Ale nikt im nie kazał wrzucać tych samych patentów, zawsze mogli wrzucić coś nowego.
Wiesz co Zwyrol sorry za złośliwość ale inaczej nie umiem więc no offence.
Proponuję Ci zagrać w GTAIV, pobawić się kilkanaście godzin (co i tak jest mało) i zrobić 100 % w grze to może nie będziesz pisał takich bajek. Serio skoro Ty w tej grze nie widzisz nowych patentów lub nawet starych zapodano na nowo to już nie mój problem. Po prostu nie mogę to co dzisiaj przeczytałem w temacie CW na temat GTA4...
Przede wszystkim nie mogę z jednej rzeczy w każdym poście w temacie Mafii 2 na forum lub na ppe jeżeli ktoś napisze, że zawiódł się na Mafii czy uważa, że nie ma co w tej grze robić to odpowiadasz, że to nie GTA4 albo, że ktoś się spodziewał GTA4 i dlatego się zawiódł (zapewne to jest prawda sam tak uważam ale nie o to mi chodzi). Natomiast w takim przypadku ja nie wiem czego Ty się spodziewałeś po GTA4 a czego nie dostałeś. Bo jeżeli prawidłowo oczekiwałeś rozbudowanego sandboxa to nie rozumiem skąd stękanie bo GTAIV i piszę to z pełną odpowiedzialnością to jeden z najbardziej rozbudowanych sandboxów tej generacji. Jedynie bardziej rozbudowane sandboxy jakie przychodzą mi na myśl to Just Cause 2 i RDR bo taki AC czy Infamous (z całym szacunkiem) nawet do pięt nie dorastają możliwością jakie mamy w GTAIV.
W GTAIV nie ma co robić - to jest mój ulubiony pseudo zarzut serio mistrz. Po pierwsze to polecam zorientować się co oznacza albo inaczej jakie gry nazywamy sandboxami a potem ponownie proponuję zagrać w GTAIV i sprawdzić czy ta gra mieści się w standardzie słowa "sandbox" bo moim zdaniem nawet wychodzi poza to pojęcie. Bo jeżeli w grze w której mamy wielkie, żyjące, otwarte miasto w którym możemy robić praktycznie co nam się tylko podoba począwszy od jazdy samochodem, bieganiu po mieście, zabijaniu ludzi, przejeżdżaniu ludzi, wykonywaniem misji fabularnych, robieniu mini gier, robieniu mini gier z kumplami, lataniu helikopterem, siedzeniu na necie czy skończywszy na zwykłym szukaniu znajdziek - gołębi jest niczym to ja współczuję osobom która tak uważają. GTAIV to sandbox to już ustaliśmy (choć niektórzy nie do końca o tym chyba jednak wiedzą albo nie wiedzą co nazywamy sandboxem) a jak to sandbox ma w zwyczaju; pozwala nam na swobodę w naszym działaniu ograniczeni jesteśmy tylko naszą wyobraźnią i oczywistymi barierami gry. Jeżeli ktoś pisze, że w tej grze nie ma co robić to już bez złośliwości radzę zagrać najpierw w te GTA i potem pisać, że nie ma co robić. Już walić fakt, że samo zrobienie 100 % zajmuje dużo czasu, już walić fakt, że wątek fabularny zajmuje dużo czasu, już walić fakt, że mamy mini-gry, już walić fakt, że mamy misje dla psiarni, taksówek, płatne morderstwa itd. już walić fakt, że możemy szpanować z kumplami po mieście i robić z nimi mini gry, już walić fakt, że możemy umawiać się na randki, hasać po necie już walić fakt, że możemy bawić się tak zwyczajnie BAWIĆ SIĘ tak jak w każdym GTA za co miłośnicy w tym i ja pokochali sandboxy do woli to rzeczywiście te GTA nic nie oferuje. Nic absolutnie nic, niektórzy spędzili w tej grze setki godzin patrząc się na Niko. (pipi)a litości... ok taki przykład życiowy można iść do burdelu, wynająć 2 dziwki i gapić się na nie przez godzinę. Po czym napisać, że nie było co z nimi robić imo idealny przykład.
Do czego zmierzam jak przeczytałem dzisiaj, że GTAIV to krok w tył względem VC i SA to mało nie padłem na ziemię (nawet 2 lata nagonki na forum na czwórkę nie umocniło mnie na tyle). Takiej bzdury długo po prostu długo nie czytałem (piękna riposta Texa) jeżeli ktoś uważa, że czwórka zrobiła krok w tył bo nie można w niej zmienić fryzury, nie ma pustyni, nie można stunningować samochodu czy malować sprayem to radzę przestać grać w gry albo grać tylko na Wii. Skoro nie zauważa się tak wielkich i istotnych zmian jakie wprowadziło czwórka do serii. W głowie mi się nie mieści jak można zagrać w GTAIV i pisać, że ta gra to krok w tył lub, że ta gra nic nie oferuje. Ja również kocham SA i VC a VC zdecydowanie wyżej cenię niż czwórkę, z SA to raczej po równo choć z mała przewagą na korzyść SA ale na BOGA czwórka to całkowicie inny wymiar, potężny krok ku realizmowi, badanie przez Rockstar nowej płaszczyzny dla GTA - REALIZMU. Napiszę to po raz setny nie wyobrażam sobie, żeby Niko chudł czy tył, żeby latał jetpackiem żeby przejmował dzielnice i mnóstwo innych rzeczy z poprzednich części bo to wszystko by nie pasowało. Czwórka ma zdecydowanie najbardziej poważną i dorosłą fabuła z morałami, małymi przesłaniami, poważnymi misjami ogólnie całym domorosłym klimatem a komuś brakuje tu takich pierdół jak siłownia............................................................ Żeby nie było kocham SA jak każde GTA, kocham SA za ogrom możliwości, wygłupy i miliony pierdół które tworzą tą grę i szanuję ludzi którym bardziej przypadła do gustu tamta/tamte części (bo sam do nich należę) ale nie piszcie takich bzdur, że czwórka nic nie oferuje lub że to krok w tył. Bo czwórce jako sandboxowi nic kompletnie NIC nie brakuje no może poza bardziej zróżnicowanymi misjami (celowo pomijam temat misji bo również uważam, że powinny być bardziej zróżnicowane ale mnie tam nie nudziły). GTAIV jako GTA nowej generacji spełnia się idealnie, GTA4 to potężny krok do przodu w serii a jeszcze jak się weźmie pod uwagę dlc - dodatki i możliwości jakie one wprowadzają (a wprowadzają mnóstwo) i wnoszą "stary, sielankowy charakter poprzedniczek" szczególnie Ballada to mówimy o potworze, kolosie któremu żaden sandbox nie podskakuje. Do tego wszystko to osadzone piękną grafiką (w 2008), kapitalną fizyką i bdb animacją i najbardziej żywym wirtualnym miastem.
Zawieść mogły się osoby które nigdy nie przepadały za GTA lub które oczekiwały pierdół w poważnej grze w poważnym GTA (z drugiej strony mogły nie wiedzieć, że nowe GTA będzie dorosłe i poważne). Mafia 2 nie oferuje 90 % rzeczy jakie oferuje GTAIV włącznie z tym, że misje wykonujemy o danej porze dnia itd. ale to dobrze bo gra jest poważna, spójna opowiada ciągłą fabułę itd. Natomiast kiedy GTA oferuje mnóstwo choć ogranicza nas w pewnych sprawach które oferowały poprzednie części (zmiana fryzury na przykład) po to żeby zachować powagę klimatu i fabuły jest krokiem w tył. Po raz kolejny FACEPALM to nic, że gra ma wiele patentów a ponadto oferuje nam ogrom możliwości i działania... W GTA w każdą część trzeba umieć grać, fani w tym i ja pokochali między innymi pierwsze GTA za WOLNOŚĆ, ZA SWOBODĘ a nie za to, że było można skoczyć ze spadochronu w części do której kompletnie to nie pasuje. Niko nurkujący po muszelki ha.
Śmiem nawet twierdzić, że taki może być Agent, że może być jeszcze bardziej poważny niż GTAIV i może oferować jeszcze mniej różności niż czwórka, jestem ciekaw co wtedy płaczki zrobią. Idę o flaszkę, że R* czwórką badało grunt w jakim kierunku mają pójść nowe GTA. A najlepsze, że fanom się to spodobało mniej lub więcej ale czwórka to wypał zasługujący w pełni na 10 i nie zdziwię się jak kolejne części będą podobne może tylko z bardziej rozbudowanymi, zróżnicowanymi misjami i paru płaczków to nie zmieni którzy zapewne nigdy nie przepadali za GTA.
Jeszcze na koniec pozwoliłem sobie zacytować dwa cytaty z tematu CW odnośnie tego wszystkiego:
Rockstar nie robi L.A. Noire więc jakby co to mają jak na razie tylko dwa oficjalne projekty: MP3 i Agent. I sorry ale trzeba być naiwniakiem żeby nie wierzyć, że nowe GTA wyjdzie jeszcze w tej generacji, nieprędko bo nieprędko ale stawiam wszystko, że spokojnie wyjdzie. I jak widać po tym temacie nie tylko ja tak myślę.
Możesz jechać po mnie do woli, minusować czy co tam jeszcze ale sorry dla mnie to jest rodzyn nad rodzyny. Akurat takiego faila po tak obcykanej osobie z grami jak TY się nie spodziewałem nie ma to jak porównać exa Sony z 2011 do multiplatforma z 2008. BRAWO to ja jeszcze dopiszę, że Infamous 2 wygląda lepiej niż GTA2 żeby było jeszcze obiektywniej. Aha i poczekajmy czy If2 jako sandbox będzie oferował tyle co czwórka bo jedynkę choć uwielbiam i uważam za bdb grę to jednak wypada słabiutko jako sandbox w porównaniu do GTAIV.
O tak, o tak zdecydowanie tak już kiedyś o tym pisałem w temacie RDR. Zwierzyniec musi być w nowej części ;], wyobraźcie sobie jedziemy rozpędzoną furą po jakiejś wiejskiej drodze raptem jeleń wyskakuje na na maskę lub tak jak Wojtek wspomniał mielimy kota pod oponą hehe.
Alleluja ;].