-
Horizon Hunters Gathering
Kurde, w Polsce ciężko będzie znaleźć odpowiednią cosplayerkę dla tej grubej Berty, ale w USA bez problemu.
-
Crimson Desert
Kurde, wali to taka sterylna pustką, właściwą dla azjatyckich open-worldów, jak w jakimś Forspoken i mocno kojarzy się z Dragon's Dogma, ale mimo wszystko trochę kusi.
-
Crimson Desert
Była tam jakaś sexy laseczka - czy to oznacza, że będzie jakiś kreator postaci lub chociaż postacie do wyboru? Bo ten cały Cliff, czy jak mu tam to taki straszny generyk, więc nie obraziłbym się na możliwość wyboru.
- STARFIELD
-
Skinny & Franko: Fists of Violence
Jakby ktoś z PlayStation się wahał to aktualnie dla PLUSowiczów jest promocja 90% i gierka kosztuje zawrotne 8,50
-
Days Gone
Pewnie tylko, jeśli bawisz się w trofea i jara Cię możliwość wbicia kolejnej platynki w tym zajebistym tytule. Jeśli nie to wersja PS4 i tak ma na piątce podbitkę do 4K/60 zupełnie za darmo.
-
Split Fiction
U mojej to raczej chodzi o to, że jej malutki orzeszek nie ogarnia obsługi kamerą za pomocą jednej gałki przy jednoczesnym poruszaniu się postacią za pomocą drugiej - w kuchni ma zajebisty multitasking, ale coś takiego ją przerasta Myślę, że bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak lata płynnego przechodzenia z generacji na generację i naturalnego poznawania nowych schematów sterowania, zaprogramowały nasz mózg i pamięć mięśniową - ja jestem tak stary, że gram praktycznie od początków tego medium, ale dla osoby, która nigdy nie miała z tym własnoręcznej styczności to faktycznie może być czarna magia.
-
Split Fiction
Ja wykazywałem w ch#j cierpliwości (choć wewnętrznie trochę się gotowałem i wiedziałem, że nic z tego nie będzie), ale całe szczęście żona była na tyle świadoma swojej niedołężności, że sama zaproponowała, bym jednak zagrał z kimś, kto ogarnia.
-
Tom Clancy's The Division
OK, ale pudełkowa wersja normalnie ma update? Bo te przecież za 9,99 do chipsów w biedronkach dorzucali kiedyś.
-
Split Fiction
W it takes two to był ogromny problem i coś, co z osobą znającą gierki zajęłoby 2 minutki, z niegrającą żoną zajmowało około godziny, więc daliśmy sobie spokój. A odnośnie która gra lepsza to też uważam, że SF jest ich najlepszym tytułem.
-
Saga Baldur's Gate
Przeniosę dyskusję do odpowiedniego tematu, żeby tam nie robić offtopu A taka Na pierwszym planie Imoen, moja zwiadowczyni, wykrywacz pułapek, łuczniczka i oczywiście złodziejka. W środku Wreddny, zwykły fighter-napierdalator, po bokach małżeństwo - silna baba Jahira i jej pizdowaty mężulek Khalid. Z tyłu dwa złole - Baeloth w roli nadwornego maga i Dorn, którego lubię za potężny udźwig. Niestety, gdy dobiłem do 18 zajebistości, Dorn stwierdził, że nie będzie się bawił z takimi cieniasami, więc chwilę musiałem pomęczyć się bez niego, zastępując go na parę godzin Yeslickiem, w międzyczasie osiągając max zajebistości (20). Stęskniłem się jednak za tym potężnym udźwigiem, więc ubiłem gdzieś jakiegoś eNPeCa, żeby mieć odpowiedni poziom zepsucia dla ogra i znów go dokoptowałem do ekipy. Aktualnie siedzę w wieży Durlaga i reputację mam słabiutką (6), bo zajebałem Shandalara - nie mogłem się oprzeć pokusie zgarnięcia pakietu 26000 EXPa - tyle dobrego, że przynajmniej Dorn długo mnie nie opuści
-
Jaki masz backlog?
-
Jaki masz backlog?
Tak jak pisałem - zaglądam w każdy kąt, odkrywam każdy skrawek mapy, wykonuję nawet najbardziej popierdółkowate questy i poświęcam czas na rozmowy z eNPeCami, napotkanymi na środku wypizdowia. No a poza tym zbierałem każdy złom, z którym później wracałem do Nashkel albo Beregost, żeby zarobić jak najwięcej kasy. Ostatnio trafiłem nawet na stash z dość ciekawą ilością złotych monet
-
Jaki masz backlog?
U mnie HLTB wjechało może ze 3 razy w życiu, jak mam ochotę na jakiś niszowy tytuł w pudełku i sprawdzam, czy to przypadkiem nie jest jakaś popierdółka na 1h W innym wypadku nawet nie zerkam, bo i tak wiem, że przy moim dokładnym i dociekliwym stylu grania zejdzie przynajmniej te 10h więcej niż "ustawa przewiduje". Wiadomo, że długie gry (100+h) ogrywa się w naszym przypadku miesiącami, ale trudno, takie życie. SH2 Remake też mi zajął około 30h to się jakiś wieśniak w temacie musiał wyżyć i pytał, czy ja tam tapety kładłem, czy coś w tym stylu Teraz gram w pierwsze Baldur's Gate, piąty rozdział i na liczniku już coś koło 90h, ale staram się zwiedzać każdy zakątek mapy i poznać gierkę na maxa, bo takiego klasyka chcę poznać porządnie, a nie po łebkach. Wiem, że nie wykręcę nigdy takich wyników jak @suteq , ale jak te około 15 tytułów rocznie uda mi się ukończyć to jest spoko, zwłaszcza że czasem lubię też coś wymaksować, a to generuje kolejne godziny.
-
CRONOS: The New Dawn
Chyba, że gra w chooya i bawi się w semantykę, bo może robią REBOOT