ciwa22
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Neo Geo (i Pocket)
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Chyba jedyne do czego można się rzetelnie przyczepić to merytoryka tekstów (wiem, pewnie wałkowane multum razy) w Specjalach. Ale mnie to osobiście nic bo jara mnie sam fakt, że w dzisiejszych czasach wychodzi papierowa gazetka o Saturnie. Dziopka na okładce arcade to była słabizna, ale ja nie lubię mieszać tak odmiennych tematów. Gry to gry a ciśienie w spodniach czy sprawy matrymonialne to druga kwestia. Nie przychodzę w negliżu na rodzinny obiad bo to niesmaczne. Tak jak opcja strzelenia komuś gola przy automacie z ponadczasowym Sonic Fighters. Wszystko ma swoje miejsce i czas - szanujmy historię gamingu.
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Jedynka CB najlepsza. Skoro pierwszy numer to 2/3 pierwsze lata Playstation to liczę na fullset recek - może poza milardami japońskiego pachinko. Swoją drogą ten okres żywota był magiczny - dużo demek, filmików z nadchodzących/wydanych gier, otoczka techno (muzycznie nie moje klimaty ale sam dałem się ponieść hypowi na nową kosmiczną technologię). W gierkach (także w 3D) czuć było jeszcze posmak poprzedniej, bardziej retro generacji. Powiedziałbym, że ten okres to też rok 97. Lata 98-2000 peak, następnie 2001-2002 zmierzch.
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Możliwe że nie. Osobiście wychodzę z założenia, że nie chcę patrzeć na kiepski moim zdaniem obrazek z gry którą lubię. Więc biorę to co najfajniejsze, bez względu na gusta growe.
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Fiu, fiu! Po raz pierwszy wszystkie mi się podobają. Najsłabszy chyba Loaded, najlepszy Tombik, Tekken, Gex, Soul Blade i RRR. Ciężki wybór
-
Zakupy growe!
Ustawił aparat na 10 sekund.
-
PSX not dead!
Kurczę, jaka dbałość o szczegóły . Nie powiem, zainteresowałeś. PSX ma specjalne miejsce w moim sercu, więc bardzo możliwe, że się skuszę.
-
PSX not dead!
W końcu nie zagrałem. Naprawdę przejeżdzasz tam przez Poznań?
-
Yerba mate
Verde lubię od czasu do czasu na smaka (i zapacha), choć wielu koneserów gardzi. Ruviche uwielbiam chyba wszystkie (chyba, że były też miętowe) - mam mega pozytywne wspomnienia. Z CBSów smakowałem chyba pomarańczę albo cytrynę - nie jestem pewien ale generalnie całkiem ok. Ten kebab pierwszy raz widzę.
-
Yerba mate
Taragui Energia mocno kwaśna ale spoczko - jest znaczne pobudzenie (przed spożyciem ziewałem, a po już nie ziewam). Amandę kosztowałem raz ale nic nie pamiętam z degustacji, muszę sprawdzić w Pamiętniczku ze Spożywania Yerb czy podeszła.
-
Yerba mate
Jeśli chodzi o bardziej ogólne preferencje - mięta to akurat jedyne czego unikam. Wszystko w mniejszym lub większym stopniu wchłonę - klasykę, kopiące, Verde czy smakowe ale nie mięte.
-
Yerba mate
Wróćiłem po dwóch latach do Rosamonte. Wspomninenia miałem zimne, oschłe, raczej negatywne. Nie żeby było z nią coś bardzo strasznego ale ma taki przytłumiony smak (a nawet i zapach) - jest ok ale jakoś nie pieści moich kubków w równym stopniu jak np Pajarito. Mi nie polecam.
-
SNES Extreme
Tragedia ten kanciok - ciekawe czy istnieje na tym świecie osoba, której amerykaniec podoba się bardziej.
- PlayStation Wrap-Up - twoje podsumowanie roku
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Może porządnieję na starość albo dawno nie oglądałem tv ale jeden z typów w tym studiu to się mega buraczanie zachowywał - przekręcał nazwy drużyn itd - śmiechawa jak na domówce z kumplami. Sorki ale w TV wolałbym jednak trochę więcej kultury widzieć.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Najbardziej beznadziejnym pomysłem jest rozgrywanie baraży interkontynentalnych po losowaniu, bo to znacznie zmniejsza opcje (do grupy nie może trafić potencjalny zwycięzca baraży bo aktualnie jest traktowany jak drużyna z trzech stref jednocześnie czyli np Ameryka Południowa (Boliwia), Concacaf (Surinam) i Azja (Irak) podczas losowań i wydarzyła się taka sytuacja. W przypadku baraży europejskich to nie ma znaczenia, bo wtedy wiadomo, że na pewno ekipa z jednej, konkretnej strefy.