Powrót po tyle latach do jednej z lepszych gier w jakie się grało, to tak jak spotkać dooooobrą koleżankę z liceum po trzydziestce, piękna sprawa. Najlepsze jest to, że ta koleżanka pod każdym względem ma do zaoferowanie znacznie więcej niż kiedyś
Niziutki ukłon dla Bluepoint, wykonali kawał świetnej roboty. Technicznie ta gra to liga mistrzow tytułów na PS4 i pisze to posiadacz zwykłej PS4, na PRO to musi być istna kosa.
Ostatni raz grałem w SOTC na PS2, jeżeli chodzi o część kolosów, to pamięć nie zawodzi, w jaki sposób podejść do konkretnego olbrzyma. Zupełnie inna bajka to świat po którym się przemieszczamy. Widoki powalają na kolana, ogromne kaniony, wodospady, rzeki, czy polany z delikatnie falującą trawką. Genialny design świata, klimat tej krainy można kroić nożem. Piękne widoki, pełen relaks, cisza i tylko szumiący wiatr, aż do spotkania z kolosem. Wówczas słychać jeden z tych elementów gry, za które kocha się ten tytuł, muzyka. Sama walka z kolosami, te ich spojrzenia, ciekawe czy Ueda kiedys to przebije. MAGICZNA GRA.
Ciekawy jestem jak SOTC zostanie odebrany przez graczy, którzy zagrają w niego pierwszy raz. Trzymam kciuki za dobrą sprzedaz, bo SOTC jak zadna inna gra, zasługuję aby przebić się do większego grona graczy.