Jump to content

Mendrek

Senior Member
  • Content Count

    5223
  • Joined

  • Days Won

    4

Mendrek last won the day on October 17 2019

Mendrek had the most liked content!

Community Reputation

-116 Bajkopisarz

About Mendrek

  • Rank
    Klap 2017 & 2018
  • Birthday 12/31/1985

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Tam gdzie nie wiesz.
  • Zainteresowania:
    Gry i takie tam.
  • PSN ID:
    ComaPL

Recent Profile Visitors

29097 profile views
  1. Mendrek

    The Last of Us Part II

    Mądra decyzja. To jest szczególny tytuł. Jeśli nie wszyscy dostaną go na premierę, to chyba pozostałym trzeba byłoby rządowym nakazem wyłączyć internet. Patrząc co działo się przy części pierwszej, gdzie trolle, fanboje xboxa, nahajpowani ludzie i janusze rzucały spoilerami na lewo i prawo (ba, z dwie osoby chyba wyłapały za to bana na tym forum). To teraz gdy wszyscy siedzą sfrustrowani w domach, byłoby chyba gorzej niż z koronawirusem i wybuchałyby zamieszki. Ten tytuł fabułą stoi, wszelkie spoilery to po prostu ostrza w serce tych, którzy nie zagrali jeszcze...
  2. Wracamy do korzeni. Stały beat, dynamiczne tempo i to od samego początku. Nie muszę tu niczego chyba dodawać, bo utwór prosty jak konstrukcja cepa, ale niemiłosiernie przyjemny. Znalazłem go przypadkiem, na albumie "Goliath" Garth Knighta. Bo na okładce był Goliath, czyli najbardziej madafakerski przeciwnik KITTa w serialu "Knight Rider"
  3. Generalnie devi cenią sobie prostotę, więc paradoksalnie takie wygibasy pamięciowe nie muszą akurat być na korzyść Xboxa
  4. W pewnym sensie LaserDisc (pierwszy, komercyjny dysk optyczny) miał w sobie klimat dawnych lat, kiedy wystarczyło powiedzieć "laser" i już byłeś w przyszłości. System DiscoVision był reprezentantem tej przyszlości. Nie można odmówić wdzięku prezentacji, która pokazywała kosmiczną technologię - mogłeś sobie wybierać utwory, spowalniać je, przyspieszać, zatrzymywać w dowolnym momencie, normalnie mózg wczesnyc lat 80 rozyebany! Ten utwór jest tak bardzo sympatyczny, że chciałbym pobyć tym nastolatkiem, który marzy o pokazywanym MCA DiscoVision 7820 (później Pioneer PR 7820), by zostać władcą muzyki w dzielnicy
  5. Mendrek

    Energy Drinki

    Wypiłem właśnie Ultra Violet, ale jednak Ultra Citrona nie pobija. Violet przypomina kolejną mieszankę w stylu Punchy, a ja chyba jestem tradycjonalistą i wolę bardziej klasyczne smaki. Nawet nie wiem jak określić smak Violetu. Porzeczka, jagoda, poziomka? Smak ciekawy w każdym bądź razie. Ultra Citron > White > Ultra Violet > Ultra Red
  6. Ach zapomiałem, że miałem coś tu wrzucać. Ok, pora na coś ciężkiego i dynamicznego zarazem. Niczym tętniącego dystopią Katana City i pędzącego w jego stronę samotnego jeźdca, w swoim roadsterze po opuszczonym highwayu. Wszystko to w 180 BPM, przeplatane dialogami z The Scanners czy Office Space. I to nadużywanie korgowej perskusji, w stylu Power Glove czy Lost Years, które tak bardzo uwielbiam. Ach, nie da się nie kochać tego utworu...
  7. To kolejną grą, którą powinieneś zaliczyć, jest zdecydowanie Virginia. Są tam postacie co prawda, ale nie pada żadne słowo. Gra to śledztwo FBI w latach 90, z elementami mistycyzmu i wątkiem przeszłości partnera w dochodzeniu. Trochę jak X-Files. No i muzyka też jest mocnym punktem, odgrywana przez Czeską Orkiestrę Narodową w Pradze
  8. Adam Kay "Będzie bolało" - jakiś czas temu, na długo przed epidemią przeczytałem śmieszno-straszną książkę (śmieszną bo śmieszną, straszną bo prawdziwą) napisaną przez byłego rezydenta ginekologii położniczej, który przeszedł długą ścieżkę kariery w brytyjskiej służbie zdrowia od stażysty do starszego rezydenta, zaliczając co najmniej kilka placówek. Książka ta ma formę dziennika, opisującego co bardziej ciekawe historie, najczęściej przypominają nam poboczne scenki z House MD, gdy House musiał najcześciej za karę być lekarzem pierwszego kontaktu. Książka nie ma na celu wyśmiewać ani pacjentów, ani NHS, choć słonej krytyki tam nie brakuje, wszystko w sposób ironiczny i z dystansem do samego siebie. Oprócz tego opisuje też perypetie personelu i sceny z dość ubogiego życia towarzyskiego, w którym próbuje się odnaleźć autor. W dzisiejszych czasach czytanie o takich perypetiach może napawać wręcz paniką, natomiast w pewnym sensie książka jest jakąś formą autoterapii samego autora, który niejeden dramat tam przeżył (co zresztą też czasami opisał). Co ciekawe, ma ponoć polskie korzenie. Książkę czyta się przyjemnie i nieraz idzie parsknąć śmiechem, czasami wręcz niedowierzając że coś takiego mogło mieć miejsce. Przy okazji fajnie, że autor często wyjaśnia w przypisach różne kwestie i terminy medyczne, które stosuje w dzienniku - przez co przy okazji rozbawienia, dowiemy się co nieco terminologii położniczej. Teraz zacząłem równie zabawną książkę pt. "Ludzie. Krótka historia o tym jak s*ieprzyliśmy wszystko" Toma Phillipsa. Już wiem, że też mogę polecić
  9. Ponoć utwór inspirowany Dark Souls i Bloodborne ;)

     

     

     

    1. Najtmer

      Najtmer

      no, calkiem to zgrabne

  10. Jako, że jestem fanem tego gatunku muzyki, a w moim Spotify uzbierala się już całkiem spora kolekcja, codziennie będę wrzucał po jednym utworze, który lubię słuchać. Przepraszam, jeśli wrzucę dubla, proszę mnie wtedy upomnieć, to wymienię na inny. Na pierwszy ogień SayMaxWell i "Ionic Grid". Utwór prosty, ale bardzo lubię ten stały beat, trochę przypomina mi o Moroderze, a trochę o Hotline Miami. Ale tylko trochę
  11. Mendrek

    NETFLIX

    "W lesie dziś nie zaśnie nikt". Dobrze, że nie poszedłem do kina, ale na Netflix nie żałuję, że obejrzalem. Polska kinematografia nie ma szczęścia do horrorów, tu mamy klasyczny slasher, z mnóstwem bzdur, a nawet jako takiego kiczu. Fajna muzyka, posoka też, obejrzeć z nudów i zapomnieć. Przeciętniak bez ambicji na coś większego, który miło się ogląda
  12. A jednak skądś się ci niezadowoleni klienci biorą, żeby móc ostrzegać innych. Taki paradoks, c'nie?
  13. Nie jest to kradzież, bo jednak dostajesz produkt, który godzisz się kupić. Fakt, jest to mało etyczne i generalnie nawet może nosić znamiona oszustwa, jeśli ktoś celowo przed zakupem wprowadził cię w błąd. W zależności od sytuacji, możesz odpowiednią reklamację zgłosić. I nie, takie sytuacje nie usprawiedliwiają tego, że piracisz
  14. Piractwo to kradzież, bo kradzież jest wtedy gdy korzystasz z czyiś zasobów bez jego zgody, którą w przypadku gier jest zapłata, wiążąca się z przekazaniem też jakiejś formy własności. Generalnie jednak semantyka nie ma tu znaczenia. Nieważne czy ukradniesz auto, będziesz używał gry bez zgody/zapłaty, czy też nie zapłacisz fryzjerowi za usługę. Zostawmy kwestie nazewnictwa prawnikom, zaś z punktu widzenia moralnego i na chłopski rozum - to jest po prostu nieuczciwe
  15. Może dajmy sobie wybór i zachowajmy równowagę. Dywersyfikacja dostępu jest na rękę graczom, bo jedno i drugie trzyma się w ryzach. Gracze których znam na ogół mieszają - cyfrę i pudło. Ja tak samo mam. Cyfrę kupuję na przecenach lub w normalnej cenie jeśli planuję grać stale w online. Pudełka pod wpływem hype, lub coś co planuję wymienić kiedyś, bo nie kolekcjonuję gier. Także wolałbym aby pozostała taka możliwość wyboru. Jasne, płytkę trzeba włożyć, z drugiej strony z płytki błyskawicznie się często instaluje (taki God of War na przykład) i jak dociągnie patcha, to już możemy grać - fajna sprawa, jak się nie ma wielgachnego dysku z dziesiątkami gier gotowymi do odpalenia
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.