Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
Final Fantasy XIV
plus jakis event z Evangelionem. musze tego dawntraila dokonczyc.
-
Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
pierwsze przejscie tak, potem w sumie latasz na pamiec to sa sciezki takie zeby to ograniczyc. ale ogolnie zgoda. 6 miejsc z czego dwa to wlasciwie zazwyczaj bron i amunicja, plus jakis klucz i zostaja 3.
-
Resident Evil 9 Requiem
Grace jest super bo udalo im sie w koncu dobrze odwzorowac jak sie gra w horror bohaterka lub bohaterem ktory nie jest maszyna do zabijania. Dla porownania mamy Jamesa w rimejku SH2 ktory napierdala potwory kijem i wali ze strzelby
-
Resident Evil 9 Requiem
insanity robi robote. latwo nie jest, ale najlepsze sa chyba te rozne zmiany - np. przeciwnicy ktorych sie nie spodziewasz. spoiler z insanity
-
Resident Evil 3 Remake
ja tak samo. trojke lubie zdecydowanie najmniej z oryginalnej trylogii i dobrze sie bawilem przy rimejku. jak juz zrobia na nowo jedynke, a to chyba nieuniknione, to mogliby poprawic tylko sekcje w jaskinach bo nie cierpie jej.
-
Resident Evil 9 Requiem
ja tez wczoraj wieczorem speedruna zrobilem, 3:15 a jeszcze po drodze 3 brakujace szopy i jeden dokument. swoja droga jeden z tych szopow bez mapy to serio (spoiler "podczas snajperowania w nocy"), nie wiem czy w ogole bym tam szukal. smiesznie sie tak gra, za pierwszym przejsciem grace 3/4 czasu na kuckach i bieganie do sejwpointu co chwile, trzecie przejscie normalnie mozna sobie lawirowac. klasyczne residentowe doswiadczenie ;) zostalo insanity, zaczynam bez "bajerow", zobaczymy na ile starczy skilla i nerwow.
-
Resident Evil 9 Requiem
troche spozniony bo problemy z wysylka przez jebany media markt, ale przelazlem. bawilem sie wy bo rnie. podobaly mi sie zarowno fragmenty grace jak i leona. nie wiem ktore lepsze, swietny pomysl na to, zeby ich wymieszac. po poczatku jak sie grace przekradalem kilka godzin wskoczenie w leona i napierdalanie zombiakow bylo jak zaczerpniecie powietrza. potem w druga strone. nie wiem co wiecej napisac. a tak, nostalgia. powrot do RC zrobiony w wiekszosci ze smakiem. duzo blast from the past. no w chuj polecam. ale mimo wszystko gra chyba dla fanow serii. nie zaczynalbym od niej.
-
Final Fantasy VII Remake Part 3
nie przebija, juz mowili cos, ze bedzie mniej minigierek i mniej trudnych wyzwan. moze dorownaja do rebirth jesli zrobia fajnie to latanie. bo fabularnie jest spory potencjal. maja jeszcze do zrobienia najlepszy moment gry (piszac w miare bezspoilerowo - "glowa clouda"). no i ogolnie IMO poczatek 2 cdka w oryginalne to moja ulubiona partia gry wiec licze, ze tu bedzie podobnie. po prostuj rimejk byl swietny, od poczatku bylo wiadomo, ze rebirth bedzie lepszy, ale nawet mnie, turbofana oryginalu, zaskoczylo, ze ot tak sobie zrobili najlepsza gra wszechczasow.
-
Resident Evil 9 Requiem
to akurat klasyka w survival horrorach. ciezko mi sobie wyobrazic takie RE4 z movementem bohatera jak np. w uncharted (tempo biegu, zwrotnosc, omijanie przeszkod).
-
Final Fantasy VII
przeciez ten VA jest zenujacy. tzn doceniam ogrom pracy, ale no kaman.
-
Final Fantasy VII
Na 99% to bedzie po prostu ta wersja z ps4/switcha z tymi dodatkami w stylu przyspieszenie walk + nowa lista osiagniec.
-
Zegary
kupilem go kilka lat temu, byl wtedy sporo tanszy. tez mialem jakis rabat i wyszlo 5700 (na bransolecie) a normalnie bodajze 6400. piekny jest, ale koronka mocno odstaje. zasne w nim, albo sie zapomne z jakims dziwnym ukladem dloni i mocno sie wbija.
-
GOTY 2025 - forumkowy ranking
GOTY 1. KCD2 2. Death Stranding 2 3. Clair Obscur Średniak Roku - Commandos Origins (to ten rok?) Najbardziej wyczekiwany tytuł 2026+ - GTA VI, chyba, ze mozna podac trzeci remake FF7 Na czym grasz? - PC, PS5, NS2
-
Prime Video
Zajebista laska, stroj wierny grze a i tak w komentarzach na necie lament bo cycki male.
-
Final Fantasy XIV
Wrocilem po latach. Kupilem dawntrail, ale nie zaczalem. Ogarniam raidy i triale ktore ominalem podczas streamlineowania MSQ. Swietnie sie bawie. Czasem daje dupy, ale przy tych 24 osobowych i trzech tankach wiecej wybacza. Wczoraj robilem ta serie rajdow z Niera (chce skompletowac ciuchy, chwile to potrwa...) i pomyslalem sobie, ze niektorzy narzekali na questy w FF16. Tutaj to wyglada tak:
-
Zegary
tez tak gadalem, a potem sobie pomyslalem. kurwa, rownie dobrze moge jutro zginac w wypadku, albo zachorowac, albo ch. wie co. i umre nigdy nie majac omegi. na poczatku chcialem wlasnie seamastera, co tu gadac, takiego jak brosnan w goldeneye. ale mam podobnego longinesa (niebieski diver) i stwierdzilem, ze pewnie w takiej sytuacji nigdy nie bede mial pol powodu zeby go zalozyc.
- Zegary
-
Command & Conquer a.k.a Komą ę Kąker
przelazlem to jakos w zeszlym roku. tzn jedynke i RA obie kampanie. nie powiem, nie bylo latwo momentami. w obu grach jest taki nagly skok poziomu trudnosci. pierwsze misje robisz z zamknietymi oczami a potem nagle jebs i juz trzeba kumac sposob i eksperymentowac. ai jest chamskie, bezposrednie i zazwyczaj zaczyna z handicapem. ale no zabawa tak czy siak przednia.
-
Clair Obscur: Expedition 33
sam nie wiem czy bym chcial. przy rebirth bawilem sie lepiej niz przy ekspedycji (ktora stawiam na 3 miejscu w tym roku, po KCD i DS2, mowie oczywiscie o mainstreamie i grach ktore biora udzial w tych wszystkich rankingach). mi sie podobala zarowno 16tka jak i FF7R. mimo, ze praktycznie pod kazdym wzgledem to rozne gry. walka turowa jest spoko, ale no nijak najlepsze starcia z sekspedycji nijak sie maja do tych topowych z rebirth. plus w fajnalu mieszanie w kulkach daje tak naprawde wiecej, bo w 33 ostatecznie 80% sukcesu to dobry timing parowania, system jest na drugim miejscu. jesli nowy FF, ktory pewnie gdzies tam jest juz tworzony bedzie podobny do 16ki, ale z wieksza glebia w systemie walki (moga byc tury, moze byc cos na wzor rimejkow siodemki) plus troszke bardziej pokreconym swiatem (mieszanka sci-fi z fantasy), do tego najlepiej muzyka Sokena i mam w dupie cala reszte. chociaz i tak najwazniejsze to teraz cierpliwie czekac na jakis trailer 3 czesci rimejku (Return?). ta gra i tak pozamiata wszystko dookola jak rebirth. nawet jesli ma nie dostac nagrod bo nie ma takiej wzruszajacej historii developmentu.
-
Champions League
jak kometa, rozswietlil niebo zanim gruchnal o ziemie. ale pierwsza polowa (11 na 11) w wykonaniu Bayernu to byl taki pokaz jakiego dawno w tym klubie nie widzialem. intensywnosc z kosmosu.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
to chyba jedyna sensowna opcja. na psxie jak sie jechalo na jednym sejwie to mozna bylo sie tam latwo zsoftlockowac. nabij pare leveli i wroc.
-
Ninja Gaiden 2
chodzi mi po glowie kupic ta master collection, ale sporo na necie czytam wysrywów, ze to gowno. zakladajac, ze nie ma alternatywy - warto czy nie? gralem w jedynke na premiere na xboxie, w pozniejsze czesci juz nie.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
no zdecydowanie najtrudniejsza. tzn, jak juz ja przelazlem to wiadomo, trwala pol minuty. ale musialo troche rng pomoc bo czesto konczyla sie jeszcze szybciej. co do mojego czasu. no sporo pewnie wyszlo, gralem w to drugi raz zyciu (a pierwszy raz jakies 25 lat temu), wiec niemalze jakbym gral po raz pierwszy. plus ja sie raczej grzebalem i wcale nie wymiatam w gry tego typu. nie byla trudna, ale tez zdarzalo mi sie powtarzac walki.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
40h. tak jak pisalem zrobilem wszystko poza midlight deep i maksowaniem jobow dla jednej z postaci.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
koniec. jeszcze midlight deep i tyle. zostanie mi osiagniecie za wymasterowanie wszystkich jobow, ale nie wiem czy mi sie chce bo to tona grindu. gra jest latwiejsza niz ja pamietalem, chociaz wciaz potrafi zaskoczyc. kilka starc z dupy mialo taki skok poziomu trudnosci, ze sie za glowe lapalem. szczegolnie starcie z pewnym "wampirem" i jego dwiema laseczkami. tona statusow i niszczenie sprzetu, musialem dac swojej ekipie zastepcze graty bo jak zobaczylem, ze mi rozjebal javelin 2 albo materia blade+ to prawie switcha zlamalem. gra jest 10/10. czemu square nie wycisnelo tej serii jak cytryne to nie wiem.