ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda forum: Kącik Sportowy
Treść opublikowana przez ogqozo
-
Champions League
Dobra, zaczynamy zabawę na serio. Jutro jeden z większych hitów, Dortmund-Arsenal. Niestety, oba kluby mocno osłabione. W Arsenalu zagra pewnie podobny skład co w lidze, z tym, że Welbeck ma lekki uraz... a Debuchy wypadł na wiele miesięcy. Lekki uraz ma też Chambers. Pytany o tę pozycję Wenger odpowiedział w swoim stylu: "zawsze może zagrać Bellerin". No jasne, bo po co wystawiać w hicie LM kogoś, kto grał kiedykolwiek wcześniej w piłkę, przereklamowana cecha. Listy kontuzji Dortmundu nie ma nawet co wymieniać. Nie wyglądają ostatnio najlepiej. Nie chodzi nawet o Reusa i Hummelsa, bo mają oni przyzwoitych zastępców, ale środek pomocy wygląda ostatnio bardzo wrażliwie. Dortmund nie umie grać ostrożnie, więc tak czy siak powinno być ciekawie. W grupie A Olympiakos zagra z Atletico. Pireus to zawsze trudny teren, a Atletico dopiero się rozkręca kondycyjnie. Zmieniło się nieco ostatnio u mistrzów Grecji, w obronie jest teraz ciekawy duet Francuzów: Abidal i Masuaku, 35 i 20 lat. Do tego wychowanek Barcy, Botia. Wrócił Mitroglu, który tyle strzelał rok temu, ale jeśli się nie wyleczy, zagra praktycznie debiutujący 21-letni Diamantakos. Real Madryt musi poprawić sobie humor z Basel. Na ten moment nie wiem, jak grają Szwajcarzy. Odeszło kilku dobrych graczy. Podobno bardzo ciekawym nabytkiem na skrzydle jest Shkelzen Gashi, 26-letni weteran ligi szwajcarskiej, który jednak obiecująco pokazuje się w nowym klubie. Zobaczymy, czy sprawi problemy Arbeloi. Na drugim skrzydle nabyto z Benfiki 20-letniego Derlisa Gonzaleza, ale trudno uwierzyć, by on mógł nagle wyskoczyć w takim meczu. Dopiero zaczyna grać na serio. Także Suchy, Zuffi czy bramkarz Vaczlik to nowi piłkarze. Liverpool też słabo zaczął sezon i po prostu musi wygrać z Łudogorcem, by nie pojawiła się lekka panika. Najciekawsza jest oczywiście grupa C, gdzie trudno o faworyta. Benfica-Zenit zapowiada się na jedno z lepszych starć fazy grupowej. Obie strony mają solidnie skonstruowane jedenastki i mają jutro okazję udowodnić przed Europą, ile są warty ich sukcesy ligowe. Jak wiadomo, Zenit jest bardziej portugalski niż Portugalia, a z byłych graczy Benfiki pewnie zagrają Garay, Javi Garcia i Witsel. Czego spodziewać się po Monaco-Leverkusen, cholera wie. Monaco wygląda nędznie pod wodzą Jardima, Leverkusen corocznie zawodzi w LM. Na ten moment wygląda, jakby Monaco miało dostać baty od każdego, a Leverkusen starać się o zabranie 2. miejsca Benfice, ale trudno powiedzieć po tych ekipach.
-
Premier League
Ludzie w necie się jarają tą formacją jakby faktycznie było w niej coś nowego. Ale to przecież już oczywistość, że w dzisiejszej piłce defensywny pomocnik gra de facto jak trzeci, nieco bardziej wychodzący i dalej podający stoper, a boczni "obrońcy" de facto kręcą się w okolicy linii środkowej boiska. Zmiana przy piłce więc jest raczej nominalna. A broniąc... grali 4-3-3, jak już co. Tak więc w sumie nieco kształt Realu z końcówki zeszłego sezonu. Różnica de facto taka, że to jest już bardziej kompletny skład i np. Blind w ogóle umie grać jako defensywny pomocnik, co o Fletcherze nie wiem, czy można mówić. Przede wszystkim, QPR kompletnie oddało inicjatywę, pozwalają reszcie graczy jedenastki - nadal ewidentnie niezbalansowanej na korzyść ofensywy - nie przejmować się destrukcją i robić to, co im idzie najlepiej. Ander Herrera wyglądał w tym meczu jak Bóg, zabierał non stop piłkę, bezbłędnie niemal podawał, strzelał, wystawiał do strzału, gol, asysta, wszystko. Nadal cienias ze słabej ligi hiszpańskiej czy jednak kolejny dowód na różnicę w grze w obu tych krajach? Zobaczymy, jak zagra z kimś pełnosprawnym na swojej najlepszej pozycji - którą nie jest cofnięty pomocnik. Dodatkowo wielokrotnie było widać, że pokazuje kolegom, gdzie zagrać, gdzie właśnie robi się miejsce... mając rację. To sugeruje, że może stać się mózgiem i płucami ekipy na dłużej. Znalazłem jeden przykład nagrany: Na to wszystko pozwolił QPR, który był tak wycofany, że właśnie aż trzech graczy (bo Mata też) mogło w zasadzie nie bronić i nie kreować, a skupiać się na funkcji ofensywnej i szukaniu okazji do kończenia akcji. Dodatkowo Di Maria i Herrera mogli grać ofensywnie. Normalny rywal raczej na to nie pozwoli. Na co dzień nie będzie tak łatwo, ale to już inna ekipa. Evans, Rojo, Rafael, Di Maria, Blind, a także Falcao - w większości zastępują graczy z pierwszej kolejki, którzy byli jak na tak duży klub właściwie pół-amatorami albo grali na nieswojej pozycji. Tak więc są wszelakie szanse, że początek sezonu będzie niedługo zapomniany.
-
iPhone
Na tym forum tyle jest jarania się 1080p dla samej cyferki (okej, nie mam racji - te piksele zmieniają życie), że spodziewałbym się większej podjary nowym iPhone'em. Ale nie, nagle liczy się wygoda, używalność. Jak Apple nic nie zmienia to źle, bo nic nie zmienili, jak coś zmieni w kierunku, który producentom i klientom od paru lat zdaje się podobać, to też ktoś się dziwi. Jak się nie podoba, to myślę, że da się nie umrzeć mając dalej 5S, a za rok pewnie pojawi się nowa wersja znowu mniejsza. Bateria, obiektyw, układ optyczny kamery - takie rzeczy zajmują miejsce. Nie jest nowością, że przez ostatnie 2-3 lata telefony się "powiększyły". Pamiętam jak wczoraj, gdy 4 cale to był duży ekran, teraz nagle nawet wersje mające w nazwie "mini" mają więcej. To nie znowu takie "mini"... Często są też słabsze, mniej wydajne od dużego odpowiednika z nazwy, gorsza kamera, wolniejsze działanie. Wielu osobom nie do końca się to podoba, więc wydaje mi się, że to w sporej mierze kwestia tego, iż magia cyfr dla nich jednak znaczy więcej, niż rozmiar ekranu. Wolą większy i lepszy telefon od mniejszego i słabszego; to nie to samo, co gdyby mieli wybór takiego samego, tylko mniejszego. Moim zdaniem najlepszą propozycją w dziedzinie mieszczących się w dłoni słuchawek, i być może w ogóle najfajniejszym obok iPhone'a telefonem obecnie, jest Xperia Compact. Teoretycznie najnowsza wersja ma ekran 4,6 cali, ale cały telefon jest tylko troszeczkę większy od iPhone'a (pamiętajmy, że 3 przyciski w Androidzie teraz są częścią ekranu, więc to nieco zmienia faktyczną wielkość ekranu). Ja tam nie widzę specjalnie kompromisów jeśli chodzi o jakość, ekran (fakt, że ta seria ma 720 a nie 1080), kamerę, procesor. Uważa się ogólnie, że to jedyny telefon Androidowy, który faktycznie jest mniejszy bez zupełnie żadnych poświęceń w zawartości względem topowych fonów danej marki. Może trochę jeśli chodzi o obudowę, ale dla mnie to nadal cacka. No i bateria na Androidzie 4.4.4 podobno trzyma świetnie. Z3 Compact według pierwszych testów (w Polsce jeszcze oficjalnie nie wyszedł) może przy przeciętnym używaniu żyć ze 4 dni (godzinowo 2x dłużej niż iPhone przy takim samym używaniu).
-
Janusze gamingu
A wychodzą jeszcze jakieś gry bez trybu widzenia przez ściany?
-
Reprezentacja Polski
Okej, wracamy do polskiej kadry. Rozpoczynają się kolejne eliminacje. Moim zdaniem, tym razem naprawdę są łatwe. Nie mówię, że stawiam na awans, ale w porównaniu do poprzednich - wydają się dużo łatwiejsze. Niemcy są właściwie pewniakiem do wygrania każdego meczu, więc walczymy o drugie miejsce z Irlandią, Szkocją i Gruzją. To nie Ukraina ani Czarnogóra... Nawet trzecie miejsce może dać awans, ale że na Euro 2016 zagrają 24 drużyny, umówmy się, że ogólnie każda ekipa, która pokaże cokolwiek, powinna awansować. Na początek Polska gra z reprezentacją osiedlowego zakładu fryzjerskiego pana Staszka Gibraltaru. Nie zagra Piszczek, ale może dadzą sobie radę. Gra nie zmieni się poza tym wiele, bo i czemu by miała. Być może wystąpi Sebek Mila, który wraca do wielkiej formy. Ale to z ławki. W pierwszej jedenastce na pewno zagrają ci sami, co zawsze, czyli Milik (czy on kiedyś zagra w karierze dobry mecz na wyższym szczeblu niż polska liga? Na szczęście Gibraltar wyższy nie jest), Rybus i Grosicki na skrzydłach, w środku Klich i Krychowiak, w obronie poza koniecznością nowego na prawą stronę prawie na pewno zagrają jak zawsze Glik, Szukała i Wawrzyniak. Wygląda na to, że będzie to jeden z mniej interesujących kogokolwiek meczów piłki. W Polsce jest jakieś 200 miast większych od Gibraltaru, jak Września, Krotoczyn czy Śrem. U nas zaś wszyscy jarają się pykaniem setki razy 1-2-3 piłeczki siatkowej. Prawdopodobnie gibraltarski związek piłki nie ma nawet kasy, żeby powiesić kilka plakatów pod stadionem, który oczywiście stoi w Portugalii, bo sami nie mają.
-
Bundesliga
Futbol niszczy zdrowie. Z mediów dochodzą donosy, że bramkarz Schalke, Ralf Faehrmann, nie słyszy od czasu, gdy dostał od Lewandowskiego strzała w głowę. Może mieć stałe uszkodzenie słuchu.
-
TRANSFERY
Swoją drogą... Real wypożyczył jeszcze ostatnio z United niejako Guillermo Varelę. Piłkarz jakimś wielkim talentem chyba nie jest, w finale MŚ U-20 wszedł dopiero na kilka minut przed dogrywką (Francja pokonała wtedy Urugwaj po karnych). Ale że Arbeloa ostatnio zawodzi, kto wie, może dostanie jakieś mecze w pierwszym zespole za jakiś czas. No widzicie, we wrześniu już tylko takie "newsy" zostają. Do zobaczenia w styczniu.
-
Smutne pizdy
Do cięcia się tylko REM to synonim takiej muzyki. Od 25 lat chodzą pogłoski, że Michael Stipe umiera na AIDS albo raka i... wydają się wiarygodne, bo trudno patrząc na niego uwierzyć, że nie.
-
Luźne gadki
Di Maria ładnie wkurzony za to, co o nim pisałem ostatnio.
-
Seriale, które musi zobaczyć każdy
To jest tak samo jak z dobrymi serialami. Dopiero po czwartym sezonie "Dextera" jesteś w stanie ocenić, jak słaby... był cały czas, tylko maskował to uciekając do przodu i obiecując, że sens się znajdzie.
-
The Wire
No właśnie. Bez większej zapowiedzi będzie lecieć wersja HD. Szczegółów na razie nie znamy. HD to jedno, a dwa to format. Zmiana formatu na 16:9 zrobiłaby z tego inny serial (jest to możliwe, bo oryginalnie serial był kręcony na szerokiej taśmie zbliżonej właśnie do 16:9), ale... kto wie, może to właśnie by pasowało, by nadal tak samo pełnił swoje funkcje. W końcu dzisiaj TV, dokumenty i nawet amatorzy komórkami kręcą w takim formacie, więc to taki obraz jest dla nas bardziej "naturalny" i "realistyczny". Ale nie ma o tym informacji, a na zwiastunie nie ma sekundy ujęcia. Powinniśmy zobaczyć pierwszy odcinek jutro.
-
Siatkówka
Hejt w necie na rozmiar tej hali sięga po absurdalne, nietrzymające się kupy argumenty. Te mistrzostwa to unikalna okazja, żeby kadra świętowała swoje zwycięstwa w arcydziele architektury światowej, budynku o projekcie sakralno-użytkowym, czego po prostu nie ma i nie będzie nigdzie indziej, bo fakt, nie jest to tak najbardziej praktyczne na dzisiejsze czasy. Ludzie narzekający, że mało tam miejsc, pewnie woleliby mecze na pastwisku pod Kielcami, wtedy by i milion ludzi się zmieściło. Puste miejsca były z powodów niezależnych od tego, żeby w okolicy Wro nie można było znaleźć kilku tysięcy januszy. Po prostu przez parę dni lało i nie mam na myśli mżawki, tylko naprawdę wkurzający deszcz i zimno, które w porównaniu z ostatnimi miesiącami boli. "Kibice siatkówki" w takich okolicznościach sobie często odpuszczą w każdym mieście, zwłaszcza gdy bilet kosztuje 400 zł. Zresztą, większość z tych ludzi dostała bilety w ramach którejś tam akcji za darmo i nie myślała dwa razy, czy w mroźny deszczowy wtorek tłoczyć tyłek na mecz, ale to sprawa organizatorów, że tak rozdają, to ich kasa, nie wasza. Kibice siatkówki - w cudzysłowie, bo siatkówka nie ma wiele znaczenia w tym spektaklu. No wiadomo, że jest fajnie bo nasi wygrywają, nasi są fajni, czyli my jesteśmy fajni, czyli spoko, ale jak ich zapytacie po meczu co się działo, no to eee, no nasi wygrali, hmm, no chyba trzy zero, nie, a najlepiej zagrał ten, no, nie pamiętam jak się nazywa, ale ma taką fryzurę fajną... fajnie wyglądał. Jest paru siatkarzy, których twarze kojarzę jak widzę, rozpoznałem z TV, ale czas... Tamten miał chyba jakieś ataki, punkty zdobył czy co tam się robi... tak że fajny. Tego chyba nie ma potrzeby mówić, ale nagle ktoś poczynił megaodkrycie, że polskich "kibiców siatki" nie obchodzi sport, wow. Nie no, na pewno jakbym się przeszedł po hali w Krakowie to wszyscy by odwalali analizy taktyczne w notesie z wykresem boiska. I nie ma w tym nic dziwnego - skoro Bóg mógł być tylko pretekstem do spotykania się w podniosłej atmosferze i śpiewania przez tysiące lat bez specjalnego przejmowania się szczegółami, o co niby chodzi w tym pretekście, to schematyczne pykanie piłki 1-2-3 tym bardziej na tym nie traci.
-
TRANSFERY
No, to była dobra ekipa, jak ich strategia "Zidanes y Pavones" się rozkręciła. Do ataku Ronaldo, Zidane, Figo, Raul i Beckham, do borony Alvaro Mejia, Borja Fernandez, Raul Bravo i Ivan Helguera. No i Paco Pavon. Nie, serio, to byli wszyscy stoperzy i defensywni pomocnicy, jacy grali w kluczowych meczach LM w sezonie 2003-04. Jak to mogło się nie udać? United ruszyło w kierunku przebudowy i pewnie nie byłem pierwszym, który porównał ich do Realu. Tamtego Realu, bo obecny wydaje się rozsądny - w tym roku sprzedawali drogo, a kupowali... nie aż tak drogo. Jednak popularność globalna jest najważniejsza, bo jak masz kasę, to w piłce nożnej łatwiej przebudowywać. Czy z tego galimatiasu ma szanse wyjść coś, co awansuje do LM? Cholera wie, przecież zanim to się zacznie zgrywać, chyba strata będzie już kolosalna. Oceniajmy te transfery za kilka miesięcy, ale wydaje się niemożliwe, że jakikolwiek klub tego lata przepłacił bardziej, niż United. Mam wrażenie, że niektóre kluby za kilka, może 10 mln euro były w stanie kupić ciekawszych, bardziej dopasowanych zawodników. Zobaczymy.
-
Smutne pizdy
Poza połową Arcade Fire, mój zdecydowanie ukochany kawałek tego typu to ten. Chyba cała reszta dyskografii tej kapeli jest paściarska, ale na tym CRY EVERYTIM. Etap, kiedy byłem w stanie słuchać The Smiths już za mną. Rozumiem o co chodzi w tych emocjach i że trafiają, ale muzycznie to jest megasłabe.
-
TRANSFERY
Oficjalnego potwierdzenia z klubu, że formalności zostały dopięte, nadal nie ma. To co, zaraz wyjdzie na jaw, że United przez rok nadal nie nauczyło się obsługiwać faksu na czas? Prześmieszny jest ten klub, ile kasy rzucają na prawo i lewo to się w głowie nie mieści. Ale fakt, że nabyli sporo talentu. Jakieś tam efekty mogą być. Ostatnie newsy: prawdopodobnie Southampton zdążyło nabyć dwóch bardzo dobrych graczy. Toby Alderweireld i Sadio Mane. Ten drugi mało znany bo z Salzburga, ale w ostatnim sezonie w EL pokazywał się naprawdę dobrze. Skrzydłowy/napastnik, ma dobre przyspieszenie, łatwo mija rywali i się wbija, choć podejmowaniem decyzji jakoś nie błyszczy. Ale ma dopiero 22 lata i może z niego się zrobić gwiazda za parę lat. QPR, United, Southampton, West Ham, Sunderland, i tak dalej... liga angielska kolejny raz rozkupuje Europę. Ja nie wiem, jak oni to robią, że nadal nie dominują w Europie. Czuję, że niedługo więcej angielskich piłkarzy, jak Ashley Cole czy Micah Richards, może nie mieszcząc się w składzie szukać miejsca zagranicą.
-
Wrocław
Zawsze jak wchodzę do tego tematu to sobie przypominam, żeby zajrzeć na most czy kłódka faktycznie jest, ale jak przychodzi do czego zapominam.
-
TRANSFERY
No psuł setki, ale wiele mówi o tym, jak do nich dochodził. Piłkarz z talentem, w jakimś klubie mógłby być dobry. W Arsenalu póki co strartuje na ataku Sanogo, tak że... Welbeck jest nieco podobny do Walcotta. Dobry transfer, bo Welbeck najlepiej się spisuje grając na środku ataku, i w takiej roli strzelał zresztą niemało goli nawet w United, tyle że jego występy, gdy był na siłę wciskany na pozycje, które United miało słabe, osłabiają jego CV. W Arsenalu powinien dostać szansę na środku ataku. Obecnie gra tam Yaya Sanogo. Trochę ciekawych piłkarzy dziś poszło: Bryan Cristante - Benfica Ricky Alvarez - Sunderland Micah Richards - Fiorentina Saphir Taider - Sassuolo (rzadki przykład piłkarza, który w ciągu jednego okienka zdążył zniechęcić nowy klub do siebie) Dalszy ciąg zmierzchu polskich talentów: Piotr Zieliński trafił do Empoli, a Bartosz Salamon - do Pescary. Rabiot zostaje jednak.
-
TRANSFERY
Jeśli podczas prezentacji zawodnika Florentino z tym swoim typowo pompatycznym stylem #madridismo #najlepszyklubświata użyje wyrażenia "Hugo Sanchez" to prychnę.
-
TRANSFERY
Poczytałem o tym transferze Rojo. Wygląda na to, że liga pozwoliła mu grać, więc jest w pełni zawodnikiem United. Kwestia pozwolenia o pracę polega na tym, że, o czym media coś mało wcześniej pisały... Rojo został oskarżony w 2010 o pobicie i stratowanie autem i nie raczył się stawić w sądzie. Dopóki tego nie zrobi, nie dostanie pozwolenia o pracę. Na imprezie rozbił dwóm kolesiom głowę butelką i próbował ich przejechać. HE HE. Sprawa z właścicielstwem też jest śmieszna, bo Sporting... rozwiązał umowę z Doyenem tuż przed transferem. Czy mógł to zrobić? To wiedzą chyba tylko prawnicy znający umowę, ale nie ma wątpliwości, że zdaniem Doyenu - nie i Doyen chce kasy. Ale z tego co rozumiem, to nie ma już wpływu na jego status w lidze angielskiej. Co do Falcao różne newsy latają, chyba trafił do United, ale szczegóły finansowe bywają różne. Co do Javiera Hernandeza, Chicharito, to nie ogarniam. Kurde Real może mieć każdego. Chicharito?
-
Serie A
No Menez to raczej był na całym boisku, Honda trzymał się prawej strony, a Shaarawy lewej. Nie wiem, jak skomentować taki mecz, druga połowa to cały czas ataki Lazio, tyle że nieudane. Nie jarałbym się jakoś bardzo. Fakt, że Menez wypadł dobrze, dość spragniony gry i piłki chyba. Ale też podstawowy skład Milanu będzie raczej inny - w obronie powinni wejść De Sciglio, Armero i Mexes/Rami. Inzaghi jara się Fernando Torresem. Mówi, że w testach zręczności i nagłego przyspieszenia osiągnął wyniki, jak nikt w historii Milanu. Kto wie, może Hiszpan w słabiejącym Serie A nawet faktycznie może coś pograć.
-
NBA
Popłakałem się ze śmiechu. Jak można w ogóle wymieniać Hardena w top 10, a niektórzy w top 5 najlepszych graczy na świecie, kiedy granie z jego drużyną de facto oznacza atakowanie 5-na-4?
-
TRANSFERY
Milan kontynuuje ściąganie odrzutów z większych klubów, tym razem na wypożyczenie Marco van Ginkel. Świetny ruch Fiorentiny. Bardzo przeze mnie ceniony Milan Badelj przechodzi z HSV. Stephane M'bia jednak wraca do Sevilli, tym razem na stałe. Ciekawe, jak to wpłynie na pozycję Krychowiaka. Plotki mówią o zainteresowaniu Arsenalu Carlosem Baccą, ale nie wiem, czy w to wierzyć. Nie chcieliby oni jakiegoś defensywnego pomocnika? Flamini to pasta. Alex Song oficjalnie wypożyczony do West Hamu.
-
Primera Division
Trochę sami sobie zaprzeczacie. Ramos, Carvajal czy Marcelo zawsze grali ofensywnie i to nie czyni ich nieprzydatnymi samymi w sobie, ale jest kwestia pewnego balansu jedenastki. Odejście Alonso faktycznie może jeszcze bardziej go utrudnić. Może za rok Real kupi Krychowiaka. Od dawna się dziwię, czemu oni, jak wiele klubów teraz, nie ma jakoś ochoty kupować defensywnego pomocnika. Widocznie ma to sens, w końcu oni się znają na piłce, ale póki co wymagania wobec Kroosa, Modricia i Isco wyglądają na za duże wobec tego, jak ci piłkarze przyzwyczaili się grać.
-
Fantasy Liga
Aguero nic nie zrobił, ale za to 11 pkt. Pieters, którego ma mniej niż 1% graczy. Niestety wybrałem kilku graczy źle. Raz to Hangeland - wygląda na to, że po odejściu Pullisa teraz Crystal Palace będzie maszyną do tracenia goli. A Hangeland może trafić na ławkę. Niestety nic na razie nie wychodzi też z Connora Wickhama, który w każdym meczu miał sporo okazji i gra na flance Van Aanholta, więc powinien mieć więcej z gry, ale gol ani asysta wpaść nie chce. Większym hitem niż Siggy jest na razie tylko Eric Dier. U nas w lidze na razie mało osób go ma. CIekaw jestem, co z nim będzie. Kilkanaście punktów na mecz nie będzie ofkoz, ale może wyjść w czołówce obrońców, no i ta cena.
-
TRANSFERY
Na razie nikt nic nie wie. Jedni są przekonani, że dogadał się z City, inni, że z Realem. Ten wpis to oczywiste włamanie na konto, nie pierwszy raz to widzimy na Twitterze. W sumie jak tak pomyślę, to może nie powinien był pisać takim tonem twierdzącym o Remy'm w Chelsea, w końcu ten sam gracz już miał wszystko załatwione z Liverpoolem i nie przeszedł testów medycznych. Niby wiadomo, że ma problemy z sercem, ale wielu klubom to nie przeszkadzało. Kilka jednak zniechęciło. Liverpool wydawał się przekonany, aż do testów medycznych i konsultacji z kardiologami. Więc kto wie, co jutro postanowi Chelsea. W sumie gdyby Remy poszedł do Liverpoolu, nie pojawiłby się na pewno pomysł zakupu Balotellego, a więc Chelsea nie oddałaby Torresa i nie pozyskała Remy'ego. Czyli może być tak, że LFC wydało pieniądze, żeby wzmocnić rywala.