October 8, 200916 yr Teraz to trzeba wydać 4 stówy na sweter żeby na ulicy nie minąć 4 studentów w takim samym, bo mimo że w new yorkerze czasem niezle ciuchy to miesiąc po wypuszczeniu kolekcji każdy wie gdzie sie ubierasz. A wiadomo nie można chodzić jak lamus w tanich szmatach tylko jak chcesz zeby ludzie cie powaznie traktowali to musisz normalnie kur-wa wygladac a nie jak lump co przychodzi do PZU posiedziec w ciepłym i pali frana że czeka w kolejce. Mozna tez pojechac do Berlina jak ktos mieszka na Ziemiach Odzyskanych, 80 zł na wache ale jeszcze dobrze nie obczajam berlina. U nas w centrach handlowych sredni wybór ale zawsze mozna smigac od góry do dołu na dresowo i wtedy wiadomo ze juz to jest bariera nie do przeskoczenia dla 96,5 % społeczenstwa bo wszyscy musza zapier-dalac w niebieskich dzinsach w kleksem na du-pie jakby usiedli na malowanej ławce. Albo mozna tez wbic sie w spodnie takie niby do biura czarne takie niby do garniaka ale nie do konca to juz jest zbyt wiele dla kazdego bo malo kto pracuje wyzej niz magazynier. Zapraszam do dyskusji. aha na fejkowym koncie awaryjnym zalozylem temat normalne konto to NA_SPORTOWO ale musze racjonalnie gospodarowac poziomami ostrzezen. Edited October 8, 200916 yr by fxwizz
October 8, 200916 yr Ja staram sie ubierac w kilku sklepach. Do tego glupie wstawki, modernizacje (np. butow o nowe szn.) I jakos nie spotkalem kogos ubranego jak ja...
October 9, 200916 yr lumpy i tyle nikt sie nie ubiera tka jak ja. ani tez ja sie nie ubieram ajk reszta.
October 10, 200916 yr Ubrać się jak cyrkowiec i się cieszyć , ze jestem oryginalny, bo nikt inny by tego nie załozył to też nie sztuka.
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.