Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czokosz

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  1. Czokosz odpowiedział(a) na Jakim temat w Kącik RPG
    Nie tylko w ufc od ea będzie można się zmierzyć z Jankiem Błachowiczem.
  2. Czokosz odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Z ciekawości wszedłem teraz na walkthrough jakiegoś gościa i od głębin do finału dotarł w 1,5 godziny. Sam chyba nastukałem coś koło 2,5-3 godzin i też już byłem zmęczony tymi kolejnymi bossami i falami przeciwników. Dużo gry już nie zostało, ale hard nieco wydłuża ten czas, bo na końcu się niezły młyn robi i łatwo zginąć.
  3. Czokosz odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    To sporo masz natrzaskane. Przed zakupem przeglądałem recenzje na steam i widziałem wyniki max po 15-18 godzin. Sam wczoraj skończyłem z 17 na liczniku na hardzie, ale gdzieś do 1/3 gry grałem na normalu i to pewnie nieco przyśpieszyło przejście. Jak jesteś w głębinach to spokojnie jeszcze ze 2-3 godziny przed tobą, ale z twoim tempem to mnie nie zdziwi jak się zakręcisz koło 30 : ) Finał jest wymagający i sporo przeciwników będzie do ubicia, więc będziesz miał co robić.
  4. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Na tej grafice najlepiej widać skalę sukcesu RE9. Poza tym top 3 to gry z dziadkiem Leonem w roli głównej.
  5. Czokosz odpowiedział(a) na Jakim temat w Kącik RPG
    W tym roku też wrzesień mocny, bo najpierw wychodzi Dawnwalker, parę dni póżniej Phantom Blade i na dokładkę Wolverine.
  6. Czokosz odpowiedział(a) na Jakim temat w Kącik RPG
    Wina Bandai, bo to oni jako wydawca ustalają ceny. Ludzie już im tam piszą na steamie, że przelicznik nie ten, więc jak ktoś z Rebel to wyłapie, to pewnie coś będą z tym działać i napomkną Japończykom, że w Polsce się zarabia mniej niż w Szwajcarii.
  7. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    To jest wszystko prawda. Szkopuł w tym, że skoro walka jest pokraczna przez brak militarnego wyszkolenia Jamesa, to niech nie robią z Silenta drugiego RE4 remake pod kątem ilości przeciwników. Bloobery stworzyli dobrą grę, ale pod tym względem dali dupy. Tak się z nich ludzie śmiali przed premierą, że w ich poprzednich grach nie było walki i pewnie nie potrafią jej zrobić dobrze, że podeszli do tego ambicjonalnie i dojebali do pieca żeby coś udowodnić. Szkoda tylko, że nie posłuchali graczy i nie wydali póżniej jakiejś łatki zmniejszającej zagęszczenie przeciwników. To jeszcze można było wyprostować.
  8. Czokosz odpowiedział(a) na Jakim temat w Kącik RPG
    Czuć tu taką jakość AA pełną gębą. Powinno być 220 zł za zwykły wersję i 250-260 za deluxe patrząc na to co pokazali. No ale i tak biorę, bo są tam na pokładzie scenarzyści od Wiedżmina i Cyberpunka, więc historia pewnie zrobi robotę i wyciągnie całość za uszy. To będzie drewno jak skurwysyn, ale z duszą.
  9. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Mouse P.I For Hire Adrian Chmielarz powiedział w ostatniej rozmowie z Rysławem, że choroba developerów polega na ciągłym poczuciu, że ich gra jest za krótka i za łatwa. W przypadku tej gry jest to zdecydowanie trafna diagnoza. Do poziomu trudności nie mam zarzutów, bo jak mi było za łatwo na normalu, to zmieniłem na hard i już było w sam raz. Niestety długość gry jest przesadzona i to grubo, a tego już się nie da zmienić w opcjach. Myślisz, że to już ostatnia lokacja, a tu jeszcze jedna i jeszcze jedna, potem jeszcze jeden boss i po nim kolejny boss, po którym następuje 50 fala przeciwników, po której następuje walka z bossem, na dokładkę jeszcze z 50 fal przeciwników, a jak by było za mało to na koniec jeszcze jeden boss wymieszany z falą przeciwników. Gdyby twórcy mieli nieco większy umiar, to naprawdę byłoby super. Historia jest spoko (taki kreskówkowy vibe bez napinki i próby uderzania w poważniejsze tony) sekrety są dobrze poukrywane i zachęcają do zaglądania w każdy kąt, voice acting to jest topka i nie mówię tu tylko o Troyu (jego już ogólnie za dużo jest wszędzie, ale trzeba mu przyznać, że dobrze zagrał) bo reszta obsady też wykonała robotę jak należy. Do tego ładna kreska, animacje są zabawne i przyjemne dla oka, lokacje są zróżnicowane i fajnie wykonane. Jak wspomniałem voice acting jest super, ale momentami za dużo jest takiego przeciągłego mówienia i momentów pauzy między kolejnymi kwestiami. Pod koniec już po prostu czytałem sam tekst i przewijałem dalej. Wystarczyłoby chociaż odrobinę podkręcić tempo, bo to często są krótkie zdania, a się wydają być przez to strasznie rozwleczone. Tak samo dialogi są dobrze napisane i sporo jest humorystycznych linijek, które potrafią rozbawić, ale zdarzają się też momenty takiego bełkotu, że jak przy Alanie Wake II zastanawiałem się po odbyciu dialogu "o czym do chuja była ta rozmowa ?". Mimo wszystko scenarzyści się postarali i umieścili wiele fajnych nawiązać do różnych dzieł popkultury: trafił się nawet Resident Evil 2 : ) Trochę narzekam, ale to jest finalnie naprawdę dobrze napisana gra. Żaden top, ale jak ktoś chce sobie zagrać w coś utrzymanego w humorystycznym tonie dla relaksu, to jest zdecydowanie dobry adres. Walka to jest taki +/-. Na plus wypada to, że spluwy mają fajny design, walka jest dynamiczna i wymaga ciągłego ruchu, bossy fighty to może nie najwyższa półka, ale trzymają poziom. Poza tym jak ktoś korzysta z pełnego arsenału i żongluje ekwipunkiem, to w póżniejszych etapach przy odblokowaniu wszystkich pukawek robi się naprawdę efektownie. Niestety starć jest za dużo, strzelanie ma kapiszonowy feeling, za mało jest takich momentów, w których naparzenie się z przeciwnikami jest wymieszane z elementami platformowymi, a tu można było coś jeszcze pokombinować i podejść do tego bardziej kreatywnie, żeby przełamać nieco monotonię. Było też parę takich momentów, w których poskakałem po jakichś belkach, parasolach, dachach i mogłem gdzieś się dostać, skaczę, a tu odbicie się od niewidzialnej ściany. Okazuje się, że trzeba przejść przez drzwi na dole, skasować paru gości i dopiero można tam wskoczyć od drugiej strony. Fajnie jakby twórcy dali graczom nieco więcej swobody i możliwość dostania się w jakieś miejsce przynajmniej na dwa różne sposoby, a tak czuć na każdym kroku, że lokacje mają mocno korytarzową i liniową strukturę. Werdykt jest taki, że w mojej opinii gra jest lepsza niż twierdzi redaktor ign (na marginesie chłop im zrobił niezłą promocję, bo ludzie wszędzie cisną bekę z tej recenzji i nawet jeden z devów mówił, że zainteresowanie znacznie wzrosło) ale też nie podzielam entuzjazmu z ocen na steam czy ps store. Tu są takie typowe błędy debiutantów, którzy za bardzo chcieli i przeszarżowali. Na liczniku miałem prawie 17 godzin, a tu powinno być co najmniej te 7-8 godzin mniej i już końcowe wrażenie byłoby dużo lepsze. Daje 7/10, następną grę na pewno kupię i nie żałuje ani złotówki, bo przez lwią część czasu bawiłem się dobrze, ale jednocześnie polecam zaczekać na promocję. Niech chociaż te 3-4 dyszki zjadą z ceny i wtedy mogę polecić z czystym sumieniem. Ogólnie to jest taki typ gry, który najlepiej wchodzi na krótsze sesje do dwóch godzin max, bo im dłużej się siedzi, tym więcej się widzi ograniczeń i tej wszechobecnej powtarzalności. Nie bądźcie za pazerni, a polubicie. Jak grałem ratami to nawet 8 chciałem dać, ale potem odpaliłem jednego dnia na 4 godziny, do tego doszła ta nieszczęsna końcówka gry z milionem przeciwników i na koniec jest oczko mniej.
  10. Czokosz odpowiedział(a) na Jakim temat w Kącik RPG
    Jak oni na jutrzejszym pokazie rozgrywki znów pokażą głównego bohatera z tym mieczem osadzonym na dupie to chyba mnie pojebie. Muszą to koniecznie zmienić. Ogólnie Dawnwalker jest w moim top 3 najbardziej wyczekiwanych gier w tym roku, więc czekam szczególnie na datę premiery, bo ja z tych, którzy są już przekonani do zakupu.
  11. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Shadow to jedna z najgorzej napisanych gier ostatnich lat. Dialogi są tak chujowe, że przez ciało przechodzi jakaś dziwna nieopisana fala bólu przed podjęciem każdej kolejnej rozmowy. Chyba tylko Avowed ich przebiło pod tym względem i zawiesiło poprzeczkę jeszcze niżej.
  12. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Painkiller Pomysł na ogranie Painkillera wziął się z odsłuchania rozmowy Rysława z Adrianem Chmielarzem. Gra której przez dłuższy czas nie chciał sfinansować żaden wydawca, a gdy już się taki znalazł, to rzucił na stół śmieszne pół miliona dolarów. Na szczęście wysłany fragment rozgrywki tak się mu spodobał, że w końcu łaskawie dorzucił drugie pół. Do tego historia redaktora z amerykańskiego magazynu wyrzuconego na bruk (nie był to jedyny powód, ale podobno miał duży wpływ na decyzję szefostwa) za przyznanie grze Polaków tytułu FPS roku. Tak się składa, że gra od dawna leżakuje w bibliotece, więc podjąłem szybką decyzję i postanowiłem sprawdzić o co chodzi z tą polską odpowiedzią na Dooma. Historia zaczyna się tak, że główny bohater Daniel Garner ginie wypadku samochodowym wraz ze swoją żoną. Po śmierci budzi się w czyśćcu, gdzie spotyka Samaela, który jest niebiańskim wysłannikiem obiecującym mu bilet do nieba w zamian za rozprawienie się z piekielnymi siłami, które pod wodzą Lucyfera właśnie szykują szturm na niebo. Daniel zgadza się, bo żona miała więcej szczęścia i trafiła do nieba, więc to jedyna szansa żeby się z nią zobaczyć. Jedyną pocieszycielką okazuje się Ewa z raju, która stara się podnieść Daniela na duchu, ale niestety póżniej porywa ją Lucyfer, bo jest wkurzony na Daniela za psucie mu szyków i w dodatku okazuje się z relacji innego demona, że podkochuje się w Ewce. Ogólnie to jedna z tych gier, w których scenariusz jest prosty jak budowa cepa i występuje duże prawdopodobieństwo, że nie powstał na trzeżwo. No ale nie historia jest najważniejsza w tego typu grach. Sama rozgrywka jest dynamiczna, bronie mają zajebisty design (szczególnie kołkownica ) tylko chciałoby się jeszcze ze 2-3 pukawki więcej, bo arsenał ogranicza się do ledwie 5 sztuk. Jakby to była krótsza gra to nie narzekałbym na to, ale na liczniku wybiło 10 godzin i w póżniejszych etapach liczyłem na znalezienie kolejnego cacka, a tu nic. Trochę rekompensuje to fakt, że każda broń ma alternatywny tryb i taka bazooka jest jednocześnie karabinem maszynowym, shotgun potrafi zamrażać przeciwników, kołkownica może robić za granatnik itd. Zajebiste bronie to jedno, ale jak to się rusza... to jest gra, która naprawdę świetnie zniosła upływ czasu. Co nie wracałem na kolejną sesję, to ze smutkiem patrzyłem na zegar, że już trzeba iść spać, a chciałoby się jeszcze powalczyć o ten bilet do raju dla Daniela : ( Z plusów jest jeszcze spora różnorodność przeciwników w każdym z 5 rozdziałów. Lokacje też są zróżnicowane i do dziś cieszą oko. Poza tym są tak zaprojektowane, że nieraz trzeba skakać jak małpach po jakichś dżwigach albo skałach, żeby się gdzieś dostać albo odkryć jakiś sekret. Fajnie też wyszedł system zdobywania kart tarota za wykonywanie zadań typu "pokonaj bossa poniżej 3 minut", które potem można aktywować podczas rozgrywki i zyskać różne bonusy do statystyk ofensywnych albo zmniejszyć otrzymywane obrażenia. Chuj tam w to, że przez całą rozgrywkę zdobyłem ze dwie i przez słabą pamięć zapominałem zrobić z nich użytek przez 80 % gry, ale w jednym kluczowym momencie z małą ilością życia przypomniałem sobie o ich istnieniu i dzięki karcie redukującej obrażenia o połowę udało się przetrwać ostatnią fazę bossa. Największa bolączka to bossy giganty, które są zrobione na jedno kopyto i zawsze istnieje na nich prosty patent. Dużo lepiej się czyści kolejne poziomy z fal przeciwników, ale na szczęście walki z głównymi szefami nie są przeciągnięte, więc to na plus. Szczególnie przy ostatnim czuć, że już chyba skończył się budżet i cierpliwość wydawcy nalegającego na premierę, bo jest dosłownie do zdjęcia w jednej szarży. Aż byłem zdziwiony, że raz odbiłem jego atak i po wszystkim. Ogólnie lepiej jakby gra się zakończyła na tym przedostatnim, bo był najlepszy. Zresztą cały ten ostatni poziom jest jakiś taki sklejony na taśmę z dziwnymi przeciwnikami w postaci zjaw. Chciałoby się jakiegoś epickiego zakończenia, ale i tak 90 % gry jest tak dobre, że nie psuje to ogólnego wrażenia. Dla mnie Painkiller to perełka i żałuje, że tak długo zwlekałem z ograniem. Przygnębia mnie tylko fakt, że kolejne części zebrały słabe recenzje i to kolejna marka ze zjawiskiem ewolucji działającej wstecz. Pierwsza część najlepsza, a każda następna to coraz gorszy wyrób. Na szczęście Adi Chmielarz tworzy Witchfire, który jest duchowym następcą Painkillera, więc czekam na wyjście z wczesnego dostępu i biorę na premierę.
  13. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Tak to teraz wygląda. Jak dadzą jakieś obniżki to może do końca roku prześcigną RE i uplasują się za RE3 remake.
  14. Czokosz odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Z gier sf Cronos też miał spoko lokacje. Oczywiście zdarzały się słabsze miejscówki, ale na ogół było dobrze.
  15. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Ogólne
    Pomyśl o Jamesie Sunderlandzie. Blondi go prowokowała przez cały pobyt w miasteczku a on nie uległ.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.