Treść opublikowana przez iluck85
- Francja
-
Francja
Po łebkach wszystko i tak tu daje. I gdzieś tam pomiędzy (xD) zajechaliśmy do La Cambe. Niemiecki cmentarz na którym leży niemiecki as pancerny Michael Wittmann. Na samym froncie wschodnim zniszczył 119 czołgów radzieckich. Jeden z najskuteczniejszych czołgistów.
-
Francja
-
Francja
. Byliśmy też w Sainte Mere Église. W dużym skrócie- typ spadochroniarz zawisnal na wieży kościoła i udawał martwego zanim go ściągnęli. Trafił do niewoli z której uciekł. Na pamiątkę wisi manekin. Zrobiliśmy tez foty knajpy i kościoła- then/now. .
-
Francja
Po tej chujozie lecimy dalej. Ogolnie liżemy, codziennie inna miejscówka hotelowa. No cygany. Sama Normandia to niestety dobry tydzień i codziennie inna plaża. Co chwilę miejsce, bunkier, krzak, miejsce. Muzea to jak u nas żabki- co skrzyżowanie. No nie da rady tego dobrze zrobić. Są firmy, że dajesz 5-6k i tydzień jesteś w Normandii i po takiej Omaha typ Cię czołga przez cały dzień. Tam już takie układy że na prywatne posesję wpuszczają. Pomine jedna wiochę gdzie byliśmy zrobić kościół z perspektywy czasowej- kiedyś/dzis. 1 . Byliśmy na plaży Gold dzień wcześniej gdzie leżą pozostałości po takich tymczasowych mostach jak wysiadali na plażach. Wrzucę zdj podglądowe.
-
Francja
Musiałem zerknąć na czym stanąłem, bo jazda bez trzymanki. Dobrze tyłka nie mogę podetrzeć. Anyway, po porcie lecieliśmy dalej już w stronę Normandii. Dodawanie zdjęć tutaj słabe, filmiki to już w ogóle. Ekoledzy na discord mają lepiej. Ale wracając do tripa. Zawitaliśmy do Mont Saint Michel. Trafiliśmy na odpływ, klasztor mocno ok. Ale cała reszta to festyn. Jak dla mnie- pojechać pod, zrobić zdjęcie i wracać. Pomijam pogodę- codziennie mamy 33-38 no słońce inne, jak u nas 16 już temp spada tak tutaj się rozkręca, no i długo jasno- więc kulki się gotują. Z buta można iść i niby 40 min to zajmuje, albo czekać na autobus. Dosyć sprawnie idzie więc 20 min i podrzuca nas autobus. Parking 20 euro…. W środku festyn pomieszany z Cepelia, Krupówkami i innym deptakiem nad morzem. Wszystkie te knajpy i inne atrakcje out z środka. Chcesz zjeść, kupić pamiątkę, to wszystko to powinno być przed mostem. Ciasno, tłok, tu jedni stoją na środku i pierdolą jakby się zobaczyli po 10 latach. Tu stoja i jedzą bagiety, tu ktoś magnesik wybiera, tam stoi typ i wybiera pamiątkę- katanę (?) no DRAMAT. No i z racji zagrożenia terrorystycznego jest podwyższony stan- w tłocznych i znanych miejscach policja i wojsko. .
-
Francja
Na koniec dnia wczorajszego wylądowaliśmy w Saint Malo. Portowa mieścina rozwinięta przy klasztorze z VI wieku. . .
-
Francja
- Francja
-
Francja
Bardzo słabo u nich z językiem. Teraz jesteśmy w Saint Malo i chyba najbardziej ogarnięty w hotelu jak chodzi o język. Mówi że mamy twarde ż, bo się wkręciłem jak była beka z Trzaskowskiego i chamskie BonŻur wale i mówi że to od razu wiadomo że nie Francuz. Próbował nas nauczyć do widzenia ale tragicznie się to wymawia i zdaje sobie sprawę że jest to problem. Nauczyliśmy go dzień dobry. Anyway…. Baza w Lorient zaliczona. Miała być w Saint jeszcze, ale przy tych upałach 37 odpuściliśmy i skoczyliśmy na plażę się wykąpać. Lorient najbardziej znana chyba z 5 baz jakie Niemcy mieli we Francji. Stąd wypływały ubooty na misję. Tu się nie budowało, tu się naprawiało, dozbrajało itp. Byliśmy w 3 bunkrze też najbardziej znane. Budowla kosmos- pół roku bombardowali to Amerykanie z Anglikami i wykasowali 95% miasta… bunkry nietknięte. Używali nawet Tallboya. Najsilniejsza bomba, silniejsza była tylko atomówka zrzucona potem na Japonię. Nic tych „skurwysynow” nie ruszyło. Schrony nie zostały zniszczone ani zdobyte, załoga się dopiero poddała Amerykanom w maju 45. Potem służyła marynarce francuskiej do chyba lat 90, okręty zrobiły się większe i odpuścili. Mieli zniszczyć pamiątkę po Niemcach, ale saperzy jak wyliczyli rachunek ile za to muszą skasować, to pozostawili to. Port, robią tam jachty i muzeum. Na jednym zdj zaznaczyłem jaki czlowiek był mały przy budowie doku. . . . .
-
Francja
. Plan mamy napięty, bo początkowo miało być 12 dni jak pamiętam, ale lekko urlop się przesunął jednemu i skróciło nam się. Mieliśmy inaczej jechać, trasa zmieniona, pod godziny otwarcia różnych atrakcji. Więc tym samym nie było czasu na objazdówki dookoła muzeum. Ale mam wannę i Zara się jebnę jak Geralt xD
- Francja
-
Francja
Tam muzeum czołgów pominę, ale dojechaliśmy do Rochefort-en-Terre. Ja jebie co za miejscówka. Śpimy w jakimś lokalu z XVI wieku. . . . . .
-
Francja
Lecimy dalej, kierunek Lorient. Po drodze nocka i muzeum czołgów oraz Le Mans. Muzeum Le Mans…. No jest gnój. . .
-
Francja
No Paryż fajny, okolice 30C- przeszliśmy od Notre przez Luwr do Wieży, gdzie zginęła Diana i tu okolice bo wejście mieliśmy na 17. Ponad 10km z buta, nawet nie wiem czy nie okolice 15. Te schody na wieżę nas zabiły. Powrót na hotel. Nóg nie czuję. Wieża spoko, dwie kontrole, lepiej niż na lotnisku. . . .
-
Francja
Samo centrum Paryża ładne, spokojnie, tłumy wszędzie. Pogoda nie jest najgorsza, coś koło 30, ale do ujechania. . .
-
Francja
No assassin's creed jak nic Jak mejm-totalnie z dupy wyjęty fragment wypowiedzi który ma się nijak do całości. D R A M A T
-
Francja
-
Francja
Tutaj w przeciągu roku byliśmy w 3 krajach i ogólnie spoko. Nikt nie zaczepił itp itd. Ale jak żyjesz w kraju gdzie widzisz ciemną karnację rzadko albo mijasz 4 na krzyż na ulicy, to wpadając tu widzisz 4 na krzyż białych xD i takie lekkie wtf masz. Podróż po Francji kończymy za tydzień, bo w sobotę wracamy. Napiszę coś więcej, na teraz napisałem 1 wrażenie i jesteśmy na granicy Paryża. No i sam nie podróżuje, bo jest nas teraz 3 i córka jednego kumpla. Wcześniej nas było 4 i córka. A wafle 50kg nie jesteśmy, a autem wygodniej bo się przemieszczamy. Jakbym miał przyjechać na wakacje w jedno miejsce to samolot, bo 13h autem średnio. Ale my zaliczamy atrakcje i miejscówki z wojny.
-
Francja
Zależy jak spojrzeć. My tu lecimy klimatami stricte 2 wojny. To nasz główny cel. Belgia i Holandia to top jak chodzi o ogólne wrażenia, odczucia. Niemcy już też syf, za dużo tych Turków i innych. Na ulicach syf, tutaj jest to samo. Syf, kiła i mogiła. Dzisiaj lecimy na centrum- wieża, notre dam itp Zobaczymy, bo na teraz szału nie robi ta Francja. Przerażające jest te multikulti. Byliśmy w markecie i na 5 kas jedna biała. Czarni przeważają, nie mogę napisać że się czuję komfortowo ale tez nie czuję się zagrożony. Nijako. U mnie w bloku obok też mieszkają teraz czarni, widuję na ulicy coraz częściej. Ale to jest kropla do tego tutaj. Zdjęcie reprezentacji w piłce nożnej oddaje dokładnie stan faktyczny xD Chcieliśmy podjechać autem, ale koleś w hotelu mówił że problem z parkingiem, a jak już staniemy to 10 euro godzina. Metro to kieszonkowcy…. Lecimy uberem. Język ładny, bo mi się akurat Francuski podobał i miło się słucha jak gadają. Ale na chwilę obecną szału nie ma. Zobaczymy dzisiaj te wszystkim znane miejsca i samo centrum. Jak wspomniałem, gdyby nie córka kumpla byśmy to ominęli, bo główny cel to plaże Normandii, baza ubootow w Lorient czy Caen.
-
Francja
Bonjour Ciepło jak w Afryce, mieszkańcy również jak w Afryce xD Jutro od rana Paryż, niedziela ja odpoczywam w hotelu Ci idą z młodą do disneylandu i od poniedziałku lecimy dalej.
-
Francja
Mamy bilet wykupiony ale nie było na sam szczyt. Do połowy chyba jak pamiętam.
-
Francja
Linie Maginota nie wiem czy liźniemy, bo bardziej nam będzie pasowało z Ardenami. A Ardeny na grudzień mamy zaklepany i to będzie finał.
-
Francja
Kolejny trip z kolegami. Zaczęliśmy nie chronologicznie, bo od Francji i d-day się zaczęła droga do Berlina. Zaczynamy od Paryża, bo mamy córkę kumpla i z nią idą do Disneylandu. Paryż zaliczymy rykoszetem, bo tu jakoś nikt ciśnienia nie miał. Główny cel to Normandia- plaże gdzie lądowali, Caen, Lorient- baza ubootow. No i jakieś pomniejsze atrakcje. Czas start:
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Ludzie tu często wypisują że pójdą na PC. Ale tam Zara rynek AI wysadzi takie ceny podzespołów, że wrócimy do lat 90. Zjadanie własnego ogona. Master PC to będzie jakiś kosmos finansowy- ogólnie już jest jak chcemy topowy set. Zostanie składanie budżetowca który jako tako pociągnie albo zakup konsoli i spokój do nast generacji. Dokładnie tak jak bylo, tylko wtedy postęp technologiczny gonił, a dziś podwyżki. Ja generalnie jestem już stary człowiek, nie odnajdę się w chmurach itp premiery GTA 7 zapewne nie doczekam, więc yebac.