Opublikowano 28 marca28 mar 4 godziny temu, Observer napisał(a):Właśnie się z nim spotkałem Ale i tak padł. I to na A8, bo kontynuowałem wspinanie jako Necrobinder. Formy Doormakera są zdecydowanie ciekawsze niż ta pierwsza wersja, może ten debuff co zjada karty mnie zaskoczył, ale jakoś poszło zwłaszcza jak miałem builda pod power i miałem pierwsza turę na setup. Widzę że po tym jęczeniu publiki zlikwidowali trochę utrudnień z pierwszego patcha i szczerze mowiąc jakoś wydawało się... łatwiej? Zwłaszcza mniejsze ceny reliktów w sklepie sporo zmieniają. Co prawda mam za sobą tylko jeden run, ale A8 jako Necrobinder padło jakoś na luzie. Czas na A9.No ja mam na A9 taką ścianę, że bania mała. Nie wiem czy gra się na mnie uwzięła, ale od chyba 15 runów ani razu nie było Accelerant pod poison, a na A9 już tak napierdalają, że bez tego nie ma opcji, bo budowanie poisona i zabieranie życia za długo trwa i nie da rady tego wyblokować. Bez ulepszonego Acceleranta co daje bicie posion x2 nie ma dosłownie opcji. Ani razu nawet na A9 do bossa 3. aktu nie doszedłem. Albo może czas żeby popróbować ze sly albo shivami, bo z tym Accelerant to jest taki toto lotek, że już na banię mi siada.
Opublikowano 28 marca28 mar Autor Karty ze sly i ulepszony prepared i acrobatics to podstawa, jak już sobie będziesz wachlował deckiem i grał karty "za darmo" discardujac je przez prepared to już w sumie bez różnicy czym będziesz zadawać obrażenia. A accelerant wcale nie jest taki konieczny, ani nawet tak dobry jak się może wydawać - podstawa to dobry discard kit.
Opublikowano 28 marca28 mar Godzinę temu, Observer napisał(a):Karty ze sly i ulepszony prepared i acrobatics to podstawa, jak już sobie będziesz wachlował deckiem i grał karty "za darmo" discardujac je przez prepared to już w sumie bez różnicy czym będziesz zadawać obrażenia. A accelerant wcale nie jest taki konieczny, ani nawet tak dobry jak się może wydawać - podstawa to dobry discard kit.No ja gram pod posion całkowicie, w sensie discard/sly używam tylko jak akurat się trafi, w ogóle nie budowałem pod to, więc bez Acceleranta nie widzę opcji tym buildem, chyba, że wszystko inne się idealnie ułoży, bo A8 zrobiłem bez. Ale chyba sobie teraz popróbuje pod sly coś pograć.
Opublikowano 29 marca29 mar Poszło A9, znowu poison i to bez Accelerant, nie doceniałem wcześniej Outbreak i Envenoma, do tego Noxious Flames i jest mega bicie, znowu Doormaker padł, po paru turach naładowane 90 poisona. Jakkby do tego wpadł Accelerant to ani jednej karty sly nie miałem discard tylko jedną, tego podstawowego Survivora, chyba gram anty Silent, ale idzie
Opublikowano 29 marca29 mar Dobra, jedyna szansa pod poisona na zrobienie A10 to jak nie będzie Eksperymentu, to jest taka kontra na poison, że nie mam pytań, nie dość, że 3 fazy, i za każdym razem trzeba poison od nowa budować, dwa, że mega mocno bije cały czas, trzy, ostatnia faza ma tury nieśmiertelności. Przed chwilą już sobie klikam koniec tury zadowolony, bo poison na 3. fazie Eksperymentu naładowany, że zginie na początku swojej tury, a tu faza nieśmiertelności...i narka. Ale i tak już tylko na 16 hp byłem, nie miałem nic do odradzania, więc z Królową w drugiej walce i tak by pewnie ciężko było, chociaż pod posion było to do zrobienia jakby dobrze karty siadły, bo ona pod poison jest najłatwiejsza. Ja pierdole, ile zależności, nie dość, że build ci musi siąść, dwa mapa/artefakty/walki po drodze, to jeszcze bossy na koniec. MASAKRA
Opublikowano 30 marca30 mar Autor Ja właśnie rozpykałem Eksperyment na A10 jako Necrobinder Zeszło mi z 15 runów łącznie na A9 i 10, za każdym razem padałem w trzecim akcie albo pod koniec drugiej więc zeszło mi też pół dnia i pół nocy. Został mi Regent.
Opublikowano 30 marca30 mar Autor W dniu 29.03.2026 o 13:50, tjery napisał(a):Poszło A9, znowu poison i to bez Accelerant, nie doceniałem wcześniej Outbreak i Envenoma, do tego Noxious Flames i jest mega bicie, znowu Doormaker padł, po paru turach naładowane 90 poisona. Jakkby do tego wpadł Accelerant to ani jednej karty sly nie miałem discard tylko jedną, tego podstawowego Survivora, chyba gram anty Silent, ale idzie Ten nowy Doormaker to jest niezły bat na ten mój styl gry Silent. Właśnie sobie włączyłem A10 na próbę i wszystko szło gładko aż do niego dotarłem - a tu w jednej rundzie debuff co nie pozwala dociągać karty i w drugiej inny który zjada zagrane karty Dosłownie są dwie tury wyjęte w których deck pod draw nie działa. Jakby go specjalnie tak dobuffowali żeby ujebać Silent.Trzeba znaleźć inny sposób... A miałem sobie zrobić przerwę od tej gry Edytowane 30 marca30 mar przez Observer
Opublikowano 30 marca30 mar 1 godzinę temu, Observer napisał(a):Ten nowy Doormaker to jest niezły bat na ten mój styl gry Silent. Właśnie sobie włączyłem A10 na próbę i wszystko szło gładko aż do niego dotarłem - a tu w jednej rundzie debuff co nie pozwala dociągać karty i w drugiej inny który zjada zagrane karty Dosłownie są dwie tury wyjęte w których deck pod draw nie działa. Jakby go specjalnie tak dobuffowali żeby ujebać Silent.Trzeba znaleźć inny sposób... A miałem sobie zrobić przerwę od tej gry Ja próbowałem trochę pod Sly i draw, trochę pod shivy, fajne patenty można robić, te shivy mi się mega spodobały, ale to potrzebuję więcej runów, żeby wyczaić co jak i z czym. Ale discard/sly/draw coś cały czas mi nie leży, to samo było z Ironem pod draw infinite, no coś tego nie czaję cały czas, nie mogę zrobić tak, żeby to jakoś mega działało w porównaniu do innych buildów, może nie mój styl gry Ale prawda taka, że trzeba poświęcić więcej runów, szczególnie jak zaczynam próbować jak działa build na A10. Już coraz lepiej na tym A10, mix biernego poisona z Outbreak i mocnych ataków (co Silent ma za setup na start rundy to nie mam pytań, 2x ulepszony Assasinate i 2x Backstab i za 0 prawie każdy leży w pierwszej rundzie). Przed chwilą pierwszy raz walnąłem pierwszego bossa (królową), ale oczywiście drugi eksperyment i po huju, bo to też kontruje, bo co z tego, że mam mega wjazd w pierwszej rundzie i pierwsza faza leży po chwili, jak tu kolejne zaraz, a już wystrzelany ze startowego bangu, bo Assasinate i Backstab mają Exaust. Jak mnie on wkurwia i każdy raz co dochodzę do bossów zawsze ten hujek jest. Ale już coraz lepiej, już zaczynam wszystko czaić jak Ironem, mixy buildów itd., coraz częściej do bossów dochodzę.
Opublikowano 30 marca30 mar Autor Dojebałem chama w końcu:Drugi był eksperyment:Jedyne źródło poison to był u mnie envenom+, ale przez flikflaka i inne karty atakowe ze Sly tyle im się tego nazbierało. Tu cały deck:Przyznam że dowlokłem się ledwo do trzeciego aktu, ale jak potem wpadła karta Afterimage i Apotheosis od Ancienta to cały deck nabrał wiatru w żagle. Nawet potiona na dodatkowy blok nie użyłem jak widać. Dobra starczy tej gry na jakiś czas, znowu miałem sobie raz zagrać i zleciał cały dzień.
Opublikowano 31 marca31 mar Ja za to jednak odpuszczam ten poison i spróbuję w końcu ogarnąć discard/sly, bo dosłownie przez skazanie na trafienie dobrych kart pod to i to dosyć szybko dosłownie jeden na 10 runów siądzie, a reszta to często wpierdol 1/2 akt. Ironem grałem różnie i praktycznie zawsze dochodziłem 3 akt/bossy, a tu klepie cały czas to samo, zero felxibility i za częsty wpieprz. Jest opcja, że przy sprzyjających wiatrach poison siądzie na tym A10, ale odpuszczam na razie. Próbujemy w końcu ogarnąć to do czego Silent jest stworzona
Opublikowano 1 kwietnia1 kwi No strzeli mnie, taki miałem build - poison + mega blok i wpadł do tego Body Slam od Clada (jednak nie mogę odpuścić tego poisona ), no i oczywiście Eksperyment jako drugi boss. Doormaker był pierwszy, miałem 80 max hp, straciłem z nim niecałe 10, no ale niestety nie miałem nic do odradzania na Eksperyment i padłem na 3. fazie, akurat hujnia karty wpadły na pierwszą turę jego nieśmiertelności, tyle mega bloku w talii, a tu klątwa (Greed), strike i podstawowe 2 defensy, a w talii miałem tylko jednego strike i 3 defensy...No ale nic, widzę, że da radę, więc jest nadzieja i znowu oczywiście Accelerant nie wpadł, z Accelerantem myślę, że by się udało, bo bym o wiele mniej HP na dwóch pierwszych fazach stracił. Edytowane 1 kwietnia1 kwi przez tjery
Opublikowano 1 kwietnia1 kwi Heh, padł Doormaker, królowa została na 19hp. Znowu bez Accelerant, czemu ta gra nie chce mi dać Accelerant. Jeszcze miałem to na dodatkową kartę power w nagrodach po walce i znowu nic.
Opublikowano 1 kwietnia1 kwi Autor Skupianie się na szansie dostania jednej karty może prowadzić do frustracji Tak samo miałem w jedynce jak Silent była moim pierwszym main i wszystko stawiałem na to że trafie Catalyst, kartę która mogła potroic poison więc była niezłym boss killerem. Z czasem jednak człowiek się uczy że najlepiej budować strategie na tym co gra daje bez liczenia że akurat coś wpadnie... zwłaszcza na A10, na A1 to sobie można grać jak się chcę bo gra dużo wybacza. Edytowane 1 kwietnia1 kwi przez Observer
Opublikowano 1 kwietnia1 kwi 2 godziny temu, Observer napisał(a):Skupianie się na szansie dostania jednej karty może prowadzić do frustracji Tak samo miałem w jedynce jak Silent była moim pierwszym main i wszystko stawiałem na to że trafie Catalyst, kartę która mogła potroic poison więc była niezłym boss killerem. Z czasem jednak człowiek się uczy że najlepiej budować strategie na tym co gra daje bez liczenia że akurat coś wpadnie... zwłaszcza na A10, na A1 to sobie można grać jak się chcę bo gra dużo wybacza.No teraz jak to po narzekaniu miałem 2 Accelerant, bo miałem relic na skopiowanie jednej karty, ale za to deck chujnia i prawie zero bloku, no i znowu, królowa poszła i ostatni turn brakło mi jednego poisona, żeby docisnąć, znowu jakieś zajebane podstawowe weszły, mimo, że prawie wszystko wyjebane i znowu zajebana jedna tura, i znowu 19 HP u Doormakera, zajebie mnie ta gra, jak Boga kocham.
Opublikowano 5 kwietnia5 kwi Autor Nażarłem się przy świątecznym stole, siadłem do gierki i poszedł komplecik Regentem. Teraz można zacząć grać dla relaksu Po zrobieniu wszystkich mój ranking ulubionych postaci na ten moment:SilentDefectIroncladNecrobinderRegentSilent z Defectem pewnie będzie się zmieniać, tak jak w jedynce. Wspaniała gra, która będzie jeszcze lepsza..
Opublikowano 10 kwietnia10 kwi Ja nawet nic nie pisałem, bo jak zrobiłem A9 koło 50 podejścia, tak od tamtej pory A10 ni hu hu, a już podejść od hujaaa. No nie mogę odpuścić tego poisona, zrobiłem sobie build, śmiga pięknie i chce nim zrobić A10, ale Eksperyment mnie do kurwicy doprowadzi, już z 10 razy zginąłem na drugim bossie, którym był on, a jeszcze więcej razy na pierwszym, którym też był on. No dosyć regularnie dochodzę do bossów, ale ten kutafonix jest po prostu masakratorem dla mojego buildu, ale ciul tam, nie odpuszczam. Raz jedyny miałem królową i doormakera, królowa padła prawie bez straty HP, życia miałem ponad 100, mówię, jest, w końcu to mam, no i oczywiście na doormakerze dosłownie na każdą fazę począwszy od pierwszej miałem najgorszy możliwy draw kart i przegrałem. Ale poison w końcu będzie WIELKI, nadejdzie taki dzień, w którym A10 pęknie.
Opublikowano 10 kwietnia10 kwi @Observer zagraj na A10 pod poison i powiedz mi czy ja jestem jebnięty, czy to jest nie do ogarnięcia, w sensie kilka razy byłem o włos, ale ogólnie, czy jak Ty jak bardziej ogarniasz grę to pykniesz to w kilka prób, czy tak jak ja, nie dasz rady kilkadziesiąt, no kurwa, tyle razy tak blisko, paręnaście hp w ostatniej turze drugiemu bossowi, ale cały czas nie wchodzi. Ja pykam na becie cały czas. Najlepsze jest to, że większość razy byłem najbliżej bez Accelerant'a, jakbym go wtedy miał to z miejsca nara, no ale nie było. Edytowane 10 kwietnia10 kwi przez tjery
Opublikowano 11 kwietnia11 kwi @Observer dobra, ZROBIŁEM TO! bez Accelerant, bez Bubble Bubble, poszło i to z Eksperymentem jako pierwszym, drugi Doormaker. W końcu miałem to czego mi zawsze brakowało, potężny blok - od drugiego starożytnego tego glutka co podwaja blok co 2 tury + Footwork + od 3 starożytnego, że w każdej turze zaczynam z 7 bloku, Dash i Leg Sweep robiły kosmiczną robotę, a poison z 3x Snakebait i 2x Noxious Flames. No i pomogło w huj HP, bo miałem wzrost na każdym ognisku o 5 HP, więc na każdym się leczyłem, nawet jak miałem full HP i do tego doszły jeszcze 3 owoce, to miałem koło 150 hapsów.Masakra, myślałem, że pod posion nigdy tego nie zrobię. Ale w międzyczasie tez sobie popróbowałem shivy, zajebiste są te buildy, jak już ogarnę resztę postaci to wrócę do Silent, żeby pod shivy A10 zrobić.No i ja jestem chyba jakiś inny, totalnie mi nie leży granie pod draw/sly, niby najłatwiejsze dla Silent, ale jakoś to nie to dla mnie. Ale też wrócę, żeby to ogarnąć. Edytowane 11 kwietnia11 kwi przez tjery
Opublikowano 12 kwietnia12 kwi Heh, Regentem jestem na A3, przed chwilą miałem run z Particle Wall+ z Retain i Innate, masakra, pierwszy nieśmiertelny build jaki miałem w tej grze. Dodatkowo wpadł Sovereign Throne, że za każdą zagraną kartę dostaje jedną gwiazdkę, do tego Child of Stars+, że dostajesz 3 bloku za każdą wydaną gwiazdkę i Black Hole+, że za zdobywanie i wydawanie gwiazdek zadajesz obrażenia. Stakujesz co turę gwiazdki i z Particle Wall z Retain jesteś dosłownie nieśmiertelny, 24 bloku jednym kliknięciem za dwie gwiazdki, z których zaraz wraca jedna, po chwili jesteś na koło 20 gwiazdkach i nietykalność. Bez wątpienia najmocniejszy i najbardziej przegięty build jaki miałem w tej grze, zupełnie niezależny od RNG, card draw, przeciwników czy bossa, dosłownie cały trzeci akt nie straciłem jednego HP włącznie z Doormakerem. Miazga, takim czymś A10 z palcem w tyłku, zresztą nie tylko A10, wszystko co się da by mogło być po kolei i i tak jesteś nietykalny.Póki co na pierwszych Ascension Regent wydaje mi się najmocniejszy ze wszystkich (tzn. mocniejszy od Clada i Silent), ale wiadomo, A9/10 zweryfikuje. Chociaż do A10 Silent na poison też zamiatała. Edytowane 12 kwietnia12 kwi przez tjery
Opublikowano 12 kwietnia12 kwi Autor Graty za tenA10 Silent 1 godzinę temu, tjery napisał(a):Heh, Regentem jestem na A3, przed chwilą miałem run z Particle Wall+ z Retain i Innate, masakra, pierwszy nieśmiertelny build jaki miałem w tej grze. Dodatkowo wpadł Sovereign Throne, że za każdą zagraną kartę dostaje jedną gwiazdkę, do tego Child of Stars+, że dostajesz 3 bloku za każdą wydaną gwiazdkę i Black Hole+, że za zdobywanie i wydawanie gwiazdek zadajesz obrażenia. Stakujesz co turę gwiazdki i z Particle Wall z Retain jesteś dosłownie nieśmiertelny, 24 bloku jednym kliknięciem za dwie gwiazdki, z których zaraz wraca jedna, po chwili jesteś na koło 20 gwiazdkach i nietykalność. Bez wątpienia najmocniejszy i najbardziej przegięty build jaki miałem w tej grze, zupełnie niezależny od RNG, card draw, przeciwników czy bossa, dosłownie cały trzeci akt nie straciłem jednego HP włącznie z Doormakerem.Nieźle, ja do A10 zrobilem i ani razu nie miałem aż tak przegiętego builda - ale potwierdzam że Sovereign Throne to świetna sprawa, za każdym razem jak to dostawałem to wygrywałem.Edit. to jest jednak Sealed Throne, nie Sovereign. Edytowane 12 kwietnia12 kwi przez Observer
Opublikowano 12 kwietnia12 kwi 40 minut temu, Observer napisał(a):Graty za tenA10 Silent Nieźle, ja do A10 zrobilem i ani razu nie miałem aż tak przegiętego builda - ale potwierdzam że Sovereign Throne to świetna sprawa, za każdym razem jak to dostawałem to wygrywałem.Edit. to jest jednak Sealed Throne, nie Sovereign.Najlepsze było to, że Doormakera dla zabawy na końcu zabiłem spamując Particle Wall + Black Hole, bo miałem z 40 gwiazdek niesamowita jest ta gra, raz wszystko na styk, na 1hp, raz miażdżysz, raz jesteś zamiatany. Przed chwilą padłem na królowej, a myślałem, że mam mocny build, za lajtowo podszedłem mając w pamięci poprzedni run, który wygrał się sam. W ogóle ile tu jest możliwości, jeszcze poprzedni miałem event na karty i wziąłem Clada Body Slam + Unmoveable, do tego Corrupted na Body Slam i pozamiatane było blokiem. Jeszcze raz to napiszę, ta gra to zupełnie inny poziom jeżeli chodzi o replayability, napierdalam w to cały czas jak tylko mogę, mam najebane 300h i zero znudzenia, a raczej w drugą stronę, im dalej tym bardziej przyciąga, no dosłownie co oni tu skleili pod względem grywalności to żadna inna gra, w którą grałem nawet nie jest blisko, ewenement totalny. Słynne powiedzenie z Civki "just one more turn" jest niczym przy "one more run" tutaj. Jak sobie patrzę na reddicie co tam ludzie kleją, jakie kosmiczne rzeczy, dosłownie wydaje się, że tu jest nieskończoność możliwości, jedna karta, jeden relikt, jeden Enchantment i zupełnie inny run.Jedna z gier życia na bank.
Opublikowano 12 kwietnia12 kwi 1 godzinę temu, Observer napisał(a):Edit. to jest jednak Sealed Throne, nie Sovereign.A jo, z wrażenia pomyliłem nazwy ale ten Sturdust to jest przegięta karta, nastakowałem gwiazdek 39, miałem potkę na 5 siły w tej turze, i poszło 39x12 w Doormakera, czytałem, że ludzie narzekali na Regenta, że niby słaby, nie wiem jak oni nim grają, póki co przegięty totalnie. Jak sobie przypomnę Clada, ile nim trzeba się postarać, żeby coś dobrego skleić to bez porównania.
Opublikowano 12 kwietnia12 kwi Autor 43 minuty temu, tjery napisał(a):Jeszcze raz to napiszę, ta gra to zupełnie inny poziom jeżeli chodzi o replayability, napierdalam w to cały czas jak tylko mogę, mam najebane 300h i zero znudzenia, a raczej w drugą stronę, im dalej tym bardziej przyciąga, no dosłownie co oni tu skleili pod względem grywalności to żadna inna gra, w którą grałem nawet nie jest blisko, ewenement totalny. Słynne powiedzenie z Civki "just one more turn" jest niczym przy "one more run" tutaj. Jak sobie patrzę na reddicie co tam ludzie kleją, jakie kosmiczne rzeczy, dosłownie wydaje się, że tu jest nieskończoność możliwości, jedna karta, jeden relikt, jeden Enchantment i zupełnie inny run.Jedna z gier życia na bank.Ja po zagraniu tysięcy godzin w jedynkę uważam że to najlepsza gra w historii - przynajmniej pod względem systemu, bo trudno to porównać z jakąś grą fabularną. Ale jak kiedyś w magazynach przyznawano punkty za "miodność" - to w tym parametrze uznaje Slay The Spire za najlepszą grę jaka powstała. I dwójkę zaraz za nią, a może wskoczy na pierwsze jak wszystko zbalansują. Pamiętam jak się o niej dowiedziałem przez przypadek, słuchałem jakiegoś randomowego podcastu w pracy w tle, chyba Stary Gracz i jeden z gości się nią zachwycał i powiedział że nie miał takiej zajawki od czasów Heroes III - no i tym mnie przekonał, bo też się w hirołsów zagrywałem i od dawna mi brakowało. I może gry są w dużej mierze inne, to drapią mnie w to samo miejsce. A że Slay The Spire jeden było w gamepassie to spróbowałem i tak mi zostało, przez kilka lat praktycznie partyjka dziennie. Jedna z tych gier w które trzeba się zmuszać żeby NIE grać, bo trzeba jeszcze inne rzeczy ogarniać w życiu. Absolutna topka jeśli chodzi o gierkową kokaine.
Opublikowano 12 kwietnia12 kwi 12 minut temu, Observer napisał(a):Ja po zagraniu tysięcy godzin w jedynkę uważam że to najlepsza gra w historii - przynajmniej pod względem systemu, bo trudno to porównać z jakąś grą fabularną. Ale jak kiedyś w magazynach przyznawano punkty za "miodność" - to w tym parametrze uznaje Slay The Spire za najlepszą grę jaka powstała. I dwójkę zaraz za nią, a może wskoczy na pierwsze jak wszystko zbalansują.Pamiętam jak się o niej dowiedziałem przez przypadek, słuchałem jakiegoś randomowego podcastu w pracy w tle, chyba Stary Gracz i jeden z gości się nią zachwycał i powiedział że nie miał takiej zajawki od czasów Heroes III - no i tym mnie przekonał, bo też się w hirołsów zagrywałem i od dawna mi brakowało. I może gry są w dużej mierze inne, to drapią mnie w to samo miejsce. A że Slay The Spire jeden było w gamepassie to spróbowałem i tak mi zostało, przez kilka lat praktycznie partyjka dziennie. Jedna z tych gier w które trzeba się zmuszać żeby NIE grać, bo trzeba jeszcze inne rzeczy ogarniać w życiu. Absolutna topka jeśli chodzi o gierkową kokaine.No bez kitu, tak jak piszesz, ciężko to porównać to gier innego typu, bo totalnie inne wrażenia jak np. z OG SH2, ale gry fabularne to przeżycie na jeden raz, drugi raz to już nie to samo, a to to jest jakaś totalnie inna liga jeżeli chodzi o grywalność. W sumie jakbym miał oceniać pod kątem tego co jest solą gier, czyli gameplay loopa i mechanik to rzeczywiście to jest najlepsza gra w historii (oczywiście z tych, w które grałem), bez dwóch zdań. Edytowane 12 kwietnia12 kwi przez tjery
Opublikowano 13 kwietnia13 kwi Autor W dniu 10.04.2026 o 23:45, tjery napisał(a):@Observer zagraj na A10 pod poison i powiedz mi czy ja jestem jebnięty, czy to jest nie do ogarnięcia, w sensie kilka razy byłem o włos, ale ogólnie, czy jak Ty jak bardziej ogarniasz grę to pykniesz to w kilka prób, czy tak jak ja, nie dasz rady kilkadziesiąt, no kurwa, tyle razy tak blisko, paręnaście hp w ostatniej turze drugiemu bossowi, ale cały czas nie wchodzi.Za 7 próbą mi siadło, ale to był oszukany poison bo znowu pod Envenom+Nie wiem dlaczego ale jakoś gra mi nie dawała kart pod poison, acceleranta i bubble ani razu nie widziałem, Bouncing Flask tylko raz. Ostatecznie po raz kolejny sprawdza się zasada że w tej grze nie ma co liczyć że coś wypadnie, to nasz styl gry musi być dostosowywany pod to co nam gra da, a nie na odwrót. Tu zaczałem run od Shivów i skończyłem tym, ze bosa ostatniego zabił poison. Edytowane 13 kwietnia13 kwi przez Observer
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.