Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

cartmanx

Nowy Użytkownik
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cartmanx

  1. cartmanx odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Rozkład typów graczy na tym forum wydaje mi się specyficzny tzn. zupełnie odwrotny do tego jak wyglądają realia poza forum. Tutaj co rusz czytam że TYLKO hard/hard bo inaczej to nie jest prawdziwe granie. Obrażanie bo ktoś sobie gra na easy to jest frajerem. Masakra. Dajmy ludziom grać i cieszyć się tym w taki sposób jaki chcą.
  2. cartmanx odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Świetny news. Miałem zamiar i tak kupić Cronosa ale ta informacja jeszcze bardziej mnie zachęciła do sięgnięcia po portfel. Mam nadzieję, że będzie można zmienić poziom trudności w trakcie bo plan jest zacząć na normalu ale mieć w zapasie ten nowy tryb jeśli okaże się, że normal jest zbyt irytujący. Nie rozumiem czemu ktoś miałby się obrażać na blooberów za dodatkowy mode. Nikt nie każe go używać ale fajnie że jest taka opcja. Dodatkowo sprzedaż gry powinna podskoczyć co mnie cieszy bo po ograniu SH2 trzymam za nich kciuki.
  3. cartmanx odpowiedział(a) na Figaro temat w Ogólne
    No śmiesznie się ten początek wątku czytało mając już wiedzę jaki będzie finał. Fajnie by było tam wrócić i napisać "Panowie, jestem człowiekiem z przyszłości i wpadłem wam napisać żebyście się nie martwili. Jest teraz 2025 rok a bloobery dali radę. Trzymajcie się!" ;) Udało mi się w demko zagrać niedawno. Spodobało mi się, klimat mnie mocno zachęcił. Pewnie kiedyś zagram w pełną wersją ale obawiam się trochę poziomu trudnośći, bo dużo czytałem że jest ciężko a ja casual jestem i gierki na normalu ogrywam.
  4. cartmanx odpowiedział(a) na Figaro temat w Ogólne
    Chciałbym się podzieli swoimi odczuciami po skończeniu SH2 Remake. Przemyślenia są na chłodno bo raz że grę skończyłem ponad rok po premierze a dwa to napisy końcowe ujrzałem 3 tygodnie temu. Pomyślałem, że zanim coś napiszę to przeczytam cały wątek na forum od początku i trochę na to zeszło :). Fajna to była lektura, początkowo nikt nie wierzył w ten projekt, później euforia tych co grali na premierę aż do ustabilizowania nastrojów. Dla mnie remake jest solidną grą ale nie jest arcydziełem na jakie niektórzy tutaj je kreują. Żeby nie było, nie zabraniam nikomu mieć swojego zdania bo wiadomo, że są różne gusta i dla jednych coś będzie arcydziełem a dla drugiego średniakiem. Gdybym musiał wystawić ocenę to pewnie dałbym 8 na 10. Już piszę dlaczego. 1. Milion razy się to przewijało w tym wątku, ale trudno.. też muszę o tym wspomnieć. Walka. Za dużo walki. Początkowe lokacje jeszcze da się przeżyć i może bym tak nie narzekał ale jak wszedłem do więzienia to zaczęło już mnie to irytować. To jest chyba najlepiej pasujące słowo tutaj. Miałem tam taką sekcję gdzie atakuje mnie na raz kilka pielęgniarek, kilka tych wzmocnionych typków co wymiotują, po ziemi popierdziela jeszcze z dwóch czy trzech gnojków - i może bym na to jeszcze przymknął oko ale okazało się, że to nie koniec i w tym samym momencie z sufitów atakują mnie jeszcze manekiny grupami. Wtedy zniknęła ta pożądana nutka strachu a pojawiła się irytacja. Wkurzalem się że bezsensownie ginę i nie bardzo mogłem sobie z tymi szybko biegającymi po sufitach i ścianach manekinami poradzić. Dla mnie to totalnie psuło klimat. Przecież tutaj chodzi o to że masz się bać przez to, że niewiele widzisz, że dźwięki wkręcają Ci się w głowę i boisz się postawić następny krok bo nie wiesz co Cię spotka - a nie musi wcale Cię nic spotkać, o to właśnie chodzi. Tym był dla mnie SH, że budował ten strach na nieznanym. W więzieniu już same ciemnośći robią swoje jak widzisz tylko metr przed sobą - nie trzeba jeszcze rzucać na Ciebie armii potworów. A tutaj pod koniec robi się z tego shooter, że wpadam jak rambo i rozprawiam się z wrogami (a siły są czasami nierówne przez tych sufitowych popaprańców). W dodatku muszę to zrobić bo nie da się eksplorować tej wspomnianej wczęsniej sekcji z wszystkimi stworami, które Cię atakują. To jest mój główny zarzut. Jak to by pieknię wyglądało jakby zmniejszyć ilość przeciwników i sprawić żeby gracz na prawdę się przestraszył jak już na nich trafi a w międzyczasie czuł niepewność kiedy to nastąpi. 2. Maria. Widziałem, że dla wiekszośći tutaj ten element jest chwalony. Nawet były głosy, że jest lepiej niż w oryginale. Ale cieszę się, że nie jestem odosobniony i były też komentarze, że bloobery zje*ali postać Marii i to solidnie. Za przykład idealnie pokazujący o co chodzi może posłużyć jedna chyba z najbardziej kultowych scen czyli rozmowa Marii i Jamesa przez kraty. Był tu nawet wrzucany link do youtuba z porównaniem obydwu scen no i tego nie da się wybronić. Na oryginale mam ciary, a oglądając scenę z remake'u nic. Oczywiście nie chodzi tylko o ten moment. To jest przykład. Nie wiem jak to najlepiej ująć ale Maria w nowej wersji jest dla mnie aseksualna (a raczej nie tak powinno być). Taka prosta plastikowa wiejska Karyna. Oryginał był kokieteryjny i czarujący, taki mniej bezczelny, mniej prostacki. Nie wiem jak to inaczej ująć. Nic mi w niej nie pasuje - wygląd, głos, mimika twarzy. Nawet zakończenie jak jest czytany list (trafiło mi się "w wodzie") to znowu w oryginale mam ciary a w remake'u bez emocji. Ewidentnie coś nie wyszło. To są dwie rzeczy, które dla mnie obniżają ocenę i żałuję, że nie wyszły lepiej bo faktycznie mogło wyjść z tego coś więcej niż po prostu bardzo dobra gra do której jeszcze na pewno wrócę. Przyłączam się do pochwał całej reszty: świetnie zagadki, które dawały mnóstwo frajdy; walki z bossami; lokacje naprawdę sztos, chciało się to wszystko zwiedzać. Uwielbiałem te podstawowe wersje maniekna gdzie wchodząc do pokoju od razu wiedziałem, że gdzieś się czai i wypatrywałem w którym miejscu wystaje mu centymetr nogi czy głowy. Świetna zabawa. Biorąc pod uwagę presję blooberów i oczekiwania to finalnie wyszło lepiej niż się spodziewaliśmy ale przez to jednocześnie jest niedosyt, że tak niewiele brakło do ideału. Ja czekam z niecierpliwośćią na remake SH1.
  5. Jasne, że obniżki podkręcają sprzedaż. Sam też dopiero teraz skusiłem się na ps5 dzięki promce w eurortv bo uznałem, że poniżej 1,5k to jest dobra cena. Myślę, że takich jak ja jest więcej i sporo konsol im zejdzie.
  6. Pierwsze wrażenie bardzo spoko. Jeden róg przyszedł trochę obity ale nie na tyle żebym płakał. Może folia bąbelkowa by pomogła tego uniknąć? A co do samego wydania to jestem zaskoczony ilością tekstu - spodziewałem się mniej a jest całkiem sporo. Duży format, fajna czerń. Ogólnie nabrałem ochoty zagrać w silencika :) Czytać zamierzam powoli i napawać się każda stroną.
  7. Moja paczuszka już odebrana przez kuriera. Miło.
  8. Też mam tomtoca szarego do mojego switcha i świetny jest.
  9. Dopóki pismo nie składa się z samych reklam to ja nie widzę problemu a czasem można się nawet coś dowiedzieć nowego ;) Jakiś czas temu żona kupiła jakąś kobiecą gazetkę tylko dla książki, która była do niej dołączoną, więc w sumie miała gdzieś co tam jest w tej gazecie ale po jej przekartkowaniu byliśmy w szoku, że ktoś mógłby to kupować dla samej treści gazety (tania też nie była). Cała gazeta to jedna wielka reklama, dosłownie każda strona. Jakieś fotki modelek, wywiad a reszta banery reklamowe. Extrimowi na szczęście coś takiego nie grozi i miło jest patrzeć jak każdy numer wypełniony jest treścią po brzegi.
  10. Wziąłem limitkę z Chrono Crossem dla siebie i kolegi. Chociaż kusiła mnie jeszcze ta okładka z Mario. To są problemy
  11. cartmanx odpowiedział(a) na Daffy temat w Ogólne
    To stary wątek ale chciałbym podzielić się z wami moim spojrzeniem na gry OT/OT2. Ostrzegam, że to nie będzie rzetelna recenzja tylko idealistyczny post (nie bijcie!), będę nawet pewnie trochę przesadzał ale co mi tam. To będzie mój sposób na oddanie pokłonów tej serii i podziękowanie za czas z nią spędzony. Gotowi? Octopath Traveler - list miłosny do czasów, które już minęły Nie wiem, ilu z Was miało podobnie, ale kiedy odpaliłem pierwszą część Octopath Traveler, poczułem się tak, jakbym znów miał 12 lat, właśnie wrócił ze szkoły, rzucił plecak w kąt i włączył pierwsze PlayStation. Ten sam klimat, to samo uczucie… jakby ktoś wyjął z mojej głowy wspomnienia z dzieciństwa i przerobił je na grę. OT/OT2 to gry wyjątkowe. Często można przeczytać, że to „list miłosny do klasycznych JRPG-ów” - i nie wiem, czy da się to lepiej ująć. Bo to właśnie jest ten rodzaj gry, który działa trochę jak wehikuł czasu. To nie jest tylko styl retro dla stylu. To gra, która rozumie, co wtedy działało i czemu to kochaliśmy. System walki? Majstersztyk. Nie pamiętam drugiego JRPG-a, przy którym walka nigdy by mi się nie znudziła. Mechanika „break and boost”, planowanie tur, kombinowanie z jobami - każda walka, to taktyczny pojedynek. Do tego duża dowolność: możesz złożyć swoją drużynę jak chcesz, żonglować klasami i dopasowywać swoje strategie. Uśmiecham się jak tylko pomyślę jak fajnie to wszystko ekipa Team Asano przemyślała i przede wszystkim wykonała. Grafika i oprawa to czysta magia. Kiedy patrzę na ten styl HD-2D, to mam wrażenie, że tak właśnie wyglądały w mojej głowie gry z 16-bitową estetyką, gdy byłem dzieciakiem. Oczywiście nie wyglądały, ale wyobraźnia robiła swoje. OT nie tylko to rozumie - on to wykorzystuje. Wszystko jest tu idealnie dopieszczone: światła, cienie, kolory - to nie jest tylko grafika, to coś co buduje cały nastrój gry. Żadne inne gry HD-2D, które później się pojawiały według mnie nie zbliżyły się do tego artyzmu. OT/OT2 to dla mnie niedościgniony wzór jak powinien wyglądać jrpg w 2d. Muzyka... To jest coś, co dopełnia całość. Każdy region, każda postać, każda walka ma swoje brzmienie. To nie tylko tło - to idealne oddanie atmosfery gry i budowanie klimatu. Każdy kto grał na pewno pamięta jak pierwszy raz trafił do śnieżnego miasteczka Stillsnow a w tle przygrywał kawałek "Town Veiled in White". Soundtrack z OT to taki poziom, że nie dziwi mnie, że trafia na sceny koncertowe. Oczywiście, nie wszystko jest idealne. Historie niektórych postaci bywają zbyt proste, czasem wręcz naiwne. Brakuje większej spójności, czegoś co połączyłoby ósemkę bohaterów w jednej, wielkiej przygodzie. Czasem myślę: a co by było, gdyby Octopath opowiedział jedną liniową, epicką historię zamiast ośmiu osobnych? Ale może właśnie w tej nietypowości tkwi jego urok? A potem przychodzi Galdera. I nagle przypominasz sobie, że ta gra potrafi być wymagająca jak stare klasyki. To nie tylko nostalgia - to prawdziwe wyzwanie. Zmusza cię do kombinowania, planowania, grindowania… i daje tę samą satysfakcję, co kiedyś, gdy pokonywałeś bossa po 50 nieudanych próbach. Znów czuję ten sam rodzaj satysfakcji, który miałem gdy pokonałem samodzielnie Emeralda z FF7. Chwilo trwaj. Czas w Octopath płynie inaczej. Teoretycznie można grę skończyć w 40-50h. Ale wystarczy, że wciągnie cię jakiś poboczny quest, że zechcesz zdobyć nowego joba, przetestować nową drużynę… i nagle mija 150 godzin. Ja tak miałem - próbowałem grać w coś innego, ale ciągle wracałem. Bo w Octopath jest coś co wciąga jak narkotyk. Jest w tej grze coś nieuchwytnego. Nie potrafię tego nazwać, ale chyba wiecie, o co mi chodzi. Magia? Jakiś pierwiastek, który trafia prosto w duszę. A może to po prostu gra stworzona idealnie pod moje wspomnienia z dzieciństwa, może to tylko nostalgia… ale właśnie dla takich momentów i takich gier kocham to hobby. Piszę to wszystko, bo może ktoś jeszcze waha się, czy warto dać szansę tej serii (sam lubię czytać to forum przed kupnem niektórych gier). Może też wychowywałeś się w latach 90. i grałeś w JRPGi na szaraku. Może też tęsknisz za tamtym klimatem. Jeśli tak - spróbuj Octopath Traveler. Może i w Tobie otworzy te same emocje co we mnie.
  12. Podoba mi się ta inicjatywa. Zamówiłem okładkę SH1, głównie z sentymentu :). Jak projekt wypali to liczę na kontynuację w postaci albumu o serii Resident Evil.
  13. Mnie prezentacja Nintendo mocno zawiodła. Gram 90% czasu w trybie przenośnym więc te powiększanie gabarytów sprzętu oceniam na minus. Może się przekonam jak zobaczę na żywo ale skoro Switch 1 jest niewygodny do trzymania a Switch 2 dalej będzie miał ergonomię deski tylko że większej i cięższej to trochę lipa. Brak oleda to też minus ode mnie. Czytałem, że nowy lcd jest super ale mi oled bardziej by pasował. Jestem w stanie zrezygnować z HDR i 120Hz, które przydadzą się pewnie w paru grach. Czas pracy na baterii w specyfikacji jest gorszy niż dla S1 :( Kamerki i mikrofony w ogóle mnie nie interesują. Płatna instrukcja obsługi w postaci demka technologicznego? No c'mon... Joycon jako myszka - zupełnie tego nie widzę. Puste kartridże też do mnie nie przemawiają. To takie połącznie minusów digitali i fizyków. Gry Ci się ściągnią na dysk ale żeby w nie zagrać to i tak trzeba będzie żonglować kartridżami. Jedyny plus to że możesz grę odsprzedać. Rozumiem czemu takie coś wymyślili ale wyszło moim zdaniem kuriozalnie. Lista zaprezentowanych gier nie zrobiła wrażenia. Metroid Prime bez daty premiery nawet ale spokojnie ogra się na oledziku. Donkey Kong w 3d - słabo to wygląda, zero emocji. Mario karty - tu na plus ale też bez większych zaskoczeń. Mnóstwo gier pokazanych z innych konsol, które można było już dawno ograć typu Cyberpunk to straszna zapchaj dziura. Zabrakło mi zapowiedzi porządnych jrpgów czyli gatunku, który wg. mnie dominuje na switchu. Nowy Fire Emblem, Triangle Strategy czy Octopath Traveler to są tytuły na które ja będę czekał i wypatrywał. Mam nadzieję, że za parę lat wydadzą odświedzenie Switcha 2 z lepszą baterią, ekranem oled i wtedy będzie dobry momentu na zakup. Może do tego czasu pojawią się też gry, które sprawią, że serce mocniej zabije a tymczasem zostaję przy swoim Switch 1 oled.
  14. Wiadomo już coś czy kalendarz w tym roku będzie jednak biurkowy? Jeżeli będze typu wiszącego to już bym coś sobie szukał stojącego ale jeśli ma być biurkowy to poczekam na styczniowy numer.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.