Treść opublikowana przez standby
-
własnie ukonczyłem...
Napisałem to też w temacie o Elden Ring W końcu się udało. Zabiłem Elden beast, zdecydowanie wraz z Malenia najtrudniejszy skurwiel i nie wiem czy nie najtrudniejszy ostatni Boss w ogóle z całej serii soulslike. Gra zajęła mi łącznie 145 godzin. Ta gra to zdecydowany przerost formy nad treścią, jest za długa o jakieś 60-70 godzin. Konstrukcja świata w ogóle nie pasuje do formy w jakiej prowadzone są w nim questy oraz jak zawsze szczątkowo podawana fabuła. Nawet kurwa nie wiedziałem kim dokładnie jest ten Radagon. Same questy są zjebane, dziwne, wymagające absurdalnych czynności a świat ER jest przecież ogromny. Nic by się nie stało jakby obciąć grę o połowe albo niektóre lokacje zmniejszyć lub zlikwidować. Niestety forma sandboxa wymusiła potworny recykling lokacji, lochów, kkopaln, katakumb, przeciwników. Od mountaintop of giants czulem że to nie podąża już w dobrym kierunku i gra byłem zwyczajnie zmęczony. A przecież przede mną było jeszcze sporo gry plus jakieś podziemia do przejścia. Znużenie pogłębia naprawdę bardzo słaba ścieżka dźwiękowa która jest chyba najgorsza z całej serii i masa bezpłciowych bossów, zygac mi się chciało od 5 napierdalania drzewa, kamiennego kota, trolla albo tego robaka. Część broni które zdobywamy przez większość gry jest bezużyteczna bo dopiero w bardzo późniejszych etapach zyskujemy możliwość kupowania odpowiednich surowców do ich ulepszania, a ich samych zdobywamy jak na lekarstwo w stosunku do tego ile tych broni jest. Gra ma swoje momenty. Niektóre lokacje ( ten pierwszy zamek,Leyndell, Palac Mogha, Raya lucaria, Posiadlosc Manor i cała góra Gelmir) są zajebiste ale reszta jest albo średnia albo totalnie spierdolona, odbierająca chec do zwiedzania i gry), zdecydowanie przydaloby sie więcej walk z fajnie przemyślanymi bossami jak Malenia, Rykard, ognisty olbrzym, radahn, llortetta. nNiestety twórcy gry okazali sie ofiarą swojego pomysłu i chyba na pewnych etapach zabrakło kreatywności. Muszę dodać że gra ma chyba najgorsze hitboxy z całej serii, fatalnie szarpiąca animacje w momencie jak Boss zaczyna strzelać płomieniami i błyskawicami z dupy oraz tragiczna wręcz kamerę. Do tego niektórzy bossowie są po prostu nieuczciwi, tak jak pisał Rozi, stamina oraz opóźnienie po wykonanym ruchu ich nie obowiązuje więc masz przejebane najczęściej. Pomysł z torrentem był spoko ale sterowanie jest nim tak niedorrobione i chujowe że prawie wyjebalem pada przez okno, nie zlicze ile razy spadłem przez fatalne sterowanie. Grze daje 7/10 nie wiem jakim cudem to było GOTY w zeszłym roku, naprawdę. NG+ traktuje jako nieśmieszny żart i naprawdę szanuje że ludzie mają czas i chęć tą grę przechodzić jeszcze raz. Natomiast platynowanie jej uważam za objaw szalenstwa i masochizmu. Zostawie ja sobie dla Dlc ale potem od razu leci do sklepu. DS3 z dodatkami czy Bloodborne są 3 klasy lepsze od tej gry.
-
Elden Ring
W końcu się udało. Zabiłem Elden beast, zdecydowanie wraz z Malenia najtrudniejszy skurwiel i nie wiem czy nie najtrudniejszy ostatni Boss w ogóle z całej serii soulslike. Gra zajęła mi łącznie 145 godzin. Ta gra to zdecydowany przerost formy nad treścią, jest za długa o jakieś 60-70 godzin. Konstrukcja świata w ogóle nie pasuje do formy w jakiej prowadzone są w nim questy oraz jak zawsze szczątkowo podawana fabuła. Nawet kurwa nie wiedziałem kim dokładnie jest ten Radagon. Same questy są zjebane, dziwne, wymagające absurdalnych czynności a świat ER jest przecież ogromny. Nic by się nie stało jakby obciąć grę o połowe albo niektóre lokacje zmniejszyć lub zlikwidować. Niestety forma sandboxa wymusiła potworny recykling lokacji, lochów, kkopaln, katakumb, przeciwników. Od mountaintop of giants czulem że to nie podąża już w dobrym kierunku i gra byłem zwyczajnie zmęczony. A przecież przede mną było jeszcze sporo gry plus jakieś podziemia do przejścia. Znużenie pogłębia naprawdę bardzo słaba ścieżka dźwiękowa która jest chyba najgorsza z całej serii i masa bezpłciowych bossów, zygac mi się chciało od 5 napierdalania drzewa, kamiennego kota, trolla albo tego robaka. Część broni które zdobywamy przez większość gry jest bezużyteczna bo dopiero w bardzo późniejszych etapach zyskujemy możliwość kupowania odpowiednich surowców do ich ulepszania, a ich samych zdobywamy jak na lekarstwo w stosunku do tego ile tych broni jest. Gra ma swoje momenty. Niektóre lokacje ( ten pierwszy zamek,Leyndell, Palac Mogha, Raya lucaria, Posiadlosc Manor i cała góra Gelmir) są zajebiste ale reszta jest albo średnia albo totalnie spierdolona, odbierająca chec do zwiedzania i gry), zdecydowanie przydaloby sie więcej walk z fajnie przemyślanymi bossami jak Malenia, Rykard, ognisty olbrzym, radahn, llortetta. nNiestety twórcy gry okazali sie ofiarą swojego pomysłu i chyba na pewnych etapach zabrakło kreatywności. Muszę dodać że gra ma chyba najgorsze hitboxy z całej serii, fatalnie szarpiąca animacje w momencie jak Boss zaczyna strzelać płomieniami i błyskawicami z dupy oraz tragiczna wręcz kamerę. Do tego niektórzy bossowie są po prostu nieuczciwi, tak jak pisał Rozi, stamina oraz opóźnienie po wykonanym ruchu ich nie obowiązuje więc masz przejebane najczęściej. Pomysł z torrentem był spoko ale sterowanie jest nim tak niedorrobione i chujowe że prawie wyjebalem pada przez okno, nie zlicze ile razy spadłem przez fatalne sterowanie. Grze daje 7/10 nie wiem jakim cudem to było GOTY w zeszłym roku, naprawdę. NG+ traktuje jako nieśmieszny żart i naprawdę szanuje że ludzie mają czas i chęć tą grę przechodzić jeszcze raz. Natomiast platynowanie jej uważam za objaw szalenstwa i masochizmu. Zostawie ja sobie dla Dlc ale potem od razu leci do sklepu. DS3 z dodatkami czy Bloodborne są 3 klasy lepsze od tej gry.
-
Fast food
ja pierdole jakie to jest ultra zalosne
- Elden Ring
-
Fast food
- Elden Ring
- Elden Ring
- Elden Ring
- Elden Ring
-
Kącik bokserski
Ale nie bardzo czaje o co chodzi z tym Babicem? Może czuł że nie jest w najlepszej dyspozycji? Dlatego tak przedłużał to wyjście z szatni? Przecież on w ringu nie zrobił absolutnie nic.
-
Kącik bokserski
Kurwa ale fajna gala i tak. Całkiem mi się te walki podobają, super walka Cieślaka! Dużo gwiazd. Tylko ten Adamek, nie wiem po chuj kto go bierze do studia i daje mu pierdolić. Koleś 3x powtarzał to samo. Bokser świetny ale łeb to ma srogo zryty. Współczuję jego żonie Bo Rożański jest z Rzeszowa
- Elden Ring
-
Fast food
Jadłem 3 razy w Pasibusie i za każdym razem MEH. Najlepsze burgery w Polsce są tutaj https://www.facebook.com/hamburg.burgerbar/ Jadłem w wielu miejscach w Polsce i na świecie, ale tutaj były zawsze najlepsze. Ostatnio wygrali jakiś ogólnopolski konkurs https://ouichef.pl/artykuly/262675,heinz-selection-poznalismy-najlepsze-polskie-burgerownie
-
Elden Ring
Kurde ja mam zupełnie inne wrażenia niż ty. Dla mnie ten dodany na siłe open world wydłużył świętna rozgrywkę ale jednak po 130 godz mam już trochę jej dość i tak naprawdę cieszę się że ta przygodą zaraz się skończy. Ten z dupy recykling lochów i kopalń, bossów do nich uznaje za dodany na siłę. Niektórych bossów z gry nawet nie pamiętam taki mieli słaby desing. Questy i ich niedorobienie, zabugowanie uniemożliwiające ukończenie to kolejna para kaloszy. Chylę czoła przed ludźmi którzy robią ng+ bo ja mam dość tej gry już trochę i tylko gram w nią (ale za każdym razem jak włączę to się dobrze bawie) aby mieć ją za sobą. Koło DS3 pod względem designu, konstrukcji świata, muzyki, bossów czy klimatu, elden ring nawet nie stało.
-
Wycieczka do Japonii
To opowiadaj tą historię:D
-
Wycieczka do Japonii
Pijąc w barach w Japonii przygotuj się na drenaż kieszeni, jest naprawdę drogo, piwo 0.5 litra to jakieś 600 yenow (20 Ziko) w barze. Każde wyjście to sporo kasy mniej w portfelu. Ja dużo wydawałem bo jestem alkoholikiem tak jak @Killabien i bardzo dużo piłem. na święta napiszę kolejna część z wyprawy jak Bozia da.
-
Wycieczka do Japonii
Ludzie ktorych poznalismy w Japonii też z tego co mi wiadomo na nic poważnego potem po swojej podrozy po calej azji płdwschodniej, nie chorowali
-
Wycieczka do Japonii
Nie szczepiłem się na nic oprócz Covida, nawet nie wiedzałem że jakieś wirusy tam kraża
- Elden Ring
-
Wycieczka do Japonii
No nie xD Nikt nas ani razu nie zaczepił oprócz laski która chciała sobie zrobić z nami zdjęcie oraz gościa który prosił abyśmy ubrali maseczki. Japończycy wyglądają na leszczy na jednego strzała tak btw.
-
Wycieczka do Japonii
Tłumy są ogromne. Na dworcach i w metrze są gigantyczne. Nie widziałem i pewnie już nie zobaczę takiej ilości ludzi w jednym miejscu. No bywa to wkurzające Nie rozumiem.
-
Wycieczka do Japonii
Ceny w Japonii jeżeli chodzi o bary i restaruacji są podobne do siebie, nie widziałem większej różnicy między Kanazawa a np Tokio. Ile kosztuje taki wypad pisałem w poprzednich postach Ja wydałem około 12 tyś złotych ze wszystkim. Loty plus Jrpaas na dwa tygodnie to 5k złotych. Hotele 1.5 tyś ziko. Reszta poszła na jedzenie i picie, bilety wstepu itd.. Mogło wyjść mniej ale czasami jadaliśmy i piliśmy w droższych miejscach Japoneczki są piekne <3
-
Wycieczka do Japonii
Dobra to czas na kolejną część mojej przygody. Po rewelacyjnej Hiroshimie, z rana, mieliśmy pociąg do Osaki, rano jeszcze zapodaliśmy sobie Saune oraz kapięl w zimnej oraz gorącej wodzie, jednakże nie pomogło mi to przetrzeźwieć i odpocząć xD Toteż w drogę ruszałem lekko najebany. Po kolejnej superszybkiej podróży wylądowaliśmy w Osace. Pierwsze wrażenie z dworca to omfg, jaki on jest wielki, zgubimy się bankowo. Wtedy też pierwszy raz spróbowałem japońskiego mcdonalda, który pomimo paru róźnic (jest lepszy i tańszy) smakował trochę jak w Polsce. Nie ukrywam że po tygodniu miałem ochotę na dzień bez ryżu. Sama Osaka jest 3 największym miastem w Japonii, obleganym przez tłumy turystów. Nie bez powodu. Oprócz zabytków z okresu japońskiego średniowiecza, pieknie zachowanym zamkiem w centrum miasta, oferuję ona nowoczesne, super miasto. Pierwszym rozczarowaniem okazał się mój nocleg (nie zrobilem fot) bo wynąjąłem sobie hotel prowadzony przez jakichś chuinczyków. Pomimo ocen na bookingu, hotel był fatalny pod względem czystości i położony w naprawdę nieciekawej okolicy XD w hotelu nie było tradycyjnego kibelka tylko dziura w ziemi, no nie były to na pewno japońskie standardy. @Killabien stwierdził że nie będzie tam spać i wynajął sobie coś innego Xd Po zakwaterowaniu ruszyliśmy w miasto w okolice zamku (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Ōsaka). Co robiło najwięszke wrażenie? Zamek oraz fortyfikacje. Naprawdę utrzymane są w rewelacyjnym stanie. Zamek zdecydowanie góruje nad okolicą i ma się wrażenie że wręcz błyszczy, przelatywały nad nim ciągle w kierunku lotniska Kansai, nisko lecące ogromne samoloty. W donżonie znajduje się muzeum opowiadające o historii zamku oraz jego właścicielu, synu legendarnego Hideyosi Toyotomi, Hideyori Toyotomi ( to jest naprawde cholernie ciekawa historia i polecam się z nią zapoznać, świetnie obrazuję politykę oraz walkę o władzę w ówczesnej Japonii). Niestety w zamku też nie można było zrobić zdjęć . W zamku było pełno sprzętu z wyposażenia domowego, broni, obrazów, odzieży, pancerzy. Niestety nie dane mi będzie wam ich pokazać, ale jest to na pewno punkt wycieczki obowiązkowy w czasie pobytu w Osace. Udało się nam zrobić pare fot z okolic zamku oraz ze szczytu donżona, które publikuje poniżej. Poza zamkiem wraz z @Killabien zwiedziliśmy też nowoczesne centrum. Nie ukrywam że w Osace przez melanże w Hiroshimie byłem non stop zmęczony i cholernie skacowany XD Toteż nie odpalaliśmy się za bardzo w tym mieście. Samo miasto jest oczywiście ogromne, sprawia wrażenie drugiego Kyoto (chociaż nieco mniejszego. Centrum jest opierdolone od góry do dołu, świecącymi reklamami, neonami, ruszającymi się reklamami. Zatłoczone i pełne zabaw dla dorosłych Zresztą popatrzcie sami.
- Elden Ring
- Elden Ring