Skocz do zawartości

Storytelling


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Coś o grach RPG. Ogrywając Skyrim zacząłem myśleć o grach role playing - tych z bardziej liniową, acz lepszą narracją i tych bazujących na idei otwartego świata. TES V jest świetne i jestem zaskoczony jak udanie Bethesda poprowadziła wątki fabularne, ale nie jest to coś co można porównać do gier BioWare, które IMO oferują dużo lepszą, zlepioną fabułę, bez rozdrabniania się. Tak, wiem, że ME 2 i 3 to shootery TPP z naleciałościami RPG i w ogóle zero kustomizacji postaci i miliardów punkcików. Myślę, że siła dobrej historii leży w znakomicie wykreowanych bohaterach i pasjonujących wątkach, w czymś oferującym wybory, ale skondensowanym. Nie wyobrażam sobie takiego zlepka przy skali Skyrim - ile trwałby deweloping? Polyphony miałoby poważnego konkurenta.

Odnośnik do komentarza

Siła serii Elder Scrolls lezy w eksploracji, czego w ME 2 nie ma w ogóle. Zawsze cos za coś...

 

 

poza tym strzelanie w ME ssie pałkę. To nie jest Fallout 3 , gdzie strzelanie było ewidentnie RPG owe (wida było , ze w tle pracują cyferki)

 

w ME 2 masz strzelaninę TPP , która w tym segmencie jest miażdżona przez Uncharted czy Gearsy.

Odnośnik do komentarza

strzelanie w Uncharted (obojętnie którym) dzieli to z ME 2....galaktyka.

 

 

Co do ME 2 (w jedynkę nie grałem...a mam na PC dwa oryginały :D ) to fabularnie też trochę zawodzi. Ostatni boss i w ogóle ostatnia rozkmina to jedno wielkie WTF.

 

Za to questy poboczne oraz wybory - miodzio. Plejada postaci też kapitalna.

Odnośnik do komentarza

Fakt, końcówka średnia, ale ogólnie gra bardzo na plus. Zobaczymy co pokaże część 3.

 

Japońskie RPG-i z tych co widziałem (dawno, nie mam pojęcia, jak wyglądają teraz) stawiają chyba na liniową narrację i oferują małą dozę swobody - brak kreacji bohatera, wyborów determinujących jego wizerunek. Mam rację?

Odnośnik do komentarza

Japońskie RPG-i z tych co widziałem (dawno, nie mam pojęcia, jak wyglądają teraz) stawiają chyba na liniową narrację i oferują małą dozę swobody - brak kreacji bohatera, wyborów determinujących jego wizerunek. Mam rację?

Niby w ostatnich latach coś tam próbują kombinować (vide Resonance of Fate, które pozwala na lekką customizację wyglądu bohaterów czy Devil Survivor z nieliniowym scenariuszem), ale to tylko takie pitu-pitu, do swobody znanej z zachodnich erpegów nie ma ich co porównywać. Zobaczymy jak wypadnie na tym polu FFXIII-2.

Edytowane przez Johnny L
Odnośnik do komentarza

Erm, nie chcem zgrywac purysty, ale po co w jRPGu kreacja bohatera? Przeciez od zawsze te gry skupialy sie na opowiedzeniu pewnej historii i bez jasno nakreslonego protagonisty by sie tego nie dalo zrobic. Jasne, fajnie gdyby w pewnych momentach gracz mial wplyw na to jak pojdzie dalej fabula, ale nie sadze zeby to okreslalo dobrego jRPGa.

 

Zreszta, przytaczanie tutaj Mass Effect 3 to troche nie halo. Przeciez juz wiadomo, ze niektore postaci i tak beda zyc, nawet jezeli zginely w ME2 i jeszcze pare takich rzeczy. Nieliniowa fabuła moja dupa.

 

To dość niesamowite, ze jedna z glownych osob debatujacych o japonskich grach jest osoba ktora z zasady ich nie lubi.

Odnośnik do komentarza

Dla mnie to gra może być nawet z Afryki byleby historia miała ciekawą i zajmującą historię, która ma ręce i nogi. Jeśli chodzi o RPG to mamy takie gry jak TES gdzie tworzymy własnego bohatera i mamy otwarty świat do zwiedzenia. Są także RPG z bohaterem już w jakiś sposób wykreowanym jak Mass Effect bądź Deus Ex HR. Japończycy często dostarczają nam gotowe postaci i historię, gdzie tylko praktycznie jesteśmy biernymi obserwatorami. W sumie wszystkie są spoko jeśli są przemyślane.

Odnośnik do komentarza

może być o plemieniu z Czadu ale NIE MOŻE być 16 latek z kryzysem tożsamośćiowym ratujący świat. Jak ma być sztampa to wolę po raz enty wcielić sie w skur.wysyna okutego w pełną płytę , machającym 15 kg ostrzem. Doprawdy, po stokroć wolę to niż japońskie emo dziecko. Jak w ogóle można die wczuc w takie postacie? przecież ro rpg czyli odgrywanie ról! lubiłem jrpg na psxie bo miałem 13 lat i jakoś latwo było mi to łyknąć bo sam byłem dzieckiem .

  • Plusik 2
Odnośnik do komentarza

Niech gra będzie nawet traktowała o pantofelkach na Marsie, a wezmą się za to ludzie z głową to spoko.

No już bez przesady. (pipi) zaprezentowane choćby nie wiem w jaki ładny sposób, zawsze pozostanie gównem. Nie każdy setting nadaje się na ciekawą i wciągającą historię.

Odnośnik do komentarza

może być o plemieniu z Czadu ale NIE MOŻE być 16 latek z kryzysem tożsamośćiowym ratujący świat. Jak ma być sztampa to wolę po raz enty wcielić sie w skur.wysyna okutego w pełną płytę , machającym 15 kg ostrzem. Doprawdy, po stokroć wolę to niż japońskie emo dziecko. Jak w ogóle można die wczuc w takie postacie? przecież ro rpg czyli odgrywanie ról! lubiłem jrpg na psxie bo miałem 13 lat i jakoś latwo było mi to łyknąć bo sam byłem dzieckiem .

 

Rozumiem, że teraz jesteś skur'wysynem chodzącym po mieście w zbroi (dresik?), machającym 15 kg ostrzem (hantlem? Nokią?). No cóż, nie każdy taki jest i łatwiej mu się wczuć w jakiegoś w miarę zwykłego człowieka.

Edytowane przez ogqozo
  • Plusik 1
Odnośnik do komentarza

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...