Treść opublikowana przez Dalhi
-
Kingdom Come: Deliverance II
Czasem trzeba się pokręcić we wskazanym miejscu, obejrzeć dookoła podejrzany obiekt, czasem pod dziwnym kątem pojawia się możliwość wejścia w interakcję z przedmiotami, ale nie zdarzyło się u mnie żeby takiej opcji nie było. Gra nie zawsze wszystko palcem pokazuje i wymaga nieco własnej inwencji i chwili poświęconej na poszukiwania wskazówek.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Szybkie palce wymaga pajęczyny do uwarzenia, do tej pory widziałem ją tylko w skrzynkach na mapie. Jak dotąd znalazłem dwie sztuki, podobnie mam z wilczą jagodą, tylko w jednym miejscu na nią trafiłem. Jeszcze apropo alchemii, nie wiem jak u was z wprawą w tym temacie, ale podrzucę drobną podpowiedź może komuś się przyda. Na przykładzie zbawiennego sznapsa: Ucieram dwie garści wilczej jagody, Leję wino do kociołka i wrzucam pokrzywy, Opuszczam kociołek i czekam aż pojawia się para i wtedy obracam klepsydrę. Po dwóch obrotach klepsydry podnoszę garnek, to ważny krok żeby nie trzymać nad ogniem wywaru, dodaję utartą jagodę. Opuszczam kociołek, jak pojawi się para obracam klepsydrę, czekam aż się przesypie i podnoszę kociołek. Zlewam do fiolki, cyk sześć doskonałych zbawiennych sznapsów gotowe. Nawet z suszonych składników. Kluczowe jest podnoszenie i opuszczanie kociołka na czas kiedy coś dodajemy albo przed zlaniem żeby za długo na dużym ogniu nie stało.
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
-
Kingdom Come: Deliverance II
Możliwe, strażnicy nocą przeganiają psa z posesji żeby nie ujadał pod drzwiami. Co prawda ja gram jako praworządny Henryczek Boży i nie kradnę więc nie miałem tego typu problemów, natomiast zauważyłem to co pisałem wyżej o psie. Na przyszłość lepiej kazać mu zostać gdzieś dalej żeby nie przykuwał uwagi straży.
-
Kingdom Come: Deliverance II
To dobra okazja do potrenowania walki, te zasadzki i podobne zdarzenia zawsze są w tych samych miejscach więc po pewnym czasie człowiek wie gdzie spodziewać się problemów. Z czasem jak się podszkolisz i będziesz miał lepszy pancerz to będzie łatwiej. Początek gry jest dość trudny. W jedynce chyba nieco bardziej losowe były te napady na drodze, podejrzewam że stąd też brały się głosy osób które pisały o rzadszych potyczkach w trybie szybkiej podróży. Raz że bandyci ustawiani są przeważnie na nieco mniej uczęszczanych trasach, dwa w trakcie przesuwania pionka po mapie szanse na spotkanie rabusiów są zmniejszone. Konno zawsze na nich wpadniesz, natomiast przy szybkiej podróży to już nie takie oczywiste.
- Gothic Remake
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
-
Kingdom Come: Deliverance II
Podejrzewam że nie ostatni raz xd. Wczoraj byłem w Kuttenbergu, spodziewałem się że fpsy polecą na łeb, ale nic takiego nie miało miejsca. Co prawda nie było dużo NPC dookoła mnie, ale miasto jest duże i robi wrażenie. Trochę pokręciłem się, spotkałem starych znajomych w okolicznościach w jakich podejrzewałem że się znajdą xd, no ale nie brałem żadnych zadań. Wróciłem do karczmy gdzie czeka na mnie moja nowa banda i tam będę kontynuował przygody. Tak btw to kuźnia przy tej norze chyba jest zabugowana, miecz i inne przedmioty przenikają przez kowadło i znacznie to utrudnia kucie. Inne kuźnie nie mają tego problemu, sprawdzałem dwie w okolicy.
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
-
Kingdom Come: Deliverance II
To działa jak w pierwszej części, niezależnie od lokacji masz dostęp do rzeczy które tam zostawiasz. Im dalej jestem w grze tym trudniej się od niej oderwać. Dostałem się wczoraj do zamku, dość szybko udało się załatwić główne zadanie więc jeszcze trochę zwiedzałem i jestem pod wrażeniem jak pięknie wnętrza wyglądają. Przed premierę trochę dla jaj pisałem w co drugim poście że to GOTY 2025, ale bez pudła. Todd jak zobaczy jak Warhorse symuluje ten świat to się obsra ze wstydu, o ile go jeszcze ma po tylu latach w branży. Jak TES wyjdzie za te kilka lat to nie unikną porównań. U Bożeny jest zawsze dostępne wyro do spania i zapisu, chyba że można je stracić jak się pewne sprawy nie po jej myśli poprowadzi, ale to trzeba by było sprawdzić.
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
- Kingdom Come: Deliverance II
-
Kingdom Come: Deliverance II
Ja podgoniłem grę przez weekend, robię ostatnią misję dla młynarza, a poza tym jeszcze chyba tylko obozy bandytów i kłusowników zostały do załatwienia. Mam chyba 2,5k groszy, nic nie ukradzione, Henryczek Boży ubrany jak szlachcic i w porządnej zbroi. Jedynie broń, grosze i bizuterię zabieram pokonanym. Miecz dwuręczny wykuty własnymi rękoma i teraz bandyci mogą na mój widok uciekać, jak tego nie robią to biada im. Natomiast co mnie nieco dziwi uzbierała mi się całkiem pokaźna suma do odkupienia grzechów u wójta w Troskowicach. To już ponad 1,1k, co prawda miałem kilka bójek w karczmach, ale poza jedną misją dla Krejzla byłem wzorem cnót.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Właśnie byłem świadkiem ciekawej sceny, po drodze do młyna wpadłem na bandytów którzy atakowali kupca na ścieżce w lesie. Oczywiście pomogłem biedakowi, zabiłem jednego oprycha a drugi zaczął mnie błagać o litość. Tym razem darowałem mu życie, zabrałem tylko broń i zaczął uciekać. Wsiadam na konia i jadę dalej, mijam tego bandziora a ten utykając skomle o tym jakiej jatki był przed chwilą świadkiem. No ale myślę dostał za swoje to jadę dalej. Po chwili dojechałem do młyna, poszedłem umyć ryja bo oczywiście Henryk wygląda jakby skończył zmianę w ubojni, a nie wypada tak wyglądając rozmawiać o interesach z młynarzem Szukam po budynka Krejzla, ale gdzie mi krąży jego znacznik i nie mogę namierzyć. Wychodzę znowu na zewnątrz a tam on wraz z parobkami okłada pięściami tego bandytę którego chwilę wcześniej wypuściłem wolno. Przybiegł drogą do młyna, a wszyscy domownicy wraz z psami rzucili się na niego i go leją po pysku xd. Przegonili go kawałek za most, aż go zatłukli. Dopiero odpuścili jak padł martwy. Byłem w szoku.