Treść opublikowana przez Hubert249
-
GTA V - dyskusja ogólna
- ZgRedzi - znalezione w sieci
#17 http://www.youtube.com/watch?v=M4dQVH1D2_w&feature=youtu.be- GTA V - dyskusja ogólna
ładne- GTA V - dyskusja ogólna
Dokładnie No life 4 life hommie- GTA V - dyskusja ogólna
porównał już ktoś tą mapę z San Andreas ?- GTA V - dyskusja ogólna
Ja jeszcze niektórych ostudzę. Faktycznie GTA V do tesco i reala przyjedzie w poniedziałek albo nawet wcześniej. Mój bardzo dobry kolega jest menagerem wlasnie w Real i chetnie by mi sprzedał kopie wcześniej. Problem w tym, że na kasie wyskoczy " towar nie znany" albo np cena 249 zł także chłopaki na sieciówki nie liczcie- GTA V - dyskusja ogólna
na 100% ktos to zeskanuje- GTA V - dyskusja ogólna
Patrzcie jaki to KOLOS, szacun R*- GTA V - dyskusja ogólna
Dokładnie! wywalić wodę między wyspami LC i okazuje się że jest mniejsze od LS.- GTA V - dyskusja ogólna
Pozatym nie wierzę, że R* zrobi takie połacie terenu tylko po to, żeby sobie postrzelać do saren i polatać myśliwcami- GTA V - dyskusja ogólna
będziesz miał fure, przejdziesz całe LS , wtedy pisz takie posty- GTA V - dyskusja ogólna
Ja podejrzewam, że któryś odważny będzie już tu pisał przed weekendem- Ostatnio widziałem/widziałam...
Jaką Ty za wersję oglądałeś Shankor ? Jerozolima urywa dvpe.- Ostatnio widziałem/widziałam...
Co wy tak jeździcie po tym World War Z ? Typowy blockbuster. Musi być gwiazda, muszą być urywające dupe efekty.Do oglądania używać gałek ocznych a nie mózgu Ja zawszę podchodzę na luzie do takiego widowiska, jeśli nie jestem w kinie to odpalam obowiązkowo w Full HD na 42 calach. Nie zgadzam się, że temat jest oklepany. To inne podejście do zombie. zamiast powolniaków jak z Walking Dead czy Żywych Trupach, mamy szybkie i atakujące ludzi niczym dzikie zwierzęta. Bohater też jest inny ( jeden,zamiast grupki którą dopadają i pożerają zombiaki co 5 minut filmu jak to zwykle bywa). W tym filmie nie ma czasu na nudę, wszystko zmienia się jak kalejdoskopie, bohatera rzucają po świecie jak w grze video, że nie logicznie ? (pipi) z tym Rzeź w Jerozolimie jest epicka, chyba najlepsze efekty od czasu Avangersów, chwilę później akcja w samolocie, potem klimatyczne laboratorium i świetne przygnębiające zakończenie które ewidentnie wskazuje, że to tylko wstęp do trylogii. Polecam do michy popcornu i piwa 7.5/10- GTA V - dyskusja ogólna
No Rozi trochę młoda ale możesz fapować- ZgRedzi - znalezione w sieci
Mam jeszcze kilka, wrzucę może jutro. Game Time #16 http://www.youtube.com/watch?v=VP_R1iV8sOc- A Song of Beka and Suchar
- GTA V - dyskusja ogólna
http://gta-five.pl/watek-spotkanie-z-danem-houserem-wywiad bylo?- Assassin's Creed 3
Przecież walka w AC3 jest stworzona dla idiotów, ja wiem, że to nie jest chodzona nawalanka ale no bez jaj Tam można walczyć z zamkniętymi oczami i ta debilna ikonka ataku. Tak samo jak debilne podświetlanie postaci, drabin, skrzynek, i całej reszty debilnych rzeczy dla debilów. Gram to patrzę na ekran- jeśli oponent podnosi miecz czy bagnet, robi zamach to dla mnie logiczne jest, ze chce mi przywalić. Normalna gra kilka lat temu miała by klawisz odpowiedzialny za blok a nie jakaś bzdurną kontrę po której w 9 na 10 przypadkach czerwony kubraczek padnie martwy. A dziecinnie prosta walka staje się jeszcze łatwiejsza. Słaby gameplay to słaby gameplay. Jak kolega wyżej słusznie zauważył to wydmuszka- niby wszystko jest i wszystko takie zaje.biste a tak naprawdę to jest puste i płytkie. Zrobiłem większość misji pobocznych, rozbudowę osady i zarobki olałem, bo raz to niczemu nie służy a dwa jest nudne.- GTA V - dyskusja ogólna
raczej u gory byla by pelna nazwa a nie "GTAV"- W co teraz grasz?
4 ostatatnie rozdzialy w Max Payne 3 i chyba zdążę jeszcze przejśc B: Infinite przed GTA V- Assassin's Creed 3
Druga część jest dla mnie na pewno w TOP 5 tej generacji, pamiętam jak kilka lat temu grając w nią poszedłem godzinę później na nockę do pracy z jakąś ściemą o awarii samochodu W tamtej grze wszystko było piękne , w tej części niestety nie. Po pierwsze nie rozumiem dlaczego naglę gra w której miasto jest na równi bohaterem gry z naszym protagonistą, nagle zostaje zubożone do osady i małych (niskich) mieścinek. Kilka wyższych kościołów i jakieś drzewa mają się nijak do budowli z poprzednich części. Skakanie po dachach nie jest już fajne, zwłaszcza że dostajemy w dupe z muszkietów co nie irytuje tak bardzo jak bycie poszukiwanym przez czerwonych co kilka chwil. Sterowanie zmieniono na gorsze, automatyczne skoki? WTF? Potrafię wcisnąć to (pipi)e A na padzie. Connorem biega i skacze się po prostu źle. Ja wiem, że takie realia, ale niemiłosiernie wku,rwiają mnie te strzelby, do tej gry bardziej pasują kusze i miecze. Wbrew temu co piszą obszar pozamiejski nie ma startu do RDR, polowania? po 2 minutach mi sie znudziły, po drzewach skacze się źle a co ważniejsze szybciej i lepiej jest po prostu biec. Koniem też się jeździ gorzej. Na dobrą sprawę w tych lasach nie ma co robić, polowanie na niedzwiedzie, patrole i piórka przemilczę, bo to kiepski fun. NIe rozmumiem też spuszczania się na bitwami morskimi, są fajne ale nie ma w tym nic w tym aż tak wyjątkowego, żeby windować za nie ocenę w górę. Generalnie im dalej tym gorzej, Connor to palant, ciężko się z nim polubić. Ale nic dziwnego w końcu to krewniak Desmonda Swoją drogą koniecówka z nim to już normalne jaja - gameplay plus koncowe filmy. Byłem pewien, że jeszcze się coś wydarzy jakiś kop w szczenę a nie 20minut ziewania i credits. Bardzo brakuje mi też, bycia Assasynem Bo jestem nim tylko w teorii. AC IV na pewno nie kupię. W V chce być znowu jak Ezio w Paryżu w roku 1750 albo Londynie z czasów chociażby ostatniego filmu z Sherlockiem Holmesem. Tyle wspaniałych historii można było opowiedzieć, tyle pięknych miast odtworzyć a oni serwują za(pipi)ałą osadę i piratów z karaibów. Fuck you Ubi! A ja znowu uległem hajpowi i wysokiej ocenie w PE jak przy Dead Space 3 . Niech już to GTA i next geny nadchodzą bo tracę wiarę w moje hobby 7/10- własnie ukonczyłem...
Assassin's Creed 3 Druga część jest dla mnie na pewno w TOP 5 tej generacji, pamiętam jak kilka lat temu grając w nią poszedłem godzinę później na nockę do pracy z jakąś ściemą o awarii samochodu W tamtej grze wszystko było piękne , w tej części niestety nie. Po pierwsze nie rozumiem dlaczego naglę gra w której miasto jest na równi bohaterem gry z naszym protagonistą, nagle zostaje zubożone do osady i małych (niskich) mieścinek. Kilka wyższych kościołów i jakieś drzewa mają się nijak do budowli z poprzednich części. Skakanie po dachach nie jest już fajne, zwłaszcza że dostajemy w dupe z muszkietów co nie irytuje tak bardzo jak bycie poszukiwanym przez czerwonych co kilka chwil. Sterowanie zmieniono na gorsze, automatyczne skoki? WTF? Potrafię wcisnąć to (pipi)e A na padzie. Connorem biega i skacze się po prostu źle. Ja wiem, że takie realia, ale niemiłosiernie wku,rwiają mnie te strzelby, do tej gry bardziej pasują kusze i miecze. Wbrew temu co piszą obszar pozamiejski nie ma startu do RDR, polowania? po 2 minutach mi sie znudziły, po drzewach skacze się źle a co ważniejsze szybciej i lepiej jest po prostu biec. Koniem też się jeździ gorzej. Na dobrą sprawę w tych lasach nie ma co robić, polowanie na niedzwiedzie, patrole i piórka przemilczę, bo to kiepski fun. NIe rozmumiem też spuszczania się na bitwami morskimi, są fajne ale nie ma w tym nic w tym aż tak wyjątkowego, żeby windować za nie ocenę w górę. Generalnie im dalej tym gorzej, Connor to palant, ciężko się z nim polubić. Ale nic dziwnego w końcu to krewniak Desmonda Swoją drogą koniecówka z nim to już normalne jaja - gameplay plus koncowe filmy. Byłem pewien, że jeszcze się coś wydarzy jakiś kop w szczenę a nie 20minut ziewania i credits. Bardzo brakuje mi też, bycia Assasynem Bo jestem nim tylko w teorii. AC IV na pewno nie kupię. W V chce być znowu jak Ezio w Paryżu w roku 1750 albo Londynie z czasów chociażby ostatniego filmu z Sherlockiem Holmesem. Tyle wspaniałych historii można było opowiedzieć, tyle pięknych miast odtworzyć a oni serwują za(pipi)ałą osadę i piratów z karaibów. Fuck you Ubi! A ja znowu uległem hajpowi i wysokiej ocenie w PE jak przy Dead Space 3 . Niech już to GTA i next geny nadchodzą bo tracę wiarę w moje hobby 7/10- GTA V - dyskusja ogólna
Mnie strasznie irytowało, że po wjechaniu np na krawężnik z prędkością 50 km/h auto skakało jak małysz ja nie mówię, że model był zły, bo nie był ale no w Just Case 2 jezdzilo mi sie lepiej.- GTA V - dyskusja ogólna
Przede wszystkim autka w V muszą nabrać wagi. W GTA IV miałem wrażenie, że one ważą 25 kg - ZgRedzi - znalezione w sieci