Ciekawe czy ktoś z was grał na Amidzę w pra-starą grę pt. Astaroth: Angel od Death. Jedna z gier których się bałem, była z cyklu "wtf", ale była mega klimatyczna i arcy-trudna. Chodziło się po królestwie Astaroth, pełno dziwnych malunków i pułapek, zdobywało się moce umysłu, walczyło ze strażnikami duszy, na końcu trzeba było użyć każdej mocy by pokonać Astaroth ;)
GUWNO
Dzisiaj derby warszawy, jutro inauguracja wiosny dla Pogonki :) fajny weekend sie zapowiada, szkoda ze poza domem :/ God bless mobile broadband :)
"Well, butter my butt and call me a biscuit." :)
Milan musi uratować honor piłki.
To jest jakieś chore najsłyniejsza morderczyni w Polsce ot tak po ulicy sobie chodzi..http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,14337109,wiadomosc.html
dobrze nie jest, źle nie jest wcale
Żałoba!!!1