June 8, 20179 yr Moja opinia może wydawać się nieco kontrowersyjna, ale moim zdaniem Square straciło na znaczeniu jeszcze przed odejściem Sakaguchiego i połączeniem z Enixem, po prostu część ekipy, zwłaszcza ta odpowiedzialna za Fajnale, nie potrafiła sobie poradzić po przejściu ze SNES/PSX na PS2/3/4. Takie FFX miało bardzo ładną grafikę, ale swobodzie z poprzednich części można było powiedzieć pa pa, podobnie jak w przypadku The Bouncer, gdzie przez większość czasu oglądało się film. Z drugiej strony Square Enix stworzyło też Dragon Quest VIII, grę z ogromnym otwartym światem, voice actingiem i świetną muzyką. Niestety w firmie jest jeszcze dużo dinozaurów, które ewidentnie nie radzą sobie z nowymi konsolami, takie FF XIII było tragiczne, a prace nad FF XV ruszyły z kopyta dopiero po przejęciu projektu przez bardziej utalentowaną ekipę.
June 8, 20179 yr Author Moim zdaniem błędem jest mówienie, że "upadek" Square zaczął się przez odejście Sakaguchiego, ten upadek i tak by nastąpił, bo część ekipy, która tworzyła świetne gry za czasów 16-32 bitów, nie potrafiła się odnaleźć w erze postPSXowej
June 8, 20179 yr Masz świadomość, że cała "Japonia" nie potrafiła poradzić sobie z przejściem z epoki SD do HD? Plus co to znaczy, że Square straciło na znaczeniu? Przecież przeciętnemu graczowi nikt inny nie będzie kojarzył się z JRPG. Po prostu branża przestała być niszowa i niszowy gatunek nie jest już tak popularny jak kiedyś. Big fish in a small pond itd.
June 8, 20179 yr Z Dante sie zgodze. Wszyscy w glowach mamy obraz Japonii jako kraju techinicznie zaawansowanego a w rzeczywistosci to tylko tyle nam pokazuja. Tam nadal wiele firm nie uzywa glownie komputerow tylko papieru i fax. Pozatym mamy 2017 rok. Mowisz o wydarzeniach sprzed prawie 20 lat temu. Teraz chcesz o tym gadac? Zreszta wszyscy wiedza, ze Square sie przestalo liczyc przez teh spirits within(po czym Sakaguchi odszedl).
June 8, 20179 yr Druga sprawa taka ze sam Sakaguchi tez nie sklecil nic na miare starych Finali wiec gosc tez sie wypalil.
June 8, 20179 yr Druga sprawa taka ze sam Sakaguchi tez nie sklecil nic na miare starych Finali wiec gosc tez sie wypalil. Ja bym się nie zgodził bo last story mu wyszło.
June 9, 20179 yr Z drugiej strony Square Enix stworzyło też Dragon Quest VIII, grę z ogromnym otwartym światem, voice actingiem i świetną muzyką. Niestety w firmie jest jeszcze dużo dinozaurów, które ewidentnie nie radzą sobie z nowymi konsolami, takie FF XIII było tragiczne, a prace nad FF XV ruszyły z kopyta dopiero po przejęciu projektu przez bardziej utalentowaną ekipę. Patrzę na wspomniane DQVIII, ale także na m.in. Valkyrie Profile 2, Nier i Nier Automata, ostatnie dwa Deusy i szczerze wszystkim życzę takich upadków. A kto to tam to stworzył, a kto jedynie wydał, to już wbite
June 9, 20179 yr The Last Story właśnie ogrywam i to mu naprawdę wyszło, substytut FF XII który go zjada i wysyrywa małymi klocuszkami.
June 10, 20179 yr Druga sprawa taka ze sam Sakaguchi tez nie sklecil nic na miare starych Finali wiec gosc tez sie wypalil. Raczej tutaj wina leży również po tym, że niezależnie jak mały projekt Sakaguchi zapowie to wszyscy zaraz się nakręcają do takiego stopnia, że rzeczywista gra nie ma szans dorównać rzeczywistości.
June 14, 20179 yr Dla mnie Square jako twórcy skończyli się już dawno temu. Co innego jako wydawcy, mają na swoim koncie kilka świetnych tytułów z czasów ery PS2 i późniejszych. Tri-Ace, które tworzyło jedne z moich ulubionych gier na PSX (Valkyrie Profile, Star Ocean 2) dało radę również na PS2, natomiast ludzie od Kwadratowych już na tej konsoli się nie popisali. Zresztą już za czasów PSX w Square dochodziło do dziwnych praktyk (olewanie świetnego Xenogears poprzez brak wsparcia dla jego twórców skutkowało niemałym skrzywdzeniem tej gry na 2 CD). Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, od czasów PS2 synonimem głównego wydawcy jRPG jest dla mnie Atlus, który, choć trochę się ostatnio "pogubił", to dzięki Personie 5 wynagrodził to graczom z nawiązką. The Last Story właśnie ogrywam i to mu naprawdę wyszło, substytut FF XII który go zjada i wysyrywa małymi klocuszkami. Wg mnie to ten sam poziom. Fabuła TLS, podobnie jak w FF XII to przeciętniak, choć początkowo ma zadatki na coś lepszego to w konsekwencji nieco zawodzi. Systemowo obie gry mają swoje wady i zalety, natomiast TLS to gra nieporównywalnie krótsza od FF XII. Nie uważam, aby TLS było lepszą grą od FF XII, ale każdy ma swoje zdanie.
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.