Treść opublikowana przez Kuba0101
-
Targi: E3, GC, TGS
15 września premiera
-
Targi: E3, GC, TGS
Dobrze wygląda ten rosomak, podoba mi się gore.
-
Targi: E3, GC, TGS
jeszcze masz: Gry dla silnych kobiet, dla zielonego ładu i pedałów z białaczką.
- CLUTCH
-
007 First Light
Powtarza się do prawie samego końca. Końcówka to już totalny rozpierdziel i setki przeciwników.
-
007 First Light
W ogóle mi nie wyskoczyło.
-
007 First Light
Jestem na końcówce i mam trochę inne wrażenia: jak dla mnie gra jest zbyt casualowa* i mocno prowadzi gracza za rękę. Elementów hitmanowych jest tu niewiele, poza oczywistym UI, stylem graficznym i kilkoma drobnymi podobieństwami. Same misje nie dają większej swobody i w większości przypadków wszystko idzie jak po sznurku, dokładnie tak, jak zaplanowali to twórcy. Gra robi bardzo dobre pierwsze wrażenie: jest ładna, ma dobrą grę aktorską, świetną oprawę graficzną, dość interesującą fabułę, efektowne akcje i - co też trzeba przyznać - atrakcyjne postacie (jak na zachodni gamedev :)). Szczególnie ta czarnula z basenu. Ale z perspektywy gameplayu jest dla mnie po prostu zbyt prosta i płytka. Pacing momentami irytuje, jest za dużo cutscenek, przegadanych fragmentów i wolnego chodzenia za NPC-ami. A ja jednak zawsze stawiam rozgrywkę ponad wszystko. To nie jest ten typ gry, przy którym człowiek myśli: "jeszcze godzinka, jeszcze kawałek”. *Co po części można zrozumieć, końcu to Bond, gra dla mas raczej, którzy chcą poczuć klimat filmów. Albo może to ja jestem za stary taki takie "samograje".
-
007 First Light
Masz rację, słaby balans potrafi zabić frajdę, ale z tą różnicą, że tamte mechaniki robiły z gry bezmózgiego samograja. Tutaj kolega wyżej sam napisał, że bez spowolnienia czasu męczy się z celowaniem i falami wrogów. Gdyby ta mechanika rozwalała balans i robiła z gry nudę, to w pełni bym go rozumiał. Ale w tym przypadku gra bez tego po prostu go frustruje. Dlatego uważam, że warto z tego korzystać, a nie po to, żeby gra przechodziła się sama, ale żeby grało się lepiej i bez niepotrzebnej męczarni.
-
007 First Light
Sam sobie strzelasz w stopę, a potem narzekasz, że noga boli. ;) Ale OK, rób jak uważasz, tylko jak dla mnie to na siłę utrudnianie. Ja tam korzystam ze wszystkiego, co gra ma do zaoferowania.
-
007 First Light
To zacznij używać, nie wiem, czemu na siłę sobie utrudniasz. A koncentracja nie zużywa się szybko i też łatwo można ją uzupełnić.
-
007 First Light
To dziwne. Sam gram na najwyższym poziomie trudności i korzystam z koncentracji za każdym razem, gdy jest dostępna (czyli prawie cały czas). Nie sprawia mi to żadnych problemów ze sterowaniem. Odnoszę wręcz wrażenie, że AA jest w tej grze dość silny.
-
007 First Light
Na m+k? Na padzie headshoty lecą bez żadnego problemu.
-
007 First Light
Sama jazda bywa momentami mocno zautomatyzowana. Podczas jednego z zadań nie dało się w nic wjechać, bo auto samo hamowało i w dodatku korygowało tor jazdy. Ale ok, nie czepiam się, to nie gra wyścigowa, ma być arcadowo, a jazda to tylko dodatek.
-
007 First Light
Walka jest moim zdaniem uproszczona i dość szybko staje się powtarzalna. Jestem po kilku misjach i przeciwnik zawsze atakuje tak samo: żółty atak - robisz kontrę, często atakuje łapanką to robisz unik, a jak się blokuje to się go łapie. Nie da się tu zrobić takich kombosów jak w Nietoperku. Można jeszcze łączyć to z przedmiotami z otoczenia, takimi jak butelki czy cegły, aby ogłuszyć wroga na sekundę. Z kolei jak jest więcej przeciwników, to robi się trochę zamieszania, kamera świruje. Na poziomie Hard walka jest nawet wymagająca, możesz klepać przeciwnika po 20 razy, ale jak on zada 2–3 ciosy, to leżysz.
-
007 First Light
To już odklejka. Nazywanie tego "woke” tylko dlatego, że rządzi kobieta, to szukanie dziury w całym. Od lat szefową Bonda w MI6 jest przecież M - kobieta. Przecież Judi Dench rządziła Bondem (zarówno Brosnanem, jak i Danielem Craigiem) od 7 filmów. Tak więc jest to zgodne z lore.
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
2027, czyli W4 dopiero w 2028?
-
007 First Light
Jestem już za misją z trailerów. Gra się przyjemnie, choć sam początek był dość nudny. Sporo tam zbędnego chodzenia, cutscenek, gadaniny, a tutorialowe scenki treningowe trwają zdecydowanie za długo. Pierwsza prawdziwa misja to z kolei to masa skradania i łażenia trochę w stylu Hitmana, z kilkoma sposobami na odnalezienie celu. Jednak fani łysola 47 raczej będą jednak zawiedzeni, bo nie ma tu aż takiej swobody -nie ma kilkudziesięciu sposobów na rozwiązanie sytuacji. Praktycznie każde rozwiązanie sprowadza się do zhakowania jakiegoś elektronicznego ustrojstwa albo przewrócenia czegoś, żeby narobić hałasu, a potem zakradnięcia się za przeciwnika i obalenie. Nie można się przebierać, wtapiać w tłum czy nawet chować "zwłoki". Gram na najwyższym poziomie trudności, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co on w ogóle zmienia, wyzwanie jest do tej pory banalne. Za zawalenie skradania praktycznie nie ma żadnych konsekwencji. Jeśli nie uda ci się przemknąć po cichu, nie trzeba się martwić: po prostu bez problemu obija się kilkunastu przeciwników i po sprawie. Gunplay jest ok, lepiej, niż się spodziewałem. Cały fragment na lotnisku z trailerów to był mega fun i wyglądał epicko, destrukcja otoczenia robi robotę. Scena akcji w samolocie też była kozacka - można sterować samolotem i rozwalać przeciwników, mocno przechylając go na boki podczas strzelania, przez co wrogowie latają po całej kabinie.okaż ukrytą zawartość Sama walka wręcz, która jak na razie stanowi większość starć, jest naprawdę dobra, aczkolwiek zbyt łatwa. To taka uproszczona mechanika z serii Batmana?, ale dość przyjemna. Starcia są ciężkie, mięsiste i dają świetne odczucia. Do tego praktycznie wszystko da się zniszczyć, a postacie reagują w czasie rzeczywistym na otoczenie. Graficznie jest ładnie, ale bez większych zachwytów - wszystko wygląda solidnie, ale nic nie wybija się szczególnie mocno. Całość jest bardzo Hitmanowa? w odczuciu: podobna stylistyka, zbliżone UI i sporo NPC-ów w jednym miejscu, co daje ten charakterystyczny, gęsty klimat. Za to optymalizacja moim zdaniem jest bardzo dobra. Wrzuciłem wszystkie suwaki w prawo, odpaliłem gierkę bez żadnego upscalera i chodzi jak masełko, zero stutteru.
-
007 First Light
Bez przesady. Robisz ciągle to samo: parujesz, kiedy przeciwnik świeci się na żółto, i łapiesz, gdy się blokuje. Żadnej filozofii w tym nie ma, a tym bardziej nie porównywałbym tego do Sekiro.
-
007 First Light
Jestem dopiero na początku, ale ta gra jest do bólu liniowa. Oczywiście każda półka, na którą da się wskoczyć, musi być wyraźnie oznaczona. A ta pilotka to chyba jakaś femina tylko cały czas rozkazuje: "Rób, co do ciebie należy, i nie zadawaj głupich pytań”
-
007 First Light
Kupiłem na Steamie. Zaraz będzie grane. https://i.postimg.cc/0NWZqM8C/Screenshot-26-05-2026-16-29-43.png
-
007 First Light
- 007 First Light
Nie doprecyzowałeś. Napisałeś ogólnie "liniowe gry na 20–30h”, więc naturalnie zrozumiałem to jako kampanijne, bardziej zwarte AAA bez open worldów. Bo takich liniowych gier nadal wychodzi sporo, ale Uncharted-like faktycznie jest ich mniej.- 007 First Light
Przecież wychodzą cały czas.- 007 First Light
Chyba nie. IGN FR, BR, IN i ES oceniły grę na 80-90%. Albo to jest red-flag albo faktycznie coś się u nich zmieniło.- 007 First Light
- 007 First Light