Skocz do zawartości


Ludwes

Użytkownicy
  • Zawartość

    2642
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Ludwes w dniu 14 Grudzień 2014

Użytkownicy przyznają Ludwes punkty reputacji!

Reputacja

521 Wybraniec

O Ludwes

  • Urodziny 09.02.1998

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • PSN ID:
    LudwesPL

Ostatnie wizyty

10782 wyświetleń profilu
  1. Primera Division

    ale w jakim stylu
  2. Zakupy growe!

    Batman jeszcze
  3. God of War

    nic szczególnego
  4. własnie ukonczyłem...

    Arkham Origins - zacząłem rok temu, doszedłem do Deathstroke'a i odpuścilem, bo nie mogłem go pokonać, lol Wróciłem tydzień temu i przez dwa, trzy dni napyerdalałem, bo tak się wciągnalem, aż w końcu skończyłem dzisiaj. Był moment, kiedy pomyślałem, że to lepsza gra od Arkham City, ale im bliżej końca, tym bardziej chciałem, żeby się skończyła. Tak jak w City najlepsze momenty ta gra ma w zamkniętych lokacjach (misja z Szalonym Kapelusznikiem to mój ulubiony fragment tej gry), a otwarty świat jest tutaj po prostu niepotrzebny. Fajnie sobie od czasu do czasu polatać, ale im dalej w grę, tym jest to coraz bardziej męczące. Szczególnie, że gra w czasie przemieszczania się z jednej strony mapy na drugą po prostu się zacina, a gdy już się wczyta, to zdarza się, że pojawia się problem z załadowaniem obiektów, co powoduje brak możliwości wystrzelenia linki, bo budynek nie wyświetlił się w takiej formie, w jakiej powinien. Momentami irytująca jest też walka. Okej, może po prostu nie umiem grać, ale ile razy zdarzało się, że nad przeciwnikiem wyświetlała się ikonka kontry, a ja to ignorowałem i po prostu uderzałem i to działało, a innym razem nie. Tak chwaleni bossowie nie wywarli na mnie żadnego wrażenia. Wkur.wiało mnie, gdy zamiast walczyć jeden na jeden, to twórcy rzucali również zwykłych, szeregowych przeciwników. Umiejętności odblokowywałem bez czytania opisu, bo gra jest prosta (ta, Deathstroke) i pokazuje ci, co masz robić, więc robiłem to, żeby na górze ekranu nie wyświetlało mi się, że wbiłem NOWY POZIOM. Aha, menusy są nieładne (te z AA dużo lepsze, bo takie jakby z komiksu, nie). 6/10
  5. Champions League

    ten jaki obsr.any na sama mysl wylosowania Dumy Katalonii
  6. Champions League

    na pewno by nie bylo; Barcelona jest uzalezniona od Messiego i kiedy ten jest wylaczony z gry to tak to wlasnie wyglada nie jest chuyowy; szacun za to, jak poukladal druzyne, bo po tym superpucharze z Realem nikt nie spodziewal sie, ze tak to bedzie wygladac, ale jednak to nie to wyniki beda, bo mimo wszystko wydaje mi sie, ze ten trener zapewnia jakas regularnosc (w koncu nie przegrali w lidze i rzadko traca punkty, choc trzeba przyznac, ze szczescia to ta druzyna ma bardzo duzo, a Barca wcale nie kontroluje meczow, tak jak to sie przedstawia), ale co to za frajda; zwyciestwa sa fajne, ale chyba wolalbym zeby czesciej przegrywali, ale grali ladniej
  7. Champions League

    kanabis, nie wiem, czy to kwestia tego, ze Suarez jest zmeczony, czy moze świadomość tego, ze jak zle by nie zagral, to i tak w nastepnym meczu wyjdzie w pierwszym składzie, ale prawda jest taka, ze pomimo tych 22 goli w lidze jego dobre mecze mozna policzyć na palcach jednej dloni po to kupili paco alcacera za 30 milionow, (no okej, nie valverde) żeby Suarez mogl odpoczywac, szczegolnie kiedy gra zle, ale nie, valverde woli grac ciagle ta sama jedenastka nie wiem, dla mnie to on podejmuje jakies dziwne decyzje; wczoraj wynik chuyowy, a ten zmiany zrobil pod koniec meczu, wiekszosc po bramce na 3:0 kupil dembele za 140 milionow, ten pokazal sie z dobrej strony w meczu z Chelsea, a on wystawia roberto, zeby powstrzymac poteznego kolarova w ogole on ciągle gra 4:4:2 co, jak mowi, gwarantuje wieksza kontrole nad meczem; ta wyniki beda, liga jest juz niemal wygrana (choc zobaczymy jak to teraz bedzie, moga zaczac tracic punkty na potege, jak dwa lata temu) i sa w finale pucharu krola; raczej nikt nie wyobraza sobie, ze go przegraja, ale to samo bylo z roma
  8. Champions League

    city to tam chuy, zgadzalem sie z bluberem, ze liverpool nie jest bez szans i guardiola nie bedzie mial latwo, ale jednak beda grać dalej ale barcelona? mimo tego, co napisal pajgi, a napisal sama prawde, to nie spodziewalem sie tego; kto sie spodziewal? mimo ze sa wyniki, to gra nie zachwyca, bardzo czesto nie da sie na to patrzec; barcelona valverde ma momenty, ale w ogolnym rozrachunku gra bardzo brzydka pilke i jeszcze te decyzje valverde, ktory od tygodni stawial na pique, mimo ze mial klopoty, a przecież mogl dac szanse minie; po to jest taka przewaga w lidze, zeby podstawowi gracze mogli odpoczac, ale nie, nawet w ostatnim mecz z leganes wystawil najmocniejszy sklad, no bez jaj zreszta, zajechal sklad; suarez w kazdym meczu w pierwszym skladzie, a przeciez wyglada dramatycznie gdzie paco? nie moge goscia zrozumiec z tym trenerem beda wyniki, ale nie bedzie ladnej gry chyba go nie chce
  9. Primera Division

    no ale czwarte miejsce to wstyd, a dwumecz z juve juz i tak przesadzony
  10. Spider-Man

    woli zagrac w tomb raidera i tyle nie twoj interes
  11. Wrzuć screena

    gdzie on tu robi cw poza cw, to nie mam pojecia jestescie przewrazliwieni
  12. Premier League

    chyba musialby dostac milion tygodniowo zreszta juz widze, jak prezez psg oddaje swoja najwieksza gwiazde
  13. Primera Division

    Tak, Paulinho od meczu z Malagą znowu przezentuje się znośnie, a w sumie to nawet dobrze. Mecz był fajny przez kilkanaście minut, później już tradycyjna pod Valverde chuynia, gdy wynik jest korzystny, a szkoda, bo potencjał jest ogromny. Świetny Rakitić.
  14. Primera Division

    Grzmot strzelił 18 goli w tym roku w lidze Szkoda, że się obudził, jak liga była już przeyebana, ale szacunek się należy.
  15. Champions League

    Barca, Bayern, Real, City W finale Barca - City, ale to bedzie mecz
×