Opublikowano niedziela o 18:323 dni Rozumiem, że mogę to robić ile razy chcę? Zauważyłem, gdy podłączyłem esencję z tych zwłok A, to zwiększyło mi też ilość punktów many. Więc te działania mają też wpływ na inne rzeczy?
Opublikowano poniedziałek o 00:082 dni Hmm... masz tego screena? Nie pamiętam żeby konkretnie dodawało statsy, chyba że oczywiście jest skill który dodaje MP.
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Jak widać poniżej dodało mi +30 do pz i pm. Czyli esencję mają wpływ także na statystyki dodając tak jak w tym przypadku odpowiedniego skilla. Edytowane 6 godzin temu6 godz. przez czarek250885
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. No, bo taki masz skill. Możesz przyjąć wszelkie skillle, a akurat ten jeden polega na tym, że pasywnie daje ci te statsy +30. Wprowadzono go jak widzę w wersji Vengeance. Tak że skille robią to, co mają opisane, czasem są to pasywne dodatki różnego typu, czasem skill do używania komendą w trakcie walki. Przynajmniej teraz masz ich opisy dostępne z góry wybierając hehe, kiedyś w SMT się w ciemno brało i domyślało.Tych zwłok trochę jest (ponad 10 w grze) i zazwyczaj dają bardzo mocne skille na dany etap gry. Rooted Soul jest typowym dodatkiem na początek gry - z czasem, gdy postać będzie silniejsza a dostępne skille megamocne, na pewno go ostatecznie skasujesz z postaci.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Esencje to po prostu skille i słabości / mocne strony określonych potworków, które możesz nałożyć na siebie i nie tylko.Możesz ich używać pod określonych przeciwników np. jak jakiś (boss) uderza "błyskawicą" to bierzesz jakąś esencję, co ma odporność na błyskawicę (tak, jak masz na foto powyżej)."Ukorzeniona dusza" to akurat skill pasywny, który daje takie efekty jak widać powyżej. Nie do końca dodało Ci punkty do statystyk, tylko więcej życia i many.Tak samo masz tam "Tarunda", czyli skill defensywny - obniża atak przeciwnika na 3 tury, no a "Zio" wiadomo - atakuje błyskawicą.W tej wersji akurat "save" robi się bardzo prosto w każdym miejscu. W poprzedniej, nie Vengeance, save był tylko przy checkpointach (co wprowadzało trochę presji i było przyjemniejsze moim zdaniem).
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. W sumie cieszę się, że kupiłem ją na promce. Z każdym dniem doceniam ją bardziej. Z serii grałem tylko w nocturne na ps2 i w odnowioną wersję na ps5. Widzę przez to, ogromne zmiany jakie zaszły, w tym super że mamy rodzime napisy. Akurat ta gra jest ta pokrecona, że to na duży plus, gdy posługujesz się prostym komunikatywnym angielskim. Strasznie podoba mi się ten otwarty świat, szukanie znajdziek i to jak skonstruowane są te wszystkie ruiny. Wciąż boli, że akurat tu nie ma co przyzwyczajać się do naszych demonów, są tu i teraz, by po kilku poziomach (bohatera)pożegnać ich bez żalu (ja często jednak go mam, gdyż strasznie podoba mi się ich wygląd), jednakże jeśli nie zrobimy progresu (fuzji) w pewnym momencie będą za słabe mimo wysokiego levelu. Czasem się zapomnę i nie zrobię zapisu, co nie zdążało mi się w nocturne, a to później boli jak ostatni był 40 minut wcześniej. Ogólnie mówiąc jestem zakochany w tej produkcji, chociaż tak jak w nocturne poziom normalny był wyzwaniem, tak tu czasem jestem w szoku jak jest trudno, a śmierć to z automatu game over. Nie ma taryfy ulgowej.Ps na tym etapie gry +30 do życia i magii to super bonus. Edytowane 1 godzinę temu1 godz. przez czarek250885
Opublikowano 19 minut temu19 min To że "nie ma co się przyzwyczajać" to zawsze chyba było w serii. Tak to wygląda. Pojedyczne rodzaje demona nigdy nie były jakąś postacią w grze, zawsze się je fuzjowało od pierwszej części.Chyba w Digital Devil Saga był system oparty na trwałych postaciach, taki spinoff z czasów PS2.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.