-
Slay The Spire II
No teraz jak to po narzekaniu miałem 2 Accelerant, bo miałem relic na skopiowanie jednej karty, ale za to deck chujnia i prawie zero bloku, no i znowu, królowa poszła i ostatni turn brakło mi jednego poisona, żeby docisnąć, znowu jakieś zajebane podstawowe weszły, mimo, że prawie wszystko wyjebane i znowu zajebana jedna tura, i znowu 19 HP u Doormakera, zajebie mnie ta gra, jak Boga kocham.
- Slay The Spire II
-
Slay The Spire II
No strzeli mnie, taki miałem build - poison + mega blok i wpadł do tego Body Slam od Clada (jednak nie mogę odpuścić tego poisona ), no i oczywiście Eksperyment jako drugi boss. Doormaker był pierwszy, miałem 80 max hp, straciłem z nim niecałe 10, no ale niestety nie miałem nic do odradzania na Eksperyment i padłem na 3. fazie, akurat hujnia karty wpadły na pierwszą turę jego nieśmiertelności, tyle mega bloku w talii, a tu klątwa (Greed), strike i podstawowe 2 defensy, a w talii miałem tylko jednego strike i 3 defensy...No ale nic, widzę, że da radę, więc jest nadzieja i znowu oczywiście Accelerant nie wpadł, z Accelerantem myślę, że by się udało, bo bym o wiele mniej HP na dwóch pierwszych fazach stracił.
-
Slay The Spire II
Ja za to jednak odpuszczam ten poison i spróbuję w końcu ogarnąć discard/sly, bo dosłownie przez skazanie na trafienie dobrych kart pod to i to dosyć szybko dosłownie jeden na 10 runów siądzie, a reszta to często wpierdol 1/2 akt. Ironem grałem różnie i praktycznie zawsze dochodziłem 3 akt/bossy, a tu klepie cały czas to samo, zero felxibility i za częsty wpieprz. Jest opcja, że przy sprzyjających wiatrach poison siądzie na tym A10, ale odpuszczam na razie. Próbujemy w końcu ogarnąć to do czego Silent jest stworzona
-
Slay The Spire II
Ja próbowałem trochę pod Sly i draw, trochę pod shivy, fajne patenty można robić, te shivy mi się mega spodobały, ale to potrzebuję więcej runów, żeby wyczaić co jak i z czym. Ale discard/sly/draw coś cały czas mi nie leży, to samo było z Ironem pod draw infinite, no coś tego nie czaję cały czas, nie mogę zrobić tak, żeby to jakoś mega działało w porównaniu do innych buildów, może nie mój styl gry Ale prawda taka, że trzeba poświęcić więcej runów, szczególnie jak zaczynam próbować jak działa build na A10. Już coraz lepiej na tym A10, mix biernego poisona z Outbreak i mocnych ataków (co Silent ma za setup na start rundy to nie mam pytań, 2x ulepszony Assasinate i 2x Backstab i za 0 prawie każdy leży w pierwszej rundzie). Przed chwilą pierwszy raz walnąłem pierwszego bossa (królową), ale oczywiście drugi eksperyment i po huju, bo to też kontruje, bo co z tego, że mam mega wjazd w pierwszej rundzie i pierwsza faza leży po chwili, jak tu kolejne zaraz, a już wystrzelany ze startowego bangu, bo Assasinate i Backstab mają Exaust. Jak mnie on wkurwia i każdy raz co dochodzę do bossów zawsze ten hujek jest. Ale już coraz lepiej, już zaczynam wszystko czaić jak Ironem, mixy buildów itd., coraz częściej do bossów dochodzę.
-
Slay The Spire II
Dobra, jedyna szansa pod poisona na zrobienie A10 to jak nie będzie Eksperymentu, to jest taka kontra na poison, że nie mam pytań, nie dość, że 3 fazy, i za każdym razem trzeba poison od nowa budować, dwa, że mega mocno bije cały czas, trzy, ostatnia faza ma tury nieśmiertelności. Przed chwilą już sobie klikam koniec tury zadowolony, bo poison na 3. fazie Eksperymentu naładowany, że zginie na początku swojej tury, a tu faza nieśmiertelności...i narka. Ale i tak już tylko na 16 hp byłem, nie miałem nic do odradzania, więc z Królową w drugiej walce i tak by pewnie ciężko było, chociaż pod posion było to do zrobienia jakby dobrze karty siadły, bo ona pod poison jest najłatwiejsza. Ja pierdole, ile zależności, nie dość, że build ci musi siąść, dwa mapa/artefakty/walki po drodze, to jeszcze bossy na koniec. MASAKRA
-
Slay The Spire II
Poszło A9, znowu poison i to bez Accelerant, nie doceniałem wcześniej Outbreak i Envenoma, do tego Noxious Flames i jest mega bicie, znowu Doormaker padł, po paru turach naładowane 90 poisona. Jakkby do tego wpadł Accelerant to ani jednej karty sly nie miałem discard tylko jedną, tego podstawowego Survivora, chyba gram anty Silent, ale idzie
-
FIA Formula One World Championship
No ja jestem bez kitu wkurwiony, bo zawsze czekałem na weekend F1, a teraz się tego oglądać nie da. Jak ktoś to ładnie podsumował w komentarzach pod skrótem, "its not overtaking anymore, its just passing by".
-
Slay The Spire II
No ja gram pod posion całkowicie, w sensie discard/sly używam tylko jak akurat się trafi, w ogóle nie budowałem pod to, więc bez Acceleranta nie widzę opcji tym buildem, chyba, że wszystko inne się idealnie ułoży, bo A8 zrobiłem bez. Ale chyba sobie teraz popróbuje pod sly coś pograć.
-
Slay The Spire II
No ja mam na A9 taką ścianę, że bania mała. Nie wiem czy gra się na mnie uwzięła, ale od chyba 15 runów ani razu nie było Accelerant pod poison, a na A9 już tak napierdalają, że bez tego nie ma opcji, bo budowanie poisona i zabieranie życia za długo trwa i nie da rady tego wyblokować. Bez ulepszonego Acceleranta co daje bicie posion x2 nie ma dosłownie opcji. Ani razu nawet na A9 do bossa 3. aktu nie doszedłem. Albo może czas żeby popróbować ze sly albo shivami, bo z tym Accelerant to jest taki toto lotek, że już na banię mi siada.
- Slay The Spire II
-
Assetto Corsa Rally
Friction (NFR) na 0, coś tu miałem przestawione na tym screenie.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
No ja przez ostatnie lata dużo takich rzeczy tu widziałem.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Była dyskusja o cenie, to wparował i samemu mając PS5 i PC wyraził swoje zdanie, skąd to nagle taki temat tabu, nie wiem, jak kupujesz auto to też porównujesz różne auta pod względem ceny do jakości, nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
-
Slay The Spire II
A8, nowy Doormaker świetny po dzisiejszej aktualizacji bety, ma 3 fazy - co turę inna, w każdej robi coś innego (chyba 3, bo tyle widziałem - w sumie 4, bo pierwsza to te "skałki", dopiero w drugiej się wyłania, mega to kontruje mój build, gdzie w pierwszej turze mam 7 energii i 7 kart+draw, a to tura stracona). Ale na szczęście dostał, dla mnie pod poison lepszy w sumie, bo nie napierdala takiego dmg co turę jak wcześniej. I to bez Accelerate się udało, ale ogólnie build pod poisona jest zdradliwy, odrzucasz wszystko co niepotrzebne, ale jak cały czas nic nie wpada pod posion to nara, po runie. Ale jak już wejdzie to jest miazga. Chociaż trochę się waham, Ironem próbowałem wszystkiego, a tu cały czas pod poison, chyba tylko z raz spróbowałem pod sly i pod shivy, bo już wchodzi to ciśnienie, żeby jak najmniej przegrywać i jak najszybciej zrobić A10, a w taki sposób w sumie nie poznam postaci dobrze, bo Irona znam na wylot, praktycznie każdym buidlem win (poza ininite'ami), a tu tylko poison, kuszą te shivy, bo widzę jak odrzucam mega karty pod to.