Jump to content

Ölschmitz

Premium Member
  • Content Count

    5406
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Ölschmitz last won the day on December 21 2013

Ölschmitz had the most liked content!

Community Reputation

1113 Nie-random

About Ölschmitz

  • Rank
    Bibliotekarz

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna

Recent Profile Visitors

6800 profile views
  1. czemu abby zabila joela z zimna krwia? no moze dlatego, ze czekala na to kilka lat i nagle wpadl jej w rece. ciezko to porownac do sytuacji ellie z koncowki, ktora przeszla pieklo, zaprzepascila szanse na normalne zycie, dina i tommy sie od niej odwrocili i znalazla abby zlamana, ktora probuje uciec z koszmaru z levem. ku.rwa no jak dla mnie dwie zupelnie inne sytuacje. ktos tu chyba nie skumal o czym jest ta gra. myslicie, ze ellie by sie zawahala jakby spotkala abby w ciagu 1 dnia po przyjezdzie do seattle? zanim doszlo do koncowej konfrontacji ellie byla juz innym czlowiekiem. a po drugie, moze ja jestem jakis dziwny, ale gdybym mial okazje walczyc z abby pod koniec dnia 3 to pewnie z radoscia bym ja zaj.ebal. ale ciesze sie, ze na koncu nie musialem tego robic. puscila ja wolno bo obie i tak maja zje.bane zycie, przeszly pieklo i byl dobry moment zeby to zakonczyc. plus tu pewnie w gre wchodzi ego. poprzednio abby ja zlała i darowala jej zycie. ellie cos udowodnila, miala ja na widelcu i darowala jej zycie. no jak dla mnie piekne zakonczenie. piekna gra. jedyne co bym jej zarzucil scenariuszowo to IMO w jedynce byly ciekawsze postacie poboczne i ich historie. Tess, Bill, David np.
  2. Hej, zaczalem sie spotykac z dziewczyna. Pierwsza randka juz mnie pod koniec znuzyla. Wlasciwie to mi na samym seksie zalezy. Duzo strace ogladajac film z samym seksem na pornhubie?
  3. skonczylem w nocy. dla mnie 10/10, kapitalna gra. no, ale z tym ciezko dyskutowac, wiec co do fabuły. w niektore rzeczy ktore tutaj ludzie pisza to troche az ciezko uwierzyc. w wiekszosci pewnie ~30 letni mezczyzni sa obrazeni bo zabili typa w grze. nie, no nie wiem co o tym myslec. - smierc joela, ok, bylem w szoku, wku.rwilem sie, ale dzieki temu miałem paliwo, zeby ta ellie grac w ogole. ciezko o lepszy powod. a po drugie juz go tak nie gloryfikujcie. w jedynce ich relacja byla super, ale to nie jest jakis Snejk czy inny kultowy niesmiertelny bohater. lech kaczynski gejmingu, cudowne okreslenie - watki lgbt. no nie wiem, jak dla kogos dwie dziewczyny ktore sie zakochaly w sobie w postapokaliptycznym swiecie to taki dramat to szkoda dalej ten watek ciagnac. zreszta to juz chyba kwestie swiatopogladowe wchodza i nie chce tego poruszac bo wiadomo ile emocji wzbudza "ideologia lgbt" u niektorych - abby. na poczatku w(pipi), wyobrazanie sobie w jaki sposob bedzie mozna ja za(pipi)ac. potem swietny moim zdaniem pomysl z odwroceniem rol i przedstawienie ellie jako bohatera negatywnego, ktora na zemste (zasluzona) odpowiada wymordowaniem wszystkich jej bliskich. czepianie sie wygladu abby czy cos to nie wiem, tez chyba szkoda gadac. - zakonczenie. sam nie wiem czy mi sie podobalo. kupuje to, ze jak juz doszlo do finalu to ellie zrozumiala, ze to jest jednak dobry moment zeby ta karuzele zemsty zatrzymac. moze i troche tanie, ale mi sie podobalo.
  4. Ölschmitz

    Persona 5

    kurde, fajna giera, ale robie przerwe sobie. mam ponad 50h i jestem po 4 palacu. ciezko cos jej zarzucic, ale po tylu godzinach gadania o pier.dołach, czytania wymian smsowych (codziennie takich samych). no nie wiem. gdyby to byl koniec gry powiedzialbym, ze wypas. ale jesli jestem gdzies na polmetku to musze odpoczac, moze wroce do niej kiedystam (pewnie nigdy znajac zycie niestety). plan optymistyczny - po skonczeniu tlou2.
  5. Ölschmitz

    Persona 5

    gra ma czasami zaskakujacy poziom trudnosci. ide jak burza przez pałac, wale we wszystkich słabosciami, potem dobijam. a potem trafiam na jakiegos tygrysa czy tam lwa, nie zginal od razu i je.bs w jednej turze potrafi mi ubic wszystkich mam 25 godzin, skonczylem drugi palac, gierka jest swietna.
  6. Ölschmitz

    Persona 5

    kur.wa ta gra jest ogromna. nie wiadomo za co sie zabrac a pewnie mam dopiero z 10% mozliwosci. ilosc mechanik przytlacza. a pania doktor warto bajerowac czy olac? kolega pyta.
  7. Ölschmitz

    Persona 5

    mialem doła growego po splatynowaniu FF7, sprawdzilem 13tke, ale odbilem sie jak od sciany. teraz gram w personę wlasnie i po okolo 5/6 godzinkach mocno wsiaklem. jedna rzecz mnie tylko zastanawia. (spoiler z poczatku gry wlasciwie) i pytanie brzmi - czy ma znaczenie w ilu podejsciach robie te pałace? czy ktorys ze scenariuszy ponizej jest wyraznie lepszy? 1. mam 10 dni, robie palac w 1 lub 2 dniu, reszte spedzam tylko na tych social linkach, lataniu po miescie itd - nowy palac sie pojawi tak czy siak dnia X i wtedy bede mogl dalej sie napie.rdalac z potworami 2. robie kawalek palacu, troche latam po miescie, kawalek palacu, troche glupotek itd - koncze palac mniej wiecej tuz przed deadline.
  8. mi sie wydaje, ze podciaganie ma mniej miejsca na bledy - wlasciwie nie mozna sie pomylic ani razu.
  9. w nocy platynka wbita. tak jak kanabis mowil, nie bylo ciezko na hardzie. chociaz przydawal sie ten gotterdamerung ale musze przyznac, ze koncowka 17 rozdzialu i ostatnia walka 18 nie byly banalne. pewnie kazdy z bossow do ogrania na luzie, ale niekoniecznie kiedy poziom MP jest wazniejszy niz zycie 70 godzin, jedyne czego nie zrobilem to wszystkie assesy i wszystkie podreczniki, ale no badzmy powazni, nie chce mi sie robic tych wszystkich sidequestow znow pieknie sie te dwie platyny (remaster i remake) obok siebie prezentuja <3
  10. no coz, sama prawda bardziej traktuje to jako hobby i uczenie sie gitary / teorii muzyki w praktyce. nikt nie ma zludzen, ze to jest jakkolwiek dobre
  11. no dokladnie, thundagi po nogach i 3/4 walki lezal na ziemii. ale podobnie bylo w poprzednim wyzwaniu, przy tonberrym trzeba bylo sie troche nagimnastykowac, behemoth mial sporo HP a potem malboro ktorego bad breath uniknac bylo latwo i w sumie nic wiecej nie robil tylko dostawal po ryju. ale umowmy sie, gdyby pride and joy byl jeszcze trudniejszy niz bahamut to dzieki - pewnie do teraz bym siedzial.
  12. gralem przed premierą ff7remake. to moje 3 podejscie i znow nic. teraz dotarlem do wioski czarnych magów (moj rekord). kompletnie mi nie lezy ta czesc. wku.rwia mnie to bo mam zaliczone 4, 5, 6, 7, 8 i chcialbym uzupelnic o kolejne, no ale nie idzie mialem nawet pomysl zeby odpalic 99 level i przejsc na pale, ale pogralem tak z 30 minut i bylo jeszcze nudniej
  13. nie no czary dzialaja kapitalnie. zwykla fira dzialala na typow z tarczami jak instantkill. tak samo zwykly thunder praktycznie paralizuje roboty.
  14. jo, tzn przeszedlem gre, dopakowalem brakujace materie (mialem hp upy po 20/30 procent) i zrobilem wszystkie wyzwania, potem dopiero wzialem sie za hard (glownie dlatego, ze wyzwania to jakas nowosc a gre doslownie przed chwila skonczylem;) domek byl dla mnie trudny tylko dlatego, ze pod koniec jak sie pojawily te dwa roboty to przerywaly kazdy atak. domek byl na widelcu, ale jak juz aeris ladowala czary to dostawala karabinem i du.pa. hard nie powinien byc trudny bo wypada baaardzo pomocne akcesorium za top secrets moze nie samograj, ale ulatwienie spore.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.