Jump to content


Mendrek

Senior Member
  • Content Count

    4792
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Mendrek last won the day on May 24 2013

Mendrek had the most liked content!

Community Reputation

-221 Skasuj się człowieku

About Mendrek

  • Rank
    Klap 2017 & 2018
  • Birthday 12/31/1985

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Tam gdzie nie wiesz.
  • Zainteresowania:
    Gry i takie tam.
  • PSN ID:
    ComaPL

Recent Profile Visitors

23882 profile views
  1. No ten FC5 to chyba będzie pierwszy, którego nie przejdę. Ja rzadko FPS-ów nie przechodzę, ograłem wszystkie FC poza Primalem. Ten FC5 miał potencjał, ale okazał się miałki i jakiś taki bezpłciowy. Wywaliłem z dysku przed drugim bossem (IMO najciekawsza swoją drogą postać z Seed'ów). Bynajmniej poza tymi bossami, to reszta jest no tak genericowa, w dodatku dialogi są nudne i bez polotu, podobnie całe te lore w postaci notatek czy wiadomości, są niczym pisane albo na odwal, albo na jedno kopyto. Jeszcze te FC3 i FC4 działy się w jakimś orientalnym regionie, była jakiś klimat tajemniczości, a tutaj nawet tego nie ma (albo nie znalazłem?). Też chodziłem z jednym i tym samym zestawem broni, ot LKM, magnum i strzelba z tłumikiem. Już przy FC4 czułem przesyt, na FC5 muszę chyba zrobić sobie kilkuletni odwyk. Gra nie jest zła, jest poprawna, ale też odgrzana do bólu. Dodatkowo spoiler zakończenia zaserwowany mi na tym forum skutecznie wyssał resztki motywacji. I chyba tylko właśnie te wspomniane preppersy mnie jarały. I łowienie ryb. Przez moment. W sumie podpisuję się pod @tukan , pewnie gdybym skończył grę jak on, czułbym dokładnie to samo...
  2. Mendrek

    Zakupy growe!

    Szukałem siekanki na czas świąt, kusiło DMC 5, ale zrozumiałem że przeszedłem tylko 1 i 2, więc trochę się zniechęciłem fabularnymi brakami. Chciałem sobie na nowo zainstalować Automatę, ale to chyba nie o to mi chodziło. No i zauważyłem w fajnej cenie po raz enty odgrzanego kotleta z przepisu na jedno kopyto, ale za to jak smacznego i kurde wciągnąłem się. Głównie za sprawą też fajnego OST, w staroszkolnym stylu symfonicznym. Sorka że zdjęcie w bok, starałem się żeby wyszło prosto
  3. Mendrek

    Star Trek

    Ot taki Mass Effect w świecie ST, a ostatni odcinek to już w ogóle pojechali w tym stylu, ale mi się to podobało. Teraz zmiana formuły trochę zapewne, w sumie jestem ciekaw, ale mam nadzieję że kiedyś wrócą do tego co jest teraz, bo generalnie ja tam lubię ME, a jak wiadomo z tą serią w ostatnim czasie trochę kiepsko jeśli chodzi o bliską przyszłość
  4. Hah, no to żelka popłacze i będzie mogła otrzeć łzy tymi swoimi ojrosami Ładny gol Ajaxu
  5. W najnowszym Newsweek chyba jeden z najbardziej pokrzepiających (głównie starych pryków jak myślę) artykułów w tym piśmie od dawna, który jest o tym że wiek nie jest żadną barierą. Dziś takie osoby to ewenement, ale pamiętajmy że gry to stosunkowa świeża gałąź i pokolenia jej popularyzacji jeszcze się nie zestarzały. Kiedyś to nastanie, myślę że nawet będziemy mieli stosowną grupę "oldiesów" w branży. Obyśmy nie wszyscy skończyli jedynie na oglądaniu Twitcha i dyskutowaniu o tym który streamer był fajny, czy żyje (albo umarł na livestreamie), a żebyśmy na emeryturze mieli tyle werwy i siły co pani Bogusława. Artykuł cyfrowy za paywallem tylko https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/babcia-bogusia-czyli-filozofia-i-playstation/p3t5c29
  6. W deszczowy piątek wrócić z kumpel z wypożyczalni, za kieszonkowe na spółe 7 PLN wrócić z Man in Black, usiąść na kanapie i odpalić używając pilota na podczerwień swój 24 calowy CRT, obejrzeć Willa Smitha rzucającego punchlinerami do kosmitów, a po za(pipi)ongiastym seansie odpalić na 17' Sanyo jakiegoś Abe Odyssey i szukać sekretów, albo zmierzyć się na miecze w Bushido Blade, zajadając się Star Chipsami i pijąc zwykłą przecukrzoną Pepsi z lodem w prostych szklankach. I Pearl Jam  lub Gorillaz z Hi-Fi dla klimatu. Lepsze jutro było wczoraj...

    1. Show previous comments  1 more
    2. Kornolio

      Kornolio

      Już pewnie z niejednym skrzyżowałeś miecze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    3. Pajda

      Pajda

      ...po czym obudziłeś się spocony i zacząłeś płakać, krzycząc " chcę wrócić do snu, chcę wrócić"  - ty nie masz kolegów.

    4. Kosmos

      Kosmos

      W deszczowy piątek stać pod empikiem i czekać na forumowicza. To były czasy, nie? 

  7. Mam nadzieję, że nowy wydawca zrozumie że forum PE nie jest ścisle powiązane z pismem, a jest miejscem o prawie dwóch dekadach tradycji, które to stało się miejscem wybitnej społeczności i wymiany pokoleń. To miejsce na pewno nie przynosi wymiernych korzyści. Jest jednak rezerwatem, muzeum, kapsułą czasu. Wyjątkowe miejsce, które oparło się degrengoladzie dzieci neo, millenialsów, wegan i social media. Żeby forum PE przetrwało, we właścicielu musi być odrobina pasji i powołania, a nie tylko korpocyfry w exelu i palec na spuście
  8. Przelew nie dotarł, więc gol
  9. Detroit: Become Human - to, że David Cage jest bardzo dobrym reżyserem, to wiadomo od kiedy spopularyzował gry filmowe (aka blantmany) swoim Fahrenheitem. To, że dobry reżyser nie oznacza jeszcze dobrego scenarzysty, wiadome było przez wszystkie jego dzieła od owego Fahrenheita. Te gry cierpiały przez to i cóż, w końcu David Cage ugiął się i zatrudnił normalnego scenarzystę - Adama Williamsa. Co prawda ten gość nie zrobił niczego przebojowego, raczej pisał historie do mniej znanych seriali. Jednak to wystarczyło, aby wreszcie powstała gra z dobrą historią, która emocjonuje do samego końća i nie wywołuje niedosytu lub zawodu po finale. Nie jest wybitna, jasne, ale też w żadnym wypadku nie ciągnie tytułu w dół. W creditsach Williams ostatecznie znajdzie się w "additional writing", acz w pierwszych wywiadach widać było, że to jego dzieło. Pewnie chodziło o markę nazwiska Nawet Cage chce się czuć jak Kojima. Sama historia podejmuje ważne tematy społeczne - naszego podejścia do SI, jej statusu i możliwych scenariuszy z nią związanych. W pewnym sensie analogizuje do dawnej sytuacji czarnoskórych w USA i nie kryje odniesień np. do postaci Luthera Kinga. Poza standardowym pchaniem akcji do przodu, tytuł nadzwyczaj często też szarpie naszą moralność, stawiając nas przed trudnymi wyborami. Oprócz tego ciekawie przeplata trzy historie, z bohaterami o zupełnie odmiennych celach, a jednak w jakiś magnetycznie nieuchronny sposób ciągle zmierzających do ostatecznej konfrontacji. O ile oczywiście dotrwają, ale o tym później. Byłoby jednak niesprawiedliwe oceniać tą grę tylko przez pryzmat historii, bowiem reszta ekipy QD odrobiła zadanie domowe podpatrując konkurencję, oddając całkiem przyzwoicie gameplay'owy tytuł z pomysłami na mechanikę. Nuda rzadko się zdarza, przeważnie w typowych dla tego studia czynnościach typu usiadź, weź coś, skocz tu, skocz tam, otwórz, brakuje tylko chyba oddychania i załatwiana swoich potrzeb (no ale gramy androidami, więc to chyba tylko dlatego). Widać też, że Cage podszedł ambicjonalnie do tego dzieła, gdyż umieścił tam też pewne momenty znane z poprzednich części jak np. Gra ma także bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową, w której udział wzięło bodajże aż trzech kompozytorów. Bardzo mi przypadły utwory Phillipa Sheparda, gdyż ten multiinstrumentalista użył wielu ciekawych analogowych syntezatorów i połączył je z eksperymentalnymi instrumentami typu rozstrojone skrzypce elektryczne bez prądu. Jego utwory mają ten pierwiastek robotycznych układów i podzespołów, świetnie pasujących do tematu androidów i SI i nie bez powodu kojarzący się przecież z Blade Runnerem. Dobrze zrealizowano też dodatki, gdzie możemy obejrzeć galerię, poczytać zdobyte w grze magazyny niosące pokaźne lore, możemy posłuchać utworów, zobaczyć promocyjne i dodatkowe filmy uzupełniające historie, a wszystko okraszane fajnymi opisami. Długi czas spędziłem czytając i przeglądając te rzeczy. Gra jest generalnie wypchana contentem bonusowym. Na koniec - najsilniejszy punkt, czyli wybory. To naprawdę "twoja historia". Ilość ścieżek jest ogromna i wiele ma realny wpływ na to co się stanie. Nasze postacie co więcej mogą po prostu w pewnym momencie zginąć i gra nadal potoczy się dalej. Możliwości jest tak dużo, że trudno zaspoilować grę - my sami naszymi wyborami będziemi mieli wpływ jak ułoży się ta historia. Kto przeżyje, kto zginie, kto wygra lub przegra i jak do tego dojdzie. Jestem pod wrażeniem ile pracy włożono w siatkę historii. Którą można nota bene wywołać i odegrać coś jeszcze raz, by podejrzeć jak zmieni się później historia. Gra jest niewątpliwie najlepszą grą w dorobku QD i sporym progresem względem choćby poprzedniego Beyond: Two Souls. Warto zobaczyć jak to studio dojrzało i jak potrafiło wydać tak świetny tytuł. Warto też zagrać, bo historia i gameplay też są dobre. Warto, bo w skrócie to bardzo dobra gra jest
  10. A jaki to ostatnio exclusive wylądował na konsoli konkurencji? Tylko nie pisz "PC" bo to zupełnie inna bajka, inny rynek i tak naprawdę nie ma to znaczenia dla pozycji Sony, bo zachodni gracze kupują do takich gier konsole. Paradoksalnie, to ostatnio MS stracił eksluzywność Cupheada na rzecz Nintendo. Prawda jest taka, że MS musi odzyskać zaufanie i pozycję. Obietnice, obietnicami - ale kto zainwestuje w konsolę kogoś, kto tak dostał po dupie? Sorry, ale ja bym był bardzo ostrożny. Sony za to uderzy siłą rozpędu i jednocześnie wiedzą jak zdobywać rynki lokalne. Wyrobiło sobie bowiem potężną bazę marketingową na rynkach lokalnych i ma tu swoistych weteranów, którzy uruchomieni przywalą zapewne pełną parą. MS jeśli nie zmieni podejścia i nie spóbuje naśladować Sony, to będzie miał naprawdę ciężkie chwile na początku. Sony ma także wyrobione ekipy i standaryzację, a nie na szybko skupione studia. Innymi słowy, w następnej generacji pole position należeć będzie do Sony, bez dwóch zdań. Niemniej jestem ciekaw tej rywalizacji, bo branża jest niesamowicie dynamiczna i nic nie jest z góry pewne
  11. @Berion Więc czemu ową "brutalność" wykluczasz z ram "obyczajowości"? Poniekąd jedno i drugie to wypadkowa wychowania, a ono jest regulowane przez edukację, prawo czy kontekst (a w zasadzie umiejętność jego odpowiedniej intepretacji). Paradoksalnie wyjątkiem staje się tu doktryna religijna, którą z powodu imperatywu wiary, bierze się za dobrą monetę w większości bez sprzeciwu (z polem na pewne intpretacje, ale bez odrzucania pierwotnej idei), gdyż każde odstępstwo podważa świętość doktryny (czy też jej środka przekazu, np. świętej księgi), a świętość najczęściej korelowana jest z nieomylnym absolutem. Przypuszczam, że nie przeszkadza Ci to nawet, że o ile można uznać Wolfensteina za głupią komedię o marnej wartości obyczajowej, o tyle zbiór przypowieści i kodeksów żydowskich plemion sprzed 2000 lat należy łykać w całości bez zająknięcia. No ale cóż, tego zapewne sam nie zmienię. I tak jak mediolan pisze - dla szczególnie doczepliwych są oznaczenia PEGI. Nie można cenzurować czegoś, tylko dlatego że jest przeznaczone dla dojrzałych odbiorców, bo to w ogóle cofnęłoby nas do jakiejś purytańskiej paranoi. Ps. A propo tych żydowskich kwestii w Wolfenstein, to jest nawet lekko anty-semickie, ten fakt że żydzi ukrywają starożytne technologie, jakby chcieli je wykorzystać do władzy nad światem czy coś, no ale jak do wszystkiego w tej grze, należy podchodzić z dystansem jak do parodii czy satyry
  12. Wow, powaga tej dyskusji w kontekście Wolfensteina jest tak mocno surrealistyczna, że to chyba jakaś ustawka czy nieintencjonalnie zbiorowy trolling, bo nie wierzę że można serio mieć jakiekolwiek poważne odczucia wobec gry tak bardzo parodystycznej, auto-ironicznej i wypełnionej fabularnym kiczem, mającym być tłem dla wesołej jatki. Szczególnie w drugiej części, która nawet nie próbowała już być poważna (bo jedynka jako tako miała pewne momenty). Jak można podchodzić serio do gry, w której Kogoś wkurza bzykająca się Anka, pomijając już fakt że są realia wojny i jeśli jest okazja sobie ulżyć, to czemu nie (zresztą w dwójce pewni poboczni i dość niespodziewani bohaterowie też mają swoje chwile uniesienia). Serio czepianie się moralnych aspektów w tej grze, to jakby wytykać złe wzorce zachowań w komediach z Leslie Nielsenem
  13. No ja mam nadzieję, że Sony nigdy nie "wpadnie" na pomysł Microsoftu, który do gier F2P i tak wymaga Golda, bo jest masa dorosłych graczy (starych kumpli), którzy odpalają konsole okazjonalnie, to nie kupują PS+ , ale przynajmniej jest z nimi w co pograć w razie czego, póki są gry F2P
  14. Mendrek

    Energy Drinki

    Te mango pupy nie urywa. Od którego zacząć dziś? Punch czy Ultra Red? Tak nawiasem, to tylko biały i ultra citron, bo bez cukru najlepsze
  15. Od kiedy samodzielne dodatki do FC były powiązane z podstawkami? Czy Blood Dragon był następstwem FC3, a Primal FC4? Nie wydaje mi się, a jeśli już to w formie jakiś luźnych spin offów. Ten New Dawn traktowałem do tej pory tak samo, czyli ot Ubi zrobił sobie FC w klimacie post-apo. Sorry, ale idź trollować gdzie indziej...
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.