Jump to content

mate6

Użytkownicy
  • Content Count

    256
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

104 Exclusive Sony

About mate6

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna

Recent Profile Visitors

560 profile views
  1. mate6

    Wrzuć screena

    Sterowanie jest istotnie trudne w opanowaniu, mnie zajęło to chyba az z kilka godzin gry aby używać go w 100% płynnie i wygodnie. Jednak jak już się to opanuje to jest fantastyczne i się świetnie sprawdza.
  2. Przecież to chyba oczywiste, że nowy RE to duchowy następca Outbreak, czyli nie będzie miał wiele wspólnego z siodemką. Chyba, że są pogłoski o jeszcze innym tytule w serii, o którym nie wiem.
  3. DeS jest jedna z moich ulubionych gier, więc dlatego to mnie interesuje najbardziej. PS5 samo w sobie mnie nie ekscytuje, to nie te czasy gdzie z nową konsolą nadchodził faktyczny przeskok generacyjny i nowa jakość. Podekscytowany jestem tym co From i Platinum będą robić na PS5.
  4. Wole Demons Souls w 60fps bez emulatora.
  5. No ale tam ich chyba dość ograniczona ilość jest. Przeszedłem tylko jedynkę na normalu bez większych problemów, ale jak odpaliłem na próbę ng+ no to kurde, skok w poziomie trudności był ogromny i pewnie zaraz by mi brakło tych orbów.
  6. Noise rockowy brutalny ambient, tak to chyba można określić. Chciałbym mieć w lokal w mieście gdzie grali być coś takiego.
  7. Dobrze, że w Risingu nie ma systemu z DMC gdzie trzeba całą misję powtarzać po śmierci na bossie.
  8. Grałem w pierwsza cześć na najwyższym czy prawie najwyższym poziomie trudności wraz z tym realistycznym trybem. Była taka sekcja gdzie checkpoint jest na szczycie zrujnowanego budynku z mutantem, potem trzeba się przedzierać na dół, by potem (bez żadnego checkpointa) musieć przejść sekcję na otwartym polu. Próbowałem, nie przesadzając, z ponad 100 razy i mi się nie udało. xD Już nie pamieam czy się nie dało zmienić poziomu trudności w trakcie, czy się uniosłem honorem.
  9. Szacuneczek @Dr.Czekolada Intrygują mnie Dragon Questy, ale jestem jednym z tych ludzi, którzy nie dają rady z random encounterami. Super Hot - to jedna z najbardziej innowacyjnych strzelanek w jakie grałem w ostatnich latach, oczywiście. Tryb katana only też przeszedłem, a teraz gram w tryb speedrunowy i bawię się świetnie. Metanarracja w trybie fabularnym była interesująca, ale ostatecznie traktowałem ją jako wyłącznie przerwę między levelami. Gra zbyt usilnie próbuje wywierać określone emocje. Chciałbym zobaczyć sequel z konwencjonalną fabułą i "normalną" grafiką z tym samym gameplayem.
  10. W sumie jedyne co pod względem poziomu trudności mi się nie podobało, to jak się walczy z tym pijakiem w hirata estate i tam trzeba chyba z 10 łebków pokonać przed każdą próbą. Jednak krytykowanie tego to już dopie.rdalanie się. Wiem do czego pijesz, bo w Sekiro również jest wiele momentów gdzie gra, podobnie jak DS2, wymusza walkę z wieloma przeciwnikami jednocześnie. Jednak w przeciwieństwie do DS2 w Sekiro ma się narzędzia, żeby sobie z tym poradzić. Podobnie jest podczas walki z bossami, w Sekiro bohater ma ogromną mobilność, więc te niewiele walk z "mnogimi bossami" jest moim zdaniem spoko. Fajnie w ogóle jest zbalansowany też poziom trudność minibossów, bo niektórzy są zaje.biście trudni, ale można ich pominać i wrócić jak się bardziej ogarnia system i ma się te 3 punkty ataku więcej.
  11. Dalej mam takie samo zdanie, bo istotnie tego rodzaju sterowanie pasuje do gry. Gdyby postać reagowała natychmiastowo na każdy akcję, to walki odczuwałoby się IMO zupełnie inaczej. Coś tam grałem ostatnio: Sekiro - ciężko napisać cokolwiek odkrywczego, Sekiro to świetna gra i jej zalety są oczywiste. Jedyne wady jakie mogę wskazać to brak większej ilości walk z bestiami, gdyż preferuję takich bossów od humanoidalnych przeciwników. No i fajnie jakby były jakieś czysto kosmetyczne stroje do wyboru. 9/10. Fighting Fantasy: The Warlock of Firetop Mountain - soczysty, trudny, staroszkolny i pełen ciężkiej atmosfery dungeon crawler z perspektywy pierwszej osoby. Rozgrywka nie jest turowa, tylko chodzimy normalnie jak w grze akcji. Ostatniego bossa nie da się przejść bez ataku dystansowego. Aby go pokonać musiałem grindować parę godzin, że móc używać łuku. xD Polecam wszystkim, dla których Shadow Tower (tak jak dla mnie) jest zbyt trudny, a chcieliby pograć w coś podobnego. 8/10 Gato Roboto - słodka metroidvania z niezbyt kreatywnymi unlockami, ale za to z bardzo przyjemnymi audiowizualiami. Dla fanów gatunku nic obowiązkowego, dla fanów kotów i mechów pozycja absolutnie konieczna. 8/10 Teraz na(pipi)iam w Kangurka (pipi)a Kao 2, także będzie może recenzja niedługo.
  12. mate6

    Fast food

    A tam gó.wno, podwójny pikantny mcroyal o 2 w nocy przy autostradzie wchodzi aż miło.
  13. Ty no własnie skończyłem i w ogóle się nie zgadzam. Chrono Trigger to pierwszy JRPG z krwi i kości jaki ukończyłem i mogę śmiało powiedzieć, że podobało mi się bardzo. Wszystko w tej grze działa. Chrono Trigger prezentuje się niewinnie, ale nie naiwnie. Choć motyw odkrycia, że problem jest większy niż tylko pokonanie złego czarnoksiężnika i jakiejś istoty składającej się z lawy jest może i sztampowy, ale odniosłem wrażenie, że CT wcale nie próbuje udawać, że jest czymś więcej niż jest faktycznie. Jest po prostu piękną i lekką przygodą, która działa i w ogóle i w szczególe. Działa w ogóle, ponieważ cała struktura fabuły i wykreowanego świata naturalnie przechodzi w kolejne etapy. Walczę z królem dinozaurów na szczycie góry, co jest niewinne i w pewien sposób słodkie, a twórcy z szacunkiem do gracza (tj. właśnie nienaiwnie, niepretensjonalnie) sugerują, że śmierć tego króla może być postrzegana jako coś więcej niż zadu.pienie bossa w grze. Ten właśnie balans między niewinnością, a pretensjonalnością czyni granie w CT takim przyjemnym. Podoba mi się też jak na przestrzeni gry zmienia się postrzeganie Lavosa przez gracza. CT działa w szczególe, ponieważ nie ma tu wkur.wiajacego systemu walki jak w Rogue Galaxy, nie ma (prawie) random encounterów jak w Dragon Quest, nie ma zbyt długich nudnych dialogów jak w Personach, nie ma lolitek, nie ma grindu, główny bohater nie jest sztampowy-do-bólu (jest po prostu sztampowy), nie ma zbytniego prowadzenia za rękę, nie ma wreszcie uczucia, że gram w produkt, a nie produkt i dzieło sztuki. Aha, Crono, Frog i Robo - najlepsza drużyna. 10/10 Edit: No i jak szukałem Twojej recenzji to przypadkiem znalazłem ponizsze xD
  14. Dzięki chmurka za info, będę śledził newsy.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.