Skocz do zawartości


stoodio

Użytkownicy
  • Zawartość

    5201
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana stoodio w dniu 22 Luty

Użytkownicy przyznają stoodio punkty reputacji!

Reputacja

1216 Nie-random

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    P(r)oland
  • PSN ID:
    stoodio

Ostatnie wizyty

35899 wyświetleń profilu
  1. stoodio

    Dragon Quest XI

    Zakupy w kasynie się opłaciły - 17 poziom bohatera i boss z Octagonii nie miał szans. Z takich luźnych uwag - powiem wam, że z początku nie podobała mi się idea resetu skilli. Ale walki z bossami wymagają jednak różnego podejścia i eksperymentowania, bez resetu taki Erik zrobiony na kradzieja byłby całkowicie bezużyteczny.
  2. stoodio

    Dragon Quest XI

    Domyślam się, bo jest na ten moment nieźle przegięty - zobaczymy, jaki wpływ będzie miał ten miecz na przebieg walk z lokalnymi bossami. Kupiłem praktycznie wszystko, co podbiło staty drużynie i przez chwilę mam spokój z pewnymi elementami ekwipunku.
  3. stoodio

    własnie ukonczyłem...

    Nie wiem, czy kojarzysz, ale w trójce wprowadzono system balansu zasobów (amunicji i medykamentów). Jeśli masz czegoś za dużo, to później mniej znajdujesz. Stroniłem od walki a i tak konkretnej amunicji na bossa zabrakło. Po skończeniu trylogii poszperałem trochę na YT w celu wyklarowania paru rzeczy i natrafiłem na kanał TwinPerfect. Kolesie są nielubiani w internetach za bezkompromisowe podejście do spekulacji i opieranie się jedynie na informacjach z gry/wywiadach z autorami. Dla mnie świetne materiały - polecam
  4. stoodio

    Dragon Quest XI

    20h gry za mną i jest malinowo. Zrobiłem sobie chwilową przerwę od przygody na zabawę w kasynie. Parę mniejszych wygranych i wreszcie grubsza ryba: 30 minut później 200k piechotą nie chodzi Zakupiłem co lepsze precjoza za tokeny i ruszam w drogę - potwory, bójcie się.
  5. stoodio

    własnie ukonczyłem...

    Wreszcie ubiłem to monstrum: Już od dawna słyszałem, że jest to wymagająca walka, więc się stosownie przygotowałem. Mimo chomikowania czego się da i tak musiałem się nieźle napocić. Problemem były płomienie, których nie umiałem unikać (nie wiedziałem, że da się strafe'ować w tej grze XD). Ostatecznie zużyłem wszystko, co miałem i ledwo dysząc, rzuciłem się z kataną w łapie na bossa. Parę cięć i ulga - God został pokonany. Sama gra jest RE-WE-LA-CYJ-NA! Świetna protagonistka, gęsty klimat, dobre domknięcie fabuły z jedynki, masę niepokojących widoków. Grafika jak na swoje lata najwyższa półka, takie cuda na poczciwej czarnuli, muzyka - miodzio Tym bardziej smuci fakt, że kolejne odsłony (nie liczę 4, bo to raczej eksperyment) w ogóle nie rozumiały serii. Nieudolnie powielając wątki, potwory, to raz skupiały się na walce innym razem na pseudo eksploracji - całkowicie gubiły clou Cichego Wzgórza. R.I.P Silent Hill... Poniżej mój mierny wynik (starałem się wszędzie zajrzeć w celu zgłębienia fabuł):
  6. stoodio

    Dragon Quest XI

    Całkowitej kontroli (jak na razie) brak, ale wraz z poziomem dostajemy parę fajny umiejętności, które użyte z głową znacznie ułatwiają wykucie rynsztunku +3. Większość stuffu mam +3, parę dosłownie rzeczy +2. Co do kradzieży - znacie jakieś stworki warte oskubania po uzyskaniu statku? Wcześniej polecam tego Miśka z Mount Huji (Tough Guy Tatoo na tym etapie gry wymiata) oraz te króliki w maskach (druga para rękawic do kradzieży bardzo przydatna, zwłaszcza +3).
  7. stoodio

    Dragon Quest XI

    Rozumiem, że zabawa w kowala ostatecznie staje się irytująca? Bo ja na razie bawię się setnie przy tej mini gierce. Sam schemat wkraczania w nową lokację -> eksploracji (szukam "świecuszek", skrzyń, tarcz) -> walki z każdym nowym komicznym stworem (sprawdzam od razu, co można ukraść*) -> powrotu do obozu i wykuwania ekwipunku +3 daje masę radochy Nie wiem, o co wam chodzi z tym dubbingiem, bo do tej pory drużna (mam 5 osób) brzmi świetnie - nawet "Freddie Mercury" przestał mnie tak irytować. Sir Jasper też super - wypisz wymaluj Jaime Lannister. Zdarzają się słabsze głosy, ale najważniejsze, żeby główna obsada brzmiały dobrze. * - sama kradzież jest wreszcie efektywna (Udręka Yangusem w VIII), a że uwielbiam zdobywać wcześniej ekwipunek, to potrafię nieźle w to wsiąknąć.
  8. stoodio

    Dragon Quest XI

    Post pod postem, ale jest ku temu okazja. Otóż zgodnie z przyjęta zasadą "0 grindu" przystąpiłem do kolejnego bossa. Cóż to była za walka! Potwór miał naprawdę niezłe triki w zanadrzu (confusion, atak obszarowy po ~30dmg skutkujący oślepieniem, krytyk po ~70dmg oraz kasap). Łooo matko - sporo tego Ale nie ma tego złego, drużyna miała swoje asy w rękawie - Veronica i jej debuffy pozwoliły utrzymać bestię w ryzach, natomiast Hero oraz Erik (6xdmg na śpiocha = ~200dmg! ) skutecznie uszczuplali ogromny zapas życia potwora. W całej tej taktyce był jednak mały szkopuł... ten %$#%~! pedzio za każdym razem budził bossa Dobrze dobraną strategię pod całkiem zgrabnie skonstruowaną walkę niweczył sterowany przez AI imbecyl. Gdyby nie Sylvando rozjechałbym kreaturę za max drugim podejściem, a tak męczyłem się niemiłosiernie. Efekt jednak mógł być tylko jeden: Od czasów DkS]|[ dawno nie odczułem podobnej satysfakcji PS unik ledwo żywej Sereny (8% evasion z kostiumu tancerki+3 i trickstera +3) po śmiertelny ataku bossa - bezcenne
  9. stoodio

    Dragon Quest XI

    Nie przemawia do mnie tego typu krytyka. Ostatni "duży" DQ miał premierę 14 lat (sic!) temu - oceniając rozwój serii pomiędzy tymi dwoma tytułami zmieniło się na tyle dużo, aby docenić powiew świeżości i na tyle mało, aby poczuć się jak w domu. Nie czytam recenzji, poradników, nie oglądam lets playów i bawię się przednio.
  10. stoodio

    Dragon Quest XI

    Tylko poziom - w tamtym momencie żaden skill nie zwiększyłby mojej defensywy, a problemem przy obecnym poziomie było przeżycie tury (jeśli obaj szefowie obrali za cel jedną postać, to kaplica). Poziom 10, trzeci boss ubity (za drugim razem). Kolejna wymagająca walka - niby 4 vs 4, ale brak kontroli nad dwójką postaci dał się we znaki. Jest wyzwanie i to mi się podoba. Zawsze lubiłem strategie w serii, status "sleep" pozwala na bardzo wiele Przykiszone skille spożytkowałem u Hero na Zap i teraz zacznie się rzeź
  11. stoodio

    Dragon Quest XI

    Zacząłem od początku z mocnymi stworkami/mniejszym expem/blokadą ucieczek. Diabołek pękł dosyć prędko: Drugi boss sprawił mi więcej problemów (~6 podejść), z uwagi na niski poziom - tu jest screen po walce i lvl-upie. Ogólnie 0 grindu, widzę nowego potworka na mapie, to atakuję. Ganiam w znalezionym ekwipunku oraz wykutym z kuźni (+2,+3), tak na dobrą sprawę jeszcze nic nie kupiłem w sklepie (nawet nie dodałem żadnego skilla postaciom). Erik (mimo beznadziejnego imienia, co jest w sumie znamienne dla serii) jest świetnie zdubbingowany - można go polubić Największy do tej pory minus - motyw z "mapy świata", chyba najgorszy w historii DQ.
  12. stoodio

    Dragon Quest XI

    Taaa - Gejzer potrafił przywalić dwa razy z rzędu i to całkiem mocno.
  13. stoodio

    Dragon Quest XI

    Założyć strój Hero z VIII części i poganiać po soczyście zielonej polanie - bezcenne Granie bez mocniejszych stworkow/mniejszego expa dla kogoś, kto miał styczność z serią mija się z celem - gra jest bardzo łatwa (początek wspomnianej "Ósemki" przy "Jedenastce" to istny hardkor.) Sam zastanowię się przy kolejnym podejściu nad zablokowaniem sklepów.
  14. stoodio

    Demon's Souls

    Dla mnie to była swoista wisienka na torcie. Ta ulga kiedy za XXXXXX runem wypadł upragniony kamień - bezcenne Były to czasy studenckie, to nie narzekałem w sumie na natłok zajęć. Z perspektywy czasu uważam, że kto sam nie znalazł Pure Bladestone, ten nie jest prawdziwym fanem Soulsów PS przy kolejnej platynie ktoś z forumka dropnął mi tego sukinsyna, przy trzeciej natomiast wyleciał mi jakoś bardzo szybko.
  15. stoodio

    Final Fantasy IX

    To była przygoda. I pomyśleć, że nigdy nie przebrnąłem przez czwarty krążek...
×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.