Zelda Wind Waker HD Wiijjuuu Za górami, za lasami...dokładnie było to 14 lat temu kiedy to preorder kosztował mnie 1200 zł z Gackiem ma się rozumieć . Przy pierwszym kontakcie pierwsze co sie pojawiło to zachwyt, którego końca nie było. Rozpływałem się wtedy nad celshalding-iem jak na tamte czasy było to nowatorskie podejście i w sumie pozostało tak do teraz. Nic jej nie ubyło a przybyło w postaci znaczka HD.I ponownie udowodniła kto rządzi w tym przedziale, graficznie stoi na barrrrdzo wysokim poziomie 1080p w stałych 30 robi wrażenie do tego pełny aliasing, zero glitchy czy rysy na szkle.Technicznie nie ma do czego sie przyczepić TIP TOP GENERACJI! na zdecydowanie słabszym sprzęcie z całej trójcy. Zmienne warunki, chmury zmieniające swoją objętość, które do dziś są bezkonkurencyjne z kosmetycznymi poprawkami w edycji HD wyszło tak samo piknie i robią wrażenie. Ale strona wizualna to drugie bo pierwsze skrzypce to grywalność.Z trudem zaliczyłem pierwsze 2 godziny myśląc wszystko znam już na pamięć, odstawiłem z braku laku na parę miesięcy i powróciłem razem z L4 No i wsiąkłem na amen! Zajęło mi to 68h z wyśrubowaniem każdego elementu i pomimo że trofea na sprzęcie z Kyoto nie występują ( taka to potęga Nintendo... zyeby hehe ) to chęć zrobienia na maxa leci z automatu do tego niebanalne zagadki, klimat,sterowanie wiatrem, rozkminianie bossów, śrubowanie serduszek, przygoda no i odkrywanie sekretów bez korzystania z jakichkolwiek podpowiedzi kończąc po raz trzeci, ponownie jako gracz poczułem się spełniony 10/10