Lies of P W zeszłym tygodniu ukończyłem mojego pierwszego soulslike'a, a był nim Lies od P. Cóż mogę powiedzieć? Opowieść skończyłem na poziomie normal z dobrym zakończeniem (wiem, że są jeszcze dodatkowe). Sama historia może i nie porywa ale wykreowany świat, przeciwnicy i ogólny design gry mi bardzo podrasował. Mechaniki są bardzo fajne. Możliwość łączenia różnych broni daje multum możliwości i jest się czym pobawić. Ale pewnie większość będzie operować dwoma może trzema broniami bo po co coś zmieniać skoro działa. Ja popełniłem ten błąd, że jednej broni nie wypróbowalem prawie przez całą grę co było błędem ponieważ, jak już się do niej dorwałem na samym końcu to ostatni rozdział poszedł gładko. Na poziomie trudności normal można śmiało grać nie obawiając się, że gdzieś utkniemy i porzucimy grę. Co prawda niektórzy bossowie są wyzwaniem a i irytacja czasami dawała się we znaki to jednak po kilku próbach zawsze udało się iść na przód. Lokacje graficznie przedstawiają się ładnie i ogólny design świata jest spoko. Przeciwnicy też są fajnie zaprojektowani a niektórzy nawet są wkurzający hehe. To co? Może następny będzie Bloodborne? Tylko muszę sobie zrobić małą przerwę. Evil West Po grze opisanej powyżej przeszedłem do czegoś bardziej hmmm. Odmużdżającego. Nawet przyjemny TPS, w fajny świecie wampirycznego dzikiego zachodu. Gramy tu postacią o imieniem Jesse, który należy do instytutu zajmującym się zwalczaniem plugastwa. Do dyspozycji w walce mamy kilka broni palnej jak np. strzelbę, obrzyn, rewolwer, kuszę czy nawet miotacz płomieni. Dodatkowo dysponujemy specjalną rękawicą dzięki, której możemy bić się z opancerzonymi przeciwnikami i niszczyć im tarcze. Oczywiście możemy sadzić bardzo proste kombosy i wykonywać cios ostateczny po którym wypada zdrowie lub potrzebna energia do zasilania owej zabawki. Rękawicąla ma też też kilka innych funkcji jak pstrykacz, dzięki któremu możemy np. przyciągać przeciwników lub się do nich bardzo szybko zbliżyć i zaatakować. Jest również tarcza co nas może ochronić przed stratą cennego życia. Wszystkie bronie można polepszać za walutę znajdowaną w grze. Są jeszcze dwa drzewka umiejętności, w których poprawimy kombosy, wydłużymy pasek życia czy ilość potrzebnej energii dla rękawicy a także nauczymy się ciosów specjalnych. Ogólnie gra jest dosyć ładna ale widać, że ma swoje lata. Nie ma tu nic wyjątkowego. Czasami pojawiają się zagadki środowiskowe ale nic z czym nie można sobie poradzić. Ot po prostu są. Ogólnie rozgrywka wygląda tak: wchodzimy na teren, przeszukujemy idziemy dalej i jest kill room, następnie idziemy dalej, przeszukujemy teren i wchodzimy w kolejny kill room aż do bossa etapu. Ci jak to bossowie prócz dużej ilości życia, zazwyczaj wspomagają się innymi pomagierami co trochę może denerwować, ponieważ prócz atakowania głównego przeciwnika trzeba jeszcze eliminować jego minionków, których czasami jest naprawdę dużo przez co walka potrafi się dobrze rozciągnąć w czasie. Na szczęście areny są dosyć spore więc można sobie ze wszystkim poradzić. W sumie najwięcej problemów dla mnie stanowiła Brucha. Stara wiedźma, bardzo szybka, stawiająca jakby swoje "klony" i dodatkowo jeszcze przywołuje lżejszych adwersarzy. Ogólnie gra się przyjemnie i można grę spokojnie skończyć w cztery wieczory. Czasami takie tytuły też są nam potrzebne choćby dla samego relaksu i prostej zabawy.