Kuba0101
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda forum: Ogólne
Treść opublikowana przez Kuba0101
-
Onimusha: Way of the Sword
- Onimusha: Way of the Sword
To postura, jak przeciwnik Ciebie przełamie (np przez ciągle blokowania zamiast parowania) to dostajesz stuna i w odwrotną stronę też to działa.- Onimusha: Way of the Sword
Drzewko ze skradaniem - po uja ja się pytam? Jakich amuletów używacie?- Onimusha: Way of the Sword
Ja akurat większość gier gram na hardzie, bo lubię jak gra trochę daje po łbie. :D Z tym, że współczesne gry na normalu często są za łatwe, akurat się z Tobą zgadzam. Tylko te 4-6 podejść do bossa w Onimushy nie oznacza, że gra nagle stała się jakimś hardcore'owym soulslike. :D "Przetyrał” w sensie musiałem podejść 6 razy, a nie że przez trzy dni płakałem nad padem. :D Sam zresztą pisałem, że nadal jest jej daleko do poziomu Soulsów.- Onimusha: Way of the Sword
Nie mogę się doczekać - lubię wyzwania. Swoją drogą kozacka ta walka i motyw- Onimusha: Way of the Sword
Oczywiście, że trudniejszym. Ogólne jest w porządku, początek banalny, ale z każdym kolejnym bossem jest ciężej. Wielki Nue przetyrał mnie z 6x razy. Wciąż daleko tej grze do poziomów soulsów.- Onimusha: Way of the Sword
Lubię tego MC, świat szaro-bury i ponury jakieś schizy a ten swoją mimiką jaja sobie robi. Fajny kontrast. :D https://www.youtube.com/watch?v=t0ttUk9TIyE&t=16s- The Blood of Dawnwalker
Ja jeszcze nie grałem, ale czytam internety i już widzę, że ludzie narzekają na te restrykcje. Otwierasz skrzynkę - czas leci, wybierasz umiejętność, jakaś zabawa to też czas leci. Podobno ta mechanika miała być jakimś przełomem w RPG (przynajmniej wg twórców, bo Persony miały to od lat, lol), a z tego co czytam wychodzi na to, że zamiast przełomu jest po prostu upierdliwa. Ale sam jeszcze nie grałem, więc tylko powtarzam to, co wyczytałem.- Onimusha: Way of the Sword
No takie lekkie Sekiro. Znalazłem spoko poradnik dotyczący Issen: https://www.youtube.com/watch?v=WYQhJq9auzM Parować potrafię, ale Issen zazwyczaj wychodzi mi przypadkowo. Świetna jest ta mechanika.- The Blood of Dawnwalker
Instalowaliście mody na zdjęcie limitu czasu?- Onimusha: Way of the Sword
Potężni Polacy przegrali z CapGodem - 81,559 vs 66,045, prawie 20% przewagi.- Onimusha: Way of the Sword
Ten Ifuu sprał mi tyłek z 5x. Coraz bardziej rozkręca się ta gra pod względem poziomu trudności.- The Blood of Dawnwalker
Dopóki nie znamy budżetu, możemy sobie tylko gdybać. ;)- The Blood of Dawnwalker
Wróżenie z fusów. Studio nigdy nie ujawniło ile ich ta produkcja kosztowała.- Onimusha: Way of the Sword
Drugi boss pokonany, fajna walka, ale dalej za łatwo jak dla mnie. Ta miejscówka po bossie nawet spora, można się pogubić. Dużo się tutaj dzieje, gra też zaczyna się coraz bardziej otwierać. Samo parowanie jest świetne, ale jak wejdzie Issen, to wtedy satysfakcja do kwadratu. Wpadło kilka skilli, nowa broń Oni, trochę ulepszyłem postać i lecę dalej.- Marvel's Wolverine
- The Blood of Dawnwalker
Taa, szczególnie gotowe gierki na kontach z ruskiego bazaru czy innego Tadżykistanu na Kinguinie za 120 zł.- The Blood of Dawnwalker
Z tej szarej strefy, tak na pograniczu, jest chyba Loaded (dawniej CDKeys) - poziom ryzyka to tylko 1.- Onimusha: Way of the Sword
Ale Son Goku przecież wywodzi się z chińskiego Sun Wukonga. Black Myth: Wukong to w zasadzie historia postaci, która była inspiracją dla Goku/Akiry.- Onimusha: Way of the Sword
Ja pierdzielę, ta walka to coś wspaniałego! Świetne są te animacje + klincz ze zwarciem mieczy. Wydaje mi się, że podkręcili poziom. W demie pierwszego bossa pokonałem szybko, a teraz skopał mi tyłek nieraz.- Onimusha: Way of the Sword
U mnie "szlachtowanie demonów w Kioto", Dawnwalker poczeka na lepsze czasy (fixy).- Onimusha: Way of the Sword
Steam zbiera oceny "Mieszane” - 61%. Podobno są crashe po odblokowaniu limitu klatek. Nie sprawdzałem, bo po co sobie psuć dzień. Nie chcę mówić, że gra ogólnie nie ma problemów, ale u mnie działa ( lol) bardzo dobrze - zero wywaleń, zero stutteru, zero bugów. Chodzi jak masełko z wszystkimi suwakami na max. Z drugiej strony przy takiej oprawie graficznej nie powinno być inaczej. To nie UE5, tylko stary, poczciwy RE Engine. Co do samej gry - początek mega wolny, ale interesujący. Fabuła też na razie jest OK, choć póki co to takie klasyczne: zło wydostało się skądś i trzeba je wytępić... I najważniejsze - walka. Oj tak, mega miodna i responsywna, ze świetnymi animacjami i finisherami. Jucha leci, kończyny odlatują. Tego właśnie oczekiwałem od gry "o samuraju”. Szkoda tylko, że jak na razie nie daje mi ona zbytnio satysfakcji... Gram oczywiście na najwyższym poziomie trudności (1 z 2, lol) i jest niedorzecznie łatwo. Mam nadzieję, że później się rozkręci.- Onimusha: Way of the Sword
Nie ma nic o PC?- Marvel's Wolverine
- Final Fantasy Resonance
Save przechodzi do fulla. - Onimusha: Way of the Sword