Skocz do zawartości


Mendrek

Senior Member
  • Zawartość

    4569
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Mendrek w dniu 24 Maj 2013

Użytkownicy przyznają Mendrek punkty reputacji!

Reputacja

-274 Skasuj się człowieku

O Mendrek

  • Tytuł
    Klap 2017
  • Urodziny 31.12.1985

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Tam gdzie nie wiesz.
  • Zainteresowania:
    Gry i takie tam.
  • PSN ID:
    ComaPL

Ostatnie wizyty

15880 wyświetleń profilu
  1. Trzymajmy kcuki za kolorową rasowo Europę z Francji, byśmy mogli po meczu zjeść zwycięskiego kalafiora i pomodlić się do Darwina by w kolejnych MŚ arbitrami były kobiety, a piłka miała kolor tęczy ;)

    1. Pokaż poprzednie komentarze  9 więcej
    2. friedrich

      friedrich

      Pomijając kalafiora którego nie lubię cała reszta mi zwisa i powiewa.

    3. Maus

      Maus

      nikogo to nie obchodzi.

    4. Siara_iwj

      Siara_iwj

      Przyznam, że również dość ostro mi to zwisa, tak. 

  2. Mendrek

    Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2018

    No dzisiaj Belgia jedzie angielskich lamerów, jutro jeszcze Francja sprawi że wygra kolorowa rasowo Europa i futbol można uznać za odratowany w ostatniej chwili
  3. Skrobnąłem do Konsolowiska parę felietonów (m. in. o tym jak pracowałem w salonie gier), a także parę recek. Zwerbował mnie Hiv, a także trochę Wajper, ale szybko się zwinął Miał chyba też nawet Butcher coś pisać, albo "miał", bo nie napisał nic. Chodziło pewnie o przynęte na nowych ludzi Nie płacili nic, ale nim się zaczęło sypać, a ludzie odchodzić, to Hiv wysyłał promki do recenzji. Ja dostałem Buzza i taktycznego Socoma (obie na PSP) i dla mnie to już było coś. Pomysł na serwis nie był zły, ba miał spory potencjał, ale generalnie wykonanie było takie sobie. Zabrakło Hivowi doświadczenia i pomysłu na rozpragowanie inicjatywy, a social media wtedy były ograniczone. Mało lub zero reklamy, nie pamiętam żeby było pozycjonowanie, czy jakieś wabiki na masy. Nie stworzyła się społeczność, mało było komentarzy, generalnie po około roku ludziom już się odechciewało, bo widać że była to droga donikąd. Ot, było minęło, ale przez ten moment nawet było spoko
  4. Mendrek

    ONRUSH

    A mi się tam podoba. Atmosferka trochę coś między Motorstorm, a Dirt 2. Pomysł na rozgrywkę jest ciekawy, bo w zasadzie opiera się na współpracy między klasami (!) - tutaj podzielonymi na zapierdzielaczy co prują na przełaj i zdobywają punkty, niszczycieli co próbują uprzykrzać przeciwnikom jazdę, oraz pomocników którzy generują zasoby dla drużyny. Co więcej, samochodów jest kilka i różnią się specjalnymi umiejętnościami (2 pasywne i 1 aktywowana manualnie po naładowaniu paska). Bo nie chodzi o dotarcie do mety, ale wygrana na punkty w trakcie rundy. A te zdobywa się różnorako - od niszczenia innym samochodów, po popisy kaskaderskie. Trybów gier jest kilka - raz po prostu musisz zdobyć punkty, innym razem przejeżdżasz przez wąskie bramki (przy okazji wypychając konkurencję). Gra ma festiwalowy klimat, więc muzycznie mamy głównie elektronikę (dubstep i te sprawy) z domieszką rocka. Do tego ogrom customizacji - od postaci, po herby, świętowanie czy karoserie. W grze jest system lootboxów podobny do Overwatcha - widać trochę, że twórcy są fanami tej gry i być może pomysł drużynowego racera z podziałami na klasy, powstał w trakcie dyskusji o grze Blizzarda Model jazdy jest staroszkolono arcade'owy. Hamulec jest dla leszczy. Gra też ma multiplayer - gdzie oczywiście liczy się zgranie zespołu. Póki co tryb rankingowy jest wyłączony, więc te prawdziwe zawody dopiero wystartują, pewnie gdy ludzie już trochę to ogarną. Kupiłem za 140 PLN na PS Store i nie żałuję. Brakowało mi fajnego racera czystego arcade i w zasadzie Motorstorma czy arcade'owego Dirta. A tu to dostałem. Wreszcie
  5. Mendrek

    Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2018

    Górscy wojownicy włączyli rage mode i angielskie faje zmiękły im niczym pudding. Chorwaci to jakieś cyborgi. W sumie to Francuzi będą faworytami w finale, ale Chorwaci za walkę powinni dostać jakieś specjalne medale
  6. Dziękuję forumku w pomocy przy wyborze gry do kupna. Mój gust rozmija się z większością tu, więc tak, dziś wieczorem będę grał Onrusha. W przerwach między Watch Dogs 2 ;)

  7. Bo nie ma o czym mówić. Była gildia napalonych spartakusów, mieli jakieś tam kodeksy i lekko tęczowy klimat, ale zapomnieli o dobrej dystrybucji dostępów i generalnie ojro sobie leżało odłogiem, lepiej więc żeby je wziąć niż żeby je wziął ktoś inny. To nie do końca ja wyniosłem, tylko inny ziomek. Ot, nie musiałem sobie brudzić rączek. W tamtych czasach byłem sk*rwielem w grach przeglądarkowych. W X-Wars (największym ówcześnie konkurencie Ogame) zaproponowałem plan zawarcia sojuszu z rywalem celem wspólnego zniszczenia niemieckich sojuszy, którego prawdziwym celem była kradzież jego całej zjednoczonej floty (tj. efekt jakieś kilka miesięcy grania i nieprzespanych nocy kilkudziesięciu graczy). Z udziałem długo uśpionego agenta, flota poleciała zamiast na szkopa, to do naszych hangarów. Oj, ból dupy (wtedy to się nazywało po prostu rozpaczą) był wielki, ale życie to wojna (więc pompowaliśmy rowery dla czatana). I tak samo było z ojrosami, tylko że tu nie trzeba było kombinować jak koń pod górkę. Szkoda że z tego wyrosłem, teraz miękka, empatyczna faja ze mnie...
  8. Ja dziś w jakimś randomowym, katowickim antykwariacie, wyłapałem: "Hitman Lobo: Ten Głupi Wał" za 50 groszy, deal dnia ;)

  9. Hyh, łezka się w oku kręci, czytając te wszystkie afery. Powiem wam, kiedyś aktywnie rozmawiałem z wieloma zgredami i współpracownikami przez gg, z jakiś przyczyn zwierzali mi się chętnie, a ja wiedziałem że gdyby kiedyś coś z tego wyszło na jaw, to by był syf na pół branży. Zresztą do dziś trzymam się obietnic, że niczego nie wypaplam, bo po ch*j komuś niszczyć życie albo karierę. Nie spodziewałem się, że akurat afera z Shivą wyjdzie na jaw po tak długim czasie. On mi kiedyś wyjawił po odejściu tuż, że wkurzało go to piractwo. Pewnie byłbym zaskoczonyzaskoczony, ale podczas kilku wizyt w redakcji byłem tego świadomy. I no big deal, szybko zajarzyłem że przecież nikt z Japonii czy z USA im gier nie wysyła. Myślę, że piractwo w Polsce to był (niechlubny, bo niechlubny) fenomen, którego redakcja PE (i nie tylko) była częścią. Został on w pewnym sensie wyryty w pokoleniowej mentalności subkultury wyrosłej na giełdach. Z tego nie da się ot tak przestawić. Pamiętam, że X360 miał się tak dobrze, bo pozwalał odpalać pirackie gry, pomimo iż było to w czasach gdy pokolenie lat 80-90 miało już jakieś stabilne zatrudnienie, a sytuacja ekonomiczna Polski była już spoko. Na szczęście ten etap w zasadzie jest już bardziej folkorem. Ale wbrew obiegowej opinii o kopiowaniu, to kiedyś w redakcji PE zastałem bodajże Koso, który w pocie czoła ogrywał bodajże Resident Evil Zero i robił zapiski (do recenzji albo do poradnika). Nawet mnie ochrzanił, że mu przeszkadzam. Żadnego ściągania z gamefaqs. Szacun
  10. Mendrek

    Konsolowa Tęcza

    Ok, ten post może zrozumieją głównie starsi wyjadacze i to nie wszyscy. Generalnie jestem na etapie odświeżania gierek z dawnych lat, ostatnio upodobałem sobie zręcznościowe RPG-i (których wysypał sukces D1, a potem D2), a także gier przygodowych. To co się rzuca w oczy, to specyficzny humor sytuacyjny. Jest radosny, wysublimowany, a przez pryzmat dzisiejszych standardów - suchy jak wiór (bo internet nas zepsuł). Jest w nim jednak jakiś pierwiastek, który sprawia że się uśmiecham mimo wszystko, oraz wywołuje jakiś deficyt w obecnym stanie branży. O czym piszę? Ot podam kilka przykładów. Monkey Island 1 - Albo Simon the Sorcerer: Albo chociażby głupia scenka z intra Nox: Może to odważne co powiem, ale czasami mam wrażenie, że ten kreatywny poniekąd rodzaj humoru, wynikał z papierowych sesji RPG (typu DnD), gdzie gracze wczuwali się w wymyślone postacie i byli częścią snutej ustami mistrza gry historii. Złota era papierowych rpg to właśnie lata 1980-2005, potem nastąpił kryzys spowodowany zmianą pokoleniową. Nowe pokolenia bardziej odizolowane i przykute do sieci, nie łyknęły bakcyla wspólnych spotkań w gronie na żywo. Ja byłem aktywną częścią tej subkultury i doskonale wiem, że sesje w papierowe rpg były bogatą kopalnią pomysłów przeróżnych sytuacji, przezabawnych momentów i spontanicznej kreatywności. Nie zdziwiłoby mnie to, gdyby wiele z pamiętnych chwil czy żartów w kultowych tytułach wynikało właśnie z sesji fabularnych na żywo. Jak się gra w te stare gry i miało się styczność z tym fenomenem, to idzie to po prostu wyczuć. Ostatnia gra gdzie mocno czułem te klimaty, to był chyba Dragon Age: Origins. I kurde, nie wiem jak wam - ale brakuje mi tego, chociaż wiem że oczekiwania młodszych graczy są inne i takie coś mogłoby nie przejść. No chyba, że w jakimś indyku puszczającym oko do starszych pokoleń graczy
  11. Nie wiem co wybrać z nostalgicznych rts-ów - co się lepiej zestarzało. Popolous The Beginning, czy Tzar? ;)

    1. koniol21

      koniol21

      Populous. Moj borze, bawi mnie tak jak 20 lat temu.

  12. Ok ludzie w Overwatch zwyzywani, teraz pora na meczyk, a potem wybiorę sobie jakąś grę której ragus nie lubi i sobota będzie fajna ;)

    1. Pokaż poprzednie komentarze  1 więcej
    2. ragus

      ragus

      Ludzie na forum przez tyle lat pokończyli szkoły, porobili dzieci, wzięli auta za 120k w leasing, a ten dalej w jego beautiful dark twisted fantasy

    3. milan

      milan

      Widze mendrka zlatujące z nieba, i balona który jedzie po niego passatem

      IKarol ogrzewajacy się przy słynnym kominku z dwoma ściankami

    4. _Be_

      _Be_

      Wina rodziców, za bardzo go trzymali w bańce że karolek takich kochany i special snowflake

  13. Mendrek

    Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2018

    W pierwszej połowie Beliga po prostu rozmontowała Brazylię, te rajdy i kontrataki w których szklani Brazylijczycy odbijali się od rosłych Belgów, to był istny miód na oczy. W drugiej połowie albo Belgowie opadli nieco z sił, albo Brazylia zmieniła skutecznie podejście. Zabrakło im szczęścia. Niemniej to Belgowie są bardziej poukładaną drużyną i będą moim zdaniem godniejszym rywalem dla Francji. Pojedynek zwinnej gazeli Mbape z rosłym lampartem Lukaku będzie istnym show godnym półfinału. Szczęście Rosji kończy się dziś na poukładanym niczym biało czerwona szachownica murze z Chorwacji. Żadnej ujowej tiki-taki, tylko siermiężny i konsekwentny walec - tu nawet anaboliki ruskim nie pomogą. Szwecja to ukryty potencjał, mam wrażenie że czasami grają na 70-80 % gdy rywal słabszy, ale w razie czego wchodzą na setkę i dopinają swego. Pojedynek będzie wyrównany, będę kibicował trzem koronom, żeby się czasami w przyszłości po kąciku sportowym nie wozili fani premiership
  14. Mendrek

    Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2018

    Dobrze, futbol na drodze do sukcesu
×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.