Od poniedziałku na sekcji karate są treningi codziennie z okazji ferii. Jako, że ostatnie pół roku postanowiłem doskonalić w domu, nowa sekcja karate mnie nie zna (sam tam śmigałem kilka lat temu). Ostatnie lata siedziałem na tkd i łyknąłem trochę tajskiego. Cieszę się i jestem cholernie zajarany, bo chłopaki mnie nie znają i mogą mnie wziąść za jakiegoś typka, co latami naku.rwia pompki w domu i nie ma o walce pojęcia... będę tam zgrywać newbie, czekając tylko na sparringi :> nie mogę się doczekać, trzymajcie kciuki.