Obejrzałem ten pouczający wykład i koleś wytłumaczył to, że dla niego mikrotrasakcje, które dają tylko wizualny efekt jak stroje czy autko są złe, bo nie dają nic w zamian. Czyli on oczekiwałby żeby te mikrotransakcje były typu Pay2Win. No sorry, ale dalej uważasz, że to jest dobry przykład?
Już pomijam zaginanie prawdy, bo jak sam przyznaje, ten zestaw za 9,9k jest najdroższy jaki widział, ale nie wie co jest dokładnie w środku. Potem niby chce podać przykłady jak długo należałoby grać aby zdobyć taką ilość monet jak w tym najdroższym pakiecie, po czym urywa wypowiedź i rzuca ogólnikowe "w chuj", które ma z prawdą tyle wspólnego co nic.
Jak już tak bardzo chce narzekać na mikrotransakcje to może niech skupi się na grach z lootboxami jak np Rocket League, gdzie możesz wydać masę kasy na klucze, a i tak nie dostaniesz przedmiotu który chcesz.