Szukanie skarbow np bylo spoko, pod warunkiem ze byly na jakiejs plaszczyznie, za kazdym razem jak widzialem ze bede musial sie gdzies wspinac to mi sie slabo robilo bo tym klocem nie da poruszac po innych powierzniach niz plaskie.
A co do zagajnika, to roznica polega na tym ze w 90% przypadkach, nic wartego sie nie znalazlo w tych zagajnikach, wiec dla mnie to bylo mocne pudlo ktore nie motywowalo mnie jakos mocno do eksploracji. Do tej pory najbardziej rajcowala mnie eksploracja w BotW, gdzie w 90% przypadkach jak widze cos ciekawego to moja ciekawosc zostanie wynagrodzona nie tylko samym widoczkiem, ale rowniez czyms namacalnym. GoT fajnie uderza w to samo uczucie dla mnie.