„Wbrew regułom gry”
Książka na weekend, ale czy polecam?
Nie zainteresowałem się w pełni pozycja, bo kupiłem do kompletu reszty z OpenBety- brakuje Jacked.
Nie wiem jak podejść, bo liczyłem trochę naiwnie na więcej Nintnedo, ale to książka jednej postaci, a nie całej Japońskiej firmy.
Pierwsze 100 str to dla mnie dziwny „bełkot” Czytając miałem wrażenie ze Reggie to złote dziecko handlu i marketingu.
Zatrudniłem się w Helenie, wprowadziłem Orenzade o pojemności 850ml. Był to strzał w dziesiątkę i firma miała ogromne wyniki. Ale po roku jednak klienci wola kupować 1,5l i trzeba było uśmiercić butelkę o pojemności 850ml.
I złota rada/podsumowanie w ramce na koniec.
Wiedziałem jak przekonać zarząd do wprowadzenia 850ml butelki. Podążaj za swoim celem, pomimo tego ze czasem cel trzeba uśmiercić.
Tak mniej więcej wyglada połowa tej książki.
Jak już był w Nintendo, to się robi ciekawiej. Bliżej mi do tematu bo te wszystkie konsole, e3, występy pamietam i brałem w tym udział poniekąd- oglądając na necie online pokazy czy kupując na premierę konsole. Można zobaczyć różnice pomiędzy podejściem Japońskiego Nintendo, do tego czego chciał tytułowy Reggie. Ale to żadna tajemnica.
Połowa książki dla kogoś z działu sprzedaży, marketingu, lidera. Druga połowa już bliżej graczy.