Treść opublikowana przez Texz
-
Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę
- Battlefield Bad Company 2
Z bocznego paska wybierz sobie kolejne filmiki.- Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę
Kontrakcja okazała się sukcesem - podejście MS do klienta, do Was graczy jest równie klarowne jak wcześniejsze przypuszczenia co do tego jak będzie wyglądać odpowiedź z Redmond (LOL). e: Ale co ja tam wiem, jestem graczem z podrzędnego rynku, którego MS ma w ciemnej ciupie.- Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę
Jest i odpowiedź Kontrakcji: (wersja oryginalna) - wersja po ochłonięciu -- Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę
Jest jeszcze lepiej (sarkazm off).- koso w komputer świat gry?
Na mieście były ploty, że w następnym "Twoim Weekendzie" Koso też zaszczyci swoją, ekhm, osobą.- Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę
Chrzanić strefy czasowe. Ten obrazek jest bardzo wyrazisty, tak samo jak podejście Microsoft do klientów. spodobał mi się jeden z wpisów na Polygamii:- Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę
Jeszcze niecałe 4 godziny i licznik na stronie się wyzeruje. Smutne to jest, bo liczyłem że parę dni przed końcem dostaniemy odpowiedź, a tak na pewno nie wygląda to za ciekawie. Ciekawe czy organizatorzy pierwszej Kontrakcji będą mieli jaja, żeby pociągnąć Kontrakcję 2.0. Ale nie zapeszajmy, MS teoretycznie ma jeszcze te 4 godziny... edit: MSP podobno szykuje jakąś odpowiedź- GTA IV
Order, 30 marca wychodzi na PS3 Episodes From Liberty City, dwa dodatki na płycie nie wymagającej pełnej GTA IV do grania. Masz gwarantowane, że w te dwa dodatki znajdziesz ludzi chętnych do pogrania w multi.- Awaryjność PS3
Sydney na bank ma +9 godzin od naszego, Japonia jakoś podobnie, czyli idąc tym tokiem dzisiejsze problemy powinny się pojawić u nas rano. W każdym razie z wczorajszej nocy na dzisiejszą ludzie łapali errory zaraz po północy. Możliwe więc, że zależne to jest od tego, z którym serwerem SCE (Europa, Ameryka i Japonia mają osobne) i nie ma to wymiaru globalnego, że nagle na całym świecie zaczęła się apocapips3a.- Awaryjność PS3
Mam podobną teorię z tą tylko różnicą, że właśnie sprawdzałem jak się to ma na PS3 i najwidoczniej Sony wyłączyło automatyczną aktualizację czasu przez Internet. Pewnie włączą to gdy wszyscy już znajdą się w Sonyowskiej strefie marcowej. Można spokojnie iść spać, północ dziś nic nie zmieni, a szkoda.- Awaryjność PS3
Mam ten sam model CECHH04 i potwierdzam, że konsola jest podatna na dzisiejszą ApocalyPS3.- PS3 FAQ
Zakładaj bez obaw. Mam bodajże z 7, z czego może z 4 korzystam. Jakoś jeszcze mi CBA do domu nie wpadła, a nawet jeżeli kiedyś w przyszłości wpadnie to pewnie z zupełnie innego powodu...- Awaryjność PS3
O ile dam radę to poczekam do północy. Nie jestem w żaden sposób przywiązany do tego co mam na konsoli, ani do zdobytych osiągnięć więc wydaję się idealnym kandydatem na królika doświadczalnego- Awaryjność PS3
:lol: :lol: Jak dobrze pójdzie to po tych 24h samo się naprawi.- Awaryjność PS3
Właśnie, jak to jest z tym uszkadzaniem danych? Po włączeniu konsoli automatycznie część danych ulega autodestrukcji, czy dopiero gdy próbujemy je własnoręcznie uruchomić?- Awaryjność PS3
W końcu 29 lutego nie wypada co roku, tylko co 4 lata. Nie mam pojęcia czy w Sony pracuje jakiś geniusz z dwóją na świadectwie z Matematyki czy może to być coś innego?- Awaryjność PS3
Kilka odpowiedzi typa, którzy rzekomo twierdzi być pracownikiem SCEA z /v/ i w końcu w sprawie znikajacych trofeów: Nie daję 100% wiary w te tłumaczenia, ale są całkiem sensowne. Tak samo nie wstawię źródła, bo wiecie jak to jest z 4...- Awaryjność PS3
To ewidentny błąd ludzi odpowiedzialnych za system w starszych konsolach. Nie wiem czemu wraz z nowymi łatkami nie zlikwidowano błędów z przeszłości.- Awaryjność PS3
Jutro powinno już być wszystko w porządku. Albo do tego czasu Sony to naprawi, albo po prostu zegar nie będzie już wskazywać 29.02.2010 - datę która nie istnieje, tylko pierwszy marca. e: w końcu w spokoju skończę pewien tytuł na NDS- God of War 3
"Cholera, tego nie przewidziałem!" - Jan Parandowski.- God of War 3
Ta gra nie mogła być bardziej zaje.bi.sta! :potter:- God of War 3
Jakieś wczesne screeny z Koreańskiej pełnej wersji, chyba sam początek gry: http://translate.google.es/translate?js=y&prev=_t&hl=es&ie=UTF-8&layout=1&eotf=0&u=http%3A%2F%2Fwww.actualgamer.com%2Fimagenes-filtradas-de-god-of-war-3-desde-korea%2F&sl=es&tl=en&swap=1- Red Dead Redemption PS3
Znając zamiłowania Rockstar i ich ostatnie pozycje, można przypuszczać, że nie tylko "widelec" zostanie włożony feministkom pod sukienkę.- GTA IV
@rkBrian, wybacz że zbyt mało precyzyjnie określiłem o co mi chodziło w poprzednim poście. Słupek dokładnie wyłapał co mi chodziło po łbie. Dodatki są niesamowite. Same Epizody wg. mnie zjadają na dzień dobry to co mieliśmy w podstawce. Przynajmniej jeżeli patrzy się na to z perspektywy tu i teraz. Inaczej jest, jeżeli przyjrzymy się temu rozkładając w czasie. GTA IV prawie dwa lata temu zasługiwało (ZASŁUGUJE!?) na uznanie. Wtedy to było (dla mnie) jak dostanie obuchem w głowę, wyrwanie z kręgosłupem i naszczanie do środka tego co zostało - całkowity szok jakościowy. Przepaść technologiczna jaka jest pomiędzy San Andreas, a czwórką była tak ogromna, że bawiło (bawi?) sama zabawa Euphorią. Podobna sytuację pamiętam gdy wyszło GTA III na PS2. Nie ważne, że gra rozwiązaniami cofała się w porównaniu do wielowątkowości z dwójki... Przy pierwszej jeździe dosłownie wbiło mnie w fotel jak drzwi od pojazdu bezwładnie ruszają się w zależności w którą stronę skręcę. Sama perspektywa GTA w pełnym 3d, żyjącego miasta była czymś czego na taką skalę jeszcze nigdy nie widziałem, a nawet jeżeli widziałem, to nie w takim wykonaniu (Driver). Wracając jednak do czwórki, Epizody w bardzo szybki sposób podniosły poprzeczkę tam, gdzie IV nie wyrabiała. Losty wprowadziły niezwykle zajmujące misje i równie udaną, gęstą, cholernie dobrą fabułę. Gej Tony z kolei pokazał jak da się połączyć fun z Losta w niezwykle efektowne i wręcz kaskaderskie misje. Oba wyszły w idealnym czasie po czwórce, kiedy ta niektórych już przestawała bawić, co w sumie nie jest dziwne. Oczywiście Rockstar mogło wrzucić pomysły z Epizodów do oryginalnego GTA, ale raz: nie wiadomo co by zostało z dość brudnej i realistycznej fabuły o człowieku od brudnej roboty - Niko rzecz jasna. Dwa: kasa, Rockstar strzeliłoby sobie w stopę, bo nie boję się tego stwierdzenia. To co się dzieje w Epizodach może zostać przebite jedynie nową częścią gry i z nowym lepszym miastem dającym nowe możliwości. Gdyby GTA IV od początku tak bawiło, wielu z nas nie dotrzymałoby do gwiazdki 2008 od nadmiaru emocji. A tak stopniowanie rozwiązań przyczyniło się, że nawet na początku 2010 ciągle się o tej grze mówi i bynajmniej nie w ramach hiciora z przed lat. - Battlefield Bad Company 2