Treść opublikowana przez Texz
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
Po tym co tu ludki prawili, głównie po tym, zmusiłem się i zakupiłem dedykowaną pod GT5 kierownicę Logitecha. Różnica w porównaniu z graniem na padzie jest kolosalna, choć w moim przypadku mam gorsze czasy przejazdu. W końcu ruszanie trybu professional w GT5:P zyskało sens, a to co się dzieje w trailu GT5 trochę mnie przeraża. Naprawdę, dla porównania włączyłem sobie GT4 w trybie simulation i przecierałem oczy ze zdziwienia ile w materii fizyki gry zostało zrobione. W taką Forzę 2 wsiąknąłem samym tylko graniem na padzie, ale nie może się to równać z odczuciami i frajdą na porządnej kierce w GT5:P. Trzy stówki i 30 złociszy zamiast zainwestowane w jakieś śmieciowe gierki poszło dobrze zainwestowane w świetne akcesorium. Każda dziura, każdy wyjazd na pobocze, uderzenie w przeciwnika, poślizg, skręt wbrew pędowi powietrza, dosłownie wszystko co w realu jest tak genialnie odwzorowane, że nie wiem czemu niektórzy w tym temacie na siłę przystają przy dualu. Micha sama się non stop cieszy, a każdą część GT od 3 wzwyż odkrywa się na nowo. Nawet tak różnie oceniane GT4 nabiera nowego smaczku. Cholera, i'm back motherf******! W końcu rozumiem czemu Kaz tak nalegał, żeby próbować gry na współtworzonej przez jego ekipę kierce.
-
Grand Theft Auto IV
Otwierasz komórkę w grze i tam masz opcję "Multiplayer", dalej sobie poradzisz.
- Silent Hill: Shattered Memories
-
Gry na PSN
Już od jakiegoś czasu. Za 55 złociszy.
-
GTA IV - Wasze oceny
IMO Po pierwsze to bardzo dobra i ładna gra. Jakby nie patrzeć przez pryzmat innych nextgenowych gier to kawał wyśmienitego kodu. Żadne miasto w żadnej innej grze nie tętni życiem jak Liberty City. Żadne miasto nie parodiuje otaczającego Nas świata jak Liberty City. Chcesz się napić Pisswassera? Proszę bardzo Kwestia San Andreas. GTA IV dostaje/dostawało tak wysokie oceny bo nikt nie krył się z tym, że brutalna prawda o tej grze jest taka, że patrzy się na nie z perspektywy GTA III, protoplasty przygód w Liberty City. Dla niektórych fanów San Andreas było już przekombinowane, te wszystkie skoki spadochronowe, siłka, fastfoody, low ridery etc. sprawiały wrażenie, że w owych czasach Rockstar nie ma perspektyw jak rozwinąć serię oprócz wprowadzania nowych "zapychaczy". Piszę to perspektywy wiernego fana serii i wiem o czym prawię GTA IV powraca do korzeni serii, do rozwiązań i czystej esencji gangsterki z GTA III. Wyrzuca wiele bardzo dobrych rozwiązań, dla niektórych cofa się w ewolucji, ale jakby nie patrzeć pokazuje co jest najważniejsze w tej serii. Po trzecie: jest poważniejsza, mniej kreskówkowa niż trylogia z PS2/Xboxa. Fabuła, która się zazębia z dostępnymi na Xbox 360 dodatkami jest rewelacyjnie poprowadzona i wielowątkowa. Czegoś takiego jeszcze nie było w serii. Ostatnio sprawdzałem jak wygląda to na PS2 i byłem zszokowany jak dużo się zmieniło od tamtego czasu. Do tego pojawiający się bardzo często w recenzjach odnośnik do głównego protoplasty gry - Niko. Czy jest to najciekawsza główna postać serii? Można się sprzeczać, ale konkurencji tu dużej nie ma patrząc na Speeda z GTA III, który nie wypowiedział ani słowa, nawet w San Andreas, Tonyego z Vice City... ok, ten kozak dla mnie jest nie do pobicia, oraz CJ, którego niektórzy dyskwalifikują za swoje zbytnie ziomalstwo. Na pewno postać, która jest najbardziej realna, tak jak i cała gra GTA IV, która pod tym względem jest o lata świetlne od poprzedników. Nie ma jednak tak różowo. Ostatnio już nie mogę patrzeć na tą grę, bo już ją przerobiłem chyba na wszystkie możliwe sposoby. Recenzje tej gry powstawały w przeciągu miesiąca od premiery, więc nie dziw się, że ludzie tracili dla tej gry głowę ( i ciągle tracą jak czytam niektórych, którzy dopiero co ją odkryli ). Na moje oko po jednym roku ostrego katowania dla mnie, pół roku dla zwykłego fana serii, 2-3 miesiące dla zwykłego casuala może nużyć swoją schematycznością i brakiem zabawek z choćby San Andreas. Dodatkowo DLC TBOGT pokazuje, że seria IMO poszła zbyt daleko w stronę nudnego realizmu. Ale to zauważa się gdy minie zachwyt i ogólna radość z wypadania przez przednią szybę. Już jako znudzony tą grą fan serii mimo wszystko piszę, że GTA IV jest bardzo dobrą podstawką pod dalsze rozwijanie serii. Powstał dla niej rewelacyjny silnik, który miejmy nadzieję pociągnie serię na nowe, niezbadane jeszcze rejony rozgrywki. Lepszego wejścia w erę Nextgen Rockstar North nie mogło sobie zrobić. Zachwycili / zanudzili graczy minimalnie poprawionym GTA III w sferze rozgrywki, a do końca tej generacji mogą dodawać elementy z takiego Vice City(?) i San Andreas, żeby fani dalej szczali po nogach. Ale w to mi graj, będę kupować gry od Rockstar nawet na emeryturze. Ich produkty są tego warte. Pozdrawiam.
-
GTA San Andreas
Tak, rasiści "nie z wyboru". Kiedy ostatni raz widziałeś murzyna? Kiedy z nim rozmawiałeś? Masz jakiegoś czarnego kumpla? Ja nie mam, murzynów ostatnio co widziałem to za granicą, nie w Polsce. Sorry, ale najbliżej do czarnych co prawda człekokształtnych mam w opolskim ZOO. Dla mnie murzyn to coś innego i dziwnego. Chińczyk, wietnamczyk nie. Co tydzień jadam w chińskiej restauracji i poznanie tego środowiska przechodzi w zachwyt kultury dalekiego wschodu. Takie realia.
-
GTA San Andreas
Klimat czarnuchów z łańcuchami do samej ziemi to motyw przewodni przez pierwszą część gry w Los Santos, później mamy czysto redneckowe klimaty, niemalże Funky w San Fierro, motyw pustyni, UFO, eksperymentów wojskowych, zabaw, hulanek i poważnych interesów w Las Venturas. Grając w GTA:SA niesmak pierwszych miejscówek i misji szybko zastępują kompletnie inne klimaty. Gra jest tak różnorodna jak jej soundtrack. Generalizowanie, że GTA:SA to tylko początek z Los Santos jest dla tej gry krzywdzące, bo jak pokazuje czas znalazł się w niej bardzo szeroki wachlarz subkultur i klimatów. A jeżeli kogoś skręca przy patrzeniu na ryj to zawsze może sobie kupić maskę hokejową w sportowym sklepie, w tej luksusowej części Los Santos (wybaczcie, że nie rzucę tu nazwą, ale po prostu nie pamiętam jak się ten sklep nazywa). Pełna gatunkowość, pełen mainstream. Szkoda, że w GTA IV zabrakło tej różnorodności.
-
Potrawy wigilijne
Barszcz z uszkami, ewentualnie krokiety w barszczu, albo uszka w sosach grzybowym z borowików i z grzybowym z pieczarek. Rok temu nawet ryby nie tknąłem, bo się uszkami i krokietami zapchałem. Wszystko robione własnoręcznie z naturalnych składników, grzyby zebrane jesienią pod lasami częstochowskimi, barszcz z prawdziwych buraków i botwiny. Praktycznie cały rok tylko na te potrawy czekam.
-
PSX Extreme #149
Rozwaliło mnie tłumaczenie, dlaczego w środku numeru pomiędzy recenzjami znalazł się świąteczny komiks. Kurde, HIV częściej rób sobie wolne, bo całkiem nieźle to wyszło.
-
GTA IV
Pomijając już kwestię ekskluzywności dodatków, może to spowodować że R* cofnie się do sytuacji z czasów starego GTA, kiedy po trójce w dość niedługim czasie wydano VC, a później San Andreas. Obecnie po czwórce próbowano zerwać z tą tradycją przez wypuszczanie DLC, co jak widać nie spodobało się graczom ( i mnie w sumie też ). Najlepiej niech powrócą do starych rozwiązań, skoro te są przyjmowane z większą aprobatą przez portfele graczy.
-
Battlefield 1943 online
Po obniżkach cen na PSN napłynęła nowa fala graczy.
-
PSX Extreme #149
Kup ładną ramkę i powieś na ścianie. Ewentualnie jeżeli nie podoba Ci się obecny znajdź w necie jakiś motyw z gry w dużym DPI, wydrukuj na papierze fotograficznym i włóż we wcześniej wspomnianą ramkę. Po sprawie. Numerek w pytę. Szybko zleciał ten miesiąc, miałem sobie kupić duplikat poprzedniego numeru (wypadek) i szybkość z jaką dorwałem najnowszy numer mnie zaskoczyła.
-
GTA IV
T2 niezadowolone ze sprzedaży dodatków do GTA IV. http://kotaku.com/5429648/take-two--grand-theft-auto-episodes-market-smaller-than-initially-expected hm... ciekawe co zrobią :potter:
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
Nie spotkałem się z tym, a to chyba pierwsza rzecz jaką wypróbowałem . Po 180 i odbiciu kiery w drugą stronę auto pięknie kręci następne 180 i nawet wydawało mi się łatwiejsze niż w Prologu(a tam kręciłem Fordem GT). To chyba do wykonania jedynie jest na kierce.
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
Mnie w modelu jazdy troszkę zdziwiło, że nie można robić obrotów 360. Fura przy ostrym skręceniu i ustawieniu kół w przeciwną stronę jazdy zamiast obracać się wokół osi, jakby stoi w poślizgu. Dziwne, w takim GT4 robiłem bączki RUF'em, a tu się nie da.
-
God of War 3
Pamiętacie konkurs nagrań do polskiej wersji God Of War 3? http://www.youtube.com/watch?v=oiiTeVZkcp4
-
Oceń okładkę PSX Extreme #149
Congratulations, przyczyniłeś się do wzrostu ilości ocen z zakresu 1/10 - 1/10.
-
Pytania różne i różniste
Ekhm, Counter Strike Source
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
Po tym co tu POWYPISYWALIŚCIE oczekiwałem niezłego gniota, a wciągnęło mnie bez reszty. Stare dobre klimat GT w końcu można poczuć. Graficznie jest różnie, ale przy wykręcaniu czasu nie patrzy się na takie rzeczy. Choć gdy się przyjrzeć tekstura asfaltu jest bardzo szczegółowa, zwłaszcza na długim zakręcie przed metą. Jedyne co rzuca się w oczy to niska rozdzielczość wrzuconych na teksturę asfaltu śladów opon i cieni. Otoczenie to poziom GT:5P. Może rozczarowywać jego rozbudowanie, które od momentu Prologue nie zyskało na detalach, ale w końcu nie to jest tu najważniejsze. Replaye jak zwykle robią dobrze. Warto poczekać chwilę po wyścigu, gra pokazuje ciekawe ujęcia toru. Ogółem jestem zaskoczony i znowu chce mi się czekać na GT5. Czas pokaże, czy to demo było jedynie starym kawałkiem kodu wrzuconym na prędko, czy "jakością", która będzie dzielić i pewnie też rządzić.
-
Oceń okładkę PSX Extreme #149
Jak ja nienawidzę tych smerfów!
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
Może zastosują jakąś terapię szokową? Wypuszczą brzydkie kaczątko w ramach GT Academy żeby ludzie się zniechęcili, a później zaskoczą prawdziwym GT5 które w amoku będą gracze brać po 5, 10 sztuk na łebka. Ciekawa taktyka.
-
Wygląd waszego pulpitu
poprosze tapete W tych oczach można się zatracić
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
A no tak, myślałem, że to ten tor do robienia kapuchy z GT3. Kilka zakrętów jest.
-
GT5 Prologue i GT5 (do dnia premiery)
Serio, nie jara mnie jazda w kółko po prostym jak zakrzywiony drut torze. Przegięli.
-
The Ballad of Gay Tony
aux, możesz go sobie zamówić telefonicznie z dostarczeniem w trybie natychmiastowym dzwoniąc z komórki w grze: 359-555-7272 Szkoda, że samych miejscówek do skoków nie można sobie w ten sposób przyśpieszyć. Dlaczego to proponuję? Bo w sumie skoki w grze to główna atrakcja dodatku. Szkoda, żebyś przechodził genialne w swojej postaci misje na szybko, żeby tylko dostać ten sprzęt. Załatw to z komórki, poskacz sobie i później bez stresu rób swoje.