Odpaliłem dzisiaj od dłuższego czasu konsolę i przypomniało mi się, że chyba w maju mija rocznica premiery Uncharted 4. Specjalnie dla tej gry odkładałem wszystkie pieniądze na zakup PS4 odkąd tylko zobaczyłem fenomenalny trailer na E3 z Drake'm w rzece. Gdy tylko pojawiła się możliwość zamówienia preordera zrobiłem to pierwszego dnia nie szczędząc na limitkę. Od gry nie umiałem się oderwać szybko wbijając platynę, choć uważam, że pod względem fabularnym jest słabsza niż dwójka i trójka. Patrzę na mój pierwszy zapis gry, który zostawiłem na pamiątkę, a tam data 10 maja 2016 godz. 15:06. Niesamowite jak szybko przeleciało te 10 lat, a jednocześnie smutne, że na PS3 dostaliśmy trylogię w ciągu 4 lat, a tu od 10 lat nic z Nate'm. Dzisiejszy dzień spędzę na przypominaniu sobie tej graficznej perełki, która do dziś robi wrażenie.
![]()
Patapon
Pierwsza połowa gry była tragiczna. W takim uncharted 2 gra od początku chwytała cię za jajca i nie puszczała do samego końca.
Dud.ek
Dla mnie to jest jedyne Uncharted jakie grałem i szanuję markę za ten majstersztyk.
Shen
Najlepsze Uncharted, trylogia korytarzyki takie. Jednak wolałbym, żeby dzisiejsze ND już się nie brało za marke, nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Wredny
Fabularnie to akurat jest najlepsza, a od U3 (które jest pod tym względem najsłabsze) to już w ogóle o kilka dłlugości.
KrYcHu_89
Ostatnia gra ND przed wkroczeniem w dorosłość.
Ken Adams
U1 == U2 == U3 == U4