K.Adamus
Zg(Red.)
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda forum: Opinie, komentarze - forum, magazyn
-
PSX EXTREME 341
Mam nadzieję, że przypadnie do gustu ;)
-
Wydania specjalne - temat ogólny
A ja mam male dziecko i żonę, i gram, i pisze o grach, i jeszcze łącze z tym pracę (nie-zdalną, typowo fizyczna, w systemie zmianowym, z godzinnym dojazdem w jedną stronę). Do tego inne pasje. I w życiu nie nazwałbym grania "uwstecznianiem". Można całe życie czytać tanie romanse (no jak ktoś lubi, to czemu nie), można i Joyce'a lub Prousta. Tak samo z grami - można pykać bezrefleksyjnie (eskapizm też jest potrzebny), można i je badać, przesiewać przez kulturowy filtr, dostrzegać zmiany. Nie widzę tu uwsteczniania się, wręcz odwrotnie - gry pozwoliły mi realizować się, pisać do książek itp. Zależy od podejścia. Czasu jest wiecznie mało, ale dopiero, kiedy się zawęził, człowiek zobaczył, jak w gruncie rzeczy go dużo Jeśli ktoś nie gra, to znaczy, że nie chce grać (trochę generalizując, wiadomo, że różne są sytuacje) i tyle. Jak z każdą aktywnością. To nie jakiś zarzut, po prostu ludziom się zmienia. Jak nie czyta, to znaczy, że nie chce. Czy pismo za 7 czy za 25 - niewiele to zmieni globalnie.
-
Wydania specjalne - temat ogólny
A myślicie, że dlaczego wplatam do recenzji te kulinarne metafory? Jak Perez się zawinie to będę aplikował do szefa wszystkich szefów ;)
-
Wydania specjalne - temat ogólny
A ja tylko dodam, bo jakoś umknęło - ktoś napisał, że nie wie czemu, ale info o Atari nie ma na żadnym forum/peju o Atari. Myślę że tu możnaby popracować. Książki fajnie zagrały i nawet to tłumaczenie na włoski się pojawiło, bo Komodo m.in. pchał to na każdy polski i zagraniczny pej, jaki istnial. Nie doradzam, bo jak bym był kumaty w hajsy to bym w fabryce nie robił, ale tu można się przyjrzeć bardziej punktowej promocji/wrzuceniu informacji tam, gdzie siedzi korowy odbiorca
-
Wydania specjalne - temat ogólny
Tu jest mega potencjał na fajne teksty z pazurem ;)
-
PSX EXTREME 339
@Adolfo Tak, uważam, że to do ty punkt wejścia dla nowicjusza. Kierunek artystyczny jest dobrze przemyślany, gra kolorystycznie zbliżyła się do ostatniej części niż do pierwszych, ale nic na tym nie straciła. Muzyka, głosy postaci, dialogi, zagadki i opowieść to to samo, więc nie masz wrażenia ogrywania wariacji na temat, tylko właściwego produktu. Puryści będą narzekać, sam mam kilka szpilek do wbicia, ale o ile jakieś okazjonalne chrupnięcie Ci nie przeszkadza, wskakuj śmiało - to moje zdanie. I wydaje mi się, że patch załatwi(ł) mechaniczne niedostatki, takie rzeczy po prostu z reguły są naprawiane. Co do filmików nie mam złudzeń, tych nikt nie ruszy, ale już problem nie zawsze działającego przycisku akcji po tym, jak w połowie mojej przygody wpadła pierwsza, jeszcze przedpremierowa latka, przestał istnieć w dalszej części gry. Po prostu można było to zrobić lepiej, ale to też nie tak, że grę zrujnowano czy zaprzeczono projektowym założeniom twórców oryginału
-
PSX EXTREME 339
A to ja wrzucę tu, bo głównie w tych wątkach się udzielam: Wesołych Świąt forumowe i redakcyjne ryjki. Żeby było rodzinnie jak w obozowisku w RDR II, żeby panował u Was spokój jak podczas wędrówek w Breath of the Wild, by spełniły się wszystkie marzenia - te wielkie niczym mapa w Daggerfallu i te małe jak wyobraźnia twórców nowego CoDa. Pięknego czasu z bliskimi!
-
PSX EXTREME 339
Mam zapalenie płuc, więc sobie radośnie gorączkuje czytając w środku nocy kmiotową recenzję. Będzie chaotycznie. 1) Co do Syberii, to wydaje mi się że po day one patchu (wierzę, że usprawnił to i owo, dotąd raczej nie było z tym problemu w kontekście studia) możesz spokojnie siadać do remake'u. Oceniałem odświeżenie i to ono dostało troszkę po tyłku, gra jest właściwie taka sama, atmosferę też oddano dobrze. Nie ma co się bać. Mnie kilka rzeczy zdezorientowało, ale bez znajomości oryginału nawet ich nie zauważysz. Decydując się na oryginał nie zyskasz wiele ponad historyczny ogląd - można potem porównać sobie na YT fragmenty ewentualnie. 2) co do horrorów to kurde, no tak jak z grami. Się na pewnym etapie okazało, że gdy się już przewali łopatą te tony filmów, książek i gierek zaczyna się zauważać schematy i ich łamanie. A potem wchodzi się głębiej (dużo tego "się", ech), w teorie i nagle wszystko robi się to jeszcze ciekawsze a dzieło konsumuje się na kilku warstwach na raz. Ach, i tak, Residencika pisze mi się meeeeeega dobrze (mogę mówić, że coś piszę, póki nie mówię co, co nie Adam?) 3) Psychozę też pisalo mi się wspaniale. To jeden z tych tekstów, gdzie jak już ogarnąłem research, to calosc popłyneła. Nie to co te teleporty, symulacje czy inne tematy, które Roger proponuje po obejrzeniu w nocy kolejnego filmu z żółtymi napisami :D też lubię te arty, ale booooooże, tam to mózg mi krwawił. 4) co do nowych twarzy, miałem okazję poznać i Ostasza, i Buczyńskiego (Kubicy niestety nie, a czuje, że bym się z typem dogadał) i to naprawdę kumaci, zajawieni goście. Duża wartość dla pisma IMO. Bardzo duża. A Seba z tego co wiem wraca za miesiąc ;) 5) Co do felietonu, to dziękuję bardzo, cytując klasyka "trochę się cykalem". Fakt, było trochę osobiście, kolejne teksty będą miały mniej personalnego wydźwięku, choć ja chyba z tych, co to do końca z niego nie zrezygnują. Uklad nerwowy na wierzchu, no co zrobię ;) a co do znaków to już Perez mi pisał żebym z siedemset-tysiąc sobie dolozyl, bo to inaczej jest ze stroną recenzji, ze strona publi a z felietonem. Stopniowo będziemy brnęli w dobrą stronę. 6) i tak, to było moje marzenie. Miałem dwa takie związane z literaturą. Książka (tu się udało z naddatkiem) i felieton. I to od kiedy... miałem naście lat i nie wiedziałem, że będę pisał. To znaczy wiedziałem że będę pisał od zawsze, ale co i gdzie to już inna sprawa. Amba Fatima. Jak widziałem w pismach o polityce, które czytał ojciec te ostatnie lub pierwsze strony ze zdjęciem i schludną kolumna, to wiedziałem, że też tak chcę. Mieć miejsce, gdzie nieanonimowo, pod własnym nazwiskiem będę mógł wyrażać swoje podejście do (wpisz cokolwiek) a ktoś będzie się z tym konfrontował. Być opiniotwórczym... no brzmi dumnie. Egotyzm? Chyba nie do końca? Może raczej fascynacja prowadzeniem takiego wypolerowanego dialogu z czytelnikiem. I serio, w tym roku spełniło mi się wszystko, do czego całe życie dążyłem (jakoś takie niematerialne te marzenia mam). Zabrzmi to głupio, ale co jako dziecko sobie zamarzyłem i co mi gdzieś tam z tyłu głowy grało podczas studiów ziściło się w 2025. Absurd. Dłubać sobie w tym kamieniu teraz na spokojnie, kawkę popijać, rodziną się cieszyć, robić swoje bez parcia, coraz lepiej. Jak mawial inny klasyk - zero potrzeb. Choć jak znam siebie, to zaraz coś sobie znajdę, na dupie dlugo nie usiedzę. I również wesołych świąt! Ja wracam zdychać.
-
PSX EXTREME 339
@Tokugawa1982 numer 302, strony 30-37 :)
-
PSX EXTREME 339
Było w tym temacie kilka stron wcześniej. Armored Core chyba ;)
-
PSX EXTREME 339
Co do tekstów na 8 stron to nie pamiętam dokładnie, ale 6 to jest chyba taki nasz odgórny redakcyjny maks. I przy tym, że jak mało kto na rynku mamy około 4k znaków na stronę (6 stron to 24k gołego tekstu plus opisy pod grafikami) to wydaje się to słuszna decyzja. Tylko raz udało mi się ubłagać o tekst na 8 stron, ale to też wyszło w praniu. Mierzyłem się z Władca Pierścieni wtedy - książkami, filmami i grami oraz biografia samego Tolkiena. Nie szło upchać.
-
PSX EXTREME 339
Dzięki za obszerną recenzję numeru! Jak zawsze niezmiernie nam ciepło na serduchu, że czytacie numer w całości, że się wam chce o nim dyskutować, że nie ma tu tej bezdusznej relacji "anonimowy autor-konsument". Fajnie, pozytywny przekaz leci. Co do felietonu... Taaaaa, bez presji. A potem "spodziewam się porywających treści" ;) Nie wiem, czy mam coś szczególnie odkrywczego do powiedzenia, ale tak sobie trochę to układam, żeby spróbować porozbijać nieco te skróty myślowe, zastane przekonania, rzeczy tak często powtarzane, że już niezauważalne, "branżowe oczywistosci", które jak się nad nimi pochylić wcale oczywiste nie są ... zresztą zobaczysz, to oceniasz. Pewnie trochę przy tym pokluczę, tu nie będę dość klarowny, tam przesadzę, ale to nowa - o dziwo nie tak prosta do opanowania - forma, więc daję sobie miejsce na margines błędu. A co do treści na FB to tak, część z nich na pewno przerodzi się prędzej czy później w felieton. To takie migawki na świeżo, które mi wpadają podczas grania czy pod prysznicem, ale wiele zostaje z tyłu głowy i się rozrasta . "Cierpię" na chroniczny (i miejscami wykańczający, ale ponoć nerwicowcy tak mają, więc trzeba brać garściami a nie jęczeć) overthinking toteż coś się tam cały czas mieli. Miłego dnia mordeczki, mnie zapalenie płuc rozwaliło, więc niedawne urodziny przeleżałem, ale hej, na szczęście nasze piwniczne hobby nie wymaga zdrowia fizycznego więc wracam do... a, fakt, bez spoilerów. (Bądźcie mimo wszystko zdrowi w te święta!)
-
Game Boy Extreme
Szafa bardziej :D
-
Game Boy Extreme
-
PSX EXTREME 339
Za MGSa akurat odpowiadał Komodo, Roger z tego co pamiętam nie uczestniczył w tym projekcie. Ale rozumiem doskonale, że nie wszystko musi być dla wszystkich :)