Treść opublikowana przez Schranz1985
-
Hollow Knight Silksong
Ja sie męczę z lost lace. Niby pierwsze 2 fazy mam obcykane ale w 3 za dużo się dzieję i nie ogarniam. Potrzeba będzie wielu prób i ciut szczęścia. Najgorsze ze mi opadł zapał bo od czwartku max piątku dragon quest 7 wjeżdża. W sumie i tak gra w cyfrze wiec może kiedyś się pokuszę o speedrun lub moze platynę nawet. Tak czy siak nie zmieniam zdania . Dla mnie to top 3 obok ekspedycji i death stranding 2
-
NiOh 3
Moja historia z seria nioh. 1 sztos goty 100h+ platyna. Nioh 2 - z 10h i jakoś nie chwyciło. Demko nioh 3 - meh nie czuje siły ciosów, walka jakas przekombinowana. Te zmiany L2/R2 i ogólnie bicie yokai mnie nie fascynuje. Fakt grałem dosłownie 20min po silksong mega zmęczony 12 w nocy ale nie zachęciło. Jak oglądałem materiały to wydawało się ze gra fajnie się rozwinęła. Jak odpaliłem to zapachniało ps4 i jakoś ta walka mi nie podchodzi. Chciałbym tej grze dać szansę, moze jutro postaram się rzetelnie ograć demko. Ale jednak hajp mocno opadł.
-
Hollow Knight Silksong
Poległem dziś na 3 fali w coral tower. Niby już wiem co i jak ale jest to tak długie ze zaczynam rushowac i potrafię zginąć już w 2. To znak ze trzeba kończyć, tym bardziej ze ciągnie mnie sprawdzić nioha 3.
-
Hollow Knight Silksong
To zależy jak kto gra. Jak ktoś ciśnie od bossa do bossa to pewnie dużo ma roboty. Ja po 2 akcie to dosłownie ze 3 czy 4 wishe wiec niemal samo wpadło. No ale ja kończąc drugi akt miałem prawie 70h na sejvie. I nie przez skill isue tylko dlatego ze wkręciłem się ostro i miałem dzika satysfakcję z odkrywania tego świata.
-
Hollow Knight Silksong
Trzeba zrobić chyba wszystkie wishe. Ja wlasnie robię 3 akt i nie widze jakiegoś dużego skoku trudności. Fajna sekcja platformowkowa była.
-
Hollow Knight Silksong
Nawet nie wiedziałem właśnie teraz czytam . Troche dziwna zagrywka, trzeba spełnić pewne wymagania, w sumie to bardzo niewiele mi brakuję. Sprawdzę ten 3 akt, właśnie mi brakowało ultimate challenge.
-
Hollow Knight Silksong
Skończyłem właśnie. Ostatni boss mega epicki wizualnie ale o dziwo jeden z prostszych . Chyba z 5 prob i padł. Ogólnie ta gra jest trudna jak ją odkrywasz samemu( i w sumie nie polecam inaczej) Jak by ktoś w necie poczytał zdobył wanderer crest + możliwie najszybciej long claw to IMO teraz już łatwo szło. Z tym ze ja to znalazłem jakieś 5h przed końcem gry xd. Moje top toolsy które bardzo pomagają to polip pouch,cog fly i magnetite dice które czasem neguje obrażenia. Skończyłem grę na 8 życiach wiec pewnie da się wiecej znaleźć. Powiem szczerze że jestem zaskoczony że już koniec. Cały czas mi mało, chciałbym więcej Wspaniała gierka. Ten rozmach, ta różnorodność lokacji. Troche pustka nastała. Dozbieram jeszcze flea bo mam kupione mapki, może wykupie toolsy bo tylko kilku brak i kończę bo platyny mi się nie chce robić bo jest przejebana. Po trophy widzę że jeszcze jakies 2 mapki mam nie zebrane to też obadam co to i gdzie. A nie w sumie 1 to wiem, ten taki ala sen. Jedziemy dalej.
-
Death Stranding 2 On The Beach
Sa 2 czy 3 mega żmudne bazy do wymaxowania. Ryzykant najgorszy. Problem jest taki ze paczek na mapce prawie do nich nie ma, a misję odswierzaja się bardzo wolno. Ja na koniec robiłem tak ze robiłem australia, meksyk i powrót do Australii. Jak zostały ci tylko te 2 ostatnie bazy to będzie mega ciężki i męczący grind.
-
Hollow Knight Silksong
Mam 60h i kończę 2 akt. Wszystko czyszcze zwiedzam liże ściany. Tu jest sekret na sekrecie i odkrywanie tego samemu to jest najwieksza radocha. Ogólnie gra jest trudna, będzie jeszcze trudniej nie martw się . Czasami niestety jest dość irytująco a i sporo run backow do bossa. Poczekaj na bile water xd. 30 podejść do bossa to standard. Sa jakies toolsy i ez strategie z neta ale jak grasz sam to raczej trzeba sie bossa nauczyć, nie ma czegoś takiego że podexpisz i nagle padają na kilka hitów. Ja bardzo późno zdobyłem kluczowe cresty i toolsy wiec dużo sie namęczyłem ale za to jaka satysfakcja . Obok ekspedycji I ds2 moje top 3 zeszłego roku.
-
Black Myth: Wu Kong
Ale w czym problem? Skoro trzyma cenę to sobie ograsz sprzedasz i jest cacy. A gra jest co najmniej dobra i warta ogrania.
-
Dragon Quest VII reimagined
Też jestem kupiony. Zacznę od tego że przeszedłem tą grę lata temu. To była magia, grafika była paskudna ale satysfakcjonujący poziom trudnosci, możliwości kombinowania z klasami i ogrom świata to było to co mnie pochłonęło na 100h+. I dziś ograłem te demko i jest sztos absolutny. Wszystko jest pięknie odpicowane i dodano sporo ulepszeń qol. Cieszę się ze gra wyglada zupełnie inaczej niż remake 1/3 bo chociaż w 3 grało mi się świetnie to już na 1 i 2 nie miałem ochoty. Tu czuć powiew świeżości. Kiefer Maribel i podróże w czasie, no jaram się fhuj. Zastanawia mnie tylko brak poziomu trudnosci draqonian quest. Żeby to miało glebie i zmuszało do kombinowania, uczenia skilli/czarów i zonglowania klasami. Wspanile się to zapowiada, chyba wleci Day 1.
-
Death Stranding 2 On The Beach
Nie postawiłem ani 1 tyrolki na śnieżnej dolinie a platyna wbita.
-
Blue Prince
Słyszałem trochę o tej grze, chyba nawet jest w ps plus extra. Wyglądało mi to na takie dziwactwo dla wąskiego grona odbiorców. Natomiast natknąłem się ostatnio na yt na live Ryslawa który chyba ze 3 dni po 5/6 h próbował zrobić najtrudniejsze wyzwanie czyli dotrzeć do pokoju 46 1 dnia. Nie wiem jak to się stało ale niesamowicie zaintrygowała mnie ta gra. Teraz się władowałem w silksonga ale na pewno będę chciał spróbować tej gry.
-
CRONOS: The New Dawn
Myślałem ze dziś skończę ale nie .... 26h już, nieźle jak na taką grę. Liże ściany jak mogę, koty mam wszystkie, komiksy zerknąłem teraz że mam 9 i 1 będzie gdzieś tam pod koniec. Travelogi to nie wiem czy wpadnie, chyba ze 4 mi brakuje patrząc po liczniku trophy w konsoli. Ogólnie wychodzi na to ze dość prosta i przyjemna platyna. Niby hard bez checkpointow ale z porobionymi broniami i bez większego nacisku na znajdzki to 2 podejście pójdzie dużo szybciej. Te esencję też jak się eksploruje to łatwo zrobić 5/5. Coraz łatwiejsze te gierki robią
-
CRONOS: The New Dawn
Ja to się zastanawiam czy jakieś nerfy już były od czasu premiery czy co bo się naczytałem jak to jest trudno i jak to ammo brakuje/melee nie działa a prawda jest taka ze na samym początku jest wymagajaco( nie mylić z ciężko ) a po kilku h i upgrejdzie kluczowych rzeczy w broni jest dość łatwo wg mnie. Używam tylko handguna i shotguna, pozoge oszczędzałem ale tu nie ma jakichś hord przeciwników wiec mam z 5szt w skrzyni, to samo apteczki które już od połowy gry zacząłem sprzedawać. Materiałów do craftingu jest zatrzęsienie, mimo że mogę mieć 6szt to cały czas mam full i muszę wytwarzać naboje do shotguna zeby się to nie marnowało i zebym mógł to podnieść. Kuszę mam od niedawna i już ze 4 strzały ale nie użyłem nawet wiec skończy się jak z RPG w re ze oszczędzasz i w końcu nie użyjesz. Nie wiem czy to tak działa ale mam wrażenie że jak masz mniej ammo/życia to gra ci daje te itemki ze skrzyni wiec można śmiało latać tylko z tym co w magazynku broni oszczędzając miejsce w ekwipunku. Save/checkpoint i skrzynie też są dość często wiec nie ma problemów. To nie jest post zeby się chwalić jaki to mocny jestem, jestem przeciętnym graczem z dużym stażem. W sumie to nie wiem czy tormented souls 2 na NORMALU nie było trudniejsze. Wg mnie poziom trudnosci idealnie dobrany.
-
CRONOS: The New Dawn
To jeszcze co opka może niech dołożą i odrazu sprzedaż ruszy.
-
CRONOS: The New Dawn
Zacząłem w weekend cronosa i poziom trudnosci jest jednym z kluczowych aspektow tej gry. Jeżeli twórca ma wizję gry, ma być ciężko, każdy nabój ma mieć znaczenie i na bazie tego budujemy atmosferę i poczucie zagrożenia to ja to kupuje. Wtedy to jest spójne i wszystkie mechaniki się zazebiaja. I teraz nagle robimy z takie gierki radosne pif paf... Ja wiem że ktoś napiszę ze to tylko opcja. Dla mnie wydawca traci w moich oczach. Serio tu jest nieograniczone Save co chwilę a do tego checkpointy. No i sie spłakały internety, bo miało być dead space a nie ma radosnego ciachania maskar.
-
Stellar Blade
55h w zasadzie zrobiłem i znalazłem wszystko bez kilku znajdziek. Te 2 ostatnie lokacje znów fantastyczne, bossy też bardzo dobre . Ogólnie cała historyjka i ending też jak na taką grę dość dobre. O dziwo powpadały mi wszystkie trophy a bałem się o obozy czy wszystkie rdzenie itd. Wychodzi na to że lizać ściany jest to raczej dość proste. Jedynie puszki musiałem podpatrzeć kilka szt. Teraz pozostaje seedrun po ostatnie trophy za ending i można kończyć przygodę. Taki fajny system walki, i taki zmarnowany potencjał przez te pustynie...
-
Terminator 2D: No Fate
Trzeba poczekać aż będzie za 4 dyszki, ewentualnie w plusie. Fajnie to wyglada ale nie widzę tu jakiegoś mega replayability a czas gry to śmiech. Szkoda bo liczyłem na dużo więcej. A tak to mamy taką ciekawostkę dla fanów filmu.
-
Stellar Blade
Mam podobne odczucia, gra jest dobra ale nie ma tu żadnego podjazdu w rejony goty. Moje zastrzeżenia dotyczą głównie małej ilości lokacji, te zamknięte wypadają dość dobrze(ale jest ich za mało)natomiast te 2 pustynie to tak średnio bym powiedział. Do tego fetch questy, mało rodzajów wrogów i poziom trudności normal który dużo wybacza . Dlatego sam założyłem sobie że nie będę używał pompy Bk na bossach bo to już w ogóle jest ez mode. Bossów też nie za wiele.... Na plus tych kilka ciekawszych questów fabularnych, łowienie rybek też miło wspominam. Graficznie też nie jest to żadna topka, pewnie na pro jest lepiej. Design niektórych lokacji spoko i to tyle. Myślałem nad ng+ na hard bo system walki jest całkiem dobry ale nie wiem czy mi się będzie chciało. Ogólnie takie 8/10 spodziewałem się czegoś trochę innego. Więcej liniowych lokacji boss za bossem i fajerwerki. A tu jest takie lanie wody, znaczniki, tony znajdziek. Fajne nowe IP jest potencjał ale tu takich lokacji jak eidos 7 czy macierz to powinno być z 10 a nie kilka na krzyż i pustynia. Ogólnie przegrywa u mnie chociażby z wukongiem.
-
Stellar Blade
Ale zajebiscie pasuje do gierki ta nuta its fine z Save pointow. Co do samej gry, jest bdb chociaż ta pustynia znaczniki wieża.... zajechało mocnym średniakiem od ubi. No i po kilku upgrade normal stoję sie za łatwy.
-
Tormented Souls II
Poszło w końcu . Co ciekawe znalazłem wszystkie notatki do trophy. Nie powiem lizałem ściany opór ale rzadko w której grze udaje mi się samemu znaleźć wszystko wiec tutaj raczej nie jest to trudne. Tormented pewnie jest na prawdę trudne, chociaż nie powiem 1 przejście bylo mega nie optymalne no ale jako że medykamentow jest od groma to można dość radośnie przyjmować wszystko na klatę na normalka.
-
Tormented Souls II
Już to robiłem po 1 gamebreaku z windą. Tak po prawdzie crashy do konsoli nie miałem żadnych aż do teraz. W ogóle polecam z ciekawości odinstalować grę i zagrać offline na wersji 1.0 O dziwo działają sejvy z wyższych wersji ale masz puste eq gra chodzi i wygląda dużo gorzej . Mam poczucie że wydali ja w pośpiechu byle zdążyć na halloween. Szkoda bo mocno psuje mi to odbiór tej gierki. Pranie ten pacz załatwi 90% problemów, najważniejsze to załatać te bugi co uniemożliwiają progres.
-
Tormented Souls II
Ja to już zmęczony jestem ta gra. Został mi ostatni boss i mam bardzo mało ammo więcej robię początek melee .... i już 3 razy wysypała mi się gra na tej walce na 5 podejść. No qrwa mam dość. Walka prosta i schematyczna ale niestety jak nie masz ammo to długa. I tak ciśniesz 4min i cyk crash do konsoli.
-
Tormented Souls II
Tak się zastanawiałem czy ja jestem takim leszczem czy faktycznie tyle się schodzi na singla. Mam 18h i w zasadzie to już kończę gierkę. Nie chcę mi się rozpisywać, gra jest kapitalna. Projekty lokacji zagadki no i moje ukochane statyczne kamery - fenomenalne. W 1 zrobiłem wszystko co się dało, wbiłem ta cholerną platynę i za każdym razem grało się świetnie. 1 miała tą przewagę że wyskoczyła trochę z doopy w śmiesznej cenie i pozamiatała. 2 już tak nie zaskakuje a do tego na dziś dzień jest mocno pobugowana włącznie z bugami które uniemożliwiają przejście gry! Sam miałem buga, jak się okazało bardzo popularnego w sieci. Po 2 bossie nagle winda przestała działać, nie ma zasilania . No kurva xd ale mi nie było do śmiechu i byłem blisko rzucenia gry w kąt. Kilka razy robiłem bossa i niestety nic nie pomagało, musiałem się cofnąć daleko do tyłu i powtórzyć cała lokację. Poza tym miałem kilka mniejszych bugów więc, do kurvy nędzy to ich zasrany obowiązek to załatać i to powinno być zrobione już dawno temu. Trophiki też zbugowane . Trochę narzekam ale i tak gra jest zajebista . Choć też czuję trochę zmarnowanego potencjału, ten lustrzany mroczny swiat, tu mogło być więcej i grubiej. No i te bugi wpływają mocno na mój odbiór gry. Nie pomaga też brak napisów pl i czasem wqrwialy mnie zagadki. Większość jest super i daje satysfakcję ale niektóre to sam nie wiedziałem jakie wnioski wyciągnąć. Niektóre symbole można różnie interpretować i te zagadki z kluczem obrotowym mnie irytowały. Nie wiem czy chce mi się robić platynę, wyobrażam sobie jak muszą irytować pewni wrogowie w cementary upierdliwe pułapki na które trzeba mieć oko itd. Raczej robię przerwę i wjeżdżam w stellar blade.