Jump to content

Sylvan Wielki

Użytkownicy
  • Content Count

    1381
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Sylvan Wielki last won the day on October 25

Sylvan Wielki had the most liked content!

Community Reputation

1746 Nie-random

About Sylvan Wielki

  • Birthday 12/31/1982

Kontakt

  • ICQ:
    0
  • Tlen:
    Potrzebny.

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna

Recent Profile Visitors

8436 profile views
  1. Age of Empires II, drugi RAGE, Fajnale oraz Wiesiek Trzeci również zasila Xbox Game Pass.
  2. Na AliensGroup najczęściej kupuję, dzielny kawalerze. Z tej serii jest jeszcze Black Knight oraz Oscar Knight of Astora. Każda z nich wraz z przesyłka kosztuje ok 240 zł. Jakość oceniam na dobrą, szczególnie biorąc pod uwagę cenę - nie ma na co narzekać. Wkrótce będą mieć w ofercie nowe figurki m.in. Mimic, Yhorm, czy wspomniany Black Knight, ale są one większe (ponad 40 cm) i kosztują ponad dwa tys. zł Elite Knight kiedyś jednak wpadnie w moje ręce. Fantastyczny jest - cena wynosi ok 960 zł, ale to kapitalna rzecz
  3. Gruba bestia. Pobiegam, a następnie biorę się do czytania.
  4. Rycerz Faraam dołącza do kolekcji figurek (m.in. Big Daddy, Isaack Clarke, Termonator, Pinhead) i to on jest wyznaczony do pilnowania kolekcji Dusz - tak, wiem, tarcza źle założona, ale to przyzwyczajenie od rycerzyków Lego Dodatkowo nieco niebieskiego i zielonego dobra. Kupiłem też specjalne wydanie Uszatego. Grę ukończyłem co prawda 4 lata temu, ale w dodatki nie miałem przyjemności zagrać, a stilbuk jest fantastyczny. Red Faction skończyłem lata temu. Bardzo dobra gra. Do kolekcji dołącza zatem remaster tejże. Można kupić za kilkadziesiąt zł, więc polecam, choć lepiej wybrać wersję na One X, która jako jedyna hula stabilnie. Niestety problem jest z jej dostępnością. Na zakończenie całkiem niezły Slain. Dead Cells znacznie lepsze i ładniejsze, ale jak ktoś już ograł i lubi pikselozę, ciężkie brzmienie oraz wysoki poziom trudności, może się skusić. @Ken Marinaris dziękuję, że w lutym w kąciku tak wzorowo opisałeś ten tytuł. Inaczej bym nań nie trafił i nie zagościłby w mojej kolekcji, a trzeba przyznać, że gra się dobrze
  5. Wiesław po raz 4ty - ależ tak.
  6. Dziękuję. Starałem się, a tryb foto jest niczego sobie. Jasne, jak Wildlands ci się podoba i tu będziesz dobrze się bawił. W każdym razie proponuje zrobić pomiędzy tymi pozycjami dłuższą przerwę, bo jednak są bardzo podobne do siebie. Miłej gry
  7. Już tłumaczę wszytko, chłopaki. Pan Xbox wskazuje nieco ponad dwadzieścia godzin gry, więc można napisać, że dość dobrze poznałem Breakpoint. Zasadniczo jeżeli ktoś grał w Wildlands i tytuł mu się podobał, to śmiało może po tę odsłonę sięgnąć. Jeżeli przygoda w Boliwii nie zrobiła na grającym pozytywnego wrażenie, to nie ma tu czego szukać - podobnie, jeżeli ktoś żywi awersję do Far Cry/Asasynów. Jeżeli natomiast ktoś nie grał w Wildlands, a chciałby Breakpoint spróbować, to .... chyba poleciłbym mu tę pierwszą. Obie są bowiem bardzo zbliżone jakościowo, ale wersja pudełkowa/cyfrowa poprzedniczki, to koszt ok 44 zł, czyli ponad 160 zł mniej od najnowszej części. Graficznie ogrywana przeze mnie wersja na One X prezentuje się bardzo dobrze. Nie jest to RDR II, ale gra nie ma się specjalnie czego wstydzić. Widoki mogą się podobać. Jedyne co kuleje, to wygląd postaci. O ile protagonista prezentuje się jeszcze niczego sobie (sami tworzymy swoją postać), główny antagonista również, to z reszta jest różnie. Raz lepiej, innym razem gorzej, ale szału nie ma. Raczej odnosi się wrażenie, że mamy rok 2016r i pozycję AA, a nie końcówkę 2019r i tytuł z tak pokaźnym budżetem. No, ale tak to jest, jak gra się w coś po Gearsach, gdzie bohaterowie w scenach przerywnikowych prezentują się kapitalnie. Powrót do trzydziestu klatek, tez jest bolesny, ale kilka misji i idzie się przyzwyczaić. Do dyspozycji mamy dwa tryby graficzne. Rozdzielczość, gdzie otrzymujemy okolice 4k i stałe trzydzieści klatek, oraz wierność obrazu, gdzie jego ostrość nieco obniża loty, dodane są róże efekty, a animacja również trzyma trzydziestkę. Muzycznie jest w porządku, odgłosy walki dobrze sprawdzają się na polu bitwy. Niestety model jazdy i generalnie fizyka sterowania różnymi pojazdami wypada średnio, by nie napisać źle. Już w drugim RAGE, ten aspekt nie zachwycał, ale wg mnie był w miarę przyzwoity, tu natomiast jest gorzej. Szkoda, ponieważ mamy do dyspozycji kilkadziesiąt różnych modeli (samochody sportowe, ciężarówki pancerne i tak dalej), ale i tak najlepiej pozostać przy helikopterze (szybki, sprawny, lata się nieźle) i ewentualnie przy motocyklu - ale w lasach szybkie przemieszczanie się za jego pomocą jest gorsze niż jada koniem w RDR II pomiędzy drzewami. Zasadniczo, jak podróżować, to pieszo, ewentualnie korzystając z szybkiej podróży. Systemowo i pod względem mechaniki Breakpoint się broni i ma całkiem sporo do zaoferowania. Do dyspozycji mamy jedna z 4ech umiejętności. Są to kolejno: pantera (premia do skradania, spreje maskujące), strzelec wyborowy (premie podczas korzystania z karabinów snajperskich i wyborowych), szturmowiec (bonusy do strzelb, dodatkowe zdrowie, redukcje odrzutu, ładunki obszarowe), sanitariusz polowy (apteczki jako przedmioty klasowe, szybsze reanimacje). Oczywiście możemy kilka rozwijać, ale w obozowisku wybieramy i korzystamy tylko z jednej. Do tego dochodzi wspólne drzewko umiejętności - różnorakie premie, zdolności aktywne, pasywne, możliwość korzystania z lepszych przedmiotów, noktowizor, termowizja, drony, zwiększenie wytrzymałości (wspinaczka obniża ja jak w Zedzie). Jest tego sporo, nic nie jest bezużyteczne. A trzeba przyznać, że walczy się bardzo dobrze. Bronie opisuje szereg statystyk (nie tylko zasięg, siła rażenia, ale też obsługa, poręczność i kilka innych). Do wyboru mamy dwie główne (SNR, PM), jak i dodatkową (pistolety). Wszystko można ulepszać na kilku płaszczyznach (przykładowo szybkość przeładowania, jakość ekwipunku), dodatkowo w zakładce wyposażenia widnieję elementy na głowę, rękawiczki, kamizelka, spodnie oraz buty (to wszystko ma swój poziom, oraz często dodatkowo bonusy, jak premie PD). W każdym momencie gry możemy też personalizować swoja postać, a jeżeli jakaś skórka nam się nie podoba, przypisać wygląd innej - coś jak w NioH. Oczywiście mapę, wszelakie wskaźniki można edytować w opcjach. Walka sprawia satysfakcję. Łatwo nie jest, ale nigdy nie mamy wrażenia, że przeciwnicy jakoś specjalnie oszukują. Nie jest, jak w Youngblood, że ktoś nas dostrzeże i już alarm na całej mapie i każdy przeciwnik o nas wie. Można zapomnieć o zabawie w Rambo. Już kilkuosobowy patrol możne z nas sito zrobić, szczególnie, a jak podczas wymiany ognia nadjedzie ktoś, to raczej kończy się zabawa wczytaniem stanu gry. Sprawdziłem kilka poziomów trudności. Rozrywkowy jest nieakceptowalny. Niby fajnie, że energia ospale nam ubywa, ale ten poziom oferuje auto namierzanie wrogów. Podstawy i zaawansowany są w sam raz na początek zabawy (jest ciężko), później, jak rozwiniemy naszą postać, jest lepiej i można przy nich zostać, albo podążać w kierunku ekstremalnego. Niemniej ten polecam tylko do kooperacji w kilka osób. Świetnie wypadają potyczki z Wilkami. To ekstremalnie niebezpieczna grupa komandosów. Jeżeli namierzy nas dron, zagłusza nasz radar, dezaktywuje część przyrządów i w pobliżu następuje desant wspomnianej jednostki (kozacko wyglądają i w mig robią z nas sito). Raz tylko udało mi się ich pokonać. Akurat byłem w pobliżu wejścia do jaskini, więc co kilka metrów ustawiłem miny, udałem się na koniec korytarza i prowadziłem relatywnie bezpieczny ostrzał. Reasumując początek jest średni. szczerze, przy pierwszym podejściem miałem odłożyć grę na półkę i doń nigdy nie wrócić. Dałem jednak szansę i nie żałuję. Z godziny na godzinę bawiłem się lepiej i przyznam szczerze, że z takiego 7/10 podskoczyła u mnie ocena na 8/10. Wyraźnie trzeba jednak zaznaczyć, że trzeba tego typu gry lubić. Mikropłatności są, ale to nic inwazyjnego (choć nie popieram ich w grach za pełna cenę). Spokojnie można obejść się bez nich. Błędów żadnych nie doświadczyłem - no, nie licząc chwilowego zniknięcia broni w menu głównym. Bardzo dobrze mi się w to gra samemu, a potyczki w kilka osób zapewne dodadzą grze wyrazu. Szkoda tylko, że fabularnie, choć był potencjał, to wydaje się on zmarnowany. Niestety nowy Spec Ops The Line raczej to nie będzie. Żaden to kandydat do gry roku, ale zdecydowanie tytuł przy, którym można (bardzo) dobrze się bawić. Galeria:
  8. Sylvan Wielki

    Screenshoty

    Kilka dni temu ukończyłem najnowsze Gearsy. Strzelało się znakomicie, a sama gra prezentuje się fantastycznie Dodatkowo nieco z Dead Cells. Rewelacja, którą polecam każdemu.
  9. Nie powiem, zagrzewa do boju. No chyba, że masz mało leczniczego eliksiru, a w ekwipunku widnieje tylko bochenek chleba i 4 marchewki, a właśnie w akompaniamencie tego utworu, nadlatuje smok, to nie pozostaje nic innego jak ....
  10. https://www.youtube.com/watch?v=VUX4YcVOHhM Nadciąga darmowy dodatek. Bloody Harvest zaoferuje między innymi nowych przeciwników, jak i wyposażenie. Dostępny będzie w październiku. Całość przypomina trochę The Zombie Island of Dr. Ned , które to bardzo mi się podobało.
  11. W nocy go ogrywałem, ale zakończyłem na początku trzeciego rozdziału. Wspaniale się strzela, a różnorodność miejscówek (zasadniczo co akt), to świetna sprawa. Może dzisiaj uda się go ukończyć. Liczę, szczególnie po tym co napisałeś, na uderzenie godne końca poprzedniego aktu.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.