No i koniec. Zostały mi zadania poboczne do zrobienia, do których jeszcze wrócę.
Ogólnie mieszane uczucia. Są tu rzeczy świetne i słabe. Jest za co chwalić i za co krytykować.
To tak na szybko tuż po przejściu, wieczorem zedytuje posta i trochę więcej napisze.
Gra kupiona była w ciemno i tego zakupu nie żałuję.
To co mi się podobało:
>Muzyka, postacie i głosy. Tu nie ma się do czego przyczepić, a nadużywanie przez Kratosa słowa "boy" jest zrozumiałe, patrząc na historię. Atreusa można polubić albo nie, w walce się przydaje a nie jest tylko kukłą dla ozdoby. No i krasnoludy, których nie sposób nie polubić.
>Projekt artystyczny, miejscówki są ładne, szkoda, ze przez korytarzowość nie można ich bardziej pozwiedzać. Sama zaś grafika jest trochę nierówna. Postacie wyglądają świetnie (broda Kratosa falująca na wietrze), ale tła momentami już gorzej. Zwykłe PS4 potrafiło zawyć w najmniej spodziewanych momentach, za to w trakcie ostrych potyczek nawet jej nie było słychać. Dziwne to.
>Walka jest satysfakcjonująca, zmusza do taktyki, zwłaszcza na wyższych poziomach trudności. Na niższych, kiedy dopakujemy postać, to w zasadzie rzeź, gdzie naprawdę czujemy się jak Bóg wojny.
Mieszane uczucia:
>Rozwój postaci. Trochę tu przedobrzyli. Ulepszać postać i bronie trzeba, ale czasami trudno to wszystko ogarnąć. Wiadomo, ze twórcy chcieli dać contentu, żeby nie było narzekań, ze jest tego za mało. Dla jednych to będzie duży plus, dla innych nie.
> Znajdźki, skrzynie i cała reszta stuffu do zebrania. Praktycznie co rusz napotykamy się na surowce i skrzynki do zebrania. I jak wyżej, można stwierdzić, ze jest tego ciut za dużo.
>Leczenie postaci. Jak pisał @raven_raven, zbieranie leczących kulek i dowolne ich wykorzystanie byłoby lepszym pomysłem. Kilka razy od razu dawałem się zabić, żeby odrodzić się z większą ilością zdrowia, niż próbować z tym co mam. No i kilka zgonów, przez manualne ich podnoszenie też zaliczyłem.
>Zagadki. Brak zagadek, przy których można wysilić mózgownicę. Z jednej strony nie hamuje to zbytnio rozgrywki, z drugiej nie stanowią one wyzwania.
To co mi się nie podobało:
>Backtracking. Jest tu tego za dużo. Po prostu. Czy to wracania na piechotę, czy pływania łódką.
>"Czy ja to mogę zrobić?" Jest tu kilka rzeczy, które możemy zrobić w późniejszym etapie gry. Tzn, wrócić tutaj, bo dostałeś zabawkę, dzięki której możesz to zrobić. Jeśli tego nie wiesz, będziesz marnował czas na bezskuteczne działania.
>
>
> Teleporty. Wolałbym loading, który można wykorzystać na rozprostowanie palców albo coś, niż nudny bieg do świecącej bramki.
>Mapa. Da mnie jest mało czytelna.
Misji pobocznych zrobiłem zbyt mało aby je oceniać. Póki co robię sobie przerwę i do gry z pewnością wrócę.