December 16, 200817 yr eee, jak w trailerze nie ma zandej smiesznej sceny to zle wroze tej komedii ;] no chyba ze smieszne jest pytanie "czy zulem gume przed pocalowaniem tej laski" ...
December 16, 200817 yr Author no chyba ze smieszne jest pytanie "czy zulem gume przed pocalowaniem tej laski" ... Ano jest.
December 16, 200817 yr podobny pomysł jak w "kłamca kłamca" śmieszna scena - jim okleja głowę taśmą klejącą
December 16, 200817 yr amerykanom brakuje jego min, Jim nie powinien lapac sie za role bardziej ambitne jak 23. wole zeby pozostal przy glupkowatych rolach. tu sprawdza sie najlepiej. ostatnio smialem sie ogladajac w TV jak byl bogiem, ta scena w studiu gdzie bawil sie Stevem Carrelem - boskie :]
December 16, 200817 yr btw Jim Carrey gra w jakiejś lepszej komedii niż głupi i głupszy? Tylko bez ace ventura i klamca klamca bo dumb&dumber je zjada
December 16, 200817 yr Labik- Ja, Irena i Ja jest mega zayebiste. a co do Yes Man, to na pewno obejrzę, ale większego sukcesu w rozśmieszaniu nie wróżę temu filmowi, mimo że jestem dużym fanem talentu Carreya i od lat oglądam jego filmy.
December 17, 200817 yr Carrey zbudował swój sukces na graniu debili z głupimi minami, za to świat go pokochał i tego powinien się trzymać... A dawno niestety niczym w tym temacie nie zachwycił.
December 17, 200817 yr Prawda, Jim Carrey jest świetnym komikiem (nie tylko filmowym), jednak według mnie jego rola w "Wszechmogącym" jest, zdecydowanie najlepsza, jeśli chodzi o filmy komediowe. Nie zagrał tam totalnego debila, może dlatego tak mi się podoba. Ale mimo wszystko, Jim Carrey jest świetnym aktorem, nie tylko komediowym, a udowodnił to w świetnym 23, (Jego rola, szczególnie momenty Finderlinga, zmusiły mnie do zainteresowania się tematyką Noir) ale także w familijnym, (co nie oznacza że złym!), niesamowicie klimatycznym i cudownym filmie "Seria Niefortunnych Zdarzeń". Polecam. Nie sądzę, żeby Yes Man był kolejnym krokiem milowym w jego karierze... Ale mogę się jak zawsze mylić. PS. Temu aktorowi naprawdę się należy pocałunek od Hally Berry na gali w LA. Trzymam za niego kciuki, może w końcu dostanie swą wymarzoną rolę. Edited December 17, 200817 yr by Mr. Blue
December 17, 200817 yr trochę więcej luzu niebieski, bo te twoje filozoficzne posty się czyta jak karne zadania domowe z podstawówki. carreya lubię, ale bardziej z sentymentu. za małolata wszystkie jego komedie bawiły, spalanie pier,dów itd to były klasyki. ostatni film jaki z gościem widziałem to 23 i tam się nie sprawdził jak dla mnie zupełnie, gdy nie gra idioty jest nienaturalny. a co do jesmena to może obejrze, ot, żeby zobaczyć co tam u niego.
December 17, 200817 yr w "Eternal sunshine of the spotless mind" Carrey gra świetnie i wypada naturalnie, szkoda że typa zaszufladkowano "jesmen" jest na podstawie prawdziwej historii, ciekawie będzie raczej
December 17, 200817 yr Mnie bardziej interesuje ten film co z McGregorem grają dwóch gejów próbujących uciekać z więzienia i jednemu się udaje, a drugiemu nie i ma lipe za wielokrotne próby ucieczki. "I love you ktośtamktośtma".
December 18, 200817 yr Ja dla odmiany lubie go jako aktora melodramatycznego, a nie lubie jako komediowego. Zupełnie mi jego humor nie pasuje za to w Człowieku z ksiezyca i Truman Show zagrał genialnie.
December 18, 200817 yr Kocham gościa za każdy film i trafia w mój gust idealnie. Czekam jak diabli. To samo, sra.łem cegłami w filmach w których grał (W Bruce Wszechmogący, gdy kontrolował ruchy prezentera mistrz oraz wiele innych genialnych scen). Jako wielki fan, z pewnością obejrzę.
December 19, 200817 yr Lubie go tylko gdy wystepuje w komediach. Zakochany... i Numer 23 nie spodobaly mi sie gdyz to nie jego dzial. Bruce byl za(pipi)ysty (nie ogladajcie Evana Wszechmogacego). Chetnie sie wybiore do kina jesli oceny beda dobre
December 19, 200817 yr Ocenami się nie będę sugerował. Łykam każdy film z jego udziałem. Numer 23 właśnie był bardzo dobry. Łatkę ma już przyczepioną od lat ale zawsze czekałem na takiego komika który swoim żartem i stylem idealnie trafia w mój gust. Ktoś powie, że gustu nie mam. Wbijam w to bo zdanie ludzi nic nie znaczy, jedynie zawiść. Niech osiągną tyle co on. Krytykiem może być każdy anonimowiec. Edited December 19, 200817 yr by il capitano
December 19, 200817 yr Trzeba także wziąć pod uwagę, że chłop po tylu latach i filmach ma dość szuflady "debila z wykrzywionym ryjem" i próbuje większych wyzwań - stąd wycieczki w dziwne rejony jak "Eternal..." czy 23. Nie były złe, ale dla wielbicieli "starego i tradycyjnego" Carreya stanowią zbyt duży kontrast i szok. Dla mnie idealnym połączeniem starej szkoły Jima z wycieczką w inne, głębsze obszary jest "Truman Show" - taki film już mu raczej w karierze nie wyjdzie...
December 20, 200817 yr "Człowiek z księżyca" - genialny film i świetna rola Carreya. "Truman Show" - jw. "Zakochany bez pamięci" - również. Wniosek? To aktor o wielkich możliwościach i bardzo inteligentny facet. Z jakiegoś powodu lubi udawać pajaca, jak Szymon Majewski. Cóż, jego droga życiowa. Mimo wszystko liczę, że wróci do produkcji na poziomie za jakiś czas.
December 20, 200817 yr Świetnie grał w Series of unfortunate events (zapomniałem polskiej nazwy) i Cable guy. napewno obejrze Edited December 20, 200817 yr by Pikol
December 21, 200817 yr Dawno nie oglądałem już jakiegoś filmu z Carreyem w roli głównej, chętnie więc się na "jesmena" wybiorę . Rewelacji pewnie nie będzie, ale tragedii z udziałem tego aktora też sobie nie przypominam .
December 22, 200817 yr A ja chyba sobie odpuszczę. Z nadchodzących komedii nowy Machulski nęci mnie bardziej, a i drugi "Madagaskar" chętniej obczaję.
December 22, 200817 yr Madagaskar? To największe nie porozumienie w tym roku. Zawód na całej linii. Ani to ckliwe ani śmieszne. Bajeczka bez polotu. Koń Trojański - ciekaw jestem co z tego wyszło, bo już dawno nie oglądałem czegoś dobrego, polskiego. Enty raz Misia mogę oglądać ale, no właśnie - takich komedii już się nie powtórzy.
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.