/1988

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Jarosław
  • Zainteresowania:
    Bomby, budziki, baltazar, biblia, baptysta, Baltimore, bazar, burza

Kontakt

  • GG:
    9067453

Recent Profile Visitors

12342 profile views
  1. ogqozo

    Serie A

    O kurczę, przestałem patrzyć na mecz i nawet nie wiedziałem, że tego gola ostatecznie nie uznali, a Keita dostał czerwoną kartkę mdr. Jeszcze lepiej niż myślałem. Na boiskach Serie A było dziś ogólnie więcej gżenia się niż na rykowisku.
  2. Eh, to jest pewna seria wyborów i zmian w opowieści, które są bardziej jak osobne możliwe linie wydarzeń niż żeby było jakieś "właściwe finalne zakończenie" (choć jedno czy dwa określiłbym jako bardziej finalne, przynajmniej dlatego, że są bardziej "meta" i wymagają więcej pracy). Tak że łącznie jest ich nawet więcej niż 4 (postaci, oraz coś opisywane w sieci jako "good ending"). Trochę trudno dokładnie opisywać ich warunki bez "spoilerów", nie mówiąc nawet o tym, co dzisiaj jest uważane za "spoilery".
  3. ogqozo

    Serie A

    No i (pipi). W dramatycznej końcówce Empoli nie może jednak trafić w światło bramki, Inter w końcu trafia do pustej bramki bo Drągowski poszedł na korner. Empoli spada z ligi poprzez gorszy bilans bezpośredni z Genoą. Inter i Atalanta w LM, Milan mimo wzmocnień zimą kończy i tak na 5. miejscu.
  4. ogqozo

    Serie A

    Drągowski znowu to robi. Wyróżniający się gracz na boisku podczas dzisiejszego oblężenia pola karnego Empoli. Na razie męczą się i Inter, i Atalanta, a Milan wskakuje do LM. Nie tego spodziewałem się po Gomezie i Ilicziciu (obaj, obok Quagliarelli czy Cristiano, kandydaci do miana Piłkarza Sezonu) w meczu o ostateczną stawkę. W każdym meczu niezłe nerwy, w Bergamo zaraz noże chyba pójdą.
  5. To jest jak FIFA Street, tylko że trickujesz samego siebie.
  6. ogqozo

    Serie A

    W sumie ostatni weekend jakichkolwiek wydarzeń w futbolu aż do sierpnia (juhu! Wolny czas!), ale trudno to nazwać jakimś wielkim finałem. Atalanta i Inter muszą nadal po prostu wygrać u siebie z dość cienkimi rywalami. Empoli będzie przeciw Interowi o tyle zmotywowane, że walczy z Genoą o utrzymanie, zresztą heroiczny to bój, wygrali ostatnie 3 mecze z rzędu (przy naprawdę pozytywnych występach Bartłomieja Drągowskiego, w którego karierze wreszcie coś drygnęło - mecze z Atalantą i Fiorentiną to jego popisówka), więc Inter na pewno nie ma się co czuć pewnie. Roma ma matematycznie małe szanse, to 0-0 z Sassuolo raczej ich pogrzebało. Milan ma widoki, jeśli tylko ktoś wyżej się poślizgnie. Piątek ma pewne szanse na bycie królem strzelców - musi tylko strzelić dziś 5 goli.
  7. Gry video generalnie na tym polegają, by dawać ludziom proste zadania, ale sprawić, by robiąc je czuli, że robią coś niesamowitego... Ale niektóre chyba są w tym aż zbyt przekonujące, o czym świadczy dyskusja o systemach walki w Finalach. A trwa ona w najlepsze już od czasów "dwunastki", gdy pierwszy raz fani się oburzyli, że walki "same się walczą" (bo postaci "same atakują"). Jak na ironię, gdy te systemy zaczęły wymagać czegoś innego niż po prostu wciskanie A na jednej oczywistej opcji, to ludzie zaczęli je krytykować że "mało się robi". Dla mnie sam w sobie system FF 13 jest chyba najepszym w całym gatunku (że większość faktycznej gry wygląda jak jego bardzo powolny tutorial, to inna sprawa). Daje duże możliwości, pozwala dostosować różne faktycznie odmienne taktycznie funkcje w zespole i atakować czy bronić na różne sposoby w pewnym balansie, wpływając na dynamikę walki (a nie "hm, słabością przeciwnika jest ogień... Może by tak... hm... używać najsilniejszego ognistego czaru jaki mam? I potem powtórzyć to 200 razy? Genialne!"). Nie za często to było jakoś bardzo wymagane w całej grze, ale jeśli jakiś system walki w dużym jRPG jakkolwiek "wymagał myślenia", to na pewno ten. Oczywiście ludzie narzekali, bo bardziej taktycznie jest wciskać "Attack" każdej postaci z osobna, z przerwami taktycznymi na namysł. Ogólnie jednak nie wiem, co oni z tym FF7 chcą zrobić. To wygląda jak kolejny projekt Square-Enix, który tak długo powstaje, że kompletnie się pogubił co do swojego miejsca w czasie. Ani to nie wygląda jak gra AAA z 2019 roku, ani z 1999 roku. To wygląda ewidentnie na "starszą" grę, niż FF13, który wyszedł 10 lat temu. Konstrukcja typu "historia opowiadana filmikami, na których wszystko wygląda inaczej niż podczas rozgrywki" ostatnio była użyta w grze AAA, hm... niech mi ktoś powie, kiedy. Na PS2 czy na Wii? Na filmiku trudno stwierdzić, czy tu będą jakieś trójwymiarowe lokacje do zwiedzania na współczesny sposób, czy odpicowane korytarzyki z oryginału, co byłoby prześmieszne biorąc pod uwagę czas produkcji (po zapowiedziach nastawiałem się, że to będzie wyglądało albo nieco jak Xenoblade w Midgarze, albo Wiedźmin/FFXV w Midgarze). Na razie to... nie wygląda jak superprodukcja ratująca firmę, której się spodziewałem.
  8. ogqozo

    Nowości RPG

    Czy dorówna jakością remake'owi Secret of Mana?????
  9. No, ten Salah to prekursor. Myślę że historia "viralnych" ogłoszeń zaczęła się w ogóle w 2016, kiedy kilka klubów wykonało pierwsze żarty z Twitterowego "ANNOUNCE PLAYER X" (np. Guendogan w City, Nkoudou w Tottenhamie). Z Salahem rozwinięto to lepiej, i wtedy od razu ruszyła fala, gdzie w ciągu miesiąca każdy klub wydawał się zdeterminowany robić jakieś zabawne wideo ogłaszające transfer. Wcześniej to odkryli, oczywiście, Amerykanie. Memphis Depay zamieścił wideo, na którym udaje się do czerwonego samolotu w czerwonym garniturze, z podpisem: "Merci Lyon". To brzmi jak zapowiedź odejścia, którego się spodziewano po przełomowym sezonie 25-latka. Czy jest się czym jarać? W sumie nie wiem, Depay nadal nie należy do zbyt regularnych graczy, a takie noce jak w reprezentacji Holandii nawet przeplata z przeciętnymi występami nawet w Ligue 1.
  10. Trafiłem na taką kompilację zagrań i akcji sezonu w internecie. Cóż... polecam, ja ryłem. https://streamable.com/lak3a
  11. Większym wydarzeniem na dziś jest chyba transfer Hazarda. Młodszy brat w tym roku momentami wyglądał jak bożyszcze, i stał się podstawowym wyborem na lewe wahadło w jedenastce reprezentacji Belgii. Drugą połowę sezonu miał "trochę" mniej genialną, a Gladbach z walki o pierwsze miejsce przeszło do walki o czwarte miejsce (którą i tak przegrali... w ostatniej kolejce... w derbach z BVB...). Ale na możliwości BVB, to chyba największa gwiazda, jaką mogli sprowadzić. Do tego ogłoszono transfer Nico Schulza, który gra na lewej obronie w reprezentacji Niemiec i znalazł się w jedenastce sezonu Bundesligi (Achraf Hakimi marzy tylko o powrocie do Realu, więc była to pozycja konieczna). Brandt według fanów Bundesligi po zmianie pozycji (lewy-środkowy pomocnik w 4-3-3) grał ostatnio lepiej niż kiedykolwiek w karierze. BVB wykorzystało więc swój moment i wykupiło biedniejszej konkurencji trzech czołowych piłkarzy Bundesligi. Chociaż nabycie Hazarda za na pewno sporą sumkę napawa mnie obawą, czy planują walczyć o zachowanie Jadona Sancho. Według pewnych donosów, ten chciałby grać w Anglii. "Piłkarz Sezonu" w Niemczech czyli Kai Havertz zapewne jest poza ich zasięgiem i pójdzie do Bayernu, Barcy itp., ale to raczej za rok.
  12. Sezon niemal za nami. Nagrody już rozdane, tak samo jak najważniejsze miejsca: wiadomo, że PSG utrzymuje tytuł, drugą pozycję utrzymało Lille, a Lyon wbrew mojemu typowi ich nie dogonił i zagra w eliminacjach LM. Wiadomo także, że Monaco chyba jednak uda się utrzymać w lidze. W 37. kolejce, wicemistrzowie z zeszłego roku wygrali dopiero 8. mecz w sezonie. Powrót Jardima dał mniej więcej tyle, co powrót Zidane'a w Realu - nędza pozostała. Ciężki temat. Nagrodę dla piłkarza sezonu dostał Kylian Mbappe, który oczywiście dostał także trzeci raz z rzędu nagrodę dla młodego gracza roku. Co tu mówić, 20-latek przy kontuzji Neymara jest o głowę ponad wszystkich innych graczy we Francji. Zdobył 32 gole. Oczywiście, gra w dominującym zespole PSG mu pomaga. Ale on już myśli, co dalej. Odbierając nagrodę, bezczelnie wręcz powiedział: "jestem w momencie zwrotnym mojej kariery. Pierwszym, może drugim w karierze. Tutaj wygrałem już wszystko. Pora teraz będzie wziąć na siebie większą odpowiedzialność. Może tutaj w PSG, chętnie, a może gdzieś indziej". Media zawrzały, a fanom Realu stójki rozbiły rozporki. Ale raczej nie wiedzą oni o sytuacji w Paryżu. Mbappe mówi to ze świadomością, że PSG prędzej odda wszystkich, włącznie z Neymarem, niż jego. Realnie, stara się raczej urobić klub pod swoje dyktando, niż już teraz odejść. Według moich źródeł, ma konkretne żądania na nowy kontrakt: gra na środku ataku (zepchnięcie Cavaniego), stop z Brazylijczykami (Neymar ma prosić o Coutinho itd.), gwiazda do pomocy (Nicolas Pepe), wzmocnienie środka pola (N'Golo Kante czy Tanguy Ndombele). Chłopak ma ambicję. Jedno wydaje się pewne, jest ona dla niego ważniejsza niż lojalność dla jakiegokolwiek klubu i także rodzime PSG jest dla niego tylko narzędziem do własnego sukcesu. Największą rewelacją sezonu był Nicolas Pepe. Cały zespół Lille zaskoczył, ale Pepe zdecydowanie był jego liderem. 23-letni skrzydłowy już jesienią wyrósł na najbardziej pożądanego gracza w Europie i nie zwolnił, tak że obecnie pytanie brzmi tylko, kto z największych klubów świata wygra wyścig o jego kartę i ile setek milionów dostanie za to Lille. Pepe jest szybki, ma dobry klej i gra w sposób nakierowany na kreowanie okazji bramkowych jak najszybciej. Nie bez powodu mówi się, że jeśli np. Bayern pragnie Leroy Sane, to dlatego, że na Pepe ich nie stać. Kilka innych gwiazd sezonu: Teji Savanier - bardzo ciekawy przykład, że nawet w wieku 27 lat można nagle coś osiągnąć w życiu. Cygan o pseudonimie "Jajo" (bo jak przystało na francuskiego Cygana, ciągle tak mówi) był wszędzie jednym z najlepiej ocenianych graczy sezonu i zaliczył najwięcej asyst swoimi zabójczymi wrzutkami. Zdążył też wywołać sławetną awaturę z Mbappem po chamskim faulu w końcówce meczu. To wszystko w swoim pierwszym sezonie na poziomie pierwszej ligi. Jest za stary, by zrobić karierę (obstawiam jakieś Huddersfield i zapomnienie), ale niesamowity przypadek. Ferland Mendy - kto nie chciałby być jak Pep i mieć zabójczego lewego obrońcę o nazwisku Mendy? Gracz Lyonu raczej zagra w weekend po raz ostatni dla Les Gones. Tanguy Ndombele - praktycznie znany już wszystkim po tym, jak Lyon grał z Man City i Barceloną. Właściwie to błyszczał w LM bardziej niż w lidze, ale świat piłki zakochał się w jego potencjale, oraz występom w najważniejszych spotkaniach. Ndombele ma wybitną siłę oraz balans ciałem, jest też bystry i dobry defensywnie - idealne warunki do bycia topowym czołgiem w środku pola, rozwiązującym problemy taktyczne. Lubi stać tuż obok rywala i zarówno zabierać piłkę, jak i osłaniając ją swoim ciałem przedryblować przez niego do przodu. Jego kontrola nad piłką (czasami koleś wręcz strzela trickami dokoła własnych nóg niczym jakiś Zidane) sprawia, że nie zdziwiłbym się aż tak, gdyby w karierze jeszcze zaczął grać nawet jako "dziesiątka". Jego wady to obecnie nierówna gra i to, że jego podania to głównie piłki po ziemi. Obok Pepe drugi gracz z Francji, który będzie topowym trofeum transferowym dla któregoś z najbogatszych klubów świata, chociaż i tutaj będzie to pewne ryzyko.
  13. Moje zainteresowanie polską piłką sprowadza się do "byle Legia przegrała", więc oczywiście jest to wielki moment. Niestety trzeba przyznać, że fakt, iż wielu warszawiaków w sumie uważa ten moment tylko za smutne potwierdzenie sytuacji, trochę odbiera smak temu triumfowi. Gdy wygrywał Śląsk czy Lech, było to faktyczne uczucie pewnego uderzenia w ich stołeczną dumę i pewność bycia polskim Bayernem. Teraz sami warszawiacy w sumie zdają się chcieć porażek, by jak najszybciej doszło do drastycznych zmian. Co gorsza, trudno się chyba z nimi nie zgadzać - z całą tą histerią Weszło itp. na temat kierownictwa, oczywiście mocno przesadzoną i upraszczającą wszystko, ale ewidentnie niepozbawioną podstaw. Decyzje co do trenerów, kierunku itp. wydają się za kadencji Mioduskiego absurdalne, a jego wywiady nie pozwalają podejrzewać, by koleś miał jakieś pojęcie, co robi i dlaczego. Można wręcz powiedzieć, że wyniki i styl wydają się lepsze, niż mają prawo być przy takim właścicielu. To będzie miało dalszy efekt w finansach klubu, i może zwiastuje powrót "ciekawej ligi", gdzie każdy ma szanse wygrać (w ilu ligach Europy wygrał ktoś, na kogo przed sezonem był kurs 125?), ale nie daje widoków na to, żeby w tym kraju był jakiś poważny, stabilny klub, który jakoś idzie do przodu, a nie tylko się pulta na falach i w Europie wygra choć jeden mecz co najwyżej przypadkiem. Legia podcięła rosnące przez chwilę gałęzi swojego rozwoju, jest teraz miejscem problematycznym, a Lech i Jagiellonia zamiast to wykorzystać, to też coś cienko z wynikami. Oczywiście, to tylko znaczy, że nie widać, żeby coś w polskiej piłce nagle zaczęło rosnąć. Historycznie, to nic nowego. Polskie stabilne kluby to historyczna rzadkość. Legia walczyła z Piastem do ostatniej kolejki ledwie kilka lat temu. "Trzy tytuły z rzędu" brzmiały mocno, ale łącznie osiągnięte były różnicą 8 pkt., kilka kopnięć i zamiast trzech mogło być zero, tak że teksty o dominacji zawsze były zabawne. No ale przynajmniej oni w nie wierzyli.
  14. Wspaniała gierka. Tylko trochę głupio ją było kupić na premierę, bo przez ten rok chyba już z 5 razy była przeceniona o połowę mdr.
  15. ogqozo

    Octopath Traveler

    Trudno to opisać w skrócie, bo każdy subquest ma jakieś swoje miejsce, gdzie się zaczyna. Nie widziałem, żeby ktoś to naprawdę ładnie napisał. Najbardziej przejrzyste, co widziałem, to ta tabelka, dajesz zakładkę "Side story" i są lokacje wszystkich z nich: https://docs.google.com/spreadsheets/d/e/2PACX-1vTB8ETymokELfLd5J16Ebbl1GXFi7Hc1MB5PftFMZaq70wOn6ze-mfn5ce1k-8l7oYuOKyaNVDStZzx/pubhtml# Szerzej są opisane np. w poradniku ogólnym: https://gamefaqs.gamespot.com/switch/204212-octopath-traveler/faqs/76066/endlands-quests Chyba każdy z tych najtrudniejszych bossów się wiąże z którymś z tych sidequestów. Jest ich trochę... Najmocniejszy z nich to chyba ten z questa "Scaredy Sheep". Wszystkie konieczne questy po kolei, jakie prowadzą do supersilnego lochu po zakończeniu gry, i "prawdziwego" finałowego bossa, są opisane np. tutaj: https://kotaku.com/how-to-unlock-octopath-travelers-post-game-dungeon-1827578949
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.